Gość: aliveinchains IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 12:04 ...że trzeba przywrócić surową dyscyplinę w szkołach, mundurki i odizolowanie młodocianych huliganów od tych którzy chcą w spokoju przychodzić do szkoły i wchłaniać wiedzę... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mcmaxim Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... 27.10.06, 12:17 Gość portalu: aliveinchains napisał(a): > ...że trzeba przywrócić surową dyscyplinę w szkołach, mundurki i odizolowanie > młodocianych huliganów od tych którzy chcą w spokoju przychodzić do szkoły i > wchłaniać wiedzę... Bardzo niedawno, tuz przed tym co zaproponowal Romuś:) i przed ostatnimi wydarzeniami, omawialem moja koncepcje na wyrywanie ze srodowisk patologicznych dzieci i mlodziezy (jezeli naprawde chcesz sie uczyc - pakuj manatki, idziesz do internatu z dala od pijacych "mamusi" i "tatusia" oraz cpajacych i kradnacych "przyjaciol"). Teraz dodatkowo - pomimo, ze LPR nie jest w zadnym wypadku moim faworytem - w 100% popieram pomysl na izolowanie jednostek spolecznie szkodliwych. Do tego mundurki, tarcze na ubraniu i dyscyplina wlacznie z mozliwoscia calkowitego relegowania z danego typu szkoly dziennej (umozliwienie ukonczenia nauczania w szkole dla doroslych - sa takie gimnazja). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwo2 Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 12:34 pomysl z mundurkami jest jak najbardziej dobry. Sami chodzilismy przeciez w ciemnoniebieskich bluzkach szkolnych z naszyta tarcza na rekawie i jakos nikt sie tego nie wstydzil, ba jezdzilo sie wtedy do szkoly autobusami KM. W Stanach szkolne dzieciaki maja obowiazek chodzic np. w bialych t-shirtach, przez co sa latwiej rozpoznawane w srodkach KM i na miescie. Patologie ze szkol bardzo trudno jest usunac, niestety ale ten problem wystepuje w kazdej wiekszej szkole nawet w naszym miescie Odpowiedz Link Zgłoś
oo_oo Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... 27.10.06, 14:01 wszystko fajnie, tylko że mundurkiem i izolacją problemu na pewno nie uda sie rozwiązać... a pan giertych nie podaje sposobów, jak poprawić dyscyplinę w szkołach... z resztą pan giertych nie bardzo wie, jak wygląda szkoła dzisiaj... ja popieram tylko jeden pomysł jego, jak na razie: zlikwidować gimnazja, wiem, wiem, bedzie zamieszanie, ale to jedyny sposób, aby dzieci nie trafaiały do klasy srdniej juz takie "dorosłe", po wszelkich inicjacjach i wynudzone, bo: "przeciez pani w gimnazjum dawała mi dobra ocene, ale miałem siedziec cicho i nie przeszkadzac, a teraz czegos chca odemnie, i jeszcze uczyc sie mam"... ech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aliveinchains Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 14:07 oo_oo napisała: > wszystko fajnie, tylko że mundurkiem i izolacją problemu na pewno nie uda sie > rozwiązać... oczywiście za hamstwo powinni wystawiać mandaty, za które bedą płacić rodzice...jak raz drugi zapłacą, to wychowają synka paskiem jak trzeba...generalnie rodzice PRZEDE WSZYSTKIM odpowiadają za swoje dziecko do 18 roku zycia. A zamiast pedagogów wpajajacych bezczelnym bachorom te swoje bezstresowe teorie "jakie to one niby wspaniałe" zatrudniłbym ochroniarzy, którzy jak trzeba przywalą w pysk...z powodu 2 debili nie może cierpieć 30 osobowa klasa i nauczyciel. Debile są w mniejszości w szkołach więc nie mogą byc oczkiem w głowie dyrektora i pedagogów. Trzeba działać bardziej stanowczo i drastycznie...Na Zachodzie wraca się do bata... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czerwony Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 27.10.06, 18:28 w tym przypadku pG. popieram.za morde rozrabiakow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosć Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... IP: *.wislaNET.pl 27.10.06, 18:56 Mundurki jak najbardziej jestem za. Ale odizolowanie młodzierzy od reszty to nie rozwiazanie. Kto bedzie uczył w "tych" szkołach? Kto tam bedzie miał trafiac? Skad pieniądze na nowe szkoły kiedy z tymi jest problem? Co z takich dzieci wyrosnie kiedy beda sie rozwijac w srodowisku "złych"? Kto tam bedzie dawał im dobry przykład? Nauczyciel? przeciez nauczyciel jest najwiekszym wrogiem uczniów (wg uczniow).... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosć Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... IP: *.wislaNET.pl 27.10.06, 19:00 Acha i jeszcze jedno. takie szkoły z tego co wiem to juz istnieja w Polsce i trafiaja tam dzieci z ktorymi jest problem. A pozatym to podczas takich sytaucji (jak w Gdansku) wyłaniaja sie "złe" dzieci. Moze lepiej sie zastanowic jak zapobiegac takim sytuacjom w szkole. Jak działac w domu na dzieci zeby tak sie nie zachowywały... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: set Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... IP: *.fabiankeil.de 27.10.06, 19:03 Gość portalu: aliveinchains napisał(a): > ...że trzeba przywrócić surową dyscyplinę w szkołach, mundurki i odizolowanie > młodocianych huliganów od tych którzy chcą w spokoju przychodzić do szkoły i > wchłaniać wiedzę... I od nowego roku powołać giertychjugend. Chyba miales problemy w domu rodzinnym, a tata bił za mocno? Odpowiedz Link Zgłoś
lotos.flower Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... 28.10.06, 11:59 moja córka ma 4 latka, jest bardzo żywa, zbyt żywa dla pani która prowadzi tańce(bo przedszkole się nie skarży) i co??? mam ją odizolować bo przeszkadza?? a może panmi nie ma podejscia do dzieci??? a może dzieci w grupie jest za dużo??? a może 45 min zajęc dla 4-latka to za dużo?? i może otworzyć drugi Dom kultury specjalnie dla "trudnych" dzieci??? odseparowanie "złych" nic nie da, bo problem jest złożony. Po pierwsze trzeba zlikwidować gimnazja, za dużo zmian w życiu młodych ludzi i w głowach im sie przewraca, 2. Nacisk na nauczycieli (pseudo pedagogów) nie jest najważniejsze wyrobienie rocznego planu nauczania, ważniejszy jest kontakt z uczniami jako grupą, cząstka określonego społeczeństwa. Nie ma kontaktu - nie ma efektów nauczania. 3. Girtych musi odejść! 4. powrót mundurków i ogólnej dyscypliny w szkołach "trudna" młodzież po skonczeniu nauczania w placówce o zaostrzonym rygorze bedzie mieć przypięta łatkę, że jest gorszy bo był zły, niereformowany, więc do pracy też go nie przyjmą. Odpowiedz Link Zgłoś
lotos.flower Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... 28.10.06, 12:11 i jeszcze jedno większa odpowiedzialność rodziców za to co robią dzieciaki, jak przynajmniej raz w tygodniu tatus i mamusia będą się musieli pofatygować do szkoły, to wezmą się za wychowanie synusia bądź córuni. Odpowiedz Link Zgłoś
oo_oo Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... 29.10.06, 10:06 to wszystko byłoby dobre, ale jak zmusic rodziców do przyjscia do szkoły, jesli wogóle przebywaja w kraju? a gdy uczen ma 17, 18, 19, 20 lat? dorosły uczen w szkole to najbardziej nieuregulowana kwestia w szkolnictwie... a twoja córcia, skoro taka ruchliwa, to włsnie dobrze ze na taniec chodzi, musi gdzie energie spozytkowac... niech pani zastanowi sie (czy tez Ty) czy mała rzeczywiscie przeszkadza, czy chodzi jednak o cos innego... moze za dlugo cwiczy, 15 max i krotka przerwa, moze mało zabawy w tym, moze pani faworyzuje kogos innego, a moze taniec nie spełania oczekiwan corki, ech, przepraszam ze sie wymądrzam.. Odpowiedz Link Zgłoś
lotos.flower Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... 29.10.06, 14:22 nie wymądrzasz się :) nie tylko moje spostrzerzenie że pani nie daje sobie rady z dzieciaczkami, dla przykładu na zajeciach plastycznych moja córa siedzi 45 min przy stole i maluje/rysuje/wykleja. Jakos wtedy ta nadmierna ruchliwość sie nie objawia. a wracając do tematu można wprowadzić przepis - jezeli uczeń sprawiający problemy wychowawcze, nie powiadomi rodziców/opiekunów o konieczności ich wizyty w szkole to zostaje zawieszony w prawach ucznia(to jako ostrzeżenie) a następnie tymczasowo usunięty ze szkoły z tymczasowym wilczym biletem. Jak mamuska zas do szkoły nie przyjdzie to on jej nie zaliczy i nie zmieni na żadna inną. Odpowiedz Link Zgłoś
oo_oo Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... 29.10.06, 21:53 uczen nie musi powiadamiac rodziców, byłoby fajnie gdyby to zrobił, ale tak naprawde nauczyciel/wychowawca powinien to zrobic... i robi to roznie: dzwoni, jesli nie ma telefonu, wysyła pismo... nie mozna zawiesic ucznia za to, ze nie powiadomił rodziców, a szkoła ma obowiazek kontaktów z rodzicami... jesli rodzic nie pojawia sie w szkole pomimo roznych form zaproszenia go, to wtedy jest problem: mozna pojechac do domu (rodzic nie ma obowiazku wpuszczac nauczyciela do domu), mozna napisac pismo do sądu o wszczecie postepowania opiekunczego... a gdy to nie pomaga, to i tak niemozna ucznia wyrzucic ze szkoły, poniewaz ma on obowiązek szkolny/nauki... mysle ze dobrym rozwiazaniem byłaby kara finasowa za wagary, ktorej zastosowanie jest mozliwe ze wzgledy na zapisy brrrrr, zapomniałam w którym rozporządzeniu, ale na pewno jest podstawa prawna, kara wynosi nawet do 5 tys zeta... ale zaden organ prowadzacy ani szkoła jakos nie chca tego wprowadzic w zycie... Odpowiedz Link Zgłoś
oo_oo Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... 29.10.06, 21:57 zapomnialam dodac, ze jesli juz taki rodzic przybedzie do szkoly, to czesto mowi, ze on nie ma wplywu na dziecko i nic na to nie poradzi.... i problem wraca do szkoly:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosć Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... IP: *.wislaNET.pl 29.10.06, 18:20 lotos,flower nie przesadzaj znowu ze swoja corka ktora jest nadpobudliwa...Chyba nie o to chodzi, prawda? Ja osobiscie tez nie jestem za tym aby izolowac "złe" dzieci. Pozatym to "my" dorosli jestesmy odpowiedzialni za to co sie dzieje wsrod dzieci. Brakuje wspołpracy miedzy szkoła a domem. Gdyby tu był jeden front pracy i gdyby kazdy z nas brał udział w wychowaniu dziecka (obcego nawet - zwracanie uwagi w autobusie itp) to było by zupełnie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
lotos.flower Re: Z jednym się zgodzę z Giertychem... 29.10.06, 18:55 ja nie przesadzam bo ona jest nadpobudliwa dla pani od tańców jak dla mnie to pełne życia, wesołe dziecko Odpowiedz Link Zgłoś