Wyniki wyborów do parlamentu w Wiedniu

IP: *.kopernet.org 18.05.03, 13:55
Mam prośbę do wszystkich internautów. Czy ktos z was mógłby mi przedstawić
wyniki ostatnich przed I wojną światową wyborów do parlamentu wiedeńskiego na
terenie Śląska Cieszyńskiego. Interesują mnie następujące sprawy:
1. Z jakich okręgów wyborczych zostali wybrani poszczególni posłowie.
2. Ile uzyskali oni głosów.
3. Kim byli ich kontrkandydaci i ile oni uzyskali głosów.
4. Czy wszyscy posłowie byli wybrani w pierwszej turze czy też być może w
którymś z okręgów potrzeba bylo drugiej tury.
5. Ze względu na to, że zwolennicy RAŚ twierdzą, że Śląska Partia Ludowa
miała na Śląsku Cieszyńskim bardzo duże poparcie może ktos by podał ile jej
kandydaci uzyskali głosów.
Szczególnie liczę na Erika i Michała, którzy sądząc z poprzednich ich
wypowiedzi posiadają bardzo dużą wiedzę na temat historii Śląska
Cieszyńskiego.

    • Gość: erik Re: Wyniki wyborów do parlamentu w Wiedniu IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.03, 11:37
      Gość portalu: schlesier napisał(a):

      > Mam prośbę do wszystkich internautów. Czy ktos z was mógłby mi przedstawić
      > wyniki ostatnich przed I wojną światową wyborów do parlamentu wiedeńskiego na
      > terenie Śląska Cieszyńskiego.


      Kiedyś odnotowałem sobie te wyniki z jakiejś ksiązki, ale notatki pożyczyłem
      wujkowi więc postaram się je odtworzyć z pamięci.

      O ile pamiętam sama ordynacja była bardzo dziwna. Na Śląsku Cieszyńskim było
      chyba siedem okręgów, z tego dwa miejskie (gwarantujące zwycięstwo Niemcom),
      trzy wiejskie (czyli słowiańskie) i dwa przemysłowe (czyli pole do popisu dla
      socjalistów).

      Na wsi frydeckiej wygrał jakiś czeski narodowiec który pokonał kożdoniowca, na
      wsi podcieszyńskiej bezproblemowo wygrał wszechpolak Michejda, a na wsi
      podbielskiej polski ksiądz-narodowiec Londzin wyciął Kożdonia. Polscy narodowcy
      uzyskali tak dobry wynik dzięki zakopaniu przed wyborami topora wojennego
      między ewangelikami-wszechpolakami (Michejda) a katolickimi klerykałami
      (Londzin).

      W okręgach przemysłowych do gardeł skoczyli sobie socjaliści polscy i czescy.
      Polacy przeciągnęli jednak na swoją stronę czeskich internacjonalistów z ich
      liderem Cingrem i nielicznych socjalistów niemieckich. Dzięki temu koalicja
      PPSD-Cingr pokonała czeskich socjalistów-nacjonalistów i zdobyła oba mandaty
      (Reger i Cingr).

      W okręgach miejskich oba mandatay zdobyli niemieccy liberałowie ale po dość
      ostrej walce z niemiecką nacjonalistyczną hołotą spod znaku Schoenerera.


      W porównaniu z wyborami sprzed czterech lat (z 1907 r.) największymi
      zwycięzcami okazali się polscy narodowcy, którym dzięki ewangelicko-
      katolickiemu sojuszowi udało się wyrwać z rąk socjalistów mandat na
      podbielskiej wsi (w 1907 Kożdoń jeszcze nie startował).


