Dodaj do ulubionych

Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.07, 10:50
Mam pytanie dotyczace tej kliniki, mianowice jestem w ciazy i
zastanawiam sie czy nie zaczac tam chodzic do ginekologa i tam tem
tez potem odbyc porod, jakie macie wrazenia i odczucia dotyczace
lekazy ginekologow i calej opieki wogole wszystkiego? Z gory
dziekuje bo bardzo mi zalezy na opinii
Obserwuj wątek
      • Gość: Radek Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.tktelekom.pl 27.11.07, 22:21
        > Za to PANI Ginekolog Kawulok - niebo a ziemia i gorąco polecamy!

        Potwierdzam 3 lata temu prowadziła ciążę mojej kobiety i odebrała synka.W naszym
        przypadku wszystko było super .

        >chyba że szykują się jakieś ew.
        > komplikacje, to nie - ale to inny temat.

        Fakt jeżeli są podejrzenia ew. komplikacji lepszy będzie pewnie wojewódzki bo
        mają tam całe zaplecze .
        • Gość: MAMA Re: Klinika Eskulap -anty-Dr Kawulok IP: 12.169.70.* 25.08.08, 10:21
          trafilam na watek dr Kawulok.
          jezeli o mnie chodzi- nie polecam- wrecz odradzam wszystkim kobietom
          kontakt z ta pania doktor.
          moje dzicko nie mialo pepowiny czego mimo kontaktu bardzo czestego i
          USG pani doktor nie dojrzala, mialam zatrucie ciazowe, tracilam pole
          widzenia na 20 minut do tego stopnia ze nic nie widzilam i siadalam
          gdzie stalam, na co wciaz slyszalam ze to norma.ze tak ma byc ze
          wszystkie kobiety tak maja... rodzilam w domu 2 dzien bo wciaz
          slyszalam ze taka ma byc. plamienie- norma. coraz czestsze skurcze
          bez rozwarcia- tez jeszcze norma.... tylko dzieki interwencji doktor
          Skwiry kapały zawdzieczam to ze i ja i moje dziecko zyje. urodzilo
          sie niestety z ogromnym nidotlenieniem przez cesarskie ciecie, i z
          tego powodu mialo klopoty ze ssaniem i siadaniem do 9 m-ca . ostatni
          kontakt jaki mialam z ta pseudo- lekarka byl wtedy kiedy z
          zapaleniem piersi zadzwonilam z prosba o wypisanie antybiotyku (
          caly dzien bylam juz na apapie+ wszystkie niekonwencjonalne metody
          byly w uzyciu) mialam prawie 40 stopni goraczki i uslyszalam ze
          jestem psychiczna i moge sobie piescia piers ugniatac. pomijam bol,
          ale moj pies ma lepsza opieke weterynaryjna niz to co ta pani
          oferuje swoim pancjentkom. pomijam zero sprawdzenia wagi, i
          cisnienia, zero sprawdzania szyjki macicy... plus krzyczenie na mnie
          kiedy co miesiac sprawdzalam cukier , i robilam morfologie. nie
          jestem histeryczka, ale ta pani doktor uwazam po wspanialych
          rekomendacjach klientow 3 lata temu , teraz bardzo odpuscila poziom.
          powtarzam jeszcze raz- gdyby nie dr Skwira-Kapała nie byloby mojego
          dzicka.
          notabene- jak przez 9 miesiecy nie mozna zauwazyc braku pepowiny u
          dziecka??? i zakwalifikowac mnie do naturalnego porodu???
          widocznie jest to jakas wysoka wiedza medyczna niedostepna mnie-
          szaraczkowi.
          do wszytkich kobiet- jesli traficie na ta pania doktor na porodowce-
          uciekajcie. lepszy porod na ulicy niz pod "opieka" tej pani.
          • Gość: aleks87 Re: Klinika Eskulap -anty-Dr Kawulok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 18:15
            NIe wiem co to była za doktorka ,ale była taka jedna taka o grubym
            głosie ,wysoka jak dobrze pamiętam to ciemne włosy miała ,radze jj
            unikać jak mi sprawdzała rozwarcie to byślałam ,że nie
            wytrzymie ,naprawde bolało a ona twierdziła ,że to będzie boleć i
            jakos rozwarcie trza zrobić... . Atak to jest zadodolona a u
            ginekologa byłam u Biernackiego ,nie był jakoś szczególnie zawsze
            delikatny jak to mówią ,że faceci są delikatniejsi ,ale myśle ,że
            bardziej to było moje nastawienie ,że bada mnie facet ,speszona
            zawsze byłam ,ale byłam tam pierwszy raz więc nie wiedziałam do kogo
            mam iść .
        • alia2008 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? 03.05.08, 17:53
          Witam!
          Jestem po terminie już tydzień. Cała moją ciąże prowadził lekarz
          Lasatowicz. Nie powiem na jego temat ani nic dobrego ani złego.
          Normalny. Po wizycie w Wyspiańskim zraziłam sie i przestraszyłam
          obsługi. Poszłam więc do eskulapa na konsultację i bez problemu
          powiedzieli mi, że mogę u nich rodzic. Obsługa bardzo miła. Za cała
          konsultację w sumie zapłaciłam 410 zł. Ale ogólnie jestem zadowolona
          i spokojnie śpię po nocach. Ważne jest dla mnie to że będzie
          znieczulenie. Martwią mnie jednak opinie o słabym zapleczu medycznym
          i ewentualnych komplikacjach. Mam nadzieje że wszystko będzie ok.
          Pozdrawiam wszystkich a ciężarnym życze powodzenia.
          • Gość: alia2008 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: 78.8.104.* 17.05.08, 19:11
            Witam wszystkich! Urodziłam w Eskulapie synka 05 maja'08. Polecam
            bardzo. Jestem bardzo zadowolona. Rodziłam siłami natury, nie
            nacięli mi krocza a pani Kawulok bardzo mi pomogła. Za co jestem
            bardzo wdzięczna. I wiem co mówię bo był to mój 2 poród. Wszystkim
            oczekującym życze powodzenia i równie miłych wspomnień. Pozdrawiam.
            Szczęśliwa mama.
      • k_lena0 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? 22.12.09, 11:33
        Pani doktor Kawuulok może jest i miła i uśmiechnięta ale niestety
        tylko wtedy gdy ciąża przebiega prawidłowo.. Niestety przekonałam
        się o tym na własnej skórze.. Jak tylko zaczęło się coś dziać(lekkie
        plamienie) Pani doktor umyła ręce i powiedziała że nic już nie jest
        w stanie zrobić (stwierdziła to przez telefon - nie przyjmując mnie
        nawet) i że mam iść do szpitala!!! Lekarka na którą nie można
        liczyć, dziewczyny, jeśli potrzebujecie lekarza na dobre i na złe to
        szczerze odradzam tą lekarkę!!!
      • Gość: kassiekk Bylam tam dziś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 20:05
        coz zaplacilam 140 zl za wizyte z usg, ale potrzebowalam szybko bo
        wszedzie indziej musialabym dlugo czekac. Przyjął mnie niejaki pan
        Biernacki i ogolnie jestem zadowolona ( mam nadzieje ze nie jest to
        ten ktorego opisywal tutaj ktorys z forumowiczow zdaje sie
        bielszczanin 4) dziekuje za informacje i czekam dalej na wasze
        opinie.
        • Gość: deiter Re: Bylam tam dziś... IP: *.ath.bielsko.pl 04.12.07, 12:02
          Ja rodziłam w eskulapie 2 lata temu. Z przyjęciem do kliniki nie
          było problemu, ale na wizyty do ginekologa chodziłam prywatnie co
          mieciąc (Do dr Kawulok). Na 1,5 miesiąca przed porodem poszłam na
          badania do anestozjologa. Raz zapłaciłam za wykonanie usg 20 zł. A
          za sam poród zapłaciłam 100 zł. Sam pobyt i poród rewelacja, tak
          samo opieka.
          Jest jedne małe ale niestety nie poinformowano mnie że moja córka
          przy porodzie miała złamamy obojczyk!!
            • Gość: asia Re: Bylam tam dziś... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 08.01.08, 11:42
              Rodziłam w Eskulapie i ja osobiście byłam zadowolona. Ktoś z
              forumowiczów opisywał tutaj niesympatycznego lekarza stamtąd.
              Podejrzewam, że chodziło o dr Biernackiego, bo obecnie raczej inny
              ginekolog płci męskiej tam nie przyjmuje. Otóż ja nie zgodzę się z
              tą opinią. Kilka razy przed porodem badał mnie doktor Biernacki i
              był niezwykle delikatny, nie powiedział nic w rodzaju "to musi
              boleć". Odbierał także mój poród i jestem bardzo zadowolona. Moim
              zdaniem jest bardzo dobrym lekarzem i do tego sympatycznym.
              • Gość: katarzyna Re: Bylam tam dziś... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.08, 13:40
                co do pani kawulok mam zupełnie inne zdanie.to ten typ lekarza,który dużo mówi,a
                malo wie...kilka razy postawila mi błędną diagnozę.w momencie kryzysowym nie
                potrafiła nic zrobić...
                polecam jednak panią dr małgorzatę skwirę-kapałę.bardzo mi pomogła,szybko
                zdiagnozowała i zaczęła skutecznie leczyć.co ważne,poleciłam ją kilku swym
                znajomym i one takze są bardzo z niej zadowolone.
    • Gość: awi Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 19:07
      witam, bardzo mnie zaskoczył post bielszczanina4 wydaje mi się lekko
      naciągany! Od początku ciąży jestem prowadzona w Esculapie i to
      przez dr Biernackiego i nigdy! nie zdarzyło się żebym mogła
      stwierdzic, że lekarz jest niemiły czy niedelikatny - akurat to jest
      100% przykład na odwrotnośc tej tezy! Z resztą dewizą kliniki jest
      jednak podejście pro do pacjentek więc dla mnie to bzdura, żeby
      usłyszec taki komentarz przy badaniu w Esculapie. Opierając się na
      moich doświadczeniach głęboko w to wątpię!
      • listopad_2005 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? 22.03.08, 20:37
        Ja urodziłam w Eskulapie dwojkę dzieci (przez cesarskie ciecie).
        Prowadził mnie prywatnie dr.Niemcewicz i rózniez on przyjechał
        zrobić mi tam obie cesarki. Jestem zadowolona i moge z czystym
        sumieniem polecić i lekarza i klinikę. Ceny sie zmieniły, dwa lata
        temu było mniej, teraz mnie osobiscie (przy cc) kosztowalo to w
        sumie 280 zł.
      • Gość: bielszczanin4 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: 79.139.2.* 22.03.08, 20:48
        awi - mnie akurat nie interesuje, że Ciebie potraktował dobrze. Ale
        też temu nie zaprzeczam, mimo że TY TO CZYNISZ. Bezpodstawnie!
