Gość: konrad.ludwik01
IP: *.ssp.dialog.net.pl
16.02.13, 08:40
Czytając informację Pani Redator Furtak, łacno dojść można by do wniosku, że w B-B pod ochroną jest nie historyczna tkanka Miasta, nie ekologia czy piękno krajobrazu ojczystego - lecz interes developerów!
Tak było w Cygańskim Lesie, gdzie dla developerów zmieniono Plan Zagospodarowania Przestrzennego i pozwolono na wyburzenie Willi Hauptiga, tak było z tym koszmarnym potworkiem jakim jest Hala Sportowo-Widowiskowa u stóp Dębowca, tak z otoczeniem tzw. Ottowaldu czyli Ugorów na północ od 3 Lipek!
Czy na Ratuszu NIKT nie zadał sobie kardynalnego pytania: po co i dla kogo ten super-ekstensywny rozwój B-B? Bo ze 100%-ą pewnością powiedzieć można: nie dla mieszkańców Miasta, ani nawet dla budżetu Miasta: generuje on przecież kolosalne koszty inwestycji towarzyszących.