      Dokładniejsze dane podam Ci po odzyskaniu notatek. Chyba że ktoś mnie wcześniej
      wyręczy.
      • Gość: schlesier Re: Wyniki wyborów do parlamentu w Wiedniu IP: *.kopernet.org 19.05.03, 12:52
        Jak zwykle nie zawiodłem sie na tobie. Dzięki za interesujące wiadomości i
        czekam z niecierpliwościa na dokładne wyniki. Pozdrawiam.
      • Gość: schlesier Re: do Erika IP: *.kopernet.org 21.05.03, 18:46
        Ja natomiast chciałem ci podać wyniki wyborów do parlamentu niemieckiego z roku
        1912 dotyczące Górnego Śląska.
        1. Okręg Kluczborsko-Oleski (powiaty kluczborski i oleski) zwycięstwo
        niemieckiego konserwatysty Meyera, głównie dzięki zdecydowanemu zwycięstwu w
        powiecie kluczborskim, w powiecie oleskim zwyciężył polski narodowiec ks. Paweł
        Kuczka.
        2. Okręg Opolski (powiat opolski oraz miasto Opole) zwycięstwo polskiego
        narodowca ks. Pawła Brandysa, który pokonał kandydata partii Centrum ks.
        Oswalda Sonnecka.
        3. Okręg strzelecko-kozielski (powiaty strzelecki i kozielski) zwycięstwo
        centrowca ks. Josepha Glowatzkiego przed Polakiem ks. Józefem Wajdą. W powiecie
        kozielskim wygrał Glowatzki, w strzeleckim Wajda.
        4. Okręg lubliniecko-gliwicki (powiaty lubliniecki, toszecko-gliwicki oraz
        miasto Gliwice) zwycięstwo centrowca Warlo przed polskim narodowcem ks.
        Jankowskim. W rolniczych powiatach lublinieckim i toszecko-gliwickim wygrał
        Jankowski, w większości niemieckich Gliwicach Warlo.
        5. Okręg bytomsko-tarnogórski (powiaty bytomski, tarnogórski i miasto Bytom)
        zwycięża Polak dombek przed kandydatem Centrum Bittą. Dombek wygrywa w
        powiatach bytomskim i tarnogórskim a Bitta w samym Bytomiu.
        6. Okręg katowicko-zabrski (powiaty katowicki, zabrski, miasta Katowice i
        Królewska Huta) wygrywa Polak Sosiński przed socjaldemokratą Biniszkiewiczem
        (też Polakiem)
        7. Okręg rybnicko-pszczyński (powiaty rybnicki i pszczyński) zwycięża juz w
        pierwszej rundzie kandydat polski hrabia Mielżyński (poznaniak) pokonując
        centrowca ks. Boidolla, ze względu jednak na śmierc Mielżyńskiego wybory
        wkrótce powtórzono. W powtórzonych wyborach zwyciężył w pierwszej turze Polak
        ks. Pośpiech przed ks. Boidollem.
        8. Okręg raciborski (powiat raciborski i miasto Racibórz) zwycięstwo już w
        pierwszej turze centrowca Sapletty przed Polakiem ks. Janem Banasiem. Ks Jan
        Banaś zwyciężyl na terenach po prawej stronie Odry i częściowo na terenach
        lewobrzeżnych natomiast Sapletta odniósł zdecydowane zwycięstwo w samym
        Raciborzu i w okolicach Hulczyna (obecnie Czechy).
        9. Okręg prudnicki (powiat prudnicki) zwycięża w pierszej rundzie kandydat
        Centrum Franciszek Strzoda, który deklarował sie jako Polak i w trakcie
        plebiscytu w 1921 roku agitował za przyłączeniem Górnego Śląska do Polski.
        Komentarza nie będzie, niech każdy wyciągnie sobie wnioski sam.
        • rodlo Re: do Erika 14.07.03, 03:11
          9. Okręg prudnicki (powiat prudnicki) zwycięża w pierszej rundzie kandydat
          Centrum Franciszek Strzoda, który deklarował sie jako Polak i w trakcie
          plebiscytu w 1921 roku agitował za przyłączeniem Górnego Śląska do Polski.
          Komentarza nie będzie, niech każdy wyciągnie sobie wnioski sam.


          Chciałbym zapoznać się z programem wyborczym Franciszka Strzody oraz dowolnego
          niemieckiego kandydata do Reichstagu.

          Wg.mnie prędzej słowiański lud na wsi wysłucha polskiego księdza (polityka),niż
          niemieckiego.Wiadomo powszechnie jest, jaki stosunek miał wiejski lud do
          duchowięstwa :-)
          Przynajmniej mi się wydaje,że dla ludzi liczył się przedewszystkim program
          wyborczy,niż manifestowanie w ten sposób sympatii narodowych .
          Może sie myle ?
          P.S.Ja czasem na mszy świetej ulegam oduczciu,że jakieś siły wyższe robią mi
          mętlik w głowie (czary ? - siła wyższa ?)no i próbują wpłynąć podświadomie na
          moje poglądy polityczne.

