jan_hus
02.04.07, 09:54
Bielszczanie, odkryjmy prawdziwe korzenie swojego miasta, jego tradycje i
charakter. Czy trzeba tworzyć nową tożsamość, żeby poczuć się w Bielsku-
Białej "u siebe"? Czy trzeba wymyślać "Podbeskidzie"? Wrocław i Dolny Śląsk
demograficznie zmieniły się po II wojnie światowej bardziej nież Bielsko i
Biała, a jednak żyjąca tam polska ludność nie wymyśla, że mieszka
na "Podsudeciu". W ostatnich latach obecni Wrocławianie z szacunkiem
pochylają się nad dawnymi losami swojego miasta, są z nich dumni i ulegają
fascynacji. Dowodem na to jest popularność Marka Krajewskiego - autora cyklu
książek o Breslau. Podobnie jest w Trójmieście z Pawłem Huelle. Bądźmy w
zgodzie z tradycją, nie upierajmy się przy "Podbeskidziu", które ma w sobie
tyle wdzięku co Obwód Kaliningradzki. Wtedy zauważymy, że naprawdę istnieją
Śląsk Cieszyński, Ziemia Żywiecka i Bielsko i Biała, miasta (dzisiaj jedno
miasto) będące niegdyś ośrodkami promieniującej kultury niemieckiej. Każdy
nowy Bielszczanin może znaleźć tu swoją historyczną tożsamość i nie
potrzebuje do tego "Podbeskidzia".