Dodaj do ulubionych

byłam na badaniu przezierności karkowej :))

22.02.06, 16:43
i jestem po stokroć szczęśliwa!!
nic to, że doktor się potwornie spóźnił i strasznie wymarzłam na korytarzu
kamienicy
widziałam dokładnie moją szkucinkę! :)
bijące serduszko, cudny nosek, oczka i uszka :))
jak wierzga szłapkami, ssie kciuk i nawet jestem pewna, że się uśmiechnęła
[przynajmniej tak to wyszło na zdjęciu z badania :D
hihi
a co do wyników - wspaniałe, co też mnie uspokoiło, choć na to badanie szłam
i tak z przeświadczeniem, że kocham i nie przestanę, choćby nie wiem co :)
dziękuję za podanie mi adresu dr. Balisia :) [przepraszam, że nie dziękuję
imiennie, ale jestem taka przejęta i wparowałam prosto, by się z Wami
podzielić moim szczęsciem :D]
no i w końcu doczekałam się fotek z usg, bo wcześniejsze badania robiłam w
Wojewódzkim, a tam nie ma możliwości wydruku
:)))
Obserwuj wątek
    • e_rubi Re: byłam na badaniu przezierności karkowej :)) 22.02.06, 18:10
      Bardzo sie ciesze, ze wszystko w porzadku!!!
      no i ze jestes zadowolona z lekarza...a spoznil sie pewnie dlatego, ze cos mu
      wypadlo w szpitalu :-)

      sama ( a wlasciwie rodzaca sie Zoska) bylam raz powodem spoznienia sie doktora
      do swojego gabinetu, bo przeciez nie mogl przegapic finalu :-)
      • luciii :) 24.02.06, 19:18
        no tak, finały są najważniejsze i tu wiadomo, że szkrabki mają 100%
        pierwszeństwo :))
    • reabek Re: byłam na badaniu przezierności karkowej :)) 24.02.06, 18:48
      swietne wiadomosci,ciesze sie razem z Tobą,
      pamietam to niesamowite uczucie,gdy mozna poogladac swoja dzidzie jeszcze w
      brzuszku,tez zawsze wychodziłam szczesliwa z gainetu,ze choc na chwilke
      zobaczylam moje słoneczko,to dodawało mi skrzydeł!!!!!
      i najwazniejsze że wszystko dobrze i że jestes zadowolona z lekarza

      ciąża to taki siuper stan :)) mimo,że pod koniec strasznie juz chciałam
      urodzić,i fantastycznie trzymac jest kruszynke w ramionach,to jednak tęskni mi
      sie troszke za brzusiem i za "stanem błogosławionym" :)))

      wszystkiego najlepszego w tym pieknym okresie i ugłaskaj brzusio :))
      • luciii dziękuję, pogłaskałam :) 24.02.06, 19:17
        no szkrabka to ja już z 4 razy widziałam :D
        ale zawsze mi mało :)
        a poza tym panicznie bałam się przejścia do drugiego trymestru [pierwszą myszkę
        straciłam w 12tc, druga fikała i ma już 9 latek, teraz trzęsę się nad kolejnym
        dzidziem, ale jestem dobrej myśli]
        a pierwsze czego szukam na ekranie usg, to bijące serduszko, nawet dr. Baliś
        zwrócił na to uwagę, że tak od razu znalazłam małą życiodajną pompkę :)

        bardzo mnie to badanie uspokoiło :) i tak jak móisz, skrzydła aż do chmur się
        ma
        a co do brzuszka - fajny czas, ale ja już czekam na koniec lata, żeby szkrabka
        wycałować :) to silniejsze ode mnie [choć stale wszyscy mówimy do brzuszka i
        głaszczemy :)]
        najbardziej rozbraja mnie moja córcia, bo gdy tylko nadarza się okazja cmoka
        brzuszek i słodko kwili o swojej miłości do szkucika wewnątrz :)


        :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka