Motocross na szlakach górskich

IP: *.c27.msk.pl 02.10.06, 19:21
Gdy byłem w górach, wkurzyli mnie ludzie, którzy postanowili przemierzać
szlak na motorach (czterokołowych - nie wiem, jak się nazywają). Przy okazji
narobili mnóstwo hałasu i zakłócili innym wypoczynek.

Czy to jest dozwolone?

(Chodzi o szlak na Szyndzielnię).
    • Gość: Telefonik Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.wislaNET.pl 02.10.06, 19:26
      Ja mysle ze nie jest to dozwolone. Jest wbrew wszelkim prawom. PRzeciez do lasu
      idzie sie na spracer, pooddychac swiezym powietrzem. W lesie nalezy zachowac
      spokoj, uszanowac zwierzeta ktore tam mieszkaja....Gdzie sa sluzby ktore powinny
      tego pilnowac????
      • albrecht1 Re: Motocross na szlakach górskich 02.10.06, 21:05
        Myslę, że to jest zabronione. Na dole, na samym poczatku szlaku jest wyraźny
        zakaz wjazdu wszelkich pojazdów, za wyjatkiem samochodów nadleśnictwa.
        Niestety quady i motocykle coraz bardziej rozpanoszyły się nie tylko w tym
        zakatku gór. Kiedys widziałem je w "akcji" na podejsciu na Diablak, gdzie
        przeciez jest park narodowy.
        • Gość: ddd Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.06, 22:05
          Quady, motocykle i inne silnikowce to wg mnie sprawa bezsporna. Ale myślę, że
          sprawa dojrzała do tego, by także rowerom nakazać mozliwość poruszania się
          tylko po wyznaczonych trasach, niezbiegających się ze szlakami dla pieszych.
          Ilość ich jest coraz większa i miast spokojnie wędrować po górach, coraz
          częściej trzeba wciąż się rozglądać czy nie nadciąga jakiś pragnący wrażeń
          szaleniec.
          • Gość: stanley Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.06, 19:42
            Nie przesadzał bym z tymi rowerami. One chociaż nie hałasują, choć z pewnością
            rowerzyści powini ustąpić pierwszeństwa pieszym.Pojazdy silnikowe powinny mieć
            całkowity zakaz wjazdu na szlaki.
            • albrecht1 Re: Motocross na szlakach górskich 06.10.06, 20:53
              Sęk w tym, że taki zakaz obowiązuje, lecz jak zwykle, są kłopoty z jego
              egzekwowaniem.
              • Gość: Devill Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.kolnet.com.pl 06.10.06, 22:40
                Proponuję zatem zamknąć wszystkie szlaki dla wszystkich, ponieważ zwierzęta
                mają żyć w swoim pierwotnym środowisku a nie w sąsiedztwie cuchnących potem,
                petami, perfumami i kanapkami pieszych. O motocyklach,quadach i rowerach nie
                wspomnę. Ale piesi też won lasu i gór! Proponuję zamknąć wszystkie trasy
                narciarskie i posadzić tam las. Oczywiście o jakichkolwiek wyciągach,
                schroniskach, kolejkach linowych przez logikę tematu nie wspomnę!!!
                Wszelkie plaże nad jeziorami i morzem również zamknąć dla tłustych od olejków i
                nie tylko, wrzeszczących i wiecznie topiących się wczasowiczów, którzy straszą
                ryby, foki i cholera wie co jeszcze!

                Ldzie!-nie tędy droga! Włodarze powinni pomyśleć zarówno o szlakach dla
                pieszych wędrowców, jak i o terenach dla motocyklistów i rowerów. Postępu nie
                da się zatrzymać, choćby nawet sama święta inkwizycja się odrodziła!
                A zwierzęta?- cóż,okazuje się, że zwierzęta bardzo często znacznie szybciej
                oswajają się z rozwojem cywilizacyjnym w ich otoczeniu, niż ich
                dwunożni "obrońcy"...
                • grzegorzj swieta prawda!!! 08.10.06, 00:09
                  zamknac, drog tez nie budowac!!! wogole otruc wszystkich ludzi...i spokoj:)
                  • albrecht1 Re: swieta prawda!!! 09.10.06, 19:17
                    Tak to jest kiedy odpowiada się na tekst bez jego uprzedniego zrozumienia.
                    Oprócz was dwóch panowie nikt nie postulował podobnych "rewelacji"
                    Dla przypomnienia napiszę więc, że chodzi o bezpieczeństwo na szlakach dla
                    pieszych, gdzie zgodnie z obowiazującymi zasadami mają oni bezwzględne
                    pierwszeństwo i prawo by czuć się bezpiecznie.
                    I nie o wydumaną przez was zawiśc tu chodzi, lecz jak napisałem wyżej
                    bezpieczeństwo.
                    Idąc tokiem takiego rozumowania, kierowcy samochodów mogliby mieć słuszne
                    pretensje do ludzi chodzących po chodnikach w mieście, że zamiast się grzecznie
                    usunąć z drogi mają jeszcze jakieś podłe, zawistne pretensje.
            • Gość: ddd Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.06, 10:02
              > rowerzyści powini ustąpić pierwszeństwa pieszym.

              Problem właśnie w tym, że nie ustępują, a na zjazdy wybierają często strome,
              wąskie szlaki. W tym wypadku nawet gorzej, że nie hałasują
        • Gość: Mirek Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 20:29
          albrecht1 napisał:

          > Myslę, że to jest zabronione. Na dole, na samym poczatku szlaku jest wyraźny
          > zakaz wjazdu wszelkich pojazdów, za wyjatkiem samochodów nadleśnictwa.

          Nie mam zamiaru nikogo bronić (quadów) ani na nikogo nalatywać (rowery) ale jak
          ma się to wszystko do ......... brakło mi słowa.

          Jechałem od Szczyrku na Klimczok a później dalej przez Szyndzielnie, Dębowiec.

          Nigdzie się nie śpieszę ale mijałem po drodze wielu rowerzystów których znak
          także obowiązuje. Oczywiste że kiedy jadą pod góre to nie potrafia rozwinać
          dużej szybkości. Mnie słychać ze znacznej odległości. Rowerzysta jadacy z góry
          rozwija wielką szybkość a słychac go dopiero jak jest za Twoimi plecami.

          Nikt nie ubolewa nad tym jakim zagrożeniem dla jego zdrowia i życia jest
          rowerzysta. Przestraszony możesz wskoczyć przed niego.
          Prosze nie atakujmy się.

          Mirek
    • Gość: Przemek Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.c31.msk.pl 07.10.06, 13:29
      Beskidy (Śląski i Żywiecki) zdeptałem całe. Mam też auto 4x4 i czasami po górach
      jeżdżę, więc mogę spojrzeć na problem z obu stron.
      Po pierwsze, szlaki turystyczne często pokrywają się z drogami dojazdowymi do
      oddalonych przysiółków, więc nie można całkowicie zakazać jazdy po szlakach.
      Po drugie, z moich obserwacji z pieszych wędrówek wynika, że auta raczej nie
      stanowią problemu. Zawsze jadą powoli, hałasu specjalnie nie robią. Czasami
      trzeba tylko ustąpić takiemu drogi, bo fizycznie nie ma miejsca na minięcie.
      Kierowcy zazwyczaj są życzliwi, często proponują podwiezienie. Ja osobiście, jak
      jadę po górach autem, zawsze staram się nie utrudniać życia pieszym wędrowcom.
      Problemem są motocykliści. Hałasują jak diabli, często nie zwracają uwagi na
      pieszych, zapieprzają jak idioci. Nie raz musiałem uciekać w krzaki przed takimi
      osłami.
      Ale najgorsi są, moim zdaniem, rowerzyści. Często matoły nie pomyślą, że oprócz
      nich na szlaku są jeszcze piesi. Idzie sobie człowiek spokojnie, a nagle zza
      zakrętu wypada rozpędzony kretyn. Jak ktoś napisał już, motocyklistów
      przynajmniej słychać, a rowerzysta atakuje znienacka :-)
      I na koniec, nieprawda, że zakazy wjazdu nie są egzekwowane. Leśnicy gonią
      zmotoryzowanych i to jak diabli, tyle, że motorem można zwiać.
    • grzegorzj Re: Motocross na szlakach górskich 08.10.06, 00:18
      tak..Ci co sie najwiecej burza....jak peace. dam sobie reke odciac ze np
      Ares...czy inny ktory sie krytycznie wypowiadał, jakby sam mial quada, crosa
      czy zjazdowy rowerek, no i jakby mu na to sily i zdrowie pozwaly to sam by tak
      jezdzil, ze na nikogo by nie zwracal uwagi. jestem, przekonany. bo tacy to
      walsnie sa najbardziej zjadliwi, dociekliwi zawzieci i wszystko ok jesli to
      oni, ale jesli to nie oni, to juz be. ja sam chodze po szlakach pieszo i
      wcale mi nie przeszkadza ze ktos jezdzie na rowerku czy quadzie. wrecz sobie
      mysle, ze fajnie by bylo sobie tak pojezdzic. I odsuwam poukladane w poprzek
      szlakow konary bo one i tak nie zniecheca a moga okaleczyc zjezdzajacych itp.
      wiecej TOLERANCJI LUDZIE. tak tez sobie myslalem odrzucajac te konary na bok,
      ze osoba ktora je w poprzek ukladala musiala myslec sobie " a przewroc sie, a
      polam, a zabij" i dalej ukladala,poczym poszla na msze sw na debowiec. obluda i
      zaklamanie.
      • Gość: Przemek Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.c31.msk.pl 08.10.06, 00:40
        > dam sobie reke odciac ze np
        > Ares...czy inny ktory sie krytycznie wypowiadał, jakby sam mial quada, crosa
        > czy zjazdowy rowerek, no i jakby mu na to sily i zdrowie pozwaly to sam by tak
        > jezdzil, ze na nikogo by nie zwracal uwagi.

        No i nie masz ręki :-). Dlaczego, zobacz parę postów wyżej.
        • Gość: Devill Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.kolnet.com.pl 08.10.06, 12:04
          I okazuje się, że na tylu piszących na razie jeden - GrzegorzJ okazał się tym
          normalnym, którego nie zabija zawiść, fałsz i złośliwość.
          Wiecej takich ludzi i będzie nam wszystkim żyło się znacznie prościej i
          sympatyczniej.
          Grześku- ściskam prawicę i gratuluje w tym parszywym świecie normalnego i
          zdrowego podejścia do życia, którego jak widać coraz bardziej brakuje.
    • simera Re: Motocross na szlakach górskich 09.10.06, 15:43
      Rowniez uwazam ze motory nie powinny jezdzic po lesie. Ale czemu władze nie
      zadbaja o to aby motocyklisci (motocrosowcy) mogli sie gdzies indziej wyszalec?
      Czemu nie zorganizuja dla nich miejsca (jakiegos toru motocrosowego)? Mysle ze
      wowczas zniknał by problem z lasu.
      Inna sprawa sa rowerzysci. NIe robia szumu ale zagrozeniem tez sa chociazby dla
      pieszych. Sama jezdze po gorach i wiem jak to wyglada. Ja przynajmniej uwazam i
      jak zjezdzam szybko to w miejscach gdzie jestem pewna ze nikomu innemu krzywdy
      nie zrobie. Nie oznacza to ze wszyscy tak robia, bo znam rowerzystow ktorzy
      zjedzaja ryzykujac zycie. Mimo ze jezdze po szlakach uwazam ze za niebezpieczna
      jazde po szlaku rowerzysci rowniez powinni płacic mandaty (Tylko jak tego
      dopilnowac...?:))
    • Gość: Radar Re: Motocross na szlakach górskich IP: 213.77.8.* 12.10.06, 13:20
      997 i zgłaszasz sprawe. Podajesz rejestracje kolesia (jak ma widoczną) ale
      mówisz gdzie ich widziałeś. Tylko tak można z tym walczyć.
      • Gość: Lukas Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.centertel.pl 18.10.06, 23:36
        997 hmmm... w latach 80-tych , kiedy jako gó..arze pedziliśmy na motorynkach,
        rometach i innych WSK-ach po okolicznych lasach , postrachem naszym był
        sierzant Wątroba. Człowiek czynu, za punkt honoru stawiał sobie wyłapanie i
        spuszczenie powietrza albo co gorsze wyrzucenie świecy zapłonowej wszystkim
        którzy błąkali się po lasach na czymś innym niż własne nogi. Pan sierżant ,
        pamietam to jak dziś, miał kupioną za Własne pieniądze crosową CZ-tke 250 i
        wykorzystywał ja do celów stricte służbowych... Mało kto miał szanse się
        wywinąć... Teraz juz nie ma takich policjantów, którymby się po prostu
        CHciało...
        • Gość: Macq Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 20:26
          Witajcie.
          Jestem jednym z tych wrednych quadowców którzy śmigają po górach tam i z powrotem. Cały czas uważacie że góry są dla Was- pieszych. I macie absolutną rację. Tyle że prawo jest stare i zacofane. Nie uwzględnia potrzeb pewnej grupy społecznej- motocyklistów czy quadowców.
          Nie chcecie nas na turystycznych szlakach?
          To nam pomóżcie!
          Nasza mała społeczność nie jest w stanie sama przkonać biurokrację państwową że prostym rozwiązaniem jest utworzenie osobnych stref w lasach po których mogą swobodnie poruszać się użtkownicy 4x4. Wtedy każdy ma coś dla siebie.

          Nie można wychodzić z założenia, że zakaz wjazdu do lasu ma być absolutny a ci którzy się nie dostosują mają być karani. Bo jak nie można jeździć nigdzie to wszyscy jedżą wszędzie. To takie proste. Jedżę od pół roku, co drugi dzień i nie spotkałem jeszcze nigdy leśnika. Nie dostałem mandatu ani nie byłem zatrzymywany. Państwo nie masz dużych szans na egzekwowanie takich bzdurnych przepisów. Zapewniam Was że quadowcy będą jeździć w dalszym ciągu bo całych gór nie da się ogrodzić murem.

          Dlatego zamiast wylewać żale że władza nie wie co z tym zrobić, podpowiedzcie jej co!

          Niech utworzy osobne miejsca do jazdy a osobne do rekreacji. Inaczej każde narzekanie to groch o ściane.

          Pozdrawiam
          ebaymspoland@yahoo.pl



    • Gość: filipfil Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 20:11
      Ares, w tych górach byłeś w parku narodowym czy rezerwacie czy byłeś na
      ogólnodostępnym szlaku? Wiadomo, rezerwat, te sprawy, myślę że wszyscy rozumiemy
      po co ustanowiono zakaz wjazdu/schodzenia ze szlaku. Jednaj poza rezerwatem
      każdy ma prawo wypoczywać jak ma ochotę POD WARUNKIEM, że nie przeszkadza czy
      zagraża innym, nieważne czy śmiga rowerem czy landroverem . Tak się składa, że
      sam mam i rower(downhillowy) i quada (polarisa 500 )i terenówkę (hilux) co nie
      oznacza od razu, że jestem potencjalnym killerem i rozjadę każdego kto tylko
      jest na drodze, Wiadomo chyba, że zycie to nie carmageddon jednak przy zebraniu
      odpowiednio dużej grupy ludzi znajdzie się wystarczająca grupa idiotów którzy
      mają wszystko i wszystkich gdzieś i niestety właśnie to ich widać i słychać i
      wyrabiają złą opinię innym rowerzystom/quadowcom/terenowcom itp.

      Druga sprawa, pokażcie mi proszę choć jeden profesjonalny tor quadowy (w Polsce)
      który miałby więcej niż 100 m długości, a będę tam jeździł co tydzień katował
      sprzęta i nie będę nikomu przeszkadzał.

      • Gość: Przemek Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.c31.msk.pl 21.10.06, 22:34
        Kolega ma Hiluxa?
        To może jakis kontakt, pojeździmy razem (u mnie Vitara), na galubap@poczta.onet.pl?
        • Gość: Quadowiec Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 10:15
          Sam mam quada i sam jezdze po lasach i szczerze to "my" przeszkadzamy pieszym a piesi nam... i dobrym pomyslem bylo by zrobic kilka scierzek dla quadow i motorow! Ale druga sprawa jest to żeby utworzyc tory motocrossowe! U nas w Bielsku jest jeden ale niestety dojazd do niego jest ciezki bo znajduje sie na 3 lipkach, a policji nie wystarcza tablica rej. i prawojazdy na quada tylko wymagaja wszyskich rzeczy ktore powinien miec kazdy samochud czyli np. Zapasowe koło, trójkąt, apteczka... niestety nie jestesmy w stanie tego wszystkiego ze soba wozic! A przecierz nie jezdze ciagle po drogach publicnych tylko chce sie dostac na tor... druga sprawa niech ktos ten tor poprawia, i ogolnie jest zamalo w naszym kraju torow! wiec piesi nie chcecie nas na szlakach to pomozcie nam!
          • Gość: Quadowiec Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 10:22
            P.S.
            Jeszcze jedna wielka proźba do wszystkich pieszych... Jak sami bądz wasi znajomi wpadna na pomysł roziwieszenia żyłki na szlaku to naprawde przemyslcie czy warta jest smierc lub kalectwo takiej osoby dla tego ze wam zakłucił spokuj...
            • Gość: grzes Re: Motocross na szlakach górskich IP: 81.219.123.* 23.10.06, 14:24
              Ty chyba zartujesz...nie mow ze juz sie spotkales z rozwieszona zylka???
              • Gość: Quadwiec Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 15:52
                Osobiście naszczescie nigdy ale slyszalem ze czasem cos takiego mozna spotkac, wole dmuchac na zimne i nigdy tego nie spotkac!!
                • ziemiowziety to arogancja i egoizm takie jezdzenie 23.10.06, 18:08
                  i nie chodzi tylko o pieszych, ale to jest lekcewazenie miejsca do ktorego sie
                  wjezdza, ktore zyje wlasnym rytmem, cisza i spokojem, jest miejscem
                  zamieszkiwania zwierzat,
                  przecz z ryczacymi smrodowcami z naszych lasow, gor, lak i pol
                  • Gość: terenówka Re: to arogancja i egoizm takie jezdzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 20:05
                    Lekceważeniem lasu jest wyrzucanie śmieci, puszek po piwie, palenie ognisk gdzie się chce, TAK właśnie zachowuje się przeciętny pieszy turysta! Jeżdząc quadem po górach ponad rok, często się z tym spotykam. Nie mogę na to patrzeć, więc zatrzymuje się, zbieram różne świństwa i zapinam do bagażnika quada! Czy któryś pieszy zrobiłby coś takiego dla środowiska? Skąd. Uwielbiam góry, uwielbiam quady, mam problem z nogą, nie mogę za dużo chodzić. Staram się unikać szlaków, ale czasem się nie da. Mam takie samo prawo, przebywać na jakimś szczycie jak inni, niestety na dzień dzisiejszy sposób w jaki się na nie dostajemy, głównie po górskich szlakach wielu przekadza. Dlatego najlepszym rozwiazaniem będzie podzielenie gór dla szlaki dla zmotoryzowanych, piszych oraz downhillowców.


                    Ludzie, układając korzenie czy drzewa na szlaku, robicie nam quadowcom dodatkową atrakcję, bo nie ma to jak urozmaicenie na szlaku i satysfakcja z pokonania ciężkiego terenu. To jest właśnie istota enduro! Takie korzenie na pewno sprawiają więcej trudności Wam, pieszym. Dużo ciężej się idzie można nogę złamać przez czyjąś głupotę! To nic nie daje,problem wymaga czegoś wiecej, niż rzucenia drzewka na środek szlaku! Trzeba to rozwiązać wspólnymi siłami, nie zawiścią i chamstwem.

                    Pozdrawiam - quadująca.
                    • ziemiowziety troche szacunku dla miejsca 23.10.06, 20:45
                      o ja, tez mam znajomego, ktorego uwielbia gory i przyrode, i choroba nie pozwala
                      mu na piesze wycieczki w takie miejsca. Ale On nawet nie wjezdza kolejka na
                      Kasprowy. On rozumie, ze jest cos wazniejszego.
                      Jezeli unikasz szlakow to z punktu widzenia przyrody robisz cos naprawde
                      okrutnego. To jest nawet trudne do zrozumienia, jak mozesz sie czyms takim
                      chwalic i chelpic.
                      • Gość: Quadowiec Re: troche szacunku dla miejsca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 20:57
                        To że nas sie oskarza o nisczenie srodowiska to jest smieszne! bo Ci co jezdza autami po drodze to niby lepsi są?? ich spaliny trzymaja sie drogi?? wolne zarty!! tez niszcza las tylko nie bezposrednio, jest owiele wiecej gorszych rzeczy ktorych sie dopuszczamu(jako ludzie) i niekt z tym nie walczy jak z quadami!
                      • Gość: gość Re: troche szacunku dla miejsca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 21:03
                        > Jezeli unikasz szlakow to z punktu widzenia przyrody robisz cos naprawde
                        > okrutnego. To jest nawet trudne do zrozumienia, jak mozesz sie czyms takim
                        > chwalic i chelpic.

                        Unikając szlaków mam na myśli, jazdę drogami dojazdowymi do posesji, drogami którymi traktory ściągają drzewo itp. Jazda "na przełaj" w lesie jest czymś, co nawet ja potępiam.
                    • Gość: grzes Re: to arogancja i egoizm takie jezdzenie IP: 81.219.123.* 23.10.06, 21:17
                      no wlasnie, pisalem o tym wyzej jako grzegorzj....popieram
                    • Gość: Mirek Re: to arogancja i egoizm takie jezdzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 19:44
                      Gość portalu: terenówka napisał(a):

                      > Ludzie, układając korzenie czy drzewa na szlaku

                      zmuszacie samych siebie do omijania tych przszkód, zmuszacie rowarzystow do
                      zjeżdżania ze ścieżek, zmuszacie krosowców do tego samego.
                      Wszystko to powoduje niszczenie lasu, wydeptywanie nowych scieżek :((((

                      Wielu piszących wcześniej jeżdżących w górach pisało o jeździe w lesie. Wierzę
                      że nie pisali i ściółce leśnej. Sam poruszam się po leśnych drogach, szlakach i
                      czesto spotykam uśmiech na twarzach mijanych turystów.
                      Boli mnie że mało juz jest takich turystów którzy wiedza co to jest
                      pozdrowienia mijających.
                      Jeszcze bardziej boli że są tacy którzy nie potrafia a może nie chca
                      odpowiedzieć na pozdrowienie. Mnie nie przeszkadza powiedzieć 100 razy
                      dzieńdobry mijanym osobom :)
                      Sądzę że z niektórymi juz się spotkałem a innych jeszcze spotkam.
                      Nigdy nie wiemy kiedy możemy być sobie potrzebni/pomocni. A jak w razie
                      potrzeby pomagac nie znając terenu ?????

                      Pozdrawiam piechurów i tych którzy poruszają się na dwu i czterech kołach.
                      Szanujmy się wzajemnie :))))))

                      Mirosław


                      a tu relacja fotograficzna z niedzieli :)))
                      olczyk.com/szasza/galerie/kolory_jesieni/
                      • Gość: Macq Re: to arogancja i egoizm takie jezdzenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 21:58
                        Masz absolutną rację. Pozdrowienia nic nie kosztują. Ja, choć poruszam się po szlakach głównie noca, spotkanych turystów zawsze pozdrawiam. Bo to gest życzliwości dwóch ludzi którzy spotykają się na drodze. Nie ważne czy idą czy jadą.
                        Swoją drogą już kilka razy uczestniczyłem w akcji poszukiwawczej zaginionych turystów. Wtedy nikt nie miał pretensji że "rozjeżdżamy góry". Wszystko ma swoje dobre i złe strony. Gorzej gdy ludzie myślą tylko jednotorowo.

                        A co do bezpieczeństwa na szlakach to ilekroć muszę nim jechać zachowują wzmożoną ostrożność. Nie lubie popisów przed turystami bo nie o to w tej zabawie chodzi.
                        Osobiście nie zdażyło mi się żeby mi ktoś nie odpowiedział na pozdrowienie.
                        Żyję więc najdzieją że Ci "turyści" którzy tak nieprzychylnie się wypowiadali o nas tak naprawdę są turystami intetnetowymi. Maszerują od forum do forum a prawdziwe szlaki omijają z daleka.
              • Gość: marek Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 21:13
                rolnik pod Ogrodzieńcem (Jura)rozwinął drut, człowiek uciął na tym głowę,
                rolnik obawiam się udał na mszę z poczuciem dobrze spełnionego
                chrześcijańskiego obowiązku (szanuje zieleń).
                • Gość: grzes Re: Motocross na szlakach górskich IP: 81.219.123.* 23.10.06, 21:21
                  tak, bo jest katolikiem, pisalem o tym jako grzegorz j powyzej...ze ci ktorzy
                  na szlaku na szyndzielnie kladli konary drzew w poprzek, napewno schodzac
                  poszli na debowiec na msze. a tam niech sie zabijaja, niech maja. 0 tolerancji.
                  • Gość: Macq Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 01:47
                    Przyroda nie jest tylko po to żeby na nią patrzeć. Trzeba z niej korzystać bo jak zapisano w Piśmie " Czyńcie sobie ziemie poddaną". Skoro tak Was pieszych turystów obchodzi kwestia środowiska to może zajmijcie się zakładami zatruwającymi wode.W rejonie beskidów takich nie brakuje.

                    A co do zanieczyszania środowisko przez quada to wybaczcie ale nie wiecie o czym mówicie. To ani smrodzi bo normy czystości spalin są wyśrubowane, nie cieknie z tego olej (kto by takim sprzętem w góry jeździł), sprzęt kosztuje z reguły powyżej 20 tyś i uwierzcie że nie jest to szmelc.

                    Odpowiedzcie mi, jak quad niszczy środowisko?
                    Nie przecze że straszy zwierzynę. Tutaj się zgodzę. Nawet najcichszy quad (takiego mam) robi i tak sporo hałasu.
                    Ale z drugiej strony uważam że argument w postaci wystraszonego na śmierć zająca czy dzika który po 10 sekundowym spotkaniu ze mną będzie teraz cierpiał katusze to chyba przesada. Skoro człowiek przyzwyczaił się do hałasu to zwierze nie może?

                    Uważam że i piesi i quadowcy (motocykliści, downhillowcy) mają wiele wspólnego. Każdy chce mieć rację i udowadniać na wszelkie sposoby że jego pasja jest właściwa a innych nie. Szanuję to że chcecie mieć spokój. Szanujcie jednak to że my chcemy hałasu. To jak z palaczami. Sam nim jestem i widzę jakie ludzie mają do tego podejście. Chcieliby abym wogóle nie palił. Ale to trochę na zasadzie że ja chciałbym aby oni palili. Nie tędy droga. Jeśli komuś przeszkadza palenie to nie pale w jego towarzystwie. W restauracji masz salę dla palących i nie palących.
                    Tak samo z górami. Trzeba je podzielić. Piesi turyści POMOŻECIE?
                    • ziemiowziety Re: Motocross na szlakach górskich 24.10.06, 05:10
                      wiele zwierzat sie nie przyzwyczai, wiele gatunkow zmieni szlaki migracji albo
                      upusci zajezdzany przez Ciebie i Twoich kolegow teren
                      to smutne, nie wierze w techniczna doskonalosc smrodowcow, ulegasza reklamie"
                      drozsza znaczy lepsze a to nie zawze prawda
                    • Gość: Wojtek Re: Motocross na szlakach górskich IP: 213.77.8.* 24.10.06, 12:26
                      CZłowieku cytuje cię: Skoro człowiek przyzwyczaił się do
                      hałasu to zwierze nie może?

