Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski

IP: *.centertel.pl 03.10.12, 11:01
Generalnie dużo racji ma autor felietonu i dużo pracy potrzeba, aby tę sytuację zmienić.
    • Gość: nike Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.findme.pl 03.10.12, 11:41
      Generalnie to subiektywna opinia p. Artura, do której ma prawo. A czy zmieniać miasto na bardziej miejskie - wg kryteriów p. Artura? Do mieszkania w Bielsku nikt nikogo nie zmusza. Miasto ma klimat i swój urok. Cieszę się, że w nim mieszkam, a mam porównanie bo w kliku większych polskich miastach już spędziłem ładnych kilka lat.
    • maria-bielsko Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski 03.10.12, 12:07
      A ja jestem dumna, że jestem stąd. Nie mam problemu z tożsamością. Jestem z kawałka bialskiego, jasne korzenie, mieszkam i pracuję z ludźmi z Bielska i z Polski, większość też jest dumna ze swoich korzeni i z mieszkania tutaj. Czy otwartośc ma polegać na tym, że zapominam skąd jestem? Mam o tym nie mówić, żeby kogoś nie urazić? Może wiem więcej o BB bo spędziłam tu więcej czasu, niż ktos kto mieszka krótko, bo jestem stąd, ale chętnie posłucham i dowiem się jak jest "tam".
    • Gość: kiwus Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.12, 12:47
      Życzymy Panu wszelkiej pomyślności w Bydgoszczy.

      :)
    • aliveinchains Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski 03.10.12, 13:37
      Widze sporo rozgoryczenie pana Pałygi do miasta w ktorym przyszło mu zyc i pracować przez niemal 30 lat...
      Rozumiem, że miasto nie dalo mu inspiracji ani szans na pisanie i wystawianie: Testament Teodora Sixta, Bitwa o Nargal Kehl, Tak wiele przeszlismy tak wiele przed nami, czy kontrowersyjnego (bardzo tendencyjnego) Żyda... rozumiem pomijajac pana Artura talent, że ten dorobek, ta szansa jaką dal pisarzowi Teatr Polski w BB nie przyczyniły się do awansu w Bydgoszczy?

      Pan Artur wypowiada się o Bydgoszczy w superlatywach - deprecjonuje BB - w blogu pisze o sląsko-beskidzkim Ciechocinku...nie chcę się rozpisywac o niemal 2 razy większej Bydgoszczy, bylem tam raz 6 lat temu - miasto w prownaniu z BB bardzo chaotyczne architektonicznie i urbanistycznie. Ma pan Artur rację za piękna Bydgoszcz nie jest. Chyba oberwala nieźle w trakcie wojny. Trudno. BB może do mega pięknych nie należy, ale mimo wszystko duch Malego Wiednia jesli mowa o architekturze wciąż się unosi i ma się z roku na rok coraz lepiej. Innymi słowy BB, skupiam się na architekturze i urbanistyce, lepiej się prezentuje niz Bydgoszcz.
      Ocena miejsc, gdzie się mozna spotkać, wypić piwko, pogadac, pospacerować jest bardzo subiektywna. Rozumiem, że porownałby pan Artur do BB Toruń - nie mam słow Toruń bije BB pod wieloma względami. Kultury, nauki, atrakcyjnosci centrum miasta..ale czy Bydgoszcz? Cięzko mi się wypowiadać, za mało znam Bydgoszcz, ale mniemam, że jako miasto wojewodzkie ma więcej pieniędzy na kulturę czy renowację niz BB.
      Domyslam się, że mentalność Bydgoszczan w ocenie Pana Artura jest bardziej miejska - ale czy Teatr Polski świecił kiedykolwiek pustkami, zlaszcza na przedstawieniach w oparciu o scenariusze Palygi? Czy Bielszczanie nie spotykają sie w knajpkach w centrum miasta, nie spacerują, nie rozmawiają? Fakt, faktem - miasto ma konkurencje - góry..ale czy jest tak źle? Czy aby na pewno lepiej w Bydgoszczy? Subiektywnie rzecz biorąc Bydgoszcz mnie nie powalila zyciem miejskim - może byłem za krótko, może byłem po Toruniu...

      Wracając do okreslenia śląsko beskidzki. Ok, a nie mozna dokladniej, czego sie pan Artur boi? Kolegow z RAś odpowiedzialnych za kulturę w woj sląskim? Śląsko-cieszyńsko-galicyjskim - nie lepiej? Pan Artur ostatnimi czasy bardzo skupil się na rzekomej gornosląskości miasta. Jak ognia unikal okreslenia Galicja czy nawet śląsk Cieszyński, a Podbeskidzie, chocby nie wiem jak mu tlumaczono - to był twór sztuczny, skompromitowany, niepotrzebny. Wszystko by było fajnie, gdyby nie fakt, że Pan Artur bardzo zaangazował się w idee reprezentowane przez RAŚ, zupełnie niepopularne w BB. Ok, wolny kraj. Jednak po ciekawej karierze w BB, wypadaloby się porzegnać z klasą. Pan Artur, ktorego dorobek szanuję - widziałem wszystkie jego sztuki w BB, na sam koniec dał ciała. Może chcial coś ugrać na poparciu RAŚ (wszak Gorzelik odpowiada za kulturę .. i pieniadze..w woj). Z drugiej strony pytam się czy warto było? Wyjechales Arturze z BB i życzę ci w nowym domu wszystkiego dobrego. Gratuluję nowej pracy. Mozliwe, że w BB było juz ci duszno. Rozumiem, że "Szkoła dramatopisarzy" w BB by nie wypaliła, ale czemuz nie wypaliła w wielkomiejskich Katowicach;)? Ok, trochę pojechalem ironia...




      • Gość: nalewopatrz Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: 188.123.223.* 04.10.12, 11:39
        Pałyga ma rację. W Bielsku-Białej dominuje grupa kompleksiarzy podbeskidzkich i innych pisowców na czele z tobą, który wszędzie wtrąca RAŚe, czy Niemców.
        • aliveinchains Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski 04.10.12, 13:02
          Zwolennikami Podbeskidzia sa ludzie z lewa, prawa i centrum..tu nawet nie trzeba być zwolennikiem wystarczy powiązać pewne fakty z historii itrochę tu pozyć...

          Palyga trzymał do niedawna z RAŚ i panem Chrobakiem - tak więc nie jest to mój wymysł.
    • Gość: maciek Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.cluster-h.websense.net 03.10.12, 14:26
      Ma sporo racji, co niekoniecznie nam sie musi podobac.
      Przyczyn jest pare:
      -rozmiar
      -Bydgoszcz mimo wszystko jest osrodkiem akademickim, my nie do konca. ATH powinni pchac w strone uniwerystetu znacznie szybciej niz przez lata (nawet jesli ma to byc reczne przepychanie i spelnianie kryteriow tylko dla ich spelnienia)
      -do BB nalezy przylaczyc Jaworze, Bystra, Wilkowice jesli nie Kozy (tak jak sie rozwinal ostatnio Rzeszow) i skupic sie na rozwoju tkanki miastotworczej w centrum - a nie tworzeniu centrum dla kazdej wsi obok miasta.... (co moze sie ludziom nie podobac, ale tak wlasnie dzialaja miasta, chyba ze ma sie juz te 2 miliony mieszkancow i kazda dzielnica moze miec fajne centrum...)
    • 28plk7b Pałyga o,bsrywacz 03.10.12, 14:46
      Popijesz i możesz się utopić w tych ściekowych kanałach Bydgoszczy.
    • Gość: buka Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.dynamic.chello.pl 03.10.12, 15:49
      Ćwierć stroniczki o niczym. Jeśli na blogu napiszę "Bielsko-B." to też go streścicie?
    • Gość: bb a pani Furtak to zagrało ! IP: *.play-internet.pl 03.10.12, 16:59
      Przecież ta pani słynie ze skrupulatnego wyszukiwania tekstów którymi można "opluć" to miasto !
      Kim jesteś ?
    • Gość: L Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.centertel.pl 03.10.12, 17:08
      BB to ładne i ciekawie położone ... no właśnie ... co? Formalnie to miasto, a mentalnie? Nie do końca jestem przekonany, że jego mieszkańcy uważają je za miasto pełną gębą. Argumenty? Proszę bardzo:
      a) w sferze językowej - brak pojęcia "centrum/śródmieście", którego nawet nie ma w oficjalnych dokumentach miasta (patrz podział na osiedla, gdzie jest twór pt. "Biała Miasto"); widoczne jest to w życiu codziennym: jeszcze nie spotkałem się, aby ktoś w BB mówił "jadę do centrum", tylko zawsze jest to albo "jadę do miasta" (?) albo, i tu robi się naprawdę ciekawie, "jadę do Bielska" (?);
      b) brak dużego samodzielnego ośrodka akademickiego potrafiącego się przebić ponad dominację ościennych gigantów, czyli UJ i Uś; poza tym brak ośroda z długoletnimi tradycjami kstzałącącego humanistów, a co za tym idzie bardzo ubogie zaplecze do ożywionego dyskursu intelektualnego na szerszą skalę, angażującego szersze masy. Widać to na co dzień; wystarczy posłuchać tego, o czym i jak rozmawiają zwykli ludzie na ulicy;
      c) wracając do języka - przejawy udziwnionych konstrukcji nazw obiektów miejskich, np.: "szpital pod Szyndzielnią" albo "hala pod Dębowcem" albo "kościół w Białej"; dopiero od niedawna słowo "miejski/-a/-ie" zaczyna przebijać się przez grubą warstwę nie do końca zrozumiałych nazw elementów tkanki miejskiej (pozytywny przykład to "stadion miejski"); to samo dotyczy typowo miejskiego słowa "główny/centralny" jako przeciwieństwo dzielnicowego bądź osiedlowego; to tak, jakby warszawską "Salę Kongresową" nagle zaczęto nazywać "Salą w Pałacu";

      Ogólnie - dużo się dzieje w BB: dużo miejskich inwestycji, które powinny powoli zmieniać charakter i atmosferę miasta. Mimo wszystko dłuuuuga droga przed nami. :)

      Pzdr, urodzony i wychowany w BB.
      • Gość: z Bielska Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.12, 23:16
        @L z tym UŚ'iem to nie przesadzaj! Poziom żałosny! Widać, że nie masz pojęcia jak funkcjonuje machina "edukacyjna". A co do meritum. Co ci przeszkadza, że "jadę do miasta". Mam powiedzieć, że jadę do City ? Nie ! Wiesz ilu ludzi mówi np. : Jadę po poduszkę do Józka (Jysk), albo kupiłem sobie coś w Oszołomie ( Auchan). Każda społeczność nazywa sobie miejsca i rzeczy po swojemu i tworzy dzięki temu regionalną specyfikę. Nie porównuj Warszawy i tamtych nazw bo widzę, że masz bardzo niskie mniemanie o sobie. Wstydzisz się, że jesteś z Bielska ? Zobacz jak hanysy z RAŚia walczą o wciągnięcie nas do krainy niby mlekiem i miodem płynącej - śląska ... Jestem dumny z mojego miasta i już! Każdy tu mieszkający widzi ile jest do zrobienia ... ale też tylko ślepy nie docenia tego co zostało zrobione!
        • Gość: nalewopatrz Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: 188.123.223.* 04.10.12, 11:43
          Właśnie w hanysowie tak mówią - jadę do Katowic, albo jadę do Mysłowic, mimo że mieszkają w dzielnicach tych miast. Czy to oznaka wiejskości? być może skutek jakichś zmian administracyjnych i tyle.
    • Gość: Przybysz Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.12, 17:37
      Pan Artur ma rację. Bielsko-Biała wiochą jest i basta, a ukraiński "prezydent" tę wiochę utrwala.
      • Gość: Bielszanka Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 03.10.12, 20:07
        Uważam, że osoba "Przybysz" nie powinna obrażać innych. Jeżeli jest w naszym mieście od niedawna, to nie wie jak wyglądało Bielsko i Biała dawniej i ile rzeczy zostało zrobionych za rządów obecnego Pana Prezydenta (Panie Prezydencie dziękuję za zrobione drogi, kulturę dla mniej zamożnych obywateli i sport dla młodzieży). "Przybysz" nie zna historii ziem polskich - szkoda, że nie uczestniczył we wspaniałych spotkaniach Pana Proszyka lub w prelekcjach Bielskiego Towarzystwa Historycznego (Państwo Chorążowie, Panowie Pollak i Kenig to chodzące encyklopedie na temat naszego miasta). A Pan Pałyga o ile mi wiadomo przybył do Bielska i nie udało mu się zrobić wielkiej kariery, więc pojechał szukać szczęścia dalej.
        • Gość: nalewopatrz Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: 188.123.223.* 04.10.12, 11:45
          Co do prezydenta to można mieć różne opinie. Na pewno samorządowcy dbają o to by nie być marginalizowanymi przez Katowice.
          Ale proszę.... Rajmund Pollak to prawicowy oszołom, a nie encyklopedia.
      • Gość: z Bielska Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.12, 22:58
        @przybysz. Bardziej "wydumanego" komentarza dawno nie czytałem - jesteś prościutki umysłowo koleżko ...
    • maxxximus31 Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski 03.10.12, 20:31
      Generalnie poznałem Pana Artura zanim stał się uznanym dramaturgiem unus libri. Zawsze narzekał :) Ja nie wiem czy w Bielsku tak patrzy się na pochodzenie ludzi? Jestem bielszczaninem i jestem z tego dumny. Znam wielu bielszczan napływowych i nigdy im NIKT nie zwrócił uwagi. Jednak środowisko neurastenicznych i niedowartościowanych artystów produkuje własne mity - sam pracowałem w teatrach i rozgłośniach parę ładnych lat :).

      Znam Bydzię i powiem szczerze, że Pan Artur chyba musi się dowartościować :)))
    • Gość: z Bielska-Bialej Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.12, 22:03
      Pan P. strzelil focha i tyle.
      Nie ma to jak porownywac nieporownywalne.Male BB na krancu kraju i ogromna Bydgoszcz.
      Bydgoszcz ma znacznie wiecej ludnosci niz stolica obecnego woj. czyli ,,wielkie" Katowice.W Bydgoszcy jest cala masa szkol wyzszych gdzie studiuje ok 45 tysiecy studentow !!!!Trzeba miec umiar i dostrzegac proporcje 170 tysiecznego BB do 360 tysiecznej Bydgoszczy.Inaczej mozna mowic o formie manipulacji czyli plesc farmazony.
      • Gość: bielszczanin Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.10.12, 22:15
        Mieszkam w Bielsku od urodzenia, miasto z niewykorzystanym potencjałem - chyba każdy tak uważa. Niestety uważam że Bielsko dla mnie nie jest przytulnym miastem - centrum nie jest przytulne. Nie wiem dlaczego tak jest. Cieszyn ma już bardziej przytulne centrum. Wynika to z tego że centrum jest zewsząd poprzecinane drogami i stąd ta "nieprzytulność". Poza tym place/rynki z parkującymi samochodami. Specyficzne to miasto jest.
      • aliveinchains Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski 04.10.12, 07:07
        Dokładnie, Bydgoszcz jest większa demograficznie, ale z architektonicznego czy urbanistycznego pkt widzenia wydaje się byc miastem mniejszym od BB. Naprawdę jak będziecie w przyszlym roku wybierać się nad Baltyk zajrzyjcie do Bydgoszczy. Oczywiscie nie zaglądajcie do Torunia wcześniej, jesli tego nie zrobiliscie, bo Bydgoszcz wyda wam sie jeszcze brzydsza niż jest. Artur stracił w swej flustracji wobec BB, pewien obiektywny zmysl estetyczny...ktos mówi o poprzecinaniu BB ulicami - to polecam przyjrzeć się Bydgoszczy i jej chaosowi. Bydgoszcz nie jest brzydka aż tak, są brzydsze miasta (Łódz, większość miast GOP) ale pisanie peanów na temat Bydgoszczy i deprecjonowanie BB (co z luboscia lapie katowicki dodatek GWna) jest manipulacją.

        Co do uczelnii, a nie wydaje wam się, że coś jest nie tak....duzo mówi sie że mgr czy inż w obecnej formi coraz mniej znaczy. Porobiło się szkół, ośrodków akademickich i co z tego? Kiedys, jeszcze w okolicy 2000 r, gdy do szkół wyższych szedl wyż było mniej studentów niz obecnie gdy dominuje niż demograficzney - chore. ATH - ok niech będzie, ale obok mamy Kraków i wolałbym by tu bielska młodzieżpodejmowala nauke. Z katowickich uczelnii liczy się tylko Uniwrsytet Ekonomiczny plus oddziały PGliw, UŚl to porażka - wiem od ludzi którzy tam pracują.
        • Gość: ja Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.ip.telfort.nl 04.10.12, 14:19
          co to jest PGliw? nie ma takiego tworu, jest PS
    • Gość: z Bielska Bielsko-Biała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.12, 23:06
      To moje miasto i żyję tutaj. Na pewno mamy jeszcze wiele do zrobienia. Wkurza mnie jak koleś ze zdjęcia ( autor artykułu) gryzie "rękę", która go karmiła (miasto). Jesteś hanysem ... droga wolna. Skoro "wieśniackie" Bielsko mu się nie podobało to co go tu trzymało ? kasa ? Żałosny człowiek. Na zdjęciu wygląda, jakby pił całą noc i ten sweterek hanysowski design ... Kolo, mam ochotę na zmianę miejsca zamieszkania, nie podoba mi się miasto w którym żyję to wyjeżdżam i ... tyle. Znam bardzo wielu ludzi spoza Bielska, którym nasze miasto bardzo się podoba! A opinia tego jegomościa jest tendencyjna. Po jaką cholerę nasze miasto musi być identyczne jak inne miasta ? Zadałeś sobie mądralo to pytanie ? Swoją drogą należy przyjrzeć się ludziom, którzy obejmują stanowiska w szeroko rozumianej "kulturze". Nie zatrudniajmy stronników, RAŚistów bo to tylko odbije się na naszej reputacji.
      • Gość: Wiciowiec Re: Bielsko-Biała IP: *.static.3s.pl 04.10.12, 12:10
        A ja się zastanawiam, skąd w mieszkańcach Bielska taka niechęć, wręcz nienawiść do Śląska, "hanysów", Katowic itp. Ja jestem rodowitym Siemianowiczaninem, ktorego życie (czyt. kobieta) rzuciło do Bielska. I lubię to miasto, architektonicznie z pewnością ładniejsze od Siemianowic czy Katowic. Ale z mentalnością mieszkańców mam pewien problem. Przykład - rozmawiam z osobami z Bielska, rozmowa się kręci aż dochodzi do pytania, skąd jestem. Ja się akurat swoich śląskich korzeni nie wstydzę, (mimo, że nie sięgają one jakoś strasznie głęboko, moi rodzice są "gorolami") ale w moich rozmówców w tym momencie często wstępuje demon. Pojawiają się zarzuty, że chcemy autonomii, że jak się nie podoba to do Niemiec itp. Może ktoś z Bielszczan mi odpowie - skąd to się bierze? Czym Śląsk/Ślązacy zawinili? Z góry dziękuję za rzeczowe argumenty
        Pozdrawiam
        Wiciowiec
        • aliveinchains Re: Bielsko-Biała 04.10.12, 13:00
          Po
          > jawiają się zarzuty, że chcemy autonomii, że jak się nie podoba to do Niemiec i
          > tp. Może ktoś z Bielszczan mi odpowie - skąd to się bierze? Czym Śląsk/Ślązacy
          > zawinili? Z góry dziękuję za rzeczowe argumenty
          > Pozdrawiam


          Już widzę, jak każdy bielszczanin skręca w rozmowie w strone RAŚ i autonomii, gdy uslyszy Katowice, czy siemianowice..a może sam zaczynasz udowadniać rzekoma gornosląskość miasta czy udowadniasz jak RAŚ jest wspaniały...