        A to co przytoczyłem, to nie żadna "opinia", tylko fakt, który się
        zdarzył. Każdy ma własne doświadczenia. Być moze też lekarz ma swoje
        lepsze i gorsze dni.
        Nie w porządku jest jedynie w tym wszystkim fakt nie przyjmowania
        przez Ciebie "opinii" innych, przy jednoczesnym obiektywizowaniu
        własnej, subiektywnej opinii. Pewnie prawdziwej - jednak niepojętym
        dla mnie jest jednoczesne zaprzeczanie innym "opiniom" w myśl
        zasady "tylko ja mam rację".
        Nawet nie wypominam Ci błędów w poście, staram się być grzeczny, Ty
        jednak usiłujesz robić tzw. "szopkę": pracujesz w Eskulapie...?
        Jednakowoż, jak już wspomniałem, o Eskulapie mam DOBRE zdanie, mimo
        tego że znam kilka matek, co wyjechały stamtąd z dzieckiem "z
        dodatkiem", gronkowcem (po cesarce właśnie).
        Ale nie ma ludzi nieomylnych, każdy popełnia błędy: zasadniczo
        jednak najważniejsze, co się z nimi robi potem...
        Spróbuj traktować innych nie gorzej niż inni traktują Ciebie: to
        naprawdę działa.
    • Gość: Karolina Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.08, 07:10
      W przypadku ewentualnych problemów faktycznie lepiej zmienić miejsce
      porodu, w przeciągu jednego miesiąca ich dwie pacjentki wylądowały
      po cesarce na ojomie, a u mojej koleżnaki, która miała rodzić
      naturalnie, ale zaczęły sie problemy, zwlekali z cesarką tak długo,
      że dziecko było istotnie zagrożone. Statystycznie może mają tyle
      samo "nieudanych" przypadków, co inne kliniki, ale zaplecze do
      rozwiązywania problemów żadne, więc kończy się na Wyspiańskiego albo
      w wojewódzkim.
      • Gość: hanna Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.eranet.pl 14.06.08, 09:33
        Ja za miesiąc będę rodzić w Eskulapie. Chodzę tam od początku ciąży i wiem, że
        mają sprzęt taki jak na wyspiańskiego (opinie matek które to porównywały).
        Ostatnio reanimowali dziecko, któremu po szczegółowych badaniach wyszła wada
        serca. Ustabilizowali stan dziecka i dopiero po tygodniu przewieźli je do
        szpitala w Katowicach. Dziecku po porodzie robią wszystkie badania tak jak w
        szpitalu (mają podpisaną umowę z NFZ i nie mogą wypisać do domu bez pewności, że
        z dzieckiem jest wszystko ok). Po porodzie matka i dziecko są objęci troskliwą
        opieką. Jestem przekonana, że podjęłam słuszną decyzję bo pierwsze dziecko
        rodziłam w państwowym szpitalu i było to najgorsze co mogło spotkać mnie i moją
        córeczkę (kompletna znieczulica i rutyna).
    • Gość: marta Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 24.11.08, 09:54
      Ja rodziłam w Esculapie w sierpniu '08. Nie miałam lekarza z kliniki,
      pojechałam tam dopiero miesiąc przed porodem na konsultację. Zapłaciłam
      410zł za wszystko. Kilka przemyśleń:

      na plus:
      1) ktg zrobiono mi od razu po przyjęciu, później nie musiałam już leżeć,
      położne co 10 minut przychodziły badać tętno dziecka przenośnym aparatem
      2) znieczulenie!! w XXI wieku powinno być dostępne dla każdej kobiety,
      która tego chce - nie widzę powodu byśmy miały cierpieć przy porodzie
      tak jak nasze mamy, skoro jest możliwość zniwelowania bólu to czemu nie,
      masohistką nie jestem. Wydawało mi się, że jestem odporna na ból,
      ale nie spodziewałam się aż takiego bólu. Dlatego, kiedy podano mi
      znieczulenie miałam ochotę całować anestezjologa po rękach.
      3) po porodzie środki przeciwbólowe na życzenie
      4) nie trzeba brać ze sobą torby jak do szpitala, podkłady
      poporodowe są na miejscu
      5) dwuosobowe czyste sale, każda z łazienką

      na minus:
      1) mają piłki do skakania, jest wanna - ale co z tego, kiedy z tych
      przedmiotów się nie korzysta; zachęcają właściwie tylko do chodzenia
      po malutkim korytarzu, żeby przyspieszyć czynność skurczową. Piłki i
      wanna są w sali porodowej, a przechodzi się tam dopiero, kiedy pojawiają
      się skurcze parte...
      2) bardzo szybko podali mi oksytocynę, a przecież poród mógł sam się
      rozwijać w swoim tempie (oksytocynę podali mi już 9 godzin po pierwszych
      skurczach)
      3) masaż szyjki jaki zafundowała mi pani doktor
      4) urodziłam bez nacięcia, dobrze, że starano się chronić krocze, ale
      moje dziecko rodziło się z rączką przy główce, więc uważano, żeby nie
      złamać mu obojczyka; tak mi dzieckiem obracano, że czułam potworny ból -
      nie wiem czy gdyby mnie nacięto, dziecko łatwiej by się urodziło, a ja
      bym się tak okropnie nie namęczyła, ALE - przez to pękłam i to tak
      fatalnie, że gojenie trwało 6 tygodni!
      5) szycie po porodzie - PORAżKA!! Wyłam, żeby dali mi jakieś znieczulenie,
      ale usłyszałam, że to tylko chwilka i na pewno wytrzymam. Owszem - 3
      minuty, ale tak się darłam, że chyba pół wapienicy mnie słyszało. A
      przecież na konsultacji mówiono, że szyje się w znieczuleniu miejscowym
      i nie będę czuła. No cóż - ja czułam doskonale. Teraz mam taką traumę
      po porodzie, że na drugi ewentualny poród załatwię sobie cesarkę.
      6) wypisywanie już na 24 godziny po porodzie! z braku miejsc wypisuje
      się pacjentki, które urodziły siłami natury
      7) jeżeli dziecko ma żółtaczkę i musi być poddane fototerapii to zostaje
      w klinice samo, matka nie ma możliwości by chociaż na krzesełku siedzieć
      przy nim
      8) jest jedna bardzo niemiła, starsza pielęgniarka, ona zajmuje się
      niemowlakami

      Spodziewałam się, że po porodzie w Esculapie będę zachwycona, ale
      jestem jedynie umiarkowanie zadowolona.
    • Gość: kinga0604 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.08, 20:56
      miałam w esculapie cesarkę dwa lata temu, bylam i jestem zadowolona. nie zgadzam się z negatywnymi komentarzami dotyczącymi pani doktor Kawulok, a zwłaszcza z tym, że nie zna się na rzeczy. jest rewelacyjnym fachowcem, mistrzynią cięcia. miesiąć temu byłam operowna przez panią doktor (oczywiście), wycinała mi guza i również jestem bardzo zadowolona ;) ufam jej w stu procentach . jest bardzo miła i potrafi sprawić że człowiek przestaje sie bać i stresować ;) POLECAM!!!!!!!!
        • Gość: matka Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.accessnet.com.pl 29.12.08, 21:55
          witam ,
          ja jestem przed rozwiazaniem i zastanawiam sie gdzie rodzic,
          wczesniej przy dwoch porodach mialam swoja polozna ,ktora nie
          pozwoliła mi sie męczyć , przyspieszyla maxymalnie moj
          porod .urodzilam bez problemow , w 50 minut z bólami. teraz moja
          polozna juz nie pracuje. do bielska mam 45 km ale to nic, napiszcie
          prosze czy podaja tam srodki przyspiszajace? po jakim czasie podaja
          znieczulenie? i po jakim czasie wykonują cesarskie cięcie?
          slyszalam,ze jesli do jakiegos czasu sie dzieciątko nie urodzi , to
          robią cesarke? czy to prawda?
          za wszelkie info dziekuje
          • Gość: ana Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: 217.98.90.* 07.01.09, 12:33
            Hej dziewczyny,
            a czy któraś z matek po Cesarce w Eskulapie może napisać jak się
            czuje teraz jej dziecko? I jak Wy to znosiłyście? Sama myślę o
            cesarce, ale tyle strasznych rzeczy się naczytałam, ile to
            komplikacji nie powoduje i jakie choroby może wywołać u dziecka i u
            matki... aż się słabo robi jak się to czyta! Ile w tym jest prawdy,
            możecie napisać ze swojego doświadczenia? Dzięki!
            • ola850 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? 07.01.09, 15:10
              Ja tez myśle o cięciu cesarskim w Esculapie( na życzenie). Czytałam
              różne opinie co do cc i jednak dużo kobiet jest zadowolona choć
              powikłania tez mnie przerażają, ale nie bardziej niz po porodzie
              naturalnym. Ja mam takie pytanie: do którego lekarza( najlepiej Pani
              doktor) się zgłosić na tą wizyte miesiąc przed porodem żeby był
              wyrozumiały co do mojego wyboru porodu i czy naprawdę koszt za cc na
              żyzcenie jest taki sam jak za normalny poród? ( jak dzwoniłam to
              podano mi 420 zł)???
            • Gość: magda Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.ip.netia.com.pl 10.01.09, 11:23
              a co takiego się naczytałaś?? ja jestem po cesarce w eskulapie, moje
              dziecko ma 3 lata i rozwija się super. Kawulok super wszystko
              zszyła, blizna jest juz biała, ogólnie mało co widać. Cesarkę miałam
              na życzenie i drugie dziecko napewno tak urodzę. Wiadomo że
              przypadki są różne ale po cesarce nie miałam żadnych pęknięć,
              problemów z oddaniem moczu, normalnie nosiłam dziecko... wszystko ok
              • Gość: a Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: 217.98.90.* 12.01.09, 14:23
                Co można przeczytać? Mnóstwo złych rzeczy, i to na wiarogodnych
                stronach, np. fundacji "Rodzić Po Ludzku", gdzie powołują się na
                fachową literaturę, badania naukowe i opinie lekarzy.
                A konkretnie -
                że cc może bardzo często powodować problemy z oddychaniem i astmę,
                że dłużej dochodzi się do zdrowia po takim zabiegu, ból jest
                większy, odczucia co do porodu gorsze, w łóżku leży się znacznie
                dłużej niż po naturalnym, przez co nie można w pełni cieszyć się i
                opiekować dzieckiem,
                że mogą być problemy z karmieniem piersią (czasem nie ma pokarmu), i
                że mogą być problemy przy następnych porodach.
                To tylko niektóre przykłady od których włos się jeży na głowie.