                      To świadczy o twoim poziomie. Nie wiem czy wiesz ale zwierzęta mają bardziej
                      wyczulone pewne zmysły niż człowiek więc to pytanie świadczy o twojej niewiedzy.
                      Nie wiem ja ty byś się czuł gdyby jakiś debil po twoim ogrodzie jeździł na
                      motorze pól dnia. Pomyśl zanim odpiszesz.
                    • Gość: Radar Re: Motocross na szlakach górskich IP: 213.77.8.* 24.10.06, 12:28
                      Jestem łazikiem górskim i nie pomoge ci koluniu niszczcyć tego co kocham i
                      podziwiam. Położe kilka belek na szlaku może na nich zwolnisz troszke. Więcej
                      szacunku dla innych i przyrody poprosze. Nie wiem czy wiesz ale na szklakach
                      jest zakaz ruchu (taki okrągły biały znak z czerwoną obwódką) więc respektuj go
                      proszę cię bardzo.
                      Pozdarwiam
                      • Gość: Macq Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 12:50
                        Dobra.. Widzę że rozmowa to jak grochem w ścianę.
                        Powiem wam tyle. Jeżdzę i będę jeździł. Nikt i nic mnie nie zatrzyma. Mandat- nie ma problemu zapłacę. Konary - objadę (będzie zabawa). I tutaj kończą się wasze możliwości przeszkadzania nam w jeździe.

                        A co do zwierzątek i ich wyczulonego słuchu to już odpowiadam. Masz rację. Mają lepszy słuch. Jednak zwierzę skoro ma tak dobry słuch to usłyszy mnie nim ja do niego dojadę. Proste. Do tego czasu każde normalne zwierze ucieknie. Proste. Konie też mają bardzo dobry słuch a jakoś im nie przeszkadzają samochody. Psy to samo. Więc zastanów się nad argumentami.

                        Kończe dyskusję bo "cepów się nie przegada"
                        Idę właśnie pośmigać w rejonie Szyndzielni.
                        Panowie siekiery w ruch i wycinać drzewa żeby dobrą blokadę mi zrobić ;)
                        • Gość: Radar Re: Motocross na szlakach górskich IP: 213.77.8.* 24.10.06, 14:13
                          Mądry jesteś to fakt ale konie i psy raczej dziko nie żyją w lesie. Mam
                          nadzieje że nie wyrobisz przed następnym konarem i efektowanie skasujesz motor
                          na drzewie. Masz kase kupisz nowy.
                          A grochem o ściane chcesz rzucaj ale zrozum że przyrode należy szanować a tacy
                          jak ty tego nie robią. Twojego myślenia nie zmienie ale może kiedyś
                          zmądrzejesz. Uwierz mi za pieniądze wsyztskiego nie da się kupić. A mandaty
                          chcesz płać. Możesz nazywać mnie cepem nie ma problemu słownik świadczy tylko i
                          wyłącznie o poziomie nadawcy.
                          w takim razie pozdrawiam i mam nadzieje że znajde w lesie wrak twojej motorynki
                          i zobacze jak płaczesz nad jej zwłokami.
                          • Gość: Terenówka Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 20:09
                            >Mam nadzieje że nie wyrobisz przed następnym konarem i efektowanie skasujesz motor na drzewie. Masz kase kupisz nowy. ... i mam nadzieje że znajde w lesie wrak twojej motorynki i zobacze jak płaczesz nad jej zwłokami.>

                            Radar i co Ty z tego będziesz miał? Czy to coś zmienia? A racja... będziesz miał chorą satysfakcję! "Ah jak się cieszę, że jakiś motodiabeł się wyłożył na moim drzewku, szkoda że się nie zabił, ale chociaż udało sie mi jego sprzęta pozbawić". Tak pewno myśli "górski łazik". Ale coż, quadowanie to nasza pasja, kupie sobie nowy sprzęt, zarażę swoją pasją kumpli, będzie nas jeszcze więcej i więcej. Układanie drzew nic nie zmienia, o mnie możesz uquadać. Tylko wspólnymi siłami do czegoś dojdziemy, a nie skacząc sobie do gardeł.

                            Zresztą sprawa nie idzie tylko o górskie szlaki, tą motocyklową zawiść widać już w większości miejsc, nawet na takich dojazdówkach, gdzie szlaków nie ma, a także można spotkać turystów. A na takich trasach, nie ma prawa które by Nam zabraniało jeździć.
                            • Gość: Radar Re: Motocross na szlakach górskich IP: 213.77.8.* 25.10.06, 15:48
                              Wiesz co z tego będe miał - satysfakcje że jakiś bezmózgi osioł na tym motorze
                              już nie zrobi nikomu krzywdy. Człowieku moja dziewczyna mało nie dostała
                              kamieniem który wyleciał z pod koła takiego debila który dodał gazu gdy nas
                              mijał. Człowieku jak się chcesz popisywać to jedź sobie na dyskoteke tam jest
                              więcej ludzi którym to imponuje a nie zatruwaj życie ludziom którzy chcą
                              odpocząć w weekend w górach a nie wąchać spaliny jakiegoś łosia który nie ma
                              siły aby wyjśc na nogach na góre.
                        • Gość: Mirek Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 19:56
                          Gość portalu: Macq napisał(a):

                          > Kończe dyskusję bo "cepów się nie przegada"
                          > Idę właśnie pośmigać w rejonie Szyndzielni.
                          > Panowie siekiery w ruch i wycinać drzewa żeby dobrą blokadę mi zrobić ;)


                          Pod tymi słowami nie podpusze się nikt z nas "quadujących" jeżeli chcemy być
                          szanowani i zrozumiany.

                          zacząłem się wstydzic za ciebie :( pomimo że się nie znamy.

                          • Gość: Macq Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 22:13
                            Rozsądne podejście w zderzeniu z betonem który uważa że ma zawsze racje jest zwykle bolesne.
                            Ludzie są jedni lepsi inni gorsi. Nadal uważam że tutaj piszących przeciwników nie przekona się argumentami. Bo i my nie możemy ustąpić. Możemy powoływać setki argumentów i prowadzić akademicki dysputy ale sednem sprawy jest że jazda quadem jest sensem naszej zabawy. Oni chcą nas tego pozbawić. My nie odbijamy piłeczki mówiąc że powinni przestać "zadeptywać góry". My chcemy się dogadać. Razem coś ustalić (choć zupełnie nie wiążąco). Razem koegzystować. A piesi turyści? Chcą nas poprostu z gór wysiudać. Więc jak daleko mamy iść na kompromis?

                            Co do "Panowie siekiery w ruch i wycinać drzewa żeby dobrą blokadę mi zrobić ;)"
                            to jest to ironia z bezcelowego niszczenia przyrody o której już wspomniałeś.

                            " Idę właśnie pośmigać w rejonie Szyndzielni."

                            Rzeczywiście poniosłem się i szczeniacko na złość to napisałem. Jak się zdenerwuję to piszę głupoty. Też bym się pod tym teraz nie podpisał.
                        • perforowany Re: Motocross na szlakach górskich 25.10.06, 10:24
                          Gość portalu: Macq napisał(a):

                          > Dobra.. Widzę że rozmowa to jak grochem w ścianę.
                          > Powiem wam tyle. Jeżdzę i będę jeździł. Nikt i nic mnie nie zatrzyma. Mandat-
                          n
                          > ie ma problemu zapłacę. Konary - objadę (będzie zabawa). I tutaj kończą się
                          was
                          > ze możliwości przeszkadzania nam w jeździe.
                          > Kończe dyskusję bo "cepów się nie przegada"
                          > Idę właśnie pośmigać w rejonie Szyndzielni.
                          > Panowie siekiery w ruch i wycinać drzewa żeby dobrą blokadę mi zrobić ;)

                          to ja może abstrakcyjnie trochę w reakcji na kilka co bardziej debilnych
                          postów....

                          wraz ze znajomymi zakupiliśmy kilka małych czołgów , lubimy sobie pojeździć po
                          mieście , po samochodach , po chodnikach , czasami sobie w jakiś domek
                          strzelimy... nie jesteśmy w stanie zrozumieć dlaczego to komuś
                          przeszkadza...Ludzie się boją ? uciekają ? przecież słyszą nas wiele wcześniej
                          więc mogą uciec...
                          Dlaczego nie pozwalacie nam robic co nam się podoba , nie jest wazne co mówi
                          prawo , nieważne że zburzyliśmy kilka osiedli , dlaczego chcecie powstrzymac
                          postęp ?? Taki mały czołg kosztuje kilka milionów dolców więc to nie byle jaki
                          sprzęt , nie cieknie z niego i wogóle jest dość cichy...i tak dalej blablablabla

                          i można takie abstrakcyjne argumenty mnożyć...dla ciebie i tobie podobnym ,
                          którzy niszczą środowisko , którzy jeżdżą po szlakach górskich ,nie liczą się
                          ani z innymi ludźmi , ani ze zwierzętami - mieszkańcami lasu...bo tobie się
                          należy tak ? bo kupiłeś sobie quada za 20 tys to znaczy że możesz jeździć w
                          miejscach niedozwolonych ? W głowie się coniektórym poprzewracało.

                          Któryś z was napisał żeby turyści zrobili wam miejsce w którym możecie jeździć
                          to wtedy zjedziecie ze szlaku...
                          Ja powiem tak...skoro was stać na zabaweczki za 20 tys zł i nie straszne wam są
                          mandaty to sami sobie tor zróbcie - kupcie sobie oprócz quadów kawałek ziemi i
                          zróbcie sobie tor.
                          To że kupiłeś quada nie znaczy że możesz wszystko - musisz postępować zgodnie z
                          obowiązującym prawem - a to zabrania wam wjeżdżac do lasu , jeździc po szlakach
                          górskich.
                          Jak ktoś sobie kupi śrutówkę to nie znaczy że może do ludzi strzelać.

                          Żeby nie było - Nie wyrzucam śmieci w lesie , nie palę ognisk , nie niszczę
                          przyrody.Idąc w góry chcę odpocząc i czuć się bezpiecznie.
                          Również nie straszę zwierząt (chyba że wygladem :D)

                          • Gość: Macq Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 11:01
                            Świetna opowiastka z czołgami z w tle. Jednak porównanie jest zupełnie nie adekwatne. Widzę że sam lubisz wczuwać się w rolę zwierząt co nad wyraz dobrze wyszło ci w tej historyjce ale jest ona mylna w samym założeniu. Jaki wpływ ma kilkusekundowy przejazd w pobliżu zwierzęcia. Nie jestem biologiem i tego nie wiem ale wydaje mi się że znikomy.

                            Wychodzicie z założenia że niszczymy środowisko.Możecie mi wyjśnić jak? Ryczace silniki niszczą powietrze? Zwierzątka umierają od tego hałasu?
                            Nie! Perfidnie wymawiacie się zwirzętami i ochroną środowiska aby zlikwodować zjawisko którego nie rozumiecie i nie jesteście częścią. Które wam przeszkadza bo nie inne. I to nie bierze się z zazdrości. To jest wyraz waszego stosunku życia. Ja i tylko ja mam rację.

                            Co do łamania prawa podam prosty przykład. Gdyby prawo nakazało wam chodzić we wtorki tyłem do przodu to chodzilibyście? Dura lex sed lex - ja to sprafrazuję na "Durne Prawo Ale Prawo".

                            I uparcie powtarzam. Betony drogie. Nie ma możliwości żeby moto-turyści przestali jeździć. To walka z wiatrakami. Lepiej pomyśleć nad rozwiązaniem systemowym.
                            Przykład podziału gór nie jest moim pomysłem choć ja go tu pierwszy umieściłem.
                            Jest to zaczerpnięte z Francji gdzie taki podział istnieje i świetnie się sprawadza.

                            Jednak musi minąć sporo czasu żeby ludzie zrozumieli że z nami nie da się wygrać policją, mandatami czy strażą leśna. My wkąponowaliśmy się w pejzarz gór i naiwnym głupcem jest kto myśli że jakakolwiek służba da radę wyegzekwować durne prawo.

                            Jeszcze innym pomysłem jest iść w ślady Czeskie i sprywatyzować lasy. Będzie spokój. Kto zapłaci ten pojedzie. Ale to już temat na osobną dyskusję.
                            • perforowany Re: Motocross na szlakach górskich 25.10.06, 11:06
                              Byłem pewien że ta historyjka ci się spodoba...
                              Sprawdzałeś już w necie ceny małych czołgów ?
                            • Gość: Radar Re: Motocross na szlakach górskich IP: 213.77.8.* 25.10.06, 13:40
                              Człowieku ale ty głupi jesteś. I tak jak bys biologie studiował to za
                              przeproszeniem gó.. byś z tego wiedział. Nie wyzywaj od betonów ludzi którzy
                              szanują przyrode bo przez takich jak ty mamy w kraju to co mamy. Mam nadzieje
                              że niedługo wkomponujesz się w drzewo ze swoją motorynką i będzie spokój.
                              Odpowiedz sobie na jedno pytnie w jakim celu CZŁOWIEK stworzył Parki Narodowe i
                              Parki Krajobrazowe??? Jeśli umiesz czytać to w okolicach Szyndzielni jest PARK
                              KRAJOBRAZOWY więc teraz włącz myślenie jeśli możesz i się zastanów.
                              • Gość: Macq Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 17:48
                                Uwaga włączam myślenie!
                                Co ma park krajobrazowy do jazdy quadem. Aaa prawo zabrania tam jazdy. I tylko tyle.
                                Nie wiem jakie szkody robi quad na szlaku górskim. Jeśli ty wiesz to oświeć mnie.
                                Szanujesz przyrodę. Bardzo fajnie. A czy zbierasz śmieci ze szlaku? Pilnujesz żeby dzieci nie wrzszczały i nie straszyły zwierząt? Pilnujesz żeby ludzie nie palili ognisk? Poza tym betonem nie nazywam cie dlatego że szanujesz przyrodę tylko dlatego że nie docierają do ciebie fakty ani argumenty.

                                "I tak jak bys biologie studiował to za
                                > przeproszeniem gó.. byś z tego wiedział."

                                Nie studiowałem, nie wiem i się nie wypowiadam. Za to ty nie studiowałeś, nie wiesz i jeszcze komentujesz. Gratuluję. Nagrodę kretyna masz u mnie murowaną.

                                "Mam nadzieje
                                > że niedługo wkomponujesz się w drzewo ze swoją motorynką i będzie spokój."

                                Kolejny przykład że piszesz zupełnie nie merytorycznie. Ja mogę się wkomponować w drzewko. I co ci z tego przyjedzie? Kolejne gratulacje dla fantastycznego rozwiązania sprawy. Mnie nie będzie a lasy będą czyste i wolne od smrodu spalin.
                                • Gość: RAdar Re: Motocross na szlakach górskich IP: 213.77.8.* 26.10.06, 09:38
                                  Skąd pewność że nie studiowałem ????? Wkomponować się w drzewo - wpier.. w
                                  drzewo może tak będzie dla ciebie łatwiej i twoim językiem.
                            • Gość: lila Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.10.06, 08:07
                              prawo jest po to aby go przestrzegac. Polska jest fenomenem pod wzgledem
                              nieprzestrzegania przepisów. Uważasz, że przepis zabraniajacy jeżdżenia quadom
                              po gorach jest durny i go nie przestrzegasz. Ale pewnie jakby ktoś lamał jakis
                              przepis co godziłoby bezposrednio w Ciebie byłbys oburzony.
                              • Gość: Macq Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.icm.edu.pl 26.10.06, 09:58
                                A zastanów się czy sama jesteś bez winy. A zapytam tylko czy nigdy nie łamałaś prawa (choćby art. 10 ustawy o ewidencji ludności- najbardziej go lubie ;)

                                Prawo które kłóci się z moim poczuciem sprawiedliowści nie jest i nie może dla mnie prawem.
                                Inaczej nie można by było skazać żadnego niemiekiego zbrodniarza, bo przecież oni działali zgodnie z prawem jakie mieli. Poczytaj sobie o formułach Radbrucha to więcej zrozumiesz.
                                Wiesz dlaczego Polacy nie przestrzegają prawa? Bo prawo jest głupie. Jeśli jadąc drogą widzę znak 40 km a droga jest prosta i pusta to gdzie logika postawienia tego znaku? Czy wtedy powinniśmy go przestrzegać i nie używać naszego mózgu czy może powinniśmy pomyśleć na ile ten znak ma odzwierciedlenie w potencjalnym zagrożeniu które wymaga takiej a nie innej prędkości.

                                Ludzie trochę myślenia. To nic nie kosztuje.


                                Nie jestem oburzony gdy ktoś łamie prawo. Jestem oburzony gdy narusza moje dobro. A jakie dobro naruszamy wjedżając do lasu? Jak to dobro nieszczymy? Jadąc tam pojazdem którego nacisk na powierzchnię wynosi ok. 60 kg? Wydzielając spaliny z tych kilku pojazdów które raz dziennie przemkną trasą?

                                • to_naprawde_nie_ja Re: Motocross na szlakach górskich 26.10.06, 10:30
                                  Gość portalu: Macq napisał(a):

                                  > Prawo które kłóci się z moim poczuciem sprawiedliowści nie jest i nie może
                                  dla mnie prawem.

                                  Może stworzyć dla każdego obywatela osobny kodeks prawny ?
                                  Np dla mordercy prawo pozwalajace mordować ?
                                  dla gwałcicieli - prawo pozwalające gwałcić itd ?
                                  dla złodziei pozwalające kraść ?
                                  Przecież obecne prawo dla nich jest "głupie" , kłóci się z pewnością z ich
                                  poczuciem sprawiedliwości.


                                  > Wiesz dlaczego Polacy nie przestrzegają prawa? Bo prawo jest głupie.

                                  Dla takiego Polaka jak ty, wszystko co zmusi cię do nieegoistycznego
                                  postępowania jest głupie i nie jest prawem. Dzięki takim jak ty ulice w polsce
                                  są pełne śmieci , bo po jaka cholerę mam papierek wrzucić do kosza na śmieci
                                  jak to jest 3 merty dalej - więc sruuu na ulicę. Jakieś "głupki" tylko idą te 3
                                  metry i wrzucają papiery do kosza - no nie ?

                                  > Jeśli jadąc drogą widzę znak 40 km a droga jest prosta i pusta to gdzie
                                  logika postawienia tego znaku? Czy wtedy powinniśmy go przestrzegać i nie
                                  używać naszego mózgu czy może powinniśmy pomyśleć na ile ten znak ma
                                  odzwierciedlenie w potencjalnym zagrożeniu które wymaga takiej a nie innej
                                  prędkości.

                                  Przeważnie się boję jak tacy jak ty używają swojego mózgu. Ty korzystając ze
                                  swojego zajeździłbyś góry swoim quadem a na drogach masz gdzieś ograniczenia
                                  prędkości - liczysz się tylko ze sobą.

                                  >Nie jestem oburzony gdy ktoś łamie prawo. Jestem oburzony gdy narusza moje
                                  dobro.

                                  czyli jednak zauważasz że twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się
                                  wolność innego człowieka ? tylko dlaczego działa to u takich jak ty w jednym
                                  kierunku ? jak kali ukraść to dobrze a jak kali być okradziony to źle ? zrozum,
                                  że musisz się liczyć z innymi , to co dla ciebie jest ograniczeniem , dla
                                  innych jest wolnością.

                                  A jakie dobro naruszamy wjedżając do lasu? Jak to dobro nieszczymy? Jadąc tam
                                  pojazdem którego nacisk na powierzchnię wynosi ok. 60 kg? Wydzielając spaliny
                                  > z tych kilku pojazdów które raz dziennie przemkną trasą?

                                  jakie dobro narusza grupa kiboli jadaca na mecz pociągiem ? wyrywając
                                  siedzenia , tłukąc szyby , niszczac wszystko wokół ?
                                  przecież ten co wyrwał siedzenie nie wyrwał go sobie ?
                                  przecież ten co rozwalil szybę , nie wytłukł swojej szyby - jego nacisk na
                                  szkło to było tylko 30 kg a nie 60 (nie mówiąc o ilości spalin)
                                  tak jak ty wjeżdżając do lasu - sądzisz że po przejeżdzie twoim i tobie
                                  podobnym wszystko jest tak jak było poprzednio ? ze nic nie zniszczyłeś ?
                                  ok - powiesz że nie , ty zbierasz śmieci po pieszych turystach , gasisz ogniska
                                  rozpalane w miejscach niedozwolonych i w ogóle jesteś znanym dobrym duszkiem
                                  szyndzielni , nigdy nie wjechałeś w turystę , nigdy nikt nie dostał kamieniem
                                  spod kół twojego kłada , nigdy nie przestraszyłeś żadnego zwierzęcia w lesie ,
                                  prawda ?poza tym sądzisz że chodzi o kilka pojazdów ? klapki z oczu zdejmij.
                                  takich jak ty nie jest kilku - może powiniście spróbować żyć w zgodzie z
                                  otaczającym was środowiskiem naturalnym.
                                • perforowany Re: Motocross na szlakach górskich 26.10.06, 10:37
                                  Gość portalu: Macq napisał(a):

                                  > Nie jestem oburzony gdy ktoś łamie prawo. Jestem oburzony gdy narusza moje
                                  dobr
                                  > o. A jakie dobro naruszamy wjedżając do lasu? Jak to dobro nieszczymy? Jadąc
                                  ta
                                  > m pojazdem którego nacisk na powierzchnię wynosi ok. 60 kg? Wydzielając
                                  spaliny
                                  > z tych kilku pojazdów które raz dziennie przemkną trasą?
                                  >


                                  Dlaczego nie zrobisz u siebie w ogródku pod domem skalniaka po którym mógłbyś
                                  pojeździć swoim quadem ? czyżby mogło to komuś przeszkadzać ? gdybyś tak sobie
                                  jeździł i jeździł ?:D byłbys u siebie przecież - a skoro jeżdżąc quadem nic nie
                                  niszczysz...jaki problem ? mógłbyś zaprosić kumpli quadowców, a żeby wam się
                                  trasa nie nudziła to codzień u innego quadowca w ogrodzie :D
                                • Gość: lila Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.10.06, 12:51
                                  tylko, że takie myslenie może byc zgubne bo np. ktos może pomysleć, że ma prawo
                                  strzelac do tych, którzy go zdenerwuja, i co?
                                  A jeżdzący quadami i innymi motorami po lesie, po szlaku naruszaja moje dobro i
                                  prawo;
                                  - prawo do ciszy i spokoju
                                  - prawo do bezpieczeństwa
                                  - prawo do swobodnego poruszania sie po szlaku
                                  • Gość: Macq Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 22:51
                                    "tylko, że takie myslenie może byc zgubne bo np. ktos może pomysleć, że ma prawo
                                    >
                                    > strzelac do tych, którzy go zdenerwuja, i co?"

                                    Zapewniam Cię że ktoś, kto zechce strzelać do innych nie zaniecha tego tylko dlatego że prawo tak mówi. Nie zrobi tego co najwyżej w obawie przed karą.

                                    Każdy może swobodnie decydować czy do prawa się zastosuje czy nie.

                                    Jedni będą się stosować ponieważ będą się identyfikować z prawem czyli uznawać że jest ono dobre i słuszne.

                                    Inni będą się stosować do prawa z bojaźni przed karą która ich czeka jeśli tego nie zrobią.

                                    Jeszcze inni nie będą się stosować do przepisów które budzą kontrowersje ponieważ prawo (konkretnie jakiś przepis) nie jest dla nich wystarczająco mocno osadzony w ich moralnym poczuciu sprawiedliwości.
                                    Jeśli jeden tylko człowiek nagle obudzi się i stwierdzi zaraz zaraz. Nie powinno być zakazu wjazdu do lasu to istotnie można nazwać to pojedynczym wypadkiem który nie może mieć odzwierciedlenia w prawie powszechnym.
                                    Jednak kiedy pewna grupa ludzi wysuwa pewne twierdzenia o złym prawie, prawie które nie jest elastyczne, pisane w czasach kiedy problemu quadowego nie było, prawie które doprowadza do sytuacji kiedy nie wolno jeździć nigdzie czyli wszyscy jeżdzą wszędzie to należy jej postulat wziąść pod uwagę. I to pod uwagę z punktu widzenia dobrego legislatora.

                                    A teraz najważniejsze!

                                    Wiecie po co ustanawiane są parki krajobrazowe czy rezerwaty ścisłe? Dla ochrony lasów!! Czy my moto-turyści wycinamy lasy? Czy jedziemy z piłami na prawo i lewo tak dla przyjemności? Nie. My tylko korzystamy z już wytartych i ukształtowanych tras na których ani jedno drzewo nie wyrośnie (chyba że piesi turyści przestaną tam chodzić).

                                    Jest to tylko moje potwierdzenie dla tezy że używacie bez opamiętania wytartych haseł o ochronie przyrody dla ochorny własnego egoistycznego interesu jakim jest samotny spacer po górach. Nikt ciszy na szlaku wam nie gwarantuje. Nie ma takiego przepisu.
                                    Zakaz wjazdu do lasu czy parku jest podyktowany lepszą ochroną zakładu państwowego Lasy Państwowe. Tylko dlatego żeby ludzie nie kradli drzewa z lasu. Ot cały powód wprowadzenie tego przepisu- kości niezgody.

                                    Dziwi mnie jednak cały czas wasz egoizm. Góry są duże. Oprócz szlaków są też drogi którymi zwozi się drzewo. Co złego w tym że ktoś przejedzie 200 metrów szlakiem po to żeby przejechać do następnej "leśnej drogi"? Nic. Ale dla was to i tak za dużo.

                                    Może kiedyś zrozumiecie że upierając się przy swoim nic nie osiągniecie. Będą mandaty i nic więcej. Sądzicie że to kogoś zniechęci? Już tłumaczyłem że nie. Jednak gdyby istaniał podział, i ktoś z moto-turystów pojawiłby się w rejonie w którym nie powinien to swoje zrobiłby środowiskowy ostracyzm.
                                    Powtarzam do znudzenia. Skoro nigdzie nie można jeździć to ludzie będą jeździć wszędzie.

                                    Możecie biadolić Won z lasu. Ciekawe kto was posłucha ;)

                                • Gość: Tomaszek Re: Motocross na szlakach górskich IP: 213.77.8.* 26.10.06, 13:27
                                  Napisałeś : "Prawo które kłóci się z moim poczuciem sprawiedliowści nie jest i
                                  nie może dla mnie prawem."

                                  Więc dałeś tym przykład swojego poziomu. Więc przyjdzie ktoś i zabije ciebie i
                                  twoją rodzine bo to niesprawiedliwe że ty masz motor a on nie?? Pasuje głąbie?
                                  • Gość: Macq Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 22:22
                                    Nie rozumiecie istoty samego prawa. Prawo, a dokładniej pewna norma którą tworzy się na podstawie przepisów prawnych nie jest bezwględnym imperatywem. Każdy człowiek ma swobodę wyboru czy zastosuję się do takiego nakazu czy nie. Gdybyście żyli w czasach nazizmu to zgodnie z waszą wykładnią powinniści bezwglądnie wykonywać prawo czyli zabijać i mordować.
                                    Tak twierdzicie.

                                    "Więc przyjdzie ktoś i zabije ciebie i
                                    > twoją rodzine bo to niesprawiedliwe że ty masz motor a on nie"

                                    Podałeś durny przykład ale niech będzie.
                                    Jeśli ktoś uważa że należy mnie zabić bo mam motor to czy prawo będzie takiego zachowania zabraniało czy nie on to zrobi. Nie wyobrażam sobie człowieka który chcąc kogoś zabić z zazdrości o motor, najpierw sprawdzi w kodeksie czy jest to sprzeczne z prawem. Nie daj Boże niech będzie. Wtedy powie nie. To wbrew prawu. Nie zrobię tego.

                                    Teraz mi pasuje ;)

                                    • Gość: lila Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.10.06, 07:40
                                      wszyscy sa durni, betony i kompletnie nie rozumieja prawa, tylko dlatego, że
                                      maja odmienne zdanie od Twojego. Ty byś sie na polityka w Polsce nadawał - ten
                                      sam styl, ten sam relatywizm.
                                      Jesli chodzi o rezerwaty i parki krajobrazowe, to nie są one tylko do ochrony
                                      lasów - czyli drzew jak Ty rozumujesz, ale wszystkich roslin i organizmow
                                      żywych w danym regionie. Zwierzeta tam mieszkajace mają prawo zyc w miare w
                                      takich warunkach w jakich zyły tam latami. Owszem, turysci piesi też sa różni,
                                      sa ludzie i ludziska, zdarza sie chamstwo, ktore halasuje lub śmieci, ale nawet
                                      bardzo hałasujacy człowiek jest jednak cichszy od ryczącego silnika.
                                      I jakos nie odnosisz się do kwesti bezpieczeństwa - niestety niejednokrotnie
                                      musiałam szybko odsuwac sie lub wręcz schodzic ze szlaku gdyz mknął nim jakis
                                      wariat na quadzie, motorze lub rowerze. Idiota bez wyobraźni - jak jemu sie
                                      cos stanie to na wlasne życzenie, ale nie bierze pod uwage, że może kogoś ranic
                                      lub zabić, zwłaszcza, że po gorach chodza też ludzie starsi, mniej sprawni i
                                      dzieci.
                                      • Gość: Macq Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 16:44
                                        "Ty byś sie na polityka w Polsce nadawał - ten
                                        > sam styl, ten sam relatywizm."

                                        Oskarżasz mnie o relatywizm a zaraz potem piszesz:

                                        "ale nawet
                                        >
                                        > bardzo hałasujacy człowiek jest jednak cichszy od ryczącego silnika."

                                        To nie jest relatywizm? Skoro przyznajesz że i silnik i człowiek hałasuje to w myśl zasady którą się kierujesz że chcesz ochrony zwierząt powinnaś sama zrezygnować z pieszych wędrówek.

                                        "I jakos nie odnosisz się do kwesti bezpieczeństwa(...)"
                                        Masz rację. Zapomniałem o tym wątku.
                                        Muszę Cię w tutaj w całości poprzeć. Masz absolutną rację. Jadąc szlakiem należy zachować szczególną ostrożność a widząc turystów należy zmniejszyć prędkość do minimalnej. Tak robię. Tak powinni robić inni. Z tego co słyszę nie wszyscy mają wyobraźnię i jeżdżą przy turystach na popis. To godne napiętnowania bo jaki by nie był nasz stosunek do przyrody to życie i zdrowie ludzkie jest najważniejsze.

                                        "Jesli chodzi o rezerwaty i parki krajobrazowe, to nie są one tylko do ochrony
                                        > lasów - czyli drzew jak Ty rozumujesz, ale wszystkich roslin i organizmow
                                        > żywych w danym regionie."

                                        Ze strony; www.przyroda.katowice.pl/rezerwaty_przyrody.html można wyczytać że stok szyndzielni jest rezerwatem ze względu na ochronę lasu. Od tego się dyskusja zaczęła i to miałem na myśli.
                          • Gość: Radar Re: Motocross na szlakach górskich IP: 213.77.8.* 25.10.06, 13:43
                            Dobry przykład podałeś ale niestety niektórzy widzą tylko czubek swojego nosa.
                            Cóż nie wszyscy jeszcze nauczyli się używać mózgu do myślenia.
                      • Gość: Mirek Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 19:52
                        Gość portalu: Radar napisał(a):

                        > Jestem łazikiem górskim i
                        >Położe kilka belek na szlaku może na nich zwolnisz troszke

                        Kładąc te belki przyczyniasz się do niszczenia tego co kochasz.
                        Pisałem juz o tym.
                        Prosze nie rób tego bo i ja to kocham.

                        Szanujmy sie wzajenie. Żyjmy razem na tym ziemskim padole a nie obok siebie.

                        Powodzenia
                  • Gość: Wojtek Re: Motocross na szlakach górskich IP: 213.77.8.* 24.10.06, 14:14
                    Może zwolni następnym razem a jak nie zauważy ???? Jego problem chyba nie
                    powinien tam być ze swoją maszyną.
                    • Gość: Quadowiec Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 17:39
                      Dajcie juz spokuj! nie klucimy sie bo wiecie ze to do nieczego nie dazy! Pytanie do pieszych, czy odpowiadalo by wam zeby zrobic drogi dla was i osobne dla rowerow i quadow?
                    • Gość: Mirek Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 20:08
                      Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                      > Może zwolni następnym razem a jak nie zauważy ???? Jego problem chyba nie
                      > powinien tam być ze swoją maszyną.

                      Nie mam zamiaru nikogo przekonywać do quadów ale prosze przemyśleć że
                      rowerzysta też człowiek i on może najwięcej ucierpieć kiedy spotka się z taka
                      przeszkodą.
                      Spotkałem na swojej drodze te "utrudnienia". Komu one przeszkodziły ????
                      Piechurom i rowerzystom w największym stopniu.
                      Komu one zaszkodziły ??????
                      Przyrodzie, bo właśnie pieszy tą przeszkode ustawił i pieszy (następny) ją
                      omija zadeptując to co "kocha". Tak, to co kocha tyle że ma miłośc to jakaś
                      dziwna. Taka chyba na pokaz :(((

                      Mirek
                      • ziemiowziety zadnych specjalnych drog dla quadow w gorach 25.10.06, 00:19
                        tak sie sklada ze gory sa jednym z ostatnich matecznikow wielu gatunkow
                        zwierzat, jest tam wiele istotnych siedlisk, zbiorowisk roslinnych
                        wy chcewcie to zniszczyc dla wyzycia sie, dla lichej zabawy - NIE
                        Jezeli jeszcze moge zrozumiec narciarzy, bo oni jakis wysilek fizyczny podejmuja
                        i sa blizej natury
                        to wam WARA od gor
                        • Gość: quadowiec Re: zadnych specjalnych drog dla quadow w gorach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 21:25
                          > Jezeli jeszcze moge zrozumiec narciarzy, bo oni jakis wysilek fizyczny podejmuj
                          > a
                          > i sa blizej natury
                          > to wam WARA od gor