          Ślązacy niczym nie zawinili, PR psuje im Gorzelik i społka...
          • Gość: Wiciowiec Re: Bielsko-Biała IP: *.centertel.pl 04.10.12, 14:09
            Nie kazdy, ale zdazylo sie to juz kilka razy, zazwyczaj po tym jak mowilem, ze jestem ze Śląska. Nie gloryfikuje RAŚ, Gorzelika nie lubie. Spotkalem sie kiedys z haslem na murze :"Hanysie przyjechales-nie wyjedziesz". Cos w tym musi byc bo zostalem;) Tylko dziwi mnie podejscie, ze to co Slaskie to zle. Przeciez BB z racji swojego polozenia powinno byc tyglem kulturowym, czerpac zarowno z kultury slaskiej jak i malopolskiej czy jak kto woli galicyjskiej, ze o slasku cieszynskim nie wspomne. Pozdrawiam
            • aliveinchains Re: Bielsko-Biała 04.10.12, 14:14
              A kto powiedział, że nie czerpiemy z tygla, akurat w dyskusjach duzo ludzi podkreśla beskidzkośc-galicyjskość- cieszyńskość miasta i regionu. Ja akurat obracam się w środowisku ktore nie ma z tym problemu. Od kiedy SCI jest "hanysowem" - pojedz do Cieszyna i powiedz że są częścią GŚl - to dostaniesz - niekoniecznie kontrargument?
              RZECZ W TYM, ŻE MY DO WAS NIC NIE MAMY, CHCEMY TYLKO NEUTRALNOŚCI Z WASZEJ STRONY, A NIE POKAZYWANIE MAPEK WYDUMANEJ AUTONOMII Z PODZIALEM NA BIELSKO I BIALA, CHCEMY BYŚCIE WIEDZIELI ŻE NIE MA GRANICY NA BIALCE DLA NAS GRANICA JEST WISLA...
              • Gość: Wiciowiec Re: Bielsko-Biała IP: *.centertel.pl 04.10.12, 14:36
                OK ale dlaczego krzyczysz? Tylko strasznie generalizujesz, ja nie jestem z RAS i nie chce dzielic BB na pol( z reszta poroniony pomysl btw). Czyli niechcec do Slaska bierze sie z dziwnych pomyslow lokalnych politykow? Ja jestem zwolennikiem autonomii kazdego regionu rozumianej w ten sposob, ze wiekszosc pieniedzy z podatkow danego regionu jest na niego wydawana a nie przesylana do Warszawy. I dla mnie nie ma granicy ani na Wisle ani na Bialce. Myslalem ze ta niechec to jakies zaszlosci z PRL albo starsze. Pozdrawiam
                • aliveinchains Re: Bielsko-Biała 04.10.12, 18:51
                  widocznie GW nieźle namieszała w głowkach ludzi..stąd przekonanie GOPowców, że was nie lubimy, a my czytając Kutza, Gorzelika, Smolorza jestesmy wręcz pewni, że nas nie lubicie...warto odłożyć GWno przyjechac - pogadać, ale bez tego gornośląskiego zadęcia, misji, wyższości...bylismy, jesteśmy i będziemy inni...
                  • Gość: Wiciowiec Re: Bielsko-Biała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.12, 19:34
                    No to dzięki za rozwianie pewnych niedomówień. Zadęcia nie mam, mam za to nadzieję, że ten sztuczny dla mnie konflikt (dodatkowo rozdmuchiwany przez media) uda się jak najszybciej puścić w niepamięć. W końcu i tak mieszkamy wszyscy obok siebie, a w dzisiejszych czasach dobre sąsiedztwo to skarb...
                    Pozdrawiam
                    W.
                    • Gość: z Bielska-Bialej Re: Bielsko-Biała IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.12, 21:08
                      Od zawsze ludzie migruja z wiosek do miast i mniejszych miast do wiekszych.Tak jest w swiecie.
                      Aby zdobyc lepsze wyksztalcenie ludzie z okolicznych wiosek ucza sie w Bielsku,Cieszynie.Aby dalej sie rozwijac wybieraja Krakow,Wawe.
                      Konkurowanie z Krakowem czy niedalekim GOP to jak kopanie sie z koniem.BB jest miastem sredniej wielkosci na peryferiach kraju i nic tego nie zmieni.Zreszta dla Wawy cala reszta to peryferia i prowincja,podobnie jest w Krakowie czy Katowicach.Natomiast BB rozwija sie na ile moze.Miasto swa dawna swietnosc zawdzienczalo polozeniu na granicy cesarstwa i handlu w na dwie strony,gdzie z czasem ulokowali swoje manufaktury i zaklady wlokiennicy.Rozkwit BB to bylo wlasnie wlokiennictwo.Z czasem na przemyslowa skale. Koncem lat 80-tych XX nastapil calkowity praktycznie upadek przemyslu wlokienniczego a takze okolowlokienniczego.Praktycznie dopiero od kilku lat miasto ponownie probuje znalezc ,,swoje miejsce".Nie jest to latwe i szybkie.To proces.Natomiast mrzonki o waznym osrodku akademickim czy kulturalnym ,mozna wlozyc miedzy bajki.BB bylo miastem przemyslowcow i przez nich zbudowanym.Natomiast niedaleko jest Krakow i chocby nie wiem jaki czarodziej nie wiem co robil to BB zawsze bedzie w jego cieniu.Wystarczy to zrozumiec i robic swoje a nie wymyslac niestworzone rzeczy.
                  • Gość: Przemek Re: Bielsko-Biała IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.10.12, 00:43
                    No dokładnie, zwłaszcza Smolorz mi podnosi ciśnienie, niech no ktoś mu ukradnie auto ;)
    • Gość: Nosorozec Niech Pan Pałyga zostanie w Bygdoszczy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.12, 09:34
      Albo i w Nakle.
      Albo gdziekolwiek.
    • Gość: wieśniak Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.xdsl.centertel.pl 04.10.12, 11:05
      Pan Artur napisał tak naprawdę to, co o swoim mieście sądzi duża część Bielszczan. Nie ma co się boczyć, to miasto jest marnym cieniem tego czym było jeszcze kilkadziesiąt lat temu. (Wielko)miejski jest tu tylko ruch uliczny w centrum i spaliny. Bo niby co innego: upadający handel w centrum, albo komunikacja miejska??
      Nie podobają się porównania do Bydgoszczy ? bo za duże?? to zobaczcie jak wygląda Rzeszów, który bije nas pod każdym względem.
      mimo wszystko ma nasze miasto pewien urok i klimat a bielska "diaspora" trzyma się razem, więc myślę, że mamy wciąż pewien potencjał
    • Gość: gooral Pałyga, bielski frustrat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.12, 11:44
      i tyle.
      • Gość: jacob Re: Pałyga, bielski frustrat IP: *.acn.waw.pl 04.10.12, 12:27
        po opuszczeniu Bielska mieszkałem w różnych miastach, jednak zazwyczaj dużo większych niż BB. Bielsko wspominam z sentymentem, pamiętam świetną atmosferę miasta etc. niestety po skończeniu liceum czyli dla człowieka powyżej 19 lat Bielsko nie ma żadnej oferty. Potwierdzeniem tego są chociażby niusy z GW. Oglądam je co jakiś czas, większość to relacje pożarów, wypadków, rozbojów, burzenia kolejnej kamienicy pod rondo. Jeśli spróbujecie zlokalizować jakiekolwiek ośrodki kultury, polityki, rozwoju to wygląda to całkowicie mizernie - wszystko na poziomie 60 tys. powiatowego miasta. Jak mawia moja koleżanka "byłam kiedyś w Bielsku służbowo, po 18.00 zamknięte były wszystkie sklepy w centrum i nie jadłam kolacji";-) Zawsze lansowałem pogląd, że Bielsko powinno przystąpić do związku miast śląskich Silesii i starać się przyciągnąć jakieś duże instytucje na poziomie województwa. Niestety rozpaczanie i robienie z miasta ofiary reformy administracyjnej jest chyba wszystkim w BB obecnie na rękę. Ostatnia sprawa to kierunek rozwoju miasta, jego profilu i strategii, czegoś takiego nie zauważyłem, a jeśli występuje to w ilościach śladowych. Wg programu wojewódzkiego BB ma spełniać funkcję usługowo-turystyczną. To nie żart, 180 tys. miasto wraz z przyległymi powiatami 650 tys. osób wg wojewódzkich planistów i strategów ma żyć z turystyki ? ...650 tys. mieszkańców ma Wrocław! Miasto nie współdziała z uczelniami, bo urzędnicy boją się, że wiązać to się będzie z dużymi wydatkami. Tymczasem nauka to najszybsza droga do dobrobytu. Dlaczego miasto nie stara się przyciągnąć firm, kt. stworzyłyby w BB swoje centra usługowe, logistyczne? Czas fabryk, przemysłu metalowego, włókienniczego skończył się w 1990 roku. A jeśli chodzi o media, czy to prawda, że jedyna bielska gazeta to ... Kronika Beskidzka?
        • aliveinchains Re: Pałyga, bielski frustrat 04.10.12, 13:24
          Zapraszam raz jeszcze tę koleżankę i ciebie i może sam poswięce trochę czasu i pokaże sklepy gdzie mozna zrobic zakupy do 22.00 bez wychodzenia z centrum miasta...słyszał waść o Sferze I i II? Klimczok też nie zamykany jest za wczesniej - chyba do 20tej...zreszta w sobotę po 15ej w Wiedniu też nie zrobisz zakupów a w niedzielę wszystko pozamykane i co Wiocha na maksa warszawiaczku?

          Zawsze lansowałem pogląd, że Bielsko powinno przystąpić do związku m
          > iast śląskich Silesii i starać się przyciągnąć jakieś duże instytucje na poziom
          > ie województwa.

          Nie ma takiego związku - jest na papierze, nie jest regulowane to ustawowo. BB ani nie zostało zaproszone do GZM, ani samo tego nie chce, bo po co? Instytucje woj. to nie jest rzecz w gestii aglomeracji. Zreszta od kiedy instytucje decyduja o lepszym zyciu mieszkańcow? Urzędy może co najwyzej przyciagna miejsca pracy dla biurw...
          Tak na marginesie 2 US woj sląskiego wiesz gdzie się znajduje? W BB.

          Strategia woj to bzdura- zwłaszcza to co wypłodzili mysliciele z sejmiku w katowicach dot turystyki w BB. Na szczęście co wojewodztwo niby może zrobić? Wybacz, ale wojewodztwa maja mniej do gadania od gminy, zreszta maja inne zadania - np. komunikację. Tak więc komunikacja na linii Cieszyn-Kace została udupiona (PKS, PKP) a i do BB z Cieszyna trudniej, ale jak nie chcieli się dogadać z bielskim PKSem to ich sprawa, Skocżow się dogadal:)


          Miasto nie współdziała z uczelniami, b
          > o urzędnicy boją się, że wiązać to się będzie z dużymi wydatkami. Tymczasem nau
          > ka to najszybsza droga do dobrobytu.

          Skąd wiesz że nie współpracuje UM z uczelniami? Wiem, że wiele opracowań rozwoju robili z AGH, PK, czy SGH...chodzi ci o ATH? Pozyjemy, zobaczymy, czy aby na pewno sa nam potrzebni mgr i inż z uczelnii z takich ośrodków jak Lublin, Bydgoszcz, Rzeszow..mamy obok Kraków, nie rzucajmy się z motyka na slońce


          Dlaczego miasto nie stara się przyciągnąć
          > firm, kt. stworzyłyby w BB swoje centra usługowe, logistyczne? Czas fabryk, prz
          > emysłu metalowego, włókienniczego skończył się w 1990 roku

          Centra BPO stworzyl FIAT - ponad 1000 ludzi, Standard-coopers i Gr Żywiec..fakt, mozna więcej, ale patrz, obok leader w tej działce - Kraków, konkurencja ciężka, choć może by tamtejsze firmy mogly zrobic oddziały w BB? Miasto mogloby coś zdzialać..a Bydzia jak ma się w tym temacie? Czas przemyslu się nie skończyl - na nim bazują USA, Niemcy, czy Chiny z Japonią...rzecz w tym że przemysł to nie tylko tasma z robotnikami ale i R&D, marketing - bez przemyslu nie byloby wspomnianych firm BPO;) Bydzia jest przemyslowa...to czego nam trzeba to więcej Specjalnych Stref Ekonomicznych ale te dostały regiony specjalnej troski- GOP, Walbrzych, Legnica, Kamienna Góra, Łódz...BB ma malo SSE, za to plus tego, że to co u nas dziala płaci podatki...

