śląskie miasta mogą od nas brać przykład!

21.06.05, 21:10
Bielski dworzec z londyńskim pomysłem




Kawiarenka na peronie bielskiego dworca PKP
Fot. Paweł Sowa/Agencja Gazeta




Magdalena Górna 20-06-2005 , ostatnia aktualizacja 20-06-2005 18:52

Dworzec PKP w Bielsku-Białej należy teraz do najprzyjemniejszych miejsc w
mieście. Nawet na peronie można wygodnie usiąść przy stoliku i wypić
angielską herbatę

Pasażerowie pociągów, wjeżdżając na stację Bielsko-Biała, zamiast paskudnych,
popisanych ścian dworca i wybitych szyb widzą piękny, zabytkowy budynek i
donice z kwitnącymi kwiatkami. Niedawno na peronie pojawił się też... ogródek
kawiarniany, w którym ludzie siedzą na wygodnych, drewnianych krzesłach.
Kawiarenka na bielskim dworcu zdumiewa nie tylko przyjezdnych, ale i
mieszkańców, którzy na co dzień wpadają tu na kawę.

- Niektórzy ludzie, przyzwyczajeni do dworcowych stołówek, pytają nas o kawę
parzoną w szklance albo o grochówkę - opowiada Agata Klęczek, pracownica
kawiarni.

Można tutaj zamówić małą, średnią czy dużą kawę, sok ze świeżo wyciskanych
owoców lub posilić się trójkątnymi kanapkami, np. z kurczakiem albo z
tuńczykiem. Są też smakowite ciasta, orzeszki i pistacje. Wszystko pakowane w
jednorazowe, poręczne pudełeczka, by można je było zabrać w podróż.

Wszyscy są zaskoczeni, że na dworcu może być tak przyjemnie. - Siedzę sobie
wygodnie, piję herbatę i widzę, co dzieje się na stacji. To świetne
rozwiązanie. Mam nadzieję, że u mnie w Tychach też kiedyś zrobią coś takiego,
bo na razie boję się tam przejść przez dworzec - mówi Andrzej Dendar.

Takie kawiarenki na dworcach są bardzo popularne w Wielkiej Brytanii. Pomysł
spodobał się trójce młodych, wykształconych Polaków, którzy pracowali w
podobnych miejscach w Londynie.

- Nie chcieliśmy znowu wyjeżdżać do pracy. Stwierdziliśmy, że u nas też warto
zainwestować i zrobić coś takiego - mówi Erland Sokół, jeden z właścicieli.

W kawiarnianym ogródku na peronie nie wolno palić i spożywać alkoholu.
    • Gość: Adek Re: śląskie miasta mogą od nas brać przykład! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.05, 22:04
      Jest pare milszych dworców na Śląsku , no owszem bez kawiarenki out -)
      • Gość: rad81 malopie- kwestia formalna: dworce należą do PKP IP: *.msk.pl / 80.51.191.* 21.06.05, 22:22
        oczywiscie ciesze sie z wyglądu dworca, bo jest to piekny budynek, tymbarsziej
        ż jeszcze jakiś czas temu straszył podobnie do innych. ALe nie moge sie nie
        odezwac w kwesti formalnej:
        dworce PKP w Polsce należą do tegoż molocha-PKP, władze samorzadowe nie mają
        prawa inwestować w "nie swoje" a wiec nie mają wpływu na ich wygląd. Wyjscia są
        dwa dla dworćów kolejowych: albo pKP będą je sukcesywnie modernizwac, albo PKP
        będa je przekazywać samorządom. Niestety ani jedno ani drugie PKP stara się nie
        realizować. Bielski dworzec to rodzynek wśród polskich dworców.
        Dopóki dworce należą do PKP dopóty samorządy nie mogą położyć nawet pędzla
        farby czy jednej "kafelki". -> Ustawa o j.s.t.
        • mcmaxim no to ja tez zareaguje 21.06.05, 22:25
          rad81, popelniasz blad. owszem, dworce naleza do pkp. ale samorzady jak najbardziej w formie prezentu:) moga wkladac w ich renowacje pieniazki, i dokladnie tak bylo z naszym Hbf -> miasto dalo pieniazki na jego renowacje, dlatego ruszyla ona wogole z miejsca.
          • Gość: rad81 Re: no to ja tez zareaguje IP: *.msk.pl / 80.51.191.* 21.06.05, 23:07
            przyznam szczerze i bez bicia że nie wiem jak wygląda sprawa gruntów/własności
            dworca a to bardzo wiele znaczy. Przyznam też że niewiem w jakiej formie i
            postaci występowały te prezenty ;) zresztą jezeli chodzi o renowacje/budynki
            zabytkowe/ to tutaj sparwa wygląda bodajże ciut inaczej ale szczegółów
            dokąldnie nie znam i musiałbym przejzec.
            generalnie jest tak że miasta nie moga inwestować w nie swoje. gdyby tak było
            to wiekszosc jak nie wszytskie polskie dowrce wyglądałyby tak jak nasz, a
            miasta nie czekając na lepszą kondycje finansową remontowałyby torowiska między
            sobą dla lepszej komunikacji. Tymbardziej ma to znaczenie ze w wiekszosci
            mniejszych stacji jest to kwestia postawienia nowych wiat.
    • mcmaxim czegos nie kumam... 21.06.05, 22:21
      czekaj jelop, bo nie rozumiem... przeciez to wlasnie slaskie miasto wnosi ten standard...?
      • Gość: dominos Re: czegos nie kumam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 09:20
        Nie wiem jak to jest dokladnie ale samorzady moga chyba uczestniczyc finansowo
        w przedsiewzieciach uzytku publicznego.Moga wkladac pieniadze w np. dworzec na
        podstawie porozumienia jedn. sam. teryt. z jedn. S.P.Ponadto PKP moga oddawac
        dworce w dzierzawe i przerucic koszty remontu na ewentualnych dzierzawcow i np.
        zwolnic ich na jakis czas z czynszu.
    • Gość: rad81 akurat pojawił sie artykuł odnosnie Goczałkowic IP: *.msk.pl / 80.51.191.* 22.06.05, 23:03
      akurat heh prawie jak na zawołanie pojawił sie artykuł odnosnie Goczałkowic
      tychy.naszemiasto.pl/wydarzenia/489408.html
Pełna wersja