                          Ty chyba nie wiesz ile wysiłku wymaga jazda po górach...
                          Wara to z forum takim **** **** którzy nic nowego do tematu nie wprowadzają. A z gór się nie wyniesiemy, a jeśli tak, to będziemy jeździć pod oknami, Twoim i sąsiadów, ciekawe co Wy na to??
                          • czy_po_czy Re: zadnych specjalnych drog dla quadow w gorach 25.10.06, 21:47
                            tak z ciekawości - ile ty masz lat ?
                            Bo po tym co piszesz , jak piszesz (nie mówiąc już po ortografach w poprzednich
                            twoich postach) to straszny dzieciak z ciebie.
                          • ziemiowziety no to sie quadowiec popisal ... 25.10.06, 23:02
                            gratulowac nie ma czego
                            a z gor - WYNOCHA i to juz!!!
                            • Gość: Quadowiec Re: no to sie quadowiec popisal ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 00:08
                              A popisz sie Ty człowieku czymś mądrzejszym.
                              Zawsze byliśmy i będziemy spostrzegani jako wrogowie lasu. Zdaje sobie z tego sprawe. Dlatego jeśli już wjeżdżam w owy las, staram się zachować najwyższą ostrożność, a jeśli chodzi o prędkość, to nie przekracza ona 10-20 km/h.
                              Z Tobą nie mam już o czym pisać, bowiem z Twojego zachowania, aż zionie chamstwem i brakiem jakiejś nowej idei, brakiem odpowiedniejszych argumentów, a gdy ich brak najłatwiej jest napisać "wynocha i to już..."
                          • Gość: Nagi mnich Re: zadnych specjalnych drog dla quadow w gorach IP: 213.77.8.* 26.10.06, 09:43
                            Możesz mnie w dupe pocałować i moich sąsiadów też. Debil z ciebie i tyle.
                      • Gość: ddd Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 08:03
                        Radosnej gromadce ku przemyśleniom
                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3701883.html
                      • Gość: Wojtek Re: Motocross na szlakach górskich IP: 213.77.8.* 25.10.06, 08:11
                        Nie kłade drzewa ale kłody więc piechur będący na szlaku PIESZYM może go
                        swobodnie przekroczyć a rowerzysty i motocyklisty być tam nie pwoinno:)
                        • Gość: lila Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.bielsko.dialog.net.pl 26.10.06, 08:04
                          wczoraj poszlismy z mężem na spacer w Bystrej. No i niestety, prawie cały czas
                          towarzyszył nam jakis osobnik na motorze - jeżdzil zataczając kola, ryk silnika
                          było słychac cały czas, jego prędkośc byla spora, musielismy cały czas uważać i
                          sie odsuwać jak mknął od tyłu. Dlaczego na spacerze w lesie mam sie czuc jak na
                          ruchliwej ulicy?? Ludzie non stop są otoczeni mniejszym lub wiekszym hałasem i
                          szukaj a jakichs enklaw ciszy.
                          Owszem, jestem za pomysłem wydzielenia specjalnych obszarów specjalnie dla
                          quadowcow i innych, ale w takim miejscu aby jak najmniej szkodziło to
                          zwierzynie, a także turystom pieszym.
                          • biszek Re: Motocross na szlakach górskich 29.10.06, 10:25
                            witam czytam to i raz sie smieje raz placze
                            ja staram sie zrozumiec Wasza argumentacje , kazda ze stron ma racje ale uwazam
                            ze jazda gdzie sie komu podoba nie moze miec miejsca
                            ktos napisal ze taki pojazd kosztuje 20 tys , fakt , gdzies tyle , byle dzialka
                            w gorach tez tyle kosztuje , skoro kogos stac na kosztowne zabawki powinno go
                            byc stac na piaskownice
                            a dlaczego ja nie toleruje jazdy wszedzie
                            ano dlatego ze jestem posiadaczem gruntow lesnych w gorach , sporo pracy w to
                            wlozylem , pousowalem chore drzewa , nasadzilem nowe , gdzie woda i strumien
                            wyplukiwaly grunt , wzmacnialem to , tak zeby bylo dobrze
                            i co ?????????? przejechalo paru na swoich pojazdach i szlag trafil cala moja
                            robote i zainwestowane pieniadze
                            ogrodzic swoje , pewno zaraz napisze jakisz szczesliwy posiadacz 4x4 i ma racje ,
                            ogrodzilem tyle ze pozniej musialem udzielac pomocy i wiezc polamanca do szpital
                            , bo zostal na ogrodzeniu , szlag trafi , znowu zniszczyl moja prace
                            hmmmm , moze zasieki czolgowe pomoga ?? hihihihihihi
                            tyle ze znowu ktos napisze ze frajda ich pokonywac , to szczegol ze 10 innych
                            nie wiedzac o nich teraz jezdzi na wozkach inwalidzkich

                            wiec drodzy quadowcy i inni , wiele gruntow w lasach jest prywatna wlasnacia i
                            nie tylko wielu ludzi wklada w to duzo pracy , robiac nowe nasadzenia ,
                            umacniajac wymyty przez deszcze teren , a wy to poprostu niszczycie zwierzeta ,
                            to nie jedyny problem
                            grodzic to ?? no mozna , ale nie uwazam tego za stosowne , choc to moja wlasnosc
                            nie mam nic przeciwko temu zeby turysci z pobliskiego szlaku z tego korzystali
                            sa tam laweczki palenisko
                            aaaa i piekne koleiny i rozjezdzony strumyk :(((((
                            tyle Wam zawdzieczam kochani quadowcy
                            • Gość: Macq Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 16:53
                              Jazda w górach zawsze będzie psuła krew miejscowym i pieszym turystom.
                              Gdyby się dało to unikałbym jazdy szlakami. Jednak się nie da bo formalnie nie można jeździć niegdzie. A jazda quadem to wpspaniała rzecz. Piesza turystyka także ale to trochę inna przyjemność.

                              "skoro kogos stac na kosztowne zabawki powinno go
                              > byc stac na piaskownice"

                              Masz rację. Ale skoro samochody są niebezpieczne i niszczą środowisko (nie licząc mojego płotu w który dwa razy w tym roku ktoś wjechał) to w myśl twojego pomysłu samochody powinny jeździć tylko po prywatnym. I powiedz mi jak takie prawo można by wyegzekwować? Ponad połowa mieszkańców mojej wsi nie ma ubezpiecznia OC. Myślisz że dlaczego nie mają. Bo wiedzą że nikt ich nie sprawdzi.

                              Mógłbym Ci doradzić postawienie tabliczki z napisem TEREN PRYWATNY ale znam reali i wiem że mało kto się tym przejmie. Niestety. Na Korsyce czy w Teksasie wjazd na teren prywatny zakończyłby się śrutem w du.. I słusznie. Bo teren jest twój i nikt nie ma prawa tam wchodzić/wjeżdzać.

                              Swoją drogą nadal nie mogę zrozumieć jak można tak apokaliptyczne szkody wyrządzać quadem/motocyklem. Jeżdże sporo, nawet po własnym ogrodzie i ani mój ogród nie wygląda jak po bitwie ani teren po kótrym jeżdżę najczęściej nie jest obecnie poligonem. Dodam że w górach jeździ się po drogach do zwózki drzewa i ew. szlakach. Nie ma tam nic szczególnego co można by zniszczyć. A swoją drogą gwałtowna 10 minutowa ulewa zrobi więcej szkód na drodze niż 100 motocyklistów. Uwierz mi bo jeżdże po zawodach i widzę jak wyglada trasa po tylu zawodnikach.

                              Oczywiście chamstwo i głupota istnieje wśród quadowców czy motocrossowców. Z tym należy bezwzględnie walczyć. Jednak rozsądek i próba kompromisu powinna być też doceniana. Prostym przykładem jest tutaj stosunek turystów do mnie i grupy z którą jeżdzę. Zawsze (bez wyjątku) ,na szlaku, na moje pozdrowienie uzykiwałem sympatyczną odpowiedź.
                              Dlatego nadal zastanawiam się gdzię są Ci wściekli turyści z forum. Jakoś nie mogę na nich trafić ;)
                              • biszek Re: Motocross na szlakach górskich 30.10.06, 07:48
                                samochody maja podatek drogowy w paliwie wiec za drogi i ich utrzymanie placa ,
                                szkody wyrzadzone przez nie tez w miare latwo egzekfowac
                                nie dziw sie ludziom ze jak widza quada to uwazaja ze jedzie bezmuzgowiec
                                wiele posiadaczy takich pojazdow ciezko na taka opinie pracuje , naprawde
                                bardzo ciezko
                                w bielsku obok mnie prowadzi droga do lasu , na ulicy jest znak strefa
                                zamieszkala i co za tym idzie ograniczenie do 20 km , bawia sie na niej
                                dzieci , mniejsze i wieksz nie widzialem quada ktory by jechal ostroznie,
                                w pewnej gorskiej miescowosci gdzie przyjezdza wielu szczesliwych posiadaczy
                                tych pojazdow dzieja sie dantejskie sceny jak jada w gory
                                wcale bym sie nie dziwil jakby kiedys mieszkancy z widlami pomaszerowali na
                                was :))
                                i problem nie polega na tym ze samochodami jezdza sami madrzy :))
                                tylko na tym ze quad jezdzi wszedzie , pieszy czy nawet rowerzysta nie ma
                                swojego chodnika na ktorym sie czuje bezpiecznie
                                i prosze nie pisz mi ze po takich pojazdach nie zostaja koleiny , moze na
                                prostej miedzy tak :))) ale w trudnym terenie , to jak na poligonie wywglada

                                tez w czasie wakacji na tym jezdze , owszem niedzielny ze mnie quadowiec ale
                                jak wyglada po mojej jezdzie teren tez wiem :))))

                                wiec jednym zdaniem , jak was widza tak was poisza
                                • Gość: Macq Re: Motocross na szlakach górskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 18:02
                                  Wszystkich chętnych turystów zapraszam na obejrzenie trasy od zapory w tresnej - czerwonym szlakiem do przełęczy Przysłop. Tam wygląda jak po przejeździe dywizji czołgów. I to nie te wredne quady. To od zwózki drzewa. Wycinali drzewo nawet w niedziele. Już od tygodni tam działają. Traktory, pojazdy samoróby i wszystko na rope bez katalizatorów. Ciekną z tego wszystkie płyny i leją się w glebe. Do tego działają tam cały dzień w hałasie.

                                  I gdzie tu ochrona środowiska? Gdzie ochrona tych zwierzątek. Ludzie jesteś HIPOKRTYAMI.
                                  Mój quad nie "wydziela" ani grama oleju (sprawdzone) i ma wyśróbowane normy czystości spalin.
                                  O złodziejach drzewa i ich eksploatacji całodniowej lasu nikt tutaj nie wspomniał. Bo co? Oni mogą? Ja przjedzam trasą raz i mnie nie ma. Oni siedzą tam kilka tygodni. Chyba czujecie różnice.

                                  Do tego dodam że Beskid Mały jest okropnie zaśmiecony. Puszki po piwie, napojach, reklamówki, no dosłownie wszystko.
                                  Turyści 300 m od schroniska pod lasem palą sobie ogniska.
                                  Gdzie tu jest sprawiedliwość? Bo widzę tu samą "dulszczyznę".
                          • Gość: grzes Re: Motocross na szlakach górskich IP: 81.219.123.* 31.10.06, 21:42
                            od tyłu? ...;) ha ha ha
Pełna wersja