          A ile gazet ma Bromberg vel Bydzia? U nas byla SB-Nova - która skupila się na krytyce Krywulta i pisania peanów na cześć Szlagora (burmistrz Żywca) - klamcy lustracyjnego...szefem SB-Nowej byl dawny SBek. Przegrali kilka procesow, m.in. z KB...spadł im popyt, sa dostępni chyba tylko w necie...




          • Gość: mieszkaniec BB Re: Pałyga, bielski frustrat IP: *.ip.telfort.nl 04.10.12, 14:35
            o co chodzi z tym Krakowem? wyglada mi to na wazeline, przeciez w KRK nawet nie wiedza gdzie jest Bielsko te wlazenie bez mydla jest poprostu zalosne, tam nawet nie mozna dojechac normalna droga, oplotkami trzeba jechac nie mowiac juz o pociagu, do Kat mamy pociagi co chwile, normalna droge itd po frewkwencji na drogach i w pociagach wyraznie widac jaki kierunek wybieraja mieszkancy, niestety jak widac jednych to razi i to bardzo
            • aliveinchains Re: Pałyga, bielski frustrat 04.10.12, 18:22
              ehmm...do Krakowa akurat jeździ więcej i częściej pojazdów typu autobus/bus niz pociągów z tym do Katowic..polecam wrócić z Holandii do BB, lub przynajmniej spojrzeć w neta...z tym co chwilę co jeździ do Katowic toś dał czadu, może dodasz, że pociąg jeździ szybko i się nie spóźnia?:) Chłopie od 2005roku na trasie Żywiec-BB-Katowice (nie licząc przewozów Tychy-Kat w ramach KS) ubyło ponad 40% pasażerów. Składy jeżdżą pojedyncze a nie jak kiedyś w h szczytu podwójne, do tego trudno je wypełnić w 100% może prócz 2uch pociągów przyśpieszonych.
              DK1 to także a może przede wszystkim ruch tranzytowy Polska-Czechy-Austria...jeździ duzo oja tak zwłaszcza TIRów. Droga do Krakowa ma znacznie większy ruch niż Szczecin - Gdańsk, a to via Baltca ma byc budowana a nie 60km głupiej BDI..by żyło sie lepiej. A stara cesarką TIRy nie mogą jeździć są kierowane na DK1 i autostradą...
              Z Krakowem to nie wazelina, ale fakt - lepiej zdobyć wykształcenie w któryms z tamtejszych uczelnii, przeżyć przygodę, oderwać się od bielskiej prowincji i wrócić, Tak też się dzieje..ja wróciłem na Podbeskidzie i paru moich znajomych z uczelnii również, wfaktem jest, że wielu, a nawet większość zostaje...nie zabijałbym sie o ATH, za pare lat pod znakiem zapytania staną uczelnie w Kielcach, Rzeszowie, Lublinie, Bydgoszczy...
            • Gość: gooral Re: Pałyga, bielski frustrat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.12, 16:46
              ta wazelina dla Katowic jest poprostu żałosna. Normalna droga do Krk ? w sytuacji znajdowania się w pseudowojewództwie 'śląskim' ?, żeby udostępnić dla BB i Żywca, czy Cieszyna alternatywny do Katowic ośrodek gospodarczy ? raczej zapomnij (mamy przykład z BDI), Katowice zrobią wszystko żeby do tego nie doszło.

              Przytoczone przez ciebie wnioski to juz czysta bzdura
          • Gość: pan_zenon Re: Pałyga, bielski frustrat IP: *.xdsl.centertel.pl 04.10.12, 15:05
            Jakie sklepy? osiedlowe dyskonty? monopolowe? Ja widzę w centrum kolejne sklepy - efemerydy, które upadają po kilku miesiącach od powstania. Puste lokale, brak kiosków. Kolejne galerie niestety nie polepszą sytuacji, ale ją pogorszą :/
            • aliveinchains Re: Pałyga, bielski frustrat 04.10.12, 18:48
              zamiast sklepow z rajtuzami - są parabanki i knajpy..kapitalizm.
          • Gość: jacob Re: Pałyga, bielski frustrat IP: *.acn.waw.pl 04.10.12, 16:41
            Sformułowanie "warszawiaczek" jest obraźliwe i b. pejoratywne, a ja nie przyjmuję zaproszeń od kogoś, kto ma kłopot z obiektywnym spojrzeniem na rzeczywistość.
            Sferę doskonale znam... w Berlinie też szukałem chleba na stacji benzynowej... , może streszczę Panu to co wcześniej napisałem - BB nie wykorzystuje swojego potencjału, zarówno jeśli chodzi o położenie geograficzne jak i potencjał ludzki. Miasto jest niezauważalne w skali kraju, null nie istnieje ... no chyba, jakieś morderstwo,pożar. Oczywiście są wyjątki, o czym wcześniej napisałem, ale jest tego za mało. Pana diagnoza sprowadza się do tego, że Kraków blisko, GOP blisko to nie mamy szans. Czyli co, bielszczanie mają uzasadnienie nic nie robić, tylko szukać winnych .. a to hanys, a to cieszyniak, a to warszawiaczki nie pozwalają ! Zapachniało homo sovieticusem ? nieprawdaż? ;-)
            Jednak mimo wszystko dzięki Pana wypowiedzi zaczynam rozumieć dlaczego BB ma takie, a nie inne miejsce w szeregu.
            W jednym się z Panem zgodzę BB to doskonałe miejsce do zamieszkania.... ale na emeryturze.

