Czemu dzisiaj były pustki w CH Sarni Stok??

IP: *.c27.msk.pl 30.03.06, 18:14
Przejeżdżałem tamtędy chyba około 16 i byłem zdziwiony: parking dolny
zamknięty, a na górnym jakieś zaledwie kilkanaście (lub niewiele więcej)
samochodów!! :-o
Bombę podłożyli czy jak...?
    • jorg_z_bielitz Re: Czemu dzisiaj były pustki w CH Sarni Stok?? 30.03.06, 20:02
      Gość portalu: bielszczanin4 napisał(a):

      > Przejeżdżałem tamtędy chyba około 16 i byłem zdziwiony: parking dolny
      > zamknięty, a na górnym jakieś zaledwie kilkanaście (lub niewiele więcej)
      > samochodów!! :-o
      > Bombę podłożyli czy jak...?



      Może rozeszła się już w przejaskrawionej formie informacja, że przyczyną
      zimowego pękania płytek nie był mróz a prawdopodobne osiadanie konstrukcji
      budynku (został w końcu zbudowany na terenach podmokłych nieużytków)
      • jorg_z_bielitz Czemu dzisiaj były pustki w CH Sarni Stok??-aneks 30.03.06, 20:05
        Info na ten temat było w dzisiejszym wydaniu lokalnego brukowca.
        • Gość: Kaligula Re: Czemu dzisiaj były pustki w CH Sarni Stok??-a IP: *.bielsko.dialog.net.pl 30.03.06, 20:25
          Moze troszke wiecej informacji nam podasz??
          • jorg_z_bielitz Re: Czemu dzisiaj były pustki w CH Sarni Stok??-a 30.03.06, 20:35
            Gość portalu: Kaligula napisał(a):

            > Moze troszke wiecej informacji nam podasz??



            Niestety KB nie udostępniła linku do tego artykułu.
            (Mały skrócik):
            " po pojawieniu sie pękniecia podłogi zlecono eksperyzę budowlaną. Z ekspertyzy
            wynika, że nastąpiło nieznaczne odkształcenie elementów konstrukcyjnych,
            spowodowane osiadaniem budynku.
            Beda teraz prowadzone wielomiesieczne badania, czy ten proces postępuje i w
            jakim stopniu. Na tej podstawie nadzór budowalny będzie podejmował stosowne
            decyzje.
            Na etapie budowy wymieniano częściowo grunt i niby palowano teren pod
            konstrukcję, ale nie wiadomo co wody gruntowe robią pod budynkiem.

            Oficjalnie, nie ma na dzisiaj powodu do obaw o stan budynku i bezpieczeństwo
            ludzi."
            • albrecht1 Re: Czemu dzisiaj były pustki w CH Sarni Stok??-a 30.03.06, 21:08
              To ostatnie to akurat prawda, bo ludzi nie wpuszczają. A swoją droga to jakaś
              złośliwość losu. Po drugiej stronie drogi stoi 20 lat szkieletor i żadna cholera
              nie jest w stanie go skruszyć. A tu proszę, wody gruntowe zaledwie kilka lat po
              uruchomieniu "wypłukują" podstawę centrum handlowego.
              • Gość: Radek Re: Czemu dzisiaj były pustki w CH Sarni Stok??-a IP: 82.160.40.* 30.03.06, 22:03

                > To ostatnie to akurat prawda, bo ludzi nie wpuszczają. A swoją droga to jakaś
                > złośliwość losu. Po drugiej stronie drogi stoi 20 lat szkieletor i żadna choler
                > a nie jest w stanie go skruszyć.

                Wiedziałem że warto wierzyć w ten budynek ... nie dla zniszczenia szkieletora .
                Niech następne pokolenia widzą co to dobra PRL owska konstrukcja . A nie jakieś
                marne blaszaki z domieszką betonu zwane hipermarkety .

                Radek

                • Gość: bis Re: Czemu dzisiaj były pustki w CH Sarni Stok??-a IP: *.isuzu.pl 31.03.06, 14:22
                  Eeee. tam sensacji szukacie :-)
                  Ochroniażom kazano mówić, że nie ma prądu ;-) i tak mówili.
                  Wiem bo byłem.
                  • jorg_z_bielitz Re: Czemu dzisiaj były pustki w CH Sarni Stok??-a 31.03.06, 15:36
                    Gość portalu: bis napisał(a):

                    > Eeee. tam sensacji szukacie :-)
                    > Ochroniażom kazano mówić, że nie ma prądu ;-) i tak mówili.
                    > Wiem bo byłem.


                    A prąd był???? (Choćby w wersji "herbatka po góralsku"???)
                  • wikin Re: Czemu dzisiaj były pustki w CH Sarni Stok??-a 31.03.06, 15:43
                    Gość portalu: bis napisał(a):

                    > Eeee. tam sensacji szukacie :-)
                    > Ochroniażom kazano mówić, że nie ma prądu ;-) i tak mówili.
                    > Wiem bo byłem.

                    no to się akurat zgadza, kłamczuchy
                    btw. taki obiekt ma chyba jakieś awaryjne zasilanie, przecież jeden dzień bez
                    prądu to powaźne straty
Pełna wersja