          Robert Dlosch
          • Gość: schlesier Re: do Erika IP: 213.216.66.* 14.07.03, 11:10
            rodlo napisała:

            > 9. Okręg prudnicki (powiat prudnicki) zwycięża w pierszej rundzie kandydat
            > Centrum Franciszek Strzoda, który deklarował sie jako Polak i w trakcie
            > plebiscytu w 1921 roku agitował za przyłączeniem Górnego Śląska do Polski.
            > Komentarza nie będzie, niech każdy wyciągnie sobie wnioski sam.
            >
            >
            > Chciałbym zapoznać się z programem wyborczym Franciszka Strzody oraz
            dowolnego
            > niemieckiego kandydata do Reichstagu.
            > Nie przedstawię ci dokładnego programu Franciszka Strzody. Był on kandydatem
            partii Centrum a więc jego program był w dużej części zbieżny z programem
            Centrum. Zresztą jeśli chodzi akurat o powiat prudnicki to polskie wpływy były
            tam stosunkowo słabe w porównaniu z innymi powiatami Górnego Śląska. Był to
            powiat rolniczy zamieszkały przez konserwatywną ludność katolicką, która
            przeważnie głosowała tak jak jej kazali księża czyli na Centrum, które było
            partią oficjalnie popieraną przez kościół i większość księży. Sam Strzoda nie
            przedstawiał postulatów narodowych natomiast bronił praw językowych Ślązaków
            zagrożonych przez różnych niemieckich szowinistów. Myślę, że także to
            przynosiło mu pewną popularność.
            > Wg.mnie prędzej słowiański lud na wsi wysłucha polskiego księdza
            (polityka),niż
            >
            > niemieckiego.Wiadomo powszechnie jest, jaki stosunek miał wiejski lud do
            > duchowięstwa :-)
            > Przynajmniej mi się wydaje,że dla ludzi liczył się przedewszystkim program
            > wyborczy,niż manifestowanie w ten sposób sympatii narodowych .
            > Może sie myle ?
            Masz dużo racji. W tamtym czasie wpływ księży na ludność był bardzo duży.
            Szczególnie w powiatach rolniczych takich jak choćby prudnicki. Problem w tym,
            że większość księży w tym powiecie była Niemcami i popierała Centrum. Polscy
            farorze byli tylko w kilku parafiach min. Gostomia, Wierzch, Grabina, Ligota
            Bialska. Natomiast kandydaci polscy z innych powiatów byli polskimi narodowcami
            i ich program opierał się głównie na polskich hasłach narodowych. Zresztą walka
            pomiędzy tymi kandydatami polskimi a niemieckimi była wyraźnie odczuwana jako
            konfrontacja polsko-niemiecka.
            > P.S.Ja czasem na mszy świetej ulegam oduczciu,że jakieś siły wyższe robią mi
            > mętlik w głowie (czary ? - siła wyższa ?)no i próbują wpłynąć podświadomie na
            > moje poglądy polityczne.
            > Masz rację czasami księża są za bardzo rozpolitykowani.
            > Robert Dlosch
            >
      • Gość: erik Re: Wyniki wyborów do parlamentu w Wiedniu IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 13.07.03, 20:33
        Gość portalu: erik napisał(a):

        > Dokładniejsze dane podam Ci po odzyskaniu notatek. Chyba że ktoś mnie
        wcześniej
        >
        > wyręczy.


        No właśnie.

        Ordynacja wyborcza rzeczywiście była dziwaczna, a opierała się na kryterium
        językowym ludności. Na Śląsku Cieszyńskim wybierano siedmiu posłów w siedmiu
        okręgach jednomandatowych. W związku z tym utworzono dwa okręgi miejskie w
        których zagwarantowane zwycięstwo mieli kandydaci niemieccy:
        1) Cieszyn-Bogumin-Frysztat-Strumień
        2) Bielsko-Skoczów-Jabłonków
        Dwa okręgi gwarantowały sukces kandydatom czeskim
        3) okręg przemysłowy Polska Ostrawa-Karwina
        4) okręg wiejski frydecki
        Trzy pozostałe okręgi wiejskie miały charakter polski
        5) frysztacko-bogumiński
        6) cieszyńsko-jabłonkowski
        7) bielsko-skoczowsko-strumieński
        Poza tym z obszaru Śląska Cieszyńskiego wydzielono wiejskie enklawy niemieckie,
        łącząc je z okręgiem wyborczym Wigstadt-Odra. Wydzielono też miasto frydek i
        utworzono okręg Frydek-Bruntal.

        Polski obóz narodowy przystąpił do tych wyborów w szerokim bloku Połączonych
        Stronnictw Narodowych i zdobył dwa mandaty poselskie: Jan Michejda wygrał w
        okręgu nr 6 (pokonał tam m.in. popularnego socjalistycznego lidera trzyniecko-
        ustrońskich hutników Polaka Kunickiegoa), a Józef Londzin w okręgu nr 7
        (pokonał tam Kożdonia).

        Niemieccy liberałowie wygrali wybory w okręgach 1 i 2. W okręgu nr 1 zwyciężył
        L. Demel, a w okręgu nr 2 O. Guenther. Guenther w II turze stoczył zaciętą
        walkę ze wspólnym kandydatem niemieckiej socjaldemokracji i niemieckiego ruchu
        społeczno-chrześcijańskiego Angermayerem.

        Socjaldemokraci wygrali w okręgach 3 i 5. W okręgu 3 sukces odniósł bardzo
        popularny Czech Cingr z maleńkiej partii centralistów, a w okręgu nr 5
        zwyciężył lider cieszyńskiego PPSD Reger. Przepadli kandydaci największej
        czeskiej partii socjalistycznej CSSS skonfliktowanej z pozostałymi
        ugrupowaniami socjalistycznymi działającymi na Śląsku Cieszyńskim.

        Na podfrydeckiej wsi wygrał jakiś Czech (chyba agrariusz) ale nazwiska nie
        znam. Polacy tam nie startowali ponieważ byli bez szans w walce z przeważającym
        na tamtych terenach żywiołem czeskim.

        Dzięki za wyniki z Górnrgo Śląska

        Pozdrawiam
        • Gość: schlesier Re: Wyniki wyborów do parlamentu w Wiedniu IP: 213.216.66.* 14.07.03, 10:56
          Gość portalu: erik napisał(a):

          > Gość portalu: erik napisał(a):
          >
          > > Dokładniejsze dane podam Ci po odzyskaniu notatek. Chyba że ktoś mnie
          > wcześniej
          > >
          > > wyręczy.
          >
          >
          > No właśnie.
          >
          > Ordynacja wyborcza rzeczywiście była dziwaczna, a opierała się na kryterium
          > językowym ludności. Na Śląsku Cieszyńskim wybierano siedmiu posłów w siedmiu
          > okręgach jednomandatowych. W związku z tym utworzono dwa okręgi miejskie w
          > których zagwarantowane zwycięstwo mieli kandydaci niemieccy:
          > 1) Cieszyn-Bogumin-Frysztat-Strumień
          > 2) Bielsko-Skoczów-Jabłonków
          > Dwa okręgi gwarantowały sukces kandydatom czeskim
          > 3) okręg przemysłowy Polska Ostrawa-Karwina
          > 4) okręg wiejski frydecki
          > Trzy pozostałe okręgi wiejskie miały charakter polski
          > 5) frysztacko-bogumiński
          > 6) cieszyńsko-jabłonkowski
          > 7) bielsko-skoczowsko-strumieński
          > Poza tym z obszaru Śląska Cieszyńskiego wydzielono wiejskie enklawy
          niemieckie,
          >
          > łącząc je z okręgiem wyborczym Wigstadt-Odra. Wydzielono też miasto frydek i
          > utworzono okręg Frydek-Bruntal.
          >
          > Polski obóz narodowy przystąpił do tych wyborów w szerokim bloku Połączonych
          > Stronnictw Narodowych i zdobył dwa mandaty poselskie: Jan Michejda wygrał w
          > okręgu nr 6 (pokonał tam m.in. popularnego socjalistycznego lidera trzyniecko-
          > ustrońskich hutników Polaka Kunickiegoa), a Józef Londzin w okręgu nr 7
          > (pokonał tam Kożdonia).
          >
          > Niemieccy liberałowie wygrali wybory w okręgach 1 i 2. W okręgu nr 1
          zwyciężył
          > L. Demel, a w okręgu nr 2 O. Guenther. Guenther w II turze stoczył zaciętą
          > walkę ze wspólnym kandydatem niemieckiej socjaldemokracji i niemieckiego
          ruchu
          > społeczno-chrześcijańskiego Angermayerem.
          >
          > Socjaldemokraci wygrali w okręgach 3 i 5. W okręgu 3 sukces odniósł bardzo
          > popularny Czech Cingr z maleńkiej partii centralistów, a w okręgu nr 5
          > zwyciężył lider cieszyńskiego PPSD Reger. Przepadli kandydaci największej
          > czeskiej partii socjalistycznej CSSS skonfliktowanej z pozostałymi
          > ugrupowaniami socjalistycznymi działającymi na Śląsku Cieszyńskim.
          >
          > Na podfrydeckiej wsi wygrał jakiś Czech (chyba agrariusz) ale nazwiska nie
          > znam. Polacy tam nie startowali ponieważ byli bez szans w walce z
          przeważającym
          >
          > na tamtych terenach żywiołem czeskim.
          >
          > Dzięki za wyniki z Górnrgo Śląska
          >
          > Pozdrawiam
          Rzeczywiście dziwaczna ta ordynacja wyborcza. Może warto, żeby z tymi wynikami
          zapoznali sie Dariusz Jerczyński i Ewald Bienia z RAŚ, którzy w swoich
          publikacjach na łamach pisma "Jaskółka" bredzą cos o wielkim poparciu dla
          kożdoniowców i minimalnych wpływach ugrupowań polskich. Wyniki, które
          przedstawiłś świadczą o czymś zupełnie innym. Po prostu Kożdoń dostał w dupę od
          Polaka Londzina. Mam jedne pytanie Erik, nie wiesz czy kożdoniowcy startowali w
          okręgu nr 6 i jaki uzyskali tam wynik? Piszesz, że Michejda pokonał tam
          Kunickiego a więc kożdoniowcy w najlepszym wypadku zajęli tam 3 miejsce. Coś
          cieniutko. A tak w ogóle to wielkie dzięki za wyniki. W rewanżu przesyłam ci
          wyniki plebiscytu górnośląskiego.
          Pozdrawiam