            • aliveinchains Re: Pałyga, bielski frustrat 04.10.12, 18:35
              postawiłeś człowieku zarzut - ja ci odpowiedziałem. Czas otwarcia małych sklepów nie ma nic do miejskości. Na zachodzie w weekendy cięzko zrobić zakupy - ludzie ida do knajpy, w plener, spotykają się w gronie rodziny...
              Nazywasz mnie homo-sovietusem, a sam obraz BB budujesz oglądając strony GW czy TVN...nie mówi się o nas podobnie jak o Lublinie, Rzeszowie, Bydgoszczy....Katowic nawet nie ma w niektórych pogodynkach! Mówisz o niewykorzystanym potencjale - zarzucałes brak BPO i co? Kulą w płot. Mowiłeś że to nie przemysł jest najważniejszy - a ja się ciesze, że jest w BB przemysł. Grunt to rożne branże gospodarki...Mówisz o braku współpracy z uczelniami...nie podajesz konkretów. Czy o statusie miasta i jakości życia świadczą uczelnie i urzędy? Mamy GOP i mamy Kraków blisko - wolę by nasi ludzie wykształcili się w czołowych państwowych uczelniach, niż grać w uczelnianej 2giej lidze z Bydgoszczą, Kielcami, Rzeszowem, Lublinem...
              BB mimo wszystko nie jest w czołowce bezrobocia, rynek pracy może nie jest mega rozwinięty, trudno konkurować z 4 największymi hubami w polsce typu Kr, Wro, Waw, czy 3city. Ale przepraszam, gdzie my mamy pretensję do Katowic, Cieszyna etd. Czynisz waść zarzuty i strzelasz kula w płot...uspokój się i podaj cos konkretnego a nie hasła w stylu - niewykorzystany potencjał, noc o was nie mówią w GW, czy nie ma urzędów, lub dlaczego nie połączycie się z Silesią...
            • Gość: gooral Re: Pałyga, bielski frustrat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.12, 16:55
              pełna zgoda co do niewykorzystywania szans BB, jednocześnie braku wizji i ambitnych projektów które miasto może wyznaczać. Nasz ratusz jest dość ograniczony w tych ambicjach, jeżeli je w ogóle posiada. Dążymy do roli atrakcyjnej sypialni :(
              Czy przyczyna leży wyłącznie po stronie miasta, obawiam się, że nie. Przytaczacie przykłady Wrocławia, K-c, Krk, W-wy, czy sam autor artykułu, Bydgoszczy. Abstrahując od różnic w wielkości, jest jedna zasadnicza różnica, to są ośrodki 'centralnych instytucji regionalnych' i tam następuje skupienie rozwoju sterowanego przez państwo. BB-ej te możliwości odebrano i praktycznie nie posiada ich większych niż Żywiec czy Cieszyn, bo działamy na równych prawach, powiatu.
              Czy to tłumaczy marazm i brak wizji, zapewne nie....
              • aliveinchains Re: Pałyga, bielski frustrat 08.10.12, 08:26
                i tu masz rację, widziałem niegdyś mapkę planowanego rozwoju kraju wg PO. Nacisk jest na miasta wojewodzkie, tak więc pomimo, że w r=40 km (wyłączając preussenland) mieszka wokół BB i w samym BB ok 800tys ludzi i pomimo, że wg opracowań speców z UJ i krakowskiego U. Marsz dot wplywu BB na Andrychów, Brzeszcze, Sucha, Maków - BB nie jest przez władze centralne uznane za ośrodek - koło zamachowe w rozwoju kraju. Tu nie chodzi nawet o firmy (ostatnio ściagnelismy TRW, z drugiej strony kryzys wykosił ostatnimi 2ma laty parę firm lub zredukował sporo etatów) tu mowa też o hubach komunikacyjnych (mało bezpośrednich połączeń z Wa-wą, brak z Gdańskiem, Szczecinem, Wrocławiem) o inwestycjach w kulturę (opera, filcharmonia, biblioteki - nasza Książnica to biblioteka na miarę Żywca, czy Brzeszcz ale nie 170tys miasta!) w rekraację (parki, zoo), w renowację - popatrz jak dlugo pipczymy się ze starowką (o 3Maja nie wspomnę) - centrum BB wygląda gorzej od Rzeszowa czy Lublina...
                • Gość: z Bielska-Bialej Re: Pałyga, bielski frustrat IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.12, 17:21
                  BB nie ma liczacej sie reprezentacji czy to w Katowicach,Krakowie nie wspominajac Warszawy.Interesy wiekszych osrodkow maja wieksza sile przebicia a ich opinie sa glosnej slyszalne.W tych warunkach jedynie naprawde wybitny ,,wizoner" majacy ogolne powazanie,sile przebicia i potrafiacy zjednac sobie ludzi dla poparcia swoich planow ,bylby MOZE w stanie poprawic znaczaco status miasta.Taki ktos musialby zarzadzac miastem przez co najmnej dekade.Poki co takiego kogos nie ma.Pozostaje tylko krak po kroku poprawiac to co sie da w miare mozliwosci i srodkow.Na pewno jest wiele spraw do poprawy aby mieszkancy BB i okolic byli naprawde zadowoleni z funkcjonowania miasta.
                  • Gość: gooral Re: Pałyga, bielski frustrat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.12, 19:10
                    > BB nie ma liczacej sie reprezentacji czy to w Katowicach,Krakowie nie wspomina
                    > jac Warszawy

                    bo jaką reprezentację ma mieć, skoro ordynacja wyborcza umieściła nas w jednym worku z Pszczyną, a Żywiec razem z Cieszynem. Otrzymaliśmy tym samym podwójne sekowanie, Pszczyna tworzy front z K-cami, bo dalej wizją nie sięga, a Cieszyn ma swoje interesy razem z 'bielską zadrą' w której nowoczesna historia wymazała dawniej podporządkowane Bielsko i rozwinęła samodzielne B-B.

                    Co do osoby 'wizonera'? :), to pomysł raczej nierealny i nierzeczywisty w tej skali, chyba że 'premier z BB' :). Ja widzę szansę w ew. zmianach administracyjnych, wtedy moglibyśmy wytargować inne spozycjonowanie miasta w ramach woj.małopolskiego, ew.'śląskiego' i wybrać tą opcję, która zapewni realizację 'strategii rozwoju' (tej której brakuje)
        • aliveinchains Re: Pałyga, bielski frustrat 04.10.12, 13:29
          Potwierdzeniem tego są chociażby niusy z GW. Oglądam
          > je co jakiś czas, większość to relacje pożarów, wypadków, rozbojów, burzenia ko
          > lejnej kamienicy pod rondo

          Prawda czasu, prawda ekranu..Świat weglug GW...
        • Gość: wiesniak Re: Pałyga, bielski frustrat IP: *.xdsl.centertel.pl 04.10.12, 14:47
          @jacob 100% racji.
          Od siebie dodam jeszcze, że uważam, że młodzi ludzie, zwłaszcza po studiach, naprawdę nie mają tu zbyt wielu perspektyw i dlatego wyjeżdżają... i nie mówię tu wcale o emigracji z kraju. Ten trend nie dotyczy tylko Bielska ale też miast GOPu (ale też np. Podkarpacia) i nie ma co chować głowy w piasek albo udawać, że nie ma problemu. Z mojej klasy licealnej - około 30 osób - w naszym mieście zostało raptem z pięć osób. Reszta rozjechała się po kraju, a tylko nieliczni po świecie. I podobne spostrzeżenia ma duża część moich znajomych.
          Bielsko się wyludnia i to jest fakt.
    • Gość: KK menda IP: *.30.33.184.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 04.10.12, 12:06
      śmierdzi hipsterem!
      I dobrze niech spada na drzewo prostować banany. Moim skromnym zdaniem BB to najlepsze do mieszkania miasto w Polsce, oto moje argumenty:
      - góry i wyciągi narciarskie
      - jeziora
      - jak na Polskę to super infrastruktura
      - kultura
      - niskie bezrobocie
      - bardzo dobre położenie geograficzne
      - tylko 30km do Czech! i można się spokojnie wyluzować
    • Gość: Mark Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.12, 13:41
      Bydgoszcz jest miastem dwa razy większym, do tego jest dużym ośrodkiem akademickim i stolicą województwa, dlatego porównywanie jej do BB świadczy o skrajnej ignorancji.
    • Gość: Angus Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.12, 14:57
      Pamiętam takie wydarzenie: Festiwal kompozytorów polskich, na scenie Jan A.P. Kaczmarek. Opowiada o początkach swojej kariery: " Pochodzę z małego 30-tys. miasteczka, Kalisza, takiego jak Bielsko -Biała". I pełne oburzenia głosy z widowni - Bielsko ma 200 tys mieszkańców! Jak tu się nie oburzać, facet przyjechał z jakiegoś New Jorku i nawet nie wie że trafił do 200 tys. metropolii! Bielska pycha czy kompleksy?
      A prawda jest dość skrzecząca.
      Mamy piękne położenie pod górami, ale nawet nie udało się odtworzyć narciarskiego zagospodarowania na leżącej w granicach miasta Szyndzielni. Dobrze, że choć górka na Dębowcu się rozwija.
      Mamy mit Małego Wiednia, ale piękne secesyjne kamienice powoli się rozsypują i duszą w spalinach. A gdy ktoś wspomni o ograniczeniu ruchu w centrum, to lobby kierowców krzyczy - po cho..lerę nam te poniemieckie i pożydowskie kamienice(co sprawdzić można na tym forum, w innym wątku).
      Mamy podobno niskie bezrobocie, ale w ten mit to już nikt, kto próbował szukać pracy nie uwierzy. Praktycznie dla ludzi po studiach innych niż ścisłe pracy nie , a i inżynierowie mają problem.
      Miejskie instytucje - to zabetonowane gniazda towarzystwa wzajemnej adoracji, gdzie komuś z zewnątrz dostać się nie sposób.
      Dostęp do kultury - te same festiwale od lat, bo "dobre i sprawdzone".
      Główny temat dyskusji bielszczan - kiedy wreszcie wybudują stadion. A na dodatek antagonizm między kibicami dwu drużyn, które grają na tym samym boisku.
      Komunikacja miejska - zatrzymała się w poprzedniej epoce, przez co rośnie ruch samochodowy, choć obwodnice pocięły miasto.
      Ogólnie - miasto o cechach miasteczka i wadach dużego miasta. A szkoda, mogła by to być perła w Południowej Polsce.
      • aliveinchains Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski 04.10.12, 18:44
        Praktycznie dla ludzi po studiach innych niż ścisłe pracy n
        > ie , a i inżynierowie mają problem.

        Oczywiście humaniści są poza BB za to rozchwytywani..ha ha:) Socjologia, psychologia, kulturoznawstwo - te zawody świadczą o miejskości...

        Co do rynku pracy w BB - borykamy się z ucieczką młodych ludzi. Otwarły się granice, duże korporacje, zwłaszcza te usługowe, finansowe, IT, R&D lokuja się w Kr, Wr, Waw, 3city...firmy przemyslowe sa zorientowane na eksport, a w Europie - kryzys. Budowlanka -ma się u nas nienajgorzej, ale nie dla inzynierów, gdyz dominuje u nas budownictwo jednorodzinne, gdzie trzeba ludzi do roboty (czyli Kzek i Zenek po zawodówce czy technikum), a nie zarządzania wielka budową na 1000 mieszkań...
        Jak w BB nie ma pracy - proboj dojeżdzać do Tych, Katowic, Gliwic..autogaz lub tani diesel i do przodu. Jak nie pomaga - obok Kraków -wyprowadz się, tak też bywa trudno..ale niektórzy chca się wyprowadzić. Ja zmieniałem miejsce zamieszkania 4 razy (4 rożne miasta):) Az trafiłem do BB...ile ludzi tyle zdażeń losowych.
        • Gość: Angus Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.10.12, 07:41
          No toś się uczepił jednego zdania:) Widać z resztą się zgadzasz. Dziękuję za radę, abym się wyprowadził z BB. Póki co nie mam takiej potrzeby, jakoś sobie radzę, więc nie skorzystam. Wielu jednak tak robi, wyprowadza się i szuka przyczyn, dlaczego w BB jest tak jak jest. Ale można na każdy przedstawiany tu przykład negatywny znaleźć kontragument. Tylko, jak powiedział śp. Kazimierz Górski "Jeżeli jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle".
          O miejskości czy wielkomiejskości świadczy też różnorodność rynku pracy. Jeśli ten rynek płytki i tu "trzeba ludzi do roboty (czyli Kazek i Zenek po zawodówce czy technikum)", to mamy przykład jak z Nowej Huty - wielkie osiedle ale czy wielkomiejski ośrodek?
    • Gość: ujuj bielski Urząd nie promuje wartosciowych imigrantow IP: *.dynamic.chello.pl 04.10.12, 22:58
      UM nie ustawia miasta na dobrym miejscu startowym w wyscigu miast, w ktorym nagroda jest: naplyw przedsiebiorcow/inwestorow/wysoko wykwalifikowanej sily roboczej/klasy sredniej/studentow/mlodziezy/artystow - grup budujacych atmosfere miejska.

      Wydzial Promocji UM jest jednostka calkowicie zbedna, skoro marketing miasta Bielsko-Biala nie istnieje...
    • Gość: L Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.centertel.pl 07.10.12, 15:49
      Przykład z brzegu. Wybrałem się na weekend do Wwy. Spaceruję go Krakowskim i co widzę? Wystawa stała/tymczasowa (bez znaczenia) nt. historii polskich kreskówek dla dzieci. Na dobrze wyeeksponowanym miejscu oczywiście bielskie SFR. Wszystko ciekawie, elegancko zaprezentowane. Skromnie, ale ze smakiem. Dużo fotek z epoki, info nt. rozwoju studia, itp. To samo w przypadku studia Semafor z Łodzi. Dodatkowo możliwość zakupu maskotek, dukatówm pamiątek i innych drobiazgów. Wystawa przyciągnęła tłumy. Praktycznie każdy, kto stawał przy kilku gablotach, czytał nt. studia w BB. Wiele osób nie wiedziało, że Bolek i Lolel na przykład pochodzą z bielskiego SFR. Pytam: czego na temat bielskiego studia można dowiedzieć się w samym BB w formie bardziej interaktywnej niż tylko z książek/przewodników po mieście?
    • Gość: 100%BB Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 09.10.12, 19:33
      Generalnie, za panem Pałygą nikt tutaj nie bedzie tęsknił, no i mam nadzieję, że do tej jak to nazwał miejskiej wioski już nigdy nie zaglądnie. Bardzo źle bym się poczuł gdybym znowu zobaczył tego gościa w stolicy Podbeskidzia.
      • Gość: Beskid Re: Bielsko-Biała, czyli ośrodek bardziej wiejski IP: *.play-internet.pl 10.10.12, 19:27
        Jak tak was wielu czytam, to otwiera mi się nie tylko scyzoryk w kieszeni, ale i szabla z pochwy sama wyskakuje ;)
        Nie da się wypośrodkować? Albo pianie o wspaniałości miasta i jego włodarzy albo pierdzielenie o tym jaką to miasto nie jest dziurą i że najlepiej się spakować i przenieść od razu do jakiegoś tam Rzeszowa.

        No, to jedziemy!

        >>> Wracając do okreslenia śląsko beskidzki. Ok, a nie mozna dokladniej, czego sie pan Artur boi? Kolegow z RAś odpowiedzialnych za kulturę w woj sląskim? Śląsko-cieszyńsko-galicyjskim - nie lepiej? <<<

        Nie „śląsko-beskidzki”, tylko – śląsko(cieszyńsko)-małopolski, a może po prostu beskidzki, z Podbeskidzia i wszystko!


        >>> BB to ładne i ciekawie położone ... no właśnie ... co? Formalnie to miasto, a mentalnie? Nie do końca jestem przekonany, że jego mieszkańcy uważają je za miasto pełną gębą. Argumenty? Proszę bardzo:
        a) w sferze językowej - brak pojęcia "centrum/śródmieście", którego nawet nie ma w oficjalnych dokumentach miasta (patrz podział na osiedla, gdzie jest twór pt. "Biała Miasto"); widoczne jest to w życiu codziennym: jeszcze nie spotkałem się, aby ktoś w BB mówił "jadę do centrum", tylko zawsze jest to albo "jadę do miasta" (?) albo, i tu robi się naprawdę ciekawie, "jadę do Bielska" (?);<<<

        BZDURA! Na kółkach.
        Starsi mieszkańcy peryferyjnych dzielnic rzeczywiście często mówią „jadę do miasta”, bo jeszcze w czasach ich młodości BB nie sięgało np. Kamienicy czy Mikuszowic. Młodsi zwyczajnie powtarzali za nimi, ale dzieje się to coraz rzadziej. Jest to tylko kwestia dawniejszych przyzwyczajeń, a nie żadnej wewnętrznej mentalności wiejskiej czy innego rzekomego badziewia, bo ci ludzie do mieszkania w ramach miasta skądinąd przywykli. Analogicznie dla wielu – 11listopada jest dalej Dzierżyńskiego, a 3-maja jest Lenina i wcale to nie musi dowodzić np. komunistycznych sympatii. Coraz częściej słyszę zamiast „do miasta” – „na miasto”, do centrum. Nie wiem, gdzie kolega mieszkasz, ale musi to być jakiś dziwny rejon miasta. Ja, jak wielu, używam „do centrum” i coraz częściej „w Śródmieściu” – na określenie czegoś, co niekoniecznie znajduje się w samym środku miasta (w ścisłym Centrum), ale niedaleko niego. Poza tym zresztą zaprzeczeniem sensu Twoich wypocin, kolego, jest fakt, że nazwa „Śródmieście Bielsko” czy Biała Śródmieście to oficjalne nazwy jednostek pomocniczych gminy, powołanych uchwałą RM. Wystarczy spojrzeć gdziekolwiek, choćby nawet i do daremnej Wikipedii, jako pierwszej z brzegu.

        Tak przy okazji – nie ulega dla mnie wątpliwości, że oficjalnym podziałem Bielska-B. Powinny być DZIELNICE! A nie żadne osiedla. Podobno tak jak jest, jest bardziej ekonomicznie, ale ja nie wiem na czym ten rzekomy oszczędnościowy bzdet ma polegać.