                Jednak lekarze namawiają do naturalnego, nawet w Eskulapie, więc
                dlaczego? Co ich tak przekonuje, czy znają to z życia że dzieci z cc
                rozwijają się gorzej?? Tak się zastanawiam...Ile w tym prawdy?
                  • Gość: magda Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.ip.netia.com.pl 13.01.09, 12:21
                    ja po prostu powiedziałam kawulok że chciałabym cesarkę i ona bez
                    problemu się zgodzila - anestezjolog też nic na ten temat nie mówił.
                    A wracając jeszcze do cc to ja - na moje szczęście - nic z tego co
                    napisałaś nie przeżyłam - bolało mnie podejrzewam że mniej niż
                    dziewczyny którym np pękło krocze, dziecko nosiłam od pierwszego
                    dnia w domu, nie ma astmy, alergii, czegokolwiek... po porodzie nie
                    był wymęczony, pomięty, czerwony ... ja zawsze będę za cc
                    wiadomo że jest to forma operacji i ja brałam to pod uwagę - ale jak
                    wiadomo komplikacje i to duże mogę być zarówno przy sn jak i cc...
                      • ola850 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? 13.01.09, 13:00
                        Wielkie dzięki za odpowiedz na moje pytania, ja wybieram się na
                        kolejną wizytę do kliniki i mam nadzieje, że nie bedą mi robic
                        problemów bo jak juz podjęłam decyzję o cc to nie wyobrażam sobie
                        jej teraz zmienić. Jest to moja pierwsza ciąża i jeśli zapewnione
                        bym miała, że nie zostanie mi nacięte krocze i poród bedziew 100%
                        naturalny to może bym się jeszcze zastanowiła, ale w szpitalach przy
                        pierwszym porodzie rutynowo nacinaja krocze i tez boli i mogą być
                        powikłania. I jeszcze jedno czytałam kiedyś artykuł, że większość
                        lekarzy i połoznych rodzi właśnie przez cięcie cesarskie- ciekawe
                        dlaczego???
                • mysty Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? 14.01.09, 09:50

                  'że dłużej dochodzi się do zdrowia po takim zabiegu, ból jest
                  większy, odczucia co do porodu gorsze, w łóżku leży się znacznie
                  dłużej niż po naturalnym, przez co nie można w pełni cieszyć się i
                  opiekować dzieckiem' - czasem zamiast fachowej literatury fachowych
                  lekarzy poczytaj zyciową nie-literaturę mam, które rodziły i przez
                  sn i przez cc

                  i się potem wypowiadaj.
                  Albo słowami ;P
                • Gość: martuśka Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.09, 19:37
                  "Co ich tak przekonuje, czy znają to z życia że dzieci z cc
                  rozwijają się gorzej?? Tak się zastanawiam...Ile w tym prawdy?"

                  Ja jestem dzieckiem po cesarce (prawie 30 lat temu, ulożenie
                  pośladkowe) i rozwijałam się świetnie. Znam wiele przykładów.
                  Jeśli dziecko jest słabe, bo np. CC bylo opóźniane, to bardzo
                  możliwe, że będzie się slabo rozwijać, ALE nie z samego powodu CC!!

                  Jesli chodzi o rodzącą: CC jest operacją, dlatego mało która kobieta
                  bedzie po nim czuła się rewelacyjnie... To oczywiste.
                  • Gość: ania Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.net 29.01.09, 14:49
                    Rodziłam przez cc miesiac temu w Eskulapie, zabieg byl rewelacyjny
                    wraz z anestezjologiem żartowalismy i nawet nie zauwazylam kiedy
                    maly byl juz na świecie, polecam dr Biernackiego prowadzil moja
                    ciąze i odbierał poród, wszystko wspominam wrecz z lezką w oku. Trzy
                    godziny po cc przychodzi polożna i wyciaga sila z łózka proponujac
                    prysznic jak to sie uda wykonac to nastepnego dnia wstaje sie juz
                    bez problemu z łózka mimo ze nie ma jeszcze super komfortu. Po 48h
                    wypisuja i w domu nie trzeba juz w zasadzie zadnego srodka
                    przeciwbolowego ja po paru dniach pomoagałam juz męzowi w pracy i
                    zupelnie nie czulam sie żle , teraz minąl miesiac i jesli kiedys
                    bede chciala drugie dziecko to na pewno przez cc je urodze bo
                    zostaly mi same mile wspomnienia. Polecam te klinkie choc przyjmuja
                    troszke za duzo pacjentek i maja tam wrecz tłok , to jednak opieka
                    jest bardzo profesjonalna.
    • monika830604 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? 09.02.09, 22:24
      w styczniu 2008 roku urodziłam tam syna i jestem bardzo zadowolona. Wczeżniej
      jednak chodziłam do swojego lekarza ginekologa ale wiadomo przed porodem trzeba
      się umówić w eskulapie na wizytę do ginekologa a potem już tylko do porodu.
      Jeżeli chodzi tam o lekarzy to są bardzo fajni i mili. Polecam każdej przyszłej
      mamie eskulap, nie tylko ze względu na lekarzy ale i obsługę i klimat jaki tam
      panuje.
      Muszę dodać że w tym roku również tam będę rodzić, mam termin na wrzesień i
      decyzji już nie zmienię.
      pozdrawiam i życzę powodzenia
    • mycha10 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? 20.03.09, 17:32
      Leżałam niedawno w szpitalu na patologii i w trakcie pobytu trochę się
      nasłuchałam i zobaczyłam na własne oczy. Otóż jak pierwszy raz przywieźli
      dziewczynę po cesarce to byłam przerażona, blada jak ściana, cały czas pod
      kroplówką. Ale to było tylko pierwsze wrażenie:-) Otóż zaraz po cc dostaje się
      środki przeciwbólowe, nie można podnosić głowy, żeby potem nie bolała, ale w
      zasadzie cały ten czas się przesypia. To normalne, że jest się zwyczajnie
      wyczerpanym i organizm musi dojść do siebie. Na pewno ciężko jest wstać pierwszy
      raz bo bolą mięśnie brzucha ale wszystkie dziewczyny, które miały cc na drugi
      dzień śmigały same pod prysznic, po korytarzu, tylko jedna miała trudności z
      dojściem do siebie i faktycznie się nacierpiała. Jak boli zawsze można poprosić
      o środki przeciwbólowe i generalnie takie pacjentki są lepiej traktowane przez
      personel w szpitalu bo ich złe samopoczucie jest uzasadnione- w końcu przeszły
      operację. Jak poproszą to zabierają dzieci, żeby mogły się przespać i trochę
      odpocząć. Natomiast dziewczyny po porodzie sn, zaraz po dostawały dzieci pod
      opiekę i nikogo nie interesowało, że po kilkunastogodzinnym porodzie, szyciu
      krocza i wielu innych atrakcjach nie mają siły się ruszyć. Cierpiały bardzo ale
      nikt nie przyszedł, żeby pomóc im wstać czy pójść pod prysznic. Dzieci płakały
      więc trzeba było wstać i się zająć. To była dla mnie masakra! Teraz już wiem, że
      zrobię wszystko, żeby mieć cesarkę choć wiem, że też będzie bolało. Ale to jest
      już inny ból i bardziej przewidywalny.
      • Gość: andzia Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.gprs.plus.pl 22.03.09, 01:17
        uff, dzięki za te relacje, dziewczyny, naprawdę pomagają. też myślę
        o cesarce, martwi mnie tylko jedno, otóż kiedyś moja koleżanka,
        która rodziła przez cc, ale nie w Bielsku, wspominała to jako
        okropne przeżycie, poważną operację i straszyła m.in. zrostami, i
        innymi komplikacjami o których pewnie słyszała od lekarzy.
        Moje pytanie do dziewczyn rodzących przez cc w Eskulapie - Czy
        wiecie coś o zrostach lub tzw. endometrium, guzki i czy to się
        zdarza często? Przyznam, że trochę mnie to martwi....
        Dzięki za odpowiedzi!
        • Gość: gość Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.09, 13:03
          Witam.Rodziłam w Eskulapie 1,5 roku temu. Poród SN, ze znieczuleniem. Powiem
          tylko dziewczynom nastawionym na cesarkę na zyczenie, żeby przemyślały wszystkie
          za i przeciw pod katem znieczulenia przy porodzie SN. To naprawde jest poród
          prawie że bez bólu. Myślę, że patrząc na dobro dziecka to korzystniej urodzić
          naturalnie, a po cesarce jednak jest więcej ograniczeń fizycznych. I jednak jest
          to cięcie. Sama nie wiem. Rodziłam pierwsze dziecko SN bez znieczulenia 9
          godzin, było ciężko, ale ostry ból zęba jest naprawdę gorszy.( a może myślę tak
          z perspektywy czasu?) Przy drugim dziecku poród ze znieczuleniem to niebo i też
          jak któraś z poprzedniczek myślałam, że będę po rękach całować anestezjologa za
          zastrzyk, który nawiasem mówiąc też nie boli ani trochę. Poród przyjmowała Dr.
          Kawulok. od razu zorientowała sie ,że dziecko rodzi sie twarzyczkowo, było
          szybkie cięcię i mała cała i zdrowa zawitała w moich ramionach. Cięcie
          oczywiście krocza. Poród trwał 2 godz.Ta decyzja Dr. Kawulok zaoszczędziła mi
          pewnie dużo sił przy bólach partych, co miało miejsce przy pierwszym porodzie(
          nomen omen również twarzyczkowo ) Rodziłam SN i trochę z ryzykiem dla
          niemowlaka, zbyt długo wypierałam, a przy tym położeniu to ciężka sprawa.W
          przypadku drugiego porodu była szybka decyzja i wszystko dobrze. Troche dłużej
          połóg i bóle poporodowe ale to juz inna bajka. Jednym słowem klinike polecam. Ma
          sie komfort rodzenia, intymność, miła obsługa. Minusem jak dla mnie jest
          standardowe chyba podawanie oksytocyny, porody trochę jak na taśmie, mało
          miejsca na całkiem naturalny rozwój akcji, ale też rodzi sie krótko. Dr. Kawulok
          wg. mnie jest doświadczonym lekarzem połoznikiem, konkretna i fachowa.
        • Gość: Monkey Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.09, 15:25
          Nie polecam nikomu porodu w eskulapie, lecą tylko na kasę, nie mają sprzętu w ogóle, do tego nie mają nawet anestezjologa. Jedyny plus to chyba taki że dają znieczulenie którego nie dostaniesz w trakcie porodu w normalnym szpitalu. Zdecydowanie bardziej można polecić szpital wojewódzki, genialna opieka, najlepszy sprzęt i na prawdę lekarze którzy się znają na rzeczy. Wojewódzki i żaden inny!!
        • Gość: gapiszon Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.euro-lan.pl 14.05.09, 17:59
          Też miałam cc w Eskulapie - 12 minut z zegarkiem w ręku trwał cały zabieg w
          wykonaniu najlepszego jak do tej pory w historii tej kliniki lekarza Tkacza.
          Cesarka była o 14-tej a o 20-tej poszłam już pod prysznic :) Fakt - w głowie się
          trochę kręciło. To było prawie 5 lat temu - żadnych zrostów i innych
          komplikacji. Miła i fachowa obsługa.
          Jakby mi przyszło rodzić jeszcze raz chyba to tylko tam (chyba - bo nie wiem na
          którego lekarza bym się zdecydowała - na pewno nie na Kawulokową bo ona to chyba
          klimakterium od jakiegoś czasu przechodzi :)) Ogólnie: zdecydowanie polecam !!!
        • Gość: kajka Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.07.09, 00:07
          ja też tam rodziłam przez cc. Nie wiem jak jest z guzkami, ale mi
          trzy dni po wyjściu rana zaczęła krwawić, dosłownie były takie
          momenty, że był przemoczony opatrunek, gruba piżama , prześcieradło
          i materac. Podobno był to "krwiaczek". I tak przez dwa miesiące, ale
          póżniej to już sama surowica. Jeździliśmy co kilka dni na
          czyszczenie. Same atrakcje. Na szczęście maleństwo zdrowe. Co do
          bólu, nie wiem jaki jest przy porodzie sn, ale opowieści o śmiganiu
          na drugi dzień po cc, można między bajki włożyć, i to na dłuższy czas
    • Gość: aleks87 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 18:05
      Hej ja rodziłamw tamtym roku w Czerwcu dokładnie i powiem ,że jestem
      Bardzo zadowolona i planuje następne porody tam i niegdzie
      indziej ,wtedy płaciłam około 410zł ,ale podobno teraz to
      podrożało ,doceny około 500zł ,Ja jakbym wiedziała ile dzieciątko
      waży to płaciłabym 70 zł mniej za usg i musiałam mieć zrobione te
      usg.Znieczulenie dostałam znieczulenie,fachowa obsługa dezynfekowane
      pokoje .Polecam
      • Gość: Ania Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.05.09, 22:11
        Dzięki za wpisy dziewczyny, temat gorący i wciąż dla wielu z nas
        aktualny.
        Czyli z tego co piszecie nie macie żadnych większych komplikacji po
        porodzie, po cc, typu: ndometrium, guzki i zrosty itp. (sorry za
        brutalne pytania)? Jak długo dochodziłyście do siebie po porodzie -
        chdzi mi o nastrój, samopoczucie i zdrowie, jednym słowem o
        całokształt, w jakiej jest się formie po takim porodzie?
        • Gość: Nika Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.09, 13:42
          rodziłam w esculapie w lutym tego roku i szczerze nie polecam,

          wszystko co do tej pory dobrego słyszałam o tym miejscu to bzdura.
          przede wszystkim zabolało mnie, że około godzinę po porodzie
          wyganiali mi męża do domu, bo godziny odwiedzin są wyznaczone i
          między tymi godzinami nie ma prawa nikt przy kobiecie zostać, jak
          prosiłam o znieczulenie to mnie pani ofuczała i kazała czekać dwie
          godziny bo tak dr witowski w karcie napisał a potem przyszła za trzy
          godziny, dziecko było ze mną w akwarium do 22, nikt nie pomógł mi go
          wyjąć ani się nim zająć ( miałam cc) a jak wspomniałam mąż tylko w
          godzinach odwiedzin a rano już o 5 mi ją przywozili i w akwarium
          nawet do karmienia nie podali ja ledwo się ruszałam dziecko płakało
          bo było głodne a ja naprawdę nie umiałam sam sobie jej przystawić do
          piersi. ogólnie nie polecam
          bardzo dużo dziewczyn decyduje sie tam obecnie rodzić a mają tylko
          dwie osoby do opieki nad nimi jedna do dzieci a jedna do mam. jak
          byłam ich pacjentką po 8 godzinach od cc zostałam przeniesiona na
          chirurgię. tak poprostu, ponieważ było tak wiele porodów i kilka
          zaplanowanych cięc ze zabrakło łóżek na porodówce. panie miały czas
          przyjść wygonić mi męża który bardzo chciał sie mną zaopiekować ale
          nie miały ochoty ani czasu zaopiekować się nami po jego odejściu.
          bardzo to przeżyłam. pod tym względem lepszy jest wojewódzki bo tam
          mąż może zostać nawet na noc.
            • Gość: Ola Re: skoro w temacie 'poród' IP: 81.219.42.* 30.05.09, 21:13
              Witam, rodziłam tam tydzien temu. Mam bardzo mieszane uczucia. To
              mój drugi poród i wspominam go lepiej niz pierwszy(chociaż bardziej
              bolało- znieczulenie podano za wcześnie i na końcu przestało
              działać:-))) Lepiej więc wspominam ze względu na to , że już po
              dwóch godzinach sama poszłam do łazienki i mogłam bez poblemu
              siedzieć. Bardzo mnie zaskoczono ponieważ doktor Kawulok (super
              kobita) nie nacinała mi krocza więc nic nie było trzeba szyć. Za to
              ogromny plus bo wszędzie indziej rutynowo by mnie nacieli. Niestety
              opieka po porodzie jest FATALNA!! Nikt nie pomoże przy dziecku nawet
              jak się jest po CC. Przywożą na tym wózkach i nawet do łóżka
              maluchów nie podają bo trzeba sobie samemu poradzić a za to biorą na
              noc nawet jak ktoś nie chce. Poprosiłam, żeby nie zabierali mojego
              smyka ponieważ chciałam sobie sama karmić piersią i jak tylko
              zasnęłam ktoś przyszedł i zabrał malucha. strasznie mnie to
              wkurzyło. Pierwszy raz rodziłam w Wojewódzkim i tamopieka wg. mnie
              była perfekt. Gdybym miała teraz rodzic to sama nie wiem gdzie był
              poszła...