          www.oberschlesien.de/Abstimmung/abstimm.htm
          • Gość: erik Re: Wyniki wyborów do parlamentu w Wiedniu IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 19:31
            > Mam jedne pytanie Erik, nie wiesz czy kożdoniowcy startowali w
            > okręgu nr 6 i jaki uzyskali tam wynik? Piszesz, że Michejda pokonał tam
            > Kunickiego a więc kożdoniowcy w najlepszym wypadku zajęli tam 3 miejsce. Coś
            > cieniutko.


            Gdybyś mnie zapytał 2 lata temu, pewnie bym wiedział. Dziś mi się to wszystko
            jakoś tak zatarło już w pamęci, a notatki mam jednak dość skąpe :-(
            Prawda jest też taka że jak na razie nie ma żadnego godnego uwagi opracowania
            dot. historii politycznej Śląska Cieszyńskiego na przełomie XIX/XX wieku. Gdyby
            z tego był chleb, sam bym się tym zajął ;-)

            Coś na ten temat powinno być tu:

            - A. Stępniak, Kwestia narodowa a społeczna na Śląsku Cieszyńskim pod koniec
            XIX i w początkach XX wieku (do 1920 roku), Katowice 1986

            - W. Zabawski, Droga do Ziemi Obiecanej. Ruch narodowy na Śląsku Cieszyńskim i
            udział w nim ewangelików (1848-1920), Cieszyn 1934

            - P. Dobrowolski, Pismo ślązakowskie - tygodnik "Ślązak" (1909-1923),
            w: "Zaranie Śląskie", zeszyt 2/1970

            - E. Grim, Skąd się wzięła "ślązakowszczyzna" na Śląsku ?, w: "Świat
            Słowiański", tom I/1913

            - K. Nowak, Ruch kożdoniowski na Śląsku Cieszyńskim, w: "Regionalizm a
            separatyzm - historia i współczesność. Śląsk na tle innych obszarów, Katowice
            1995

            - A. Szefer, Współpraca tzw. Ślązakowców z Niemcami na Śląsku Cieszyńskim (1910-
            1938), w: "Zaranie Śląskie", zeszyt 2/1963

            - "Gwiazdka Cieszyńska", "Dziennik Cieszyński"

            Wszystkie te pozycje na pewno są w Książnicy Cieszyńskiej i w Jagiellonce.


            Prawdą jest że kożdoniowcy nie stanowili większego zagrożenia dla polskiego
            obozu narodowego. Jako takie sukcesy odniósł Kożdoń jedynie wśród ewangelików i
            bogatych chłopów. Kożdoń wygrywał tylko tam gdzie obowiązywał cenzus majątkowy.
            Po prostu część konserwatywnych bogatych chłopów chciała za wszelką cenę
            utrzymania status quo, i doszli do wniosku że program Kożdonia im to zapewni. A
            Kożdoń umiejętnie podsycał ich antypolskie fobie, strasząc że wraz z nastaniem
            Polski przyjdzie na Śląsk "galicyjska bieda".

            Prawdą jest też to, że Kożdoń kanalią był. Głosił co prawda słuszny program
            wyjścia ponad podziały narodowe i wierności cesarzowi, ale sam wysługiwał sie
            niemieckim nacjonałom. Szkoda, tym bardziej że historia przyznała mu jednak po
            części rację. Monarchia habsburska bez wątpienia był lepszym państwem niż II
            RP, PRL, czy III RP-UE. Kożdoń to jednak przewidział, trzeba mu to przyznać.
            • slezan Re: Wyniki wyborów do parlamentu w Wiedniu 15.07.03, 14:46
              Zawsze uważałem, że głos bogatego chłopa, który coś osiągnął ciężką pracą,
              więcej wart od stu głosów biedoty, która przechlała ostatni grosz. Ta ostatnia
              była tradycyjną klientelą polityczną ruchów rewolucyjnych - nacjonalistów,
              nazistów, komunistów. Nic dziwnego, że bolszewicy uderzyli w kułaków, którzy
              ich pomysły kwitowali splunięciem przez lewe ramię. A cenzus majątkowy to nie
              był wcale taki głupi pomysł.
              • Gość: erik Re: Wyniki wyborów do parlamentu w Wiedniu IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.03, 18:48
                slezan napisał:

                > Zawsze uważałem, że głos bogatego chłopa, który coś osiągnął ciężką pracą,
                > więcej wart od stu głosów biedoty, która przechlała ostatni grosz. Ta
                > ostatnia
                > była tradycyjną klientelą polityczną ruchów rewolucyjnych - nacjonalistów,
                > nazistów, komunistów. Nic dziwnego, że bolszewicy uderzyli w kułaków, którzy
                > ich pomysły kwitowali splunięciem przez lewe ramię. A cenzus majątkowy to nie
                > był wcale taki głupi pomysł.


                Oczywiście.

                W zdecentralizowanym państwie powinna obowiązywać prosta zasada: ile wpłacasz
                do kasy swojej gminy / swojego regionu, taki jest twój wpływ na bieg spraw
                lokalnych. Proste i sprawiedliwe.
                Niestety, bogaci aby utrzymać swoją polityczną supremację w gminach i
                regionach, będą dążyć do zakonserwowania istniejących różnic społecznych.
                Dlatego niezbędne jest jeszcze istnienie na szczeblu ogólnopaństwowym silnego i
                sprawiedliwego rządu (niedemokratycznego !), stojącego na straży takich
                mechanizmów instytucjonalnych, które owej biedocie dadzą szansę uczciwego
                wzbogacenia się i dołączenia do owej "grupy trzymające władzę" ("chcącemu nie
                dzieje się krzywda" !).

                Ale póki co żyjemy w epoce triumfującego centralizmu, socjalizmu, etatyzmu i
                Unii Europejskiej. Póki co "dokonujemy wykuwania przyszłego, jednego narodu
                europejskiego" (Giscard). A ty slezanie, jako euroentuzjasta, rozumiem że
                weźmiesz w tym czynny udział. Popatrz w jakich czasach przyszło ci żyć ! Możesz
                sobie powykuwać dwa narody naraz: śląski i europejski !