        >>> b) brak dużego samodzielnego ośrodka akademickiego potrafiącego się przebić ponad dominację ościennych gigantów, czyli UJ i Uś; poza tym brak ośroda z długoletnimi tradycjami kstzałącącego humanistów, a co za tym idzie bardzo ubogie zaplecze do ożywionego dyskursu intelektualnego na szerszą skalę, angażującego szersze masy. Widać to na co dzień; wystarczy posłuchać tego, o czym i jak rozmawiają zwykli ludzie na ulicy <<<

        Ośrodki akademickie takie jak Kraków i Śląsk zawsze będą dominować nad BB i Podbeskidziem chociażby ze względu na tradycje i demografię i nie ma sensu pisać bajek, że może być inaczej w tym 100 albo 200-leciu. Taka jest niestety specyfika naszego położenia (za blisko). Nie znaczy to, że nie należy ambitnie i odważnie rozwijać ATH (oczywiście w kierunku uniwersytetu i to uniwersytetu w pełnym tego słowa znaczeniu). Trzeba to być może jednak robić jakimiś innowacyjnymi metodami i w kierunku innowacyjności. Być może w tych dziedzinach, które jeszcze niezbyt dobrze zadomowiły się na tamtejszych uczelniach. To może dać miastu w przyszłości pozycję ośrodka co prawda niezbyt wielkiego, ale naprawdę wartościowego i znaczącego.
        Druga sprawa – akurat na ulicach Krakowa i Katowic zdecydowanie częściej niż w BB spotykałem się z poziomem i sposobem rozmów ocierającym się o wszelakie dna intelektualne i światopoglądowe. I właśnie to mnie zawsze uderzało, że i „hołoty”, a nawet „wieśniactwa” to tam akurat zupełnie nie brakuje. Wręcz przeciwnie – to w BB dostrzegałem zawsze jakiś rodzaj nieco wyższej średniej ogólnego poziomu intelektualnego społeczeństwa.


        >>> c) wracając do języka - przejawy udziwnionych konstrukcji nazw obiektów miejskich, np.: "szpital pod Szyndzielnią" albo "hala pod Dębowcem" albo "kościół w Białej"; dopiero od niedawna słowo "miejski/-a/-ie" zaczyna przebijać się przez grubą warstwę nie do końca zrozumiałych nazw elementów tkanki miejskiej (pozytywny przykład to "stadion miejski"); to samo dotyczy typowo miejskiego słowa "główny/centralny" jako przeciwieństwo dzielnicowego bądź osiedlowego; to tak, jakby warszawską "Salę Kongresową" nagle zaczęto nazywać "Salą w Pałacu"; <<<

        Akurat określenie „Hala Miejska czy „Szpital Miejski” mogłyby sugerować nie wielkomiejskość ale małomiasteczkowość. „Miejskie” to najczęściej jedyne w mieście, czyli często dla miasta raczej małego. Na szczęście mamy w BB parę stadionów, hal i szpitali w różnych dzielnicach. A przyszły stadion na Żywieckiej powinien nosić nazwę, nie stadion miejski a - STADION BESKIDZKI w Bielsku-Białej.



        >>> Pan P. strzelil focha i tyle.
        Nie ma to jak porownywac nieporownywalne. Male BB na krancu kraju i ogromna Bydgoszcz. <<<

        Tu to już otworzyła mi się nie tylko szabla, ale wszystkie tasaki z kuchni przyszły do pokoju! Co Ty bredzisz człowiecze!!! Jakie małe BB i ogromna Bydgoszcz??! Stosunek 170 tysięcy do 360 jest może dość znaczący, ale bez przesady – nie jest to różnica uniemożliwiająca dla wszelkich porównań! Ani BB nie jest Skoczowem, ani Bydzia Warszawą! To ciągle praktycznie jednak ten sam segment miast średniej wielkości i relatywnie średniego znaczenia dla kraju. Oczywiście lepiej mieć prawie 400-tysięcy mieszkańców i status wojewódzki, ale to nie oznacza, ze nasze miasto tylko 2krotnie ludniejsze i trochę mniej rozległe nie może starać się w jakiś sposób gonić infrastrukturalnie czy ekonomicznie takiej II ligi polskich miast jak Bydgosz czy inny Białystok. Porównywać zupełnie to się nie mamy co z Wawą czy Pragą... W wielu dziedzinach - z Krakowem czy Wrocławiem. Jasne że pozostajemy i pozostaniemy sporo w tyle za Poznaniem, Gdanskiem, Szczecinem. Reszta powinna być w naszym polu widzenia w tym wyścigu. Bo co? Może wg Ciebie mamy konkurować z jakimś Cieszynem czy Oświęcimiem, tak? Może Ty jesteś panem prezydentem Jackiem K., bo zdaje się że on ma podobnie małomiasteczkowy pogląd na tę sprawę. I właśnie przez takich ludzi jak Ty, pozbawionych chęci i ambicji to miasto będzie staczało się coraz bardziej w „dziurowatość”.




        >>> to wygląda to całkowicie mizernie - wszystko na poziomie 60 tys. powiatowego miasta. <<<

        Tak. Ambicja Polityki miejskiej w BB jest na poziomie (co najwyżej) Oświęcimia. Bez urazy. Najlepiej wszystko zbudować takie „powiatowe”, zrobić „powiatowe” dni BB z „powiatowymi” gwiazdkami w postaci zespołu Feel czy „Doda”, którzy mogą wystąpić i na dniach Wilamowic. Brak słów. Nie chodzi o to aby próbować stawiać Empire State Building, ale żeby zaproponować coś fajnego, unikalnego, progresywnego...
        Mało z Was na pewno wie, że np. taka Sfera wg m.in. Forbes’a jest top-projektem urbanistycznym klasy V

        · >>> czy to prawda, że jedyna bielska gazeta to ... Kronika Beskidzka?<<<
        ·
        · Kiedyś był Dziennik Bielski... I jakaś gazeta codzienna oczywiście w BB POWINNA funkcjonować.
    • skilt poplecznicy "podbeskidzia" to tzw. ptoki a nie 29.11.12, 20:56
      ludzie stąd tylko z "najazdów" lub potomkowie "najeźdźców" po 1945 (w miejsce Niemców, Żydów zjechali kresowiacy, ludzie z Warsiawy, etc), 1970 (po uruchomieniu FSM ludność BB wzrosła z ca 80 tys. w 1968 do ca 200 w 1989). A po drodze była reforma Gierka, która "uszlachciła" nas województwem rozciągającym się od Suchej do Cieszyna, bez ładu i składu. O ile grupa "po 1945" charakteryzowała się wyższym poziomem intelektualnym bo BB przemysł nie potrzebował ludzi "do produkcji" (bo byli cały czas na miejsc) to grupa "po 1970" to ludzie głównie z małych ośrodków, głownie "do produkcji". I czego się spodziewać? Miasto, które krzepło do 1970, po 1970 zostało zdemolowane nowym "najazdem". I jak się dobrze policzy, to grupa utożmiających się ze "śląskością" Bielska (w stylu przedwojennym: tolerancyjnym, kreatywnym - no bo tu "wymyślono" przecież FSM) to grupa "po 1970" wniosła tylko zwyczaje rodem ze swoich środowisk (coś jak w Nowej Hucie). Tym sposobem to co okazało się zbawieniem (FSM) to jednocześnie okazało się klęską BB: to miasto non esiste i jedyna podnieta to losy TS Podbeskidzia, budowa stadionu, etc. Wiocha, niestety, wiocha
      • Gość: BB Re: poplecznicy "podbeskidzia" to tzw. ptoki a ni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.12, 22:45
        "> iczy, to grupa utożmiających się ze "śląskością" Bielska "
        hanysowskie bagienne interpretacje wywlekaj sobie w Prusolandzie, bo jak się czyta takie bzdury to tylko płakać się chce nad Twoją głupotą i ślązakowską mizernością. Możesz co najwyżej z Kresowiakiem 'Pampałygą' iść na browara, możecie się wzajemnie pocieszyć
        • Gość: Angus Re: poplecznicy "podbeskidzia" to tzw. ptoki a ni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.12, 10:01
          prawda w oczy kole...i boli...
          • Gość: BB Re: poplecznicy "podbeskidzia" to tzw. ptoki a ni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.12, 12:21
            > prawda w oczy kole...i boli...
            bo się popłaczę ;(, jaka prawda ?, że 'wiejski' ? a do jakiego poziomu odniesienia chcesz B-B porównać ? dopóki wnioski nie będą wyciągnięte na podstawie założeń weryfikowalnych, to cały artykuł 'Pampałygi' nie jest wart 'funta kłaków'.
            A na argumenty o 'światłej śląskości' mozna reagować wyłącznie retorsyjnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja