Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.07, 10:38
Mam 35 lat, żonę, dwoje małych dzieci . Razem z małzonką planujemy
wyprowadzić się z Katowic. Na oku mamy ładne, nowe mieszkanie w
Bielsku. Samo miasto strasznie nam się podoba, góry, starówka. Żona
jest przekonana na 100% Ale...Sam zastanawiam się, czy jednak
decydować się na taki krok. Może Wy rozwiejecie moje wątpliwości.
    • Gość: mco Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? IP: 86.43.77.* 13.11.07, 10:42
      350 tys ludzi ( miasto i powiat ) nie moze sie mylic
    • Gość: akum7 Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? IP: *.kp.pl 13.11.07, 11:17
      zachęcam Cię; mieszkam w BB od 20 lat; od 10 lat dojeżdżam do Tychów do pracy i
      ani przez moment nie przyszło mi do głowy aby się przeprowadzić na śląsk. Jeśli
      kochasz góry; miasto zbudowane na pagórkach z widokami; jest przyzwoity teatr,
      kino studio, banialuka dla dzieci; szkoły - można znaleźć przyzwoitą, szkoda
      tylko że miasto nie żyje nocą - ale Katowice chyba też nie
      • Gość: katowiczanin Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.07, 11:27
        > tylko że miasto nie żyje nocą - ale Katowice chyba też nie

        Nie tak dawno w pewien sobotni wieczór przechadzaliśmy się ze
        znajomymi po mieście. Widziałem sporo starszych i młodszych ludzi a
        puby, których jest wyjatkowo sporo były pełne. Choc może z
        perspektywy Katowic wszystko wydaje się bardziej różowe lol. Akurat
        życie miejskie uważam za wielki plus Bielska.
    • Gość: Przemek Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 11:38
      To, co ty planujesz, ja trzy lata temu zrobiłem. I była to najlepsza decyzja w
      moim życiu :-)
    • Gość: asia Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 12:49
      Mieszkam w Bielsku od zawsze i nie wyobrażam sobie innego dla mnie
      miejsca na ziemi.Które miasto tej wielkości ma kolejkę linową i
      górskie schronisko/Stefanka/?
      Może ta miłość do miasta wynika z tego że kocham góry,a te są w B-B
      na wyciągnięcie ręki.
      Poza tym miasto jest kameralne,wszędzie blisko.
      Ale licz się z tym,że dzieci jak dorosną to mogą nie chcieć tu
      mieszkać.Mało znam młodych ludzi,którzy po studiach w innym mieście
      wrócili do B-B.Stało się nagle dla nich za małe,zbyt
      prowincjonalne,bez perspektyw...
      • Gość: mach_2 Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? IP: *.c201.msk.pl 13.11.07, 13:54
        Stało się nagle dla nich za małe,zbyt
        > prowincjonalne,bez perspektyw...

        Dzieci zawsze mogą się przenieść do Krakowa czy Warszawa -
        polączenia mamy dobre, więc problemów z odwiedzinami nie będzie.
        • Gość: celop Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? IP: *.chello.pl 14.11.07, 22:46
          > Dzieci zawsze mogą się przenieść do Krakowa czy Warszawa -
          > polączenia mamy dobre, więc problemów z odwiedzinami nie będzie.

          Tak a propos-likwiduja Batorego z Wwy o 19.25 i wprowadzaja IC 18.10 studencki
          ok 70 pln, co troche pogarsza sprawe polaczen...
      • teacherka Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? 13.11.07, 16:36
        > miejsca na ziemi.Które miasto tej wielkości ma kolejkę linową i
        > górskie schronisko/Stefanka/?

        Skoro kochasz gory, to wiesz pewnie (a moze jeszcze nie?:) ze sa tez inne
        schroniska niz na Stefance - swoja droga paskudna nazwa - to Kozia Gora.
        A na temat - warto! A juz szczegolnie (bez obrazy;) z Katowic...:)
        • Gość: asia Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 23:31
          Wiem,że są inne schroniska ,ale są one z małymi wyjatkami pod
          zarządem PTTK.
          A Stefanka jest pod zarządem miasta!!!
        • Gość: gooral69 Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 10:01
          moja rodzina jest stąd 'od zawsze' i nie wyobrażam sobie mieszkania
          gdzie indziej.
          Stefanka jest natomiast nazwą historyczną funkcjonującą od czasu
          powstania pomnika na cześć byłego burmistrza Bielska (od jego
          imienia) i nikomu stąd ta nazwa nie przeszkadza, wręcz właściwa
          nazwa jest dla nas trochę śmieszna. Magurka też się przyjęła z nazwy
          potocznej, bo kiedyś nazywała się Góra Józefa
    • Gość: katowiczanin Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.07, 13:55
      Dzieki za podpowiedzi. Generalnie istotnym dla nas motywatorem do
      przeprowadzki jest prócz urody miasta i okolicznych gór cena
      mieszkań. Nowe są 30-50% tańsze niż w Katowicach. Klamka prawie
      zapadła, ale ja mam pewne wątpliwosci. Zwłaszcza, że pracować dalej
      będę w Ligocie. Czy ktoś może powiedzieć jak z dojazdami do Katowic-
      Ligoty?
      • Gość: Przemek Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 14:33
        > Czy ktoś może powiedzieć jak z dojazdami do Katowic-Ligoty?

        Autem drogo ale w miarę szybko (około 1h w jedną stronę). Pociągiem taniej, ale
        czasowo dużo gorzej. Pociąg do Katowic jedzie przez Ligotę. Obydwa sposoby
        przetestowałem. Da radę, ale lepiej poszukać czegoś na miejscu.
        • Gość: jsmas Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 15:52
          Jeździłem przez 3 lara codziennie do pracy do Katowic, w zależności od godzin
          musisz liczyć min. 1h, w godzinach szczytu odstoisz swoje w Katowicach, Tychach
          i Pszczynie. Jak był remont w Pszczynie to i zdażało się jeździć 2 godziny.
          Generalnie droga z roku na rok coraz bardziej zapchana, są plany ekspresówki ale
          to najwcześniej za 4 lata.
          Po 3 latach już miałem dość, taka codzienna jazda dosyć wykańcza i teraz
          pracuje zdalnie....
          • Gość: aliveinchains Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.07, 07:14
            Jeśli pracować masz zamiar w Ligocie to jedyny rozsądny dojazd to
            pociąg...samochodem co najwyżej dojedź sobie pod dworzec...
            Samochód to popłudniu masakra..korki w Tychach, Pszczynie, do tego
            wyjedź sobie z Ligoty na DK1. Sam dojeżdzam do pracy do centrum Kato
            codziennie.

            Polecam mieszkanie w Bielsku-Białej...najlepsze miasto do zycia w
            Polsce. Człowiek rewelacyjnie się czuje gdy wiosną czy latem
            popołudniu mozna wyskoczyć po pracy na rowerze czy pieszo na
            Stefankę czy Magurkę...
            • Gość: Przemek Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 08:25
              > wyjedź sobie z Ligoty na DK1.

              No problem :-) Przez Piotrowice, Murcki. Ewentualnie przez Giszowiec, ale tam
              faktycznie może być nieciekawie.
    • Gość: Biala Tak, warto! IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.11.07, 21:10
      Zapraszamy! :) Pozdrowienia!
      • Gość: bielszczanin nie warto! IP: *.c196.msk.pl 13.11.07, 23:31
        Szczerze mowiac - bez urazy, jak sie przeprowadzisz to będziesz kolejnym
        ślązakiem zachwyconym pięknem tego miasta, beskidzką kultura, obyczajami. Prawda
        niestety jest taka, że po kilku latach - gdy poczujesz się bardziej pewnie w tym
        mieście - zaczniesz to wszystko deptać, wpychając się ze swoim "ślązactwem".
        Zaczniesz się panoszyć, coraz głośniej snuć śmieszne historie o śląskości tego
        miasta, gór i całego Podbeskidzia (zaraz pewnie odezwie się kilku
        "przesiedleńców" podpisując się jako rodowici bielszczanie,zacz ną rozprawiać o
        śląskiej historii Bielska-Białej i rzekomym tworem socjalizmu jakim było
        Podbeskidzie). Dam Ci szczerą radę - jak nie musisz to się nie przeprowadzaj,
        niestety dzięki takim jak Ty ceny nieruchomości w naszym regionie są dużo wyższe
        niż być powinny, brakuje ziemi gdyż ze względu na swoje charakterystyczne
        położenie miedzy górami miasto nie może się rozrastać a każda działka która się
        pojawi jest błyskawicznie wykupywana przez "zauroczonych ślązaków". Dzięki takim
        jak Ty za kilka lat dla młodych bielszczan w tym mieście nie będzie już miejsca...
        • Gość: normals Re: nie warto! IP: *.multimo.gtsenergis.pl 14.11.07, 01:43
          Poza tym, że bredzisz i grzeszysz, coś ci się nie podoba?
        • Gość: aliveinchains Re: nie warto! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.07, 07:16
          czy Pan bielszczanin dobrze się czuje??? Bo sądzę że nie za bardzo...
        • Gość: Jureczku Re: nie warto! IP: 213.77.33.* 14.11.07, 08:41
          Rozumiem co czujesz... Zetknąłem się z takim śląskim "panoszeniem" - fuj! Swoją
          drogą jestem ciekaw ilu rodowitych Bielszczan żyje i mieszka w Bielsku-Białej i
          jaki jest to odsetek wszystkich mieszkańców miasta...
          • Gość: Przemek Re: nie warto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 08:55
            Może opiszesz, na czym to panoszenie polega? Sam jestem napływowy (ale nie
            Ślązak), więc chcę wiedzieć czego unikać.
          • Gość: aliveinchains Re: nie warto! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.07, 09:36
            ja też jestem przyjezdny...jakoś nie czuje się ani lepszy ani
            gorszy. Nigdzie sie nie panoszę, wręcz przeciwnie, na swój sposób
            promuje walory miasta.

            > drogą jestem ciekaw ilu rodowitych Bielszczan żyje i mieszka w
            Bielsku-Białej i
            > jaki jest to odsetek wszystkich mieszkańców miasta...

            0,01% po 1945 ci co przezyli wojnę mieszkaja obecnie w RFN lub w
            Austrii...względnie wyjechali do Argentyny.
        • Gość: JAK Re: nie warto! IP: *.alaska.ds.polsl.pl 14.11.07, 17:30
          Jako bielszczanin od pięciu pokoleń mogę tylko zapewnić,że na prawdę warto tu
          zamieszkać.Pozdrawiam.
    • arus.6 Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów!!! 14.11.07, 10:55
      Przestańcie nam psuć markę miasta, które słyneło i słynie z
      tolerancji. BB zawsze było miastem czy miastami, które przyciagąło
      nowych ludzi. Niemców, żydów, górali a za PRL mieszkańców
      rzeszowszczyzny i kielecczyzny.
      O sobie moge powiedzieć rodowity z dziada pradziada cieszyniak,
      Ślązak Cieszyński. Nie jest to dla mnie powód by czuć się lepszym od
      kogoś. Szanuje tak samo tych którzy tu zyją w 10 pokoleniu jak i
      pierwszym. Mieszkańcy BB są ludźmi którzy nie przywiązauja aż takiej
      wagi do regionalizmów, czy antagonizmów międzyregionalnych. Jednak
      znam paru takich co głosnie nie lubia tzw. hanysów. Zazwyczaj sa to
      dzieciaki tych którzy przyszli tu w gumiokach z kieleckich czy
      podkarpackich czworaków. Dostali mieszkania zakładowe za darmo i
      teraz sie puszą. Powiem jedno - wolę "hanysa", który teraz kupi
      mieszkanie za swoje, niż werbusa który osiadł tu za półdarmo dzięki
      gierkowskim kredytom.
      • Gość: Adek Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.07, 17:22
        zabiyrej familja i pryndko pszyjedź tukej
        tukejje richtich fajnie
      • Gość: JAK Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.alaska.ds.polsl.pl 14.11.07, 17:34
        Zgadzam sie w 100% z arus.6
      • Gość: stary_bielszczanin Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.11.07, 21:16
        arus.6: oczywiście masz trochę racji,lecz o sławie BB jako miasta pełnego
        tolerancji nieźle przesadziłeś.Jak sam piszesz jesteś z Cieszyna więc pewnie
        średnio wiesz jak się w Bielsku żyło i żyje. Miasto różnych kultur (Niemieckiej,
        Żydowskiej, Galicyjskiej) z założenia musiało być pełne sprzeczności i niestety
        konfliktów. Jeżeli masz kogoś w rodzinie kto mieszkał w Bielsku lub Białej w
        okresie międzywojennym to byś wiedział o czym mówie. Miasta się połączyły, Żydzi
        i Niemcy w większości je opuścili. W okresie "pięknego" socjalizmu zaczęła się
        era śląskiej - głównie górniczej ekspansji na południe, w góry, na żywiecczyznę.
        Ale dosyć historii. Jak to jest że ludzie się przesiedlają, kultury mieszają, a
        hanysi ciągle są, delikatnie mówiąc, nie lubiani gdziekolwiek w Polsce się
        pojawią. Tak jest i w BB. Niestety ze względu na bliskie sąsiedztwo odczuwamy to
        z dziesięciokrotną siłą. Mam wielu znajomych z poza Bielska, sam się związałem z
        osobą z poza naszego regionu i wszyscy widzą tą ich górnośląską, nieciekawą
        mentalność.
        P.S.
        Post od takiego Adka wiele ukazuje, pokaż mi chociaż jednego bielszczanina który
        zrozumiał co ten człowiek chciał napisać. Kolejna próba prowokacji na bielskim
        forum, wyjdz Adku na ulice 11 listopada i wypowiedz takie zdanie a wzrok
        przechodniów chyba Cię zabije. Nie warto.
      • Gość: celop Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.chello.pl 14.11.07, 22:55
        Ja tam uwielbiam bb, ale Kielce tez sa zajefajne. Znam wielu ludzi stamtad i
        zawsze czuje sie tam prawie jak u siebie
        • Gość: Adek Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 08:21
          Celowo sprowokowałem gwarą by zobaczyć jak tolerancyjni sa
          forumowicze.
          hmmm
          nie bardzo -(
          mimo to przeniosłem się tu z Śląska 7 lat temu i nie żałuję.
          pozdrawiam WSZYSTKICH bez wyjątku!
          • settembrini Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów 15.11.07, 11:29
            Gość portalu: Adek napisał(a):

            > mimo to przeniosłem się tu z Śląska 7 lat temu i nie żałuję.
            > pozdrawiam WSZYSTKICH bez wyjątku!

            czyli przeniosles sie ze slaska na slask.
            • Gość: Adek Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 11:37
              zależy czy używasz określeń geograficznych czy historycznych?
              jak geograficznych to również zależy jaka gegrafia
              (ekonomiczna,geomorfologia etc)
              nie ważne
              z ok Katowic do BB
              jest ok
              polecam
              minusy :
              rodzina i przyjaciele zostają i jest to jednak jakaś odległość
              innych nie ma
              • settembrini Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów 15.11.07, 11:45
                > zależy czy używasz określeń geograficznych czy historycznych?

                geograficznie - pogorze slaskie, historycznie slask cieszynski.
                oczywiscie mowa o bielsku, stanowiacym od 1951 r. integralna czesc "dwumiasta".

                "Województwo Śląskie będzie obejmowało wszystkie ziemie śląskie przyznane
                Polsce(...)"
                czy bielsko bylo czescia autonomicznego wojewodztwa slaskiego?
                • Gość: aliveinchains Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 13:30
                  Sett, nie udawaj, chyba nie jestes tak mało inteligentny...
                  Potocznie "śląsk" określa się GOP i ROW.

                  Włąściwie powinno to brzmieć z Górnego Śląska na Śląsk Cieszyński...
                  Górny śląsk - GOP+ROW, Prusy, ciężki przemysł,
                  Śląsk Cieszyński - Beskid Śląski, klimaty ck monarchii, góry.

                  Cieszyniacy czują wielką odrębność wobec Prusoków...było o tym wiele
                  razy.
                  • settembrini Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów 15.11.07, 14:34
                    > Potocznie "śląsk" określa się GOP i ROW.

                    po pierwsze, nie zauwazylem, by poslugiwano sie tu jakimis slowami w rzekomym
                    potocznym ich znaczeniu. slask nigdy nie oznaczal i nie bedzie oznaczal tylko
                    gop i row, chocby 1000 redakcji chcialo sie zes..., to znacznie szersze pojecie,
                    odnoszace sie do katowic czy rybnika, ale rowniez do bielska, cieszyna,
                    pszczyny, raciborza czy opola. przyswajanie sobie, powielanie i uznawanie za
                    obowiazujace "potocznych znaczen" swiadczyc moze tylko o niezbyt lotnych cechach
                    swiadomosci uzytkownikow jezyka.

                    > Włąściwie powinno to brzmieć z Górnego Śląska na Śląsk
                    > Cieszyński...

                    czyli ze slaska na slask. zreszta podzial slaska jest hierarchiczny, na samej
                    gorze dychotomiczny.

                    > Cieszyniacy czują wielką odrębność wobec Prusoków... (...)

                    no i bardzo mnie to cieszy, trzymam kciuki. fajnie by tylko bylo, by to poczucie
                    odrebnosci nie bylo synonimem poczuciem wrogosci (czego w tym watku doswiadczam).
                    • Gość: aliveinchains Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 14:48
                      >
                      > czyli ze slaska na slask. zreszta podzial slaska jest
                      hierarchiczny, na samej
                      > gorze dychotomiczny.
                      >


                      widzę, że nie zrozumiałeś...tak z Polski do Polski tez można się
                      przeprowadzic...

                      Co do wrogosci...cóż, jeśli sąsiad z północy nie rozumie pewnych
                      oczywistaości...

                      Ps. Wracajac do tematu, parę dni temu byłem na rowerze ww okolicach
                      osiedla 4 Pory Roku...ile tam było rejestracji
                      górnośląskich...przyjechali w sobote pooglądac budowane własnie
                      mieszkania..

                      Coś w tych przeprowadzkach z GOP do BB jest, bo kolega z jednego z
                      biór nieruchomosci mówił, że chetnych slązaków do kupna mieszkania
                      czy domu w BB jest mnóstwo.
                      • settembrini Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów 15.11.07, 15:00
                        > widzę, że nie zrozumiałeś...tak z Polski do Polski tez można się
                        > przeprowadzic...

                        to nie jest analogia, nie mowilismy o granicach administracyjnych.

                        > Co do wrogosci...cóż, jeśli sąsiad z północy nie rozumie pewnych
                        > oczywistaości...

                        oczywistosci zwiazanych z plebejska nowomowa?

                        > Coś w tych przeprowadzkach z GOP do BB jest,

                        i bardzo dobrze, milo jest sie na emeryture przeprowadzic pod lasek z widokiem
                        na szyndzielnie.
                        • Gość: aliveinchains Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 15:09

                          > oczywistosci zwiazanych z plebejska nowomowa?
                          >

                          plebejska staje się twoja gatka, chyba ci się zbyt nudzi, że ten
                          temat lubisz tak w koło wałkowach, ja dziekuje...nie chce się
                          powtarzać.

                          >
                          > i bardzo dobrze, milo jest sie na emeryture przeprowadzic pod
                          lasek z widokiem
                          > na szyndzielnie.
                          >

                          Z samochodów wychodza młodzi ludzie 30-40 lat...z dziećmi. Emeryci
                          rzadko przy tych cenach kupuja mieszkania, zwłaszcza nowe bo nie
                          maja zdolnosci kredytowych, znawco...może jeszcze 10 lat temu było
                          inaczej.
                          • settembrini Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów 15.11.07, 15:21
                            Gość portalu: aliveinchains napisał(a):

                            > plebejska staje się twoja gatka, chyba ci się zbyt nudzi, że ten
                            > temat lubisz tak w koło wałkowach

                            inne sa kryteria oceny czegos jako "plebejskie", bynajmniej nie ma to nic
                            wspolnego z cyklicznym poruszaniem tego samego sporu. z mojej strony to raczej
                            mozolna praca u podstaw ;)

                            > Z samochodów wychodza młodzi ludzie 30-40 lat...z dziećmi. Emeryci
                            > rzadko przy tych cenach kupuja mieszkania, zwłaszcza nowe bo nie
                            > maja zdolnosci kredytowych, znawco...może jeszcze 10 lat temu było
                            > inaczej.

                            myslalem, ze moj zart byl wystarczajaco czytelny, ale widac powinienem byl dodac
                            emotikon z usmiechem, skoro sie tak oburzasz i nie odczytujesz intencji.
                            pozdrawiam
                        • Gość: czlowiek z gór Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.eranet.pl 05.12.07, 17:19
                          Człowieku, zrozum w końcu to, że to tylko dla ludzi z GOP jest dobre a nie dla
                          nas - rodowitych górali z Beskidów. Dla mnie GOP=śląsk, woj. bielskie nigdy nie
                          będzie śląskiem, pomimo takich ludzi jak ty i pracy u podstaw jaką wydaje ci się
                          że wykonujesz. Wydaje wam się że im więcej będziecie szumieć i bzdurzyć o
                          śląskości podbeskidzia to w końcu ktoś w to uwierzy. Właśnie o tym mówimy - o
                          panoszeniu się, braku uszanowania naszej odrębności kulturowej, historycznej i
                          geograficznej. Osiedleńcy z GOP są jak nieporszeni goście którzy wparzą ci w
                          brudnych buciorach do mieszkania, którego już nie zamierzają opuścić, rozwalą
                          się we wszystkich pokojach a Tobie zostawią spiżarkę (pije do rynku nieruchomści).

                          Dla ludzi z Podbeskidzia śląsk kończy się w Prszczynie, dla niektórych w
                          Czechowicach i tego Hanysi nie zmienicie w naszych głowach swoim tupotem i
                          wrzaskiem.

                          Dla nas naprawde nie ma plusów z utraty województwa, osiedlania się ślązaków
                          itp. Oczywiście hanysi uważają że jest odwrotnie i za te i za inne (chociaż
                          naprawdę nie wiem jakie) rzeczy powinniśmy być dozgonnie wdzięczni. Paranaoja!!!
                          Ślązacy - zrozumcie w końcu że wszyscy są u nas mile widziani, ale nie WY!





                          • Gość: eM Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.12.07, 19:16
                            A czy przyjezdni z Częstochowy obecnie również rzec można ze "Śląska" są mile widziani?

                            Wydaje mi się, że jestesmy w bardzo podobnej sytuacji, różnica tkwi tylko w tym, że w Bielsku-Białej są góry, a w Częstochowie jest Jasna Góra i może w związku z tym w Czewie nie ma aż tylu przyjezdnych "emerytów" szukających widokowych mieszkań.

                            pozdr.
                            • Gość: mach_2 Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.c201.msk.pl 05.12.07, 20:56
                              A czy przyjezdni z Częstochowy obecnie również rzec można
                              ze "Śląska" są mile w
                              > idziani?

                              Wszyscy kulturalni są mile widziani.
                          • Gość: Siwy Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.chello.pl 10.12.07, 22:36
                            Hm?Ale pieniążki które zostawiają np.hanysy to pewnie są mile widziane!?To
                            całkiem spory szmal który idzie dla pow.B-B.Mam sporo normalnych znajomych w
                            Waszym pięknym mieście i jeszcze nigdy nie spotkała mnie żadna przykrość z ich
                            strony z powodu mojej "hanysowatości":-)))
                            No ale nikt nie jest doskonały i zawsze się znajdzie jakiś zaślepiony
                            nienawiścią,nietolerancyjny burak. Pozdro dla wszystkich normalnych i gościnnych
                            Bielszczan!
                            • Gość: mco Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: 86.43.77.* 11.12.07, 18:19
                              Ja jako Bielszczanin bardzo sie ciesze z faktu ze ktos sie wprowadza
                              do Bielska ...to chyba dobrze swiadczy o miescie ..i nie wazne kto
                              to jest , czy ktos z Katowic , Suwalk czy Zimbabwe ...wazne ze
                              ludzie sie osiedlaja ..pracuja ..kupuja ...kasa sie kreci ...a
                              miasto ma sie rozwijac ...Bielsko nie lubi Hanysow ale tych na
                              szczeblu administracyjnym ( z wiadomych wzgledow ) niestety u czesci
                              ludzi przenosi sie to tez na ogol ...
                            • Gość: celop Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.chello.pl 12.12.07, 14:11
                              > Hm?Ale pieniążki które zostawiają np.hanysy to pewnie są mile widziane

                              wszystkie pieniazki sa wszedzie mile widziane, ale pieniazki to tylko pieniazki.
                              Dobrze, ze dodales "np", bo co to ma do rzeczy, kto je u nas zostawia...

                              To
                              > całkiem spory szmal który idzie dla pow.B-B

                              To calkiem spory szmal, ktory powiat BB wypracowuje

                              (i tak mozna dyskutowac w nieskonczonosc:))
                              • Gość: Siwy Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.chello.pl 13.12.07, 00:03
                                Celop,mam na myśli kasę którą ta kupa nielubianych hanysów zostawia w:
                                Sklepach bo po co wozić z Katowic (sam tak zawsze robię)
                                Na stacjach benzynowych
                                Za podatki w urzędach pow. i gmin.
                                W pensjonatach , na stokach,w schroniskach itd. itp.
                                Może to norma że sie nie lubi ludzi (nie zawsze kulturalnych niestety) którzy
                                wpadają i wypadają na chwilkę bądź zostają na dłużej(emeryci na stałe),ale
                                pamiętaj proszę że to miasto i powiat b.dużą część dochodów czerpie z turystyki
                                a myślę że większość przyjeżdża ze ślunska. "Pecunia non olet". To prawda, ale
                                mam nadzieję że nie wszyscy podchodzą do tego takktórego sie pochodzi cynicznie.
                                Nie wszystkie hanysy to chamy tak jak nie wszyscy górale mówią pogórolsku.A tak
                                przy okazji prawdziwe hanysy to już rzadkość przynajmniej w Katowicach.Zauważ że
                                zachowanie to jednak sprawa wychowania i kultury osobistej a nie miasta z
                                którego się pochodzi.
                                Pozdrawiam i do zobaczenia na pieknych beskidzkich szlakach.
                                • Gość: Siwy Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.chello.pl 13.12.07, 00:09
                                  Sorry literówka się wkradła i jedno zdanie trochę bez sensu ale to wynik jakże
                                  miłego nadmiaru w spożyciu.
                                  • Gość: celop Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.chello.pl 13.12.07, 15:32
                                    Hehe:) wiesz co, powtorze jeszcze raz, mnie naprawde nie obchodzi, czy hajs u
                                    nas w sklepach zostawiaja Hanysy, czy Warszawiacy, czy ktokolwiek inny, czy
                                    placa u nas podatki. Nie widze zadnego powodu, dla ktorego mielibysmy Hanysom
                                    byc za to szczegolnie wdzieczni. Jesli chca przyjezdzac do nas, zyc u nas, to
                                    placa za to i wszystko jest ok.

                                    Ja jedynie zaobserwowalem (to tak zupelnie nawiasem), ze wsrod zarowno
                                    Warszawiakow, jak i Hanysow (!)mowiacych gwara(!) spotyka sie spotegowany, w
                                    porownaniu do innych grup regionalnych, udzial osob, ktore w nieco wiesniacki
                                    sposob afiszuja sie ze swoim pochodzeniem. No, ale to ich problem:) Pzdr
                                    • Gość: Siwy Re: Do "podbeskidzkich czyt. kieleckich" werbusów IP: *.chello.pl 13.12.07, 19:48
                                      Pewnie masz rację,ja na gwarę ślunską nie zwracam uwagi bo to też moja gwara a
                                      "warszawka" lansuje się w Tatrach i na Podhalu więc z nimi mam mało do
                                      czynienia. Najlepiej swoje kompleksy odreagowywać tam gdzie cie nie znają więc
                                      pewnie na zewnątrz tak to wygląda jak opisujesz. Zlej baranów bo trafiają się w
                                      każdej grupie. Pozdrawiam.
                                      • Gość: aliveinchains Do Siwego... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.07, 07:56
                                        Kolego...trochę pokutuje tu dawne przekonanie, jakoby Podbeskidzie,
                                        żyło z Hanysów...

                                        Gneralnie nie widzę, by ślązacy kupowali masowo w BB, czy Żywcu.
                                        Może pod Sferą zobaczy się sporo tyskich czy rybnickich rejestracji,
                                        ale generalnie siłą napedową naszej gospodarki sa raczej mieszkańcy
                                        i ich praca. Może Ci śłązacy którzy wybudowali sobie u nas domy, czy
                                        też budują zostawiają pieniądze...ale tacy co przyjeżdzaja na
                                        wycieczki czy narty zaopatruja się raczej u siebie.
                                        Generalnie walcze z mitem, jakoby zyjemy z turystyki...i u nas sa
                                        zakłady pracy do których też dojeżdzaja mieszkańcy GOP czy ROW.
                                        • Gość: Siwy Re: Do Siwego... IP: *.chello.pl 14.12.07, 19:01
                                          Kupa racji w tym co piszesz. Po prostu ja i moi znajomi zaopatrujemy się zawsze
                                          w zaprzyjaźnionych sklepikach na miejscu wiec stąd to moje przekonanie. Po za
                                          tym rozmawiam z ludźmi i oni jak najbardziej twierdzą że sezon turystyczny to
                                          dla nich żniwa. Zresztą zobacz jaki płacz jest jak na przykład nie ma
                                          śniegu,jakie straty ponoszą właściciele pensjonatów,ośrodków itd. A tak naprawde
                                          to bije w miejscowych tam zatrudnionych.Zobacz na rejestracje pod
                                          wyciągami.Śląsk.bo gdzie mają jeździć?W Bytomiu? No i na koniec.Który region
                                          Twoim zdaniem w tej części kraju ma najbardziej rozwiniętą infrastrukture
                                          turystyczną?Gdzie jak nie na podbeskidziu mówi się o planach o rozwoju o
                                          dotacjach ukierunkowanych tylko na rozwój turystyki.I po co to wszystko? Skocz
                                          do Brennej,Węgierskiej Górki,Korbielowa w weekend to usłyszysz dużo tej
                                          znienawidzonej ślunskiej gwary która jakoś miejscowym nie przeszkadza. A jeśli
                                          masz możliwość to sprawdź jakie są wpływy do budżetów gmin i powiatów z tego
                                          tytułu. Słyszałem że to całkiem niezły procent(Brenna). Ja bym się bardzo
                                          cieszył gdyby do Katowic ciągnęło tyle ludu.W końcu z kretynami nie trzeba gadać
                                          a większość to normalni,fajni i ciekawi ludzie.Pozdro z coraz bardziej
                                          zasypanego i qrwa znowu nie odśnieżonego Brynowa.
                                          • Gość: aliveinchains Re: Do Siwego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.07, 00:10
                                            Korbielów, Szczyrk..to miejscowości które maja 5-7tys ludzi podbeskidzie ma tych
                                            ludzi lącznie 600tys.

                                            A rozwój turystyczny? To raczej szukać na Słowacji.
                                            • Gość: Siwy Re: Do Siwego... IP: *.chello.pl 16.12.07, 22:59
                                              To może szkoda co? W końcu bliżej w Beskidy. I równie pięknie.
                                              • settembrini Re: Do Siwego... 17.12.07, 10:52
                                                po co inwestycje w infrastrukture, przeciez u nas powinny byc same klastry
                                                hitech :) a slowacy niech zarabiaja na turystach. a tak powaznie- w wisle
                                                mieszka okolo 14 tysiecy ludzi przy jednoczesnym zapleczu noclegowym dla
                                                kolejnych 14 tys. w sumie w miejscowosciach beskidzkich jest pewnie ponad 50
                                                tysiecy miejsc noclegowych, dajacych bezposrednio i posrednio kilkadziesiat
                                                tysiecy miejsc pracy. a to uslugi, najbardziej pozadane zrodlo dochodu.
    • Gość: region Re: Czy warto wyprowadzić się do Bielska-Białej? IP: *.dip.t-dialin.net 14.12.07, 19:15
      Im szybciej wyprowadzisz sie,tym lepiej.
Pełna wersja