Gość: z Bielska
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.04.13, 21:17
Jestem kierowcą samochodu, nigdy nie jeździłem na motocyklu. Obserwuję na drodze prawdziwych kierowców jednośladów i mam dla nich wielki szacunek. Staram się jak tylko widzę w lusterku motocykl zjechać, ustąpić mu miejsca. Patrze z zazdrością jak kierowcy motocykli pozdrawiają się na drodze! Osobówkom to się nie zdarza! Częściej widać na drodze chamstwo i buractwo! Ostatnio jechałem przez Tychy, korek jak cholera ale są łobuzy, które nie wpuszczą nikogo z podrzędnej drogi bo jak ja stoję tyle w korku to niech koleś też sobie postoi, a jak! Ale taki mądrala "przejedzie" 10m i .... znowu stoi. Bez sensu. Zastanawiam się jak wpłynąć na ludzi, żeby nie było tyle chamstwa na drodze ? Nie chodzi o żadne kary, to nic nie da ! Myślę, że podczas szkolenia na prawo jazdy przydało by się trochę zajęć z realnego świata :)