                Tobie to się szczęści ! ;-)
                • slezan Re: Wyniki wyborów do parlamentu w Wiedniu 16.07.03, 15:04
                  Gość portalu: erik napisał(a):

                  > slezan napisał:
                  >
                  > > Zawsze uważałem, że głos bogatego chłopa, który coś osiągnął ciężką pracą,
                  >
                  > > więcej wart od stu głosów biedoty, która przechlała ostatni grosz. Ta
                  >
                  > > ostatnia
                  > > była tradycyjną klientelą polityczną ruchów rewolucyjnych - nacjonalistów,
                  >
                  > > nazistów, komunistów. Nic dziwnego, że bolszewicy uderzyli w kułaków, któr
                  > zy
                  > > ich pomysły kwitowali splunięciem przez lewe ramię. A cenzus majątkowy to
                  > nie
                  > > był wcale taki głupi pomysł.
                  >
                  >
                  > Oczywiście.
                  >
                  > W zdecentralizowanym państwie powinna obowiązywać prosta zasada: ile wpłacasz
                  > do kasy swojej gminy / swojego regionu, taki jest twój wpływ na bieg spraw
                  > lokalnych. Proste i sprawiedliwe.
                  > Niestety, bogaci aby utrzymać swoją polityczną supremację w gminach i
                  > regionach, będą dążyć do zakonserwowania istniejących różnic społecznych.
                  > Dlatego niezbędne jest jeszcze istnienie na szczeblu ogólnopaństwowym silnego
                  i
                  >
                  > sprawiedliwego rządu (niedemokratycznego !), stojącego na straży takich
                  > mechanizmów instytucjonalnych, które owej biedocie dadzą szansę uczciwego
                  > wzbogacenia się i dołączenia do owej "grupy trzymające władzę" ("chcącemu nie
                  > dzieje się krzywda" !).
                  >
                  > Ale póki co żyjemy w epoce triumfującego centralizmu, socjalizmu, etatyzmu i
                  > Unii Europejskiej. Póki co "dokonujemy wykuwania przyszłego, jednego narodu
                  > europejskiego" (Giscard). A ty slezanie, jako euroentuzjasta, rozumiem że
                  > weźmiesz w tym czynny udział. Popatrz w jakich czasach przyszło ci żyć !
                  Możesz
                  >
                  > sobie powykuwać dwa narody naraz: śląski i europejski !
                  >
                  > Tobie to się szczęści ! ;-)

                  Wspólnota europejska jest faktem bez względu na to czy istnieje UE czy nie. Z
                  pewnością jestem euroentuzjastą i zwolennikiem liwkiwdacji państwa narodowych,
                  co nie oznacza, że zachwycam się Unią. A kulturowa, gospdarcza, a poniekąd i
                  polityczna wspólnota europejska oraz naród śląski to naturalne uzupełnienie. W
                  dobie rozkładu państw narodowych głoszenie narodowej odrębności w ramach
                  gloabalnej struktury jest czymś racjonalnym. 100 lat temu można by zapytać, czy
                  jest sens tworzenia nowego mikropaństwa, bo idea narodowa integralnie wiązałą
                  się z dążeniami państwowotwórczymi. Dziś te dwa aspekty można już traktować
                  rozłącznie.
                  W UE nie podoba mi się wiele. Uważam, że regiony europejskie powinny mieć
                  zakres komptencji porównywalny do amerykańskich stanów. Ale i tak lepiej być
                  zdanym na wolę Brukseli niż na łąskę Warszawy.
                  • Gość: erik Re: Wyniki wyborów do parlamentu w Wiedniu IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 18:09
                    slezan napisał:

                    > Ale i tak lepiej być zdanym na wolę Brukseli niż na łąskę Warszawy.


                    To nie jest żaden wybór. Ja wybieram wolność i kapitalizm, czyli to z czym obie
                    stolice walczą. A ponieważ łatwiej walczyć ze słabszym przeciwnikiem, dlatego
                    stawiam na Warszawę.
                    • koenigshutter Re: Wyniki wyborów do parlamentu w Wiedniu 18.07.03, 09:12
                      Niy mocie racji. Pamiyntejcie co na Austriacki Ślonsk przijechało kupa goroli
                      z Polski tak jak tera na Oberschlesien. I łoni wszyjscy welowali za polskimi
                      partiami i bez to te partie zdobyły tyla głosów. Prowdziwe Ślonzoki głosowali
                      za Kożdoniem bo nie chcieli mieć z Polokami nic wspólnego. Spytejcie sie
                      rodowitych Ślonzoków z Teschen albo Bielitz to wom pedzom to samo.

                      Pyrsk!

                      Koenigshutter
Pełna wersja