              • ivette2 Re: skoro w temacie 'poród' 31.05.09, 10:54
                Ja tez rodziłam tam tydzien temu (dokładnie w poniedzialek), byl to mój drugi
                poród (pierwszy byl na Wyspianskiego) i złego słowa nie moge powiedzieć.Mialam
                kazdego dnia jedna polozna ktora caly zcas mnie dogladala. Rodzilam silami
                natury bez naciecia wiec nie mialam problemu z chodzeniem, ale kolezanka na
                lozku obok byla po cc i nie miala problemu z przynoszeniem dziecka do łozka, a
                jak nie dala rady dzwonila po polozna ipomoc przychodzila natychmiast.Sam
                poród super, opieka w trakcie porodu wzorowa, dr Manderla- niesamowity człowiek,
                bardzo spokojny i opanowany, dla którego natura jest najwazniejsza. Dzidzia po
                porodzie wyglądala jakby miala juz ze 3 dni zycia,nie zmeczona, bez tych roznych
                dotyków bocianich itp itd bez porównania z porodem w Wyspianskim!!!
                • Gość: aleks87 Re: skoro w temacie 'poród' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 21:44
                  ja tez rodziłam siłami natury ale dostałam oksocytyne i miałam
                  szczęście bo byłam sama jako rodząca ,fakt ,że urodziłam o 22.20 i
                  do jedenastej mąż musiał wyjśc lecz rok jeszcze w stecz kuzynka tam
                  rodziła mojego męża i ona miała cc i mąż mógł zostać na dłużej jak
                  chciał bo akurat sama byla w pokoju .W trakcie wywoływania
                  oksocytyna i chodzenia od 15.00 do 22.20 ,obsługa była super
                  doradzali mi ,że mam robic kółka biodrami ,pytali jak sie
                  czuje ,dostałam znieczulenie jak widział lekarz Biernacki ,że
                  naprawde juz nie wytrzymuje i dostalam okolo 20 a slyszalam ze
                  znieczulenie trwa około 2 godzin więc jk rodziłam to juz po woli
                  przechodziło mi znieczulenie ,wiem ,bo czułam jak mnie szyli... .A
                  tak wspominam dobrze Esculap no i tez byłam po drugiej nocy z
                  kolezanka z pokoju obok zostalismy przeniesieni piętro niżej bo był
                  nawał ,ale dało sie przeżyc ,ja wyszłam w ten sam dzień :).A co do
                  samopoczucis to nie było tak żle ,na nastepny dzien jak odpoczełam
                  to powiedziałam,że jak rodzic to znowu tam i planowalismy kiedy
                  nastepne :)no i planujemy nastepne dzieciątko i napewno tam bede
                  rodzić.A zdanie moje jest takie ,że co człowiek to inna opinia
                  każdemu nie dogodzisz.To mój pierwszy poród był i nie mam jakiś
                  uprzedzen jak niektóre moje znajome ,wspominam to dobrze.
                    • Gość: aleks87 Re: skoro w temacie 'poród' IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 19:31
                      co do nacinania to nie jest tam tak ,że nacinaja rutynowo jak w
                      wojewódzkich z tego co słyszałam ,że nacinają szybsze rodzenie i
                      maja z głowy nie muszą siedzieć przy tobie i czekać...Ja rodziłam
                      siłami natury i miałam oksocytyne od 15 do 22,20 chodziłam,po
                      korytarzu ...juz miałam bóle co minute a moze pól minuty ,i brali
                      mnie na łóżko sprawdzać jak z rozwarciem od początku ,tam mi
                      pokazali co mam robić ,żeby było rozwarcie ,starali sie ,żebym miała
                      rozwarcie .Nie nacinaja tam byc spokojna .
                      • Gość: emelaine Re: skoro w temacie 'poród' IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.02.10, 08:24
                        drogie Panie
                        Proszę o informacje odnośnie kliniki Eskulap.Jestem z Wrocławia,
                        tutaj rodzi się porażkowo, stąd moje pytanie, bo eskulap brzmi jak
                        bajka w porównaniu z Wrocławiem, więc doszukuje się haczyków.
                        1. Czy 450 zł ( w tym są badania usg etc.)to jedyna opłata w tej
                        klinice za poród ze znieczuleniem? Czy znieczulenie kosztuje coś
                        ekstra?
                        2. Ile dni po porodzie leży się u nich? Czy każda doba kosztuje czy
                        jest refundowana przez NFZ?
                        3. Czy lekarz może wywołać/ustawić poród na konkretny dzien? Bo tak
                        mi powiedziała pani w recepcji, termin mam na 7 marca, umówiłam się
                        z doktorem Biernackim na 19 lutego.
                        z góry baaaaardzo dziękuję za informacje i pozdrawiam
      • Gość: ania Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: 87.204.40.* 08.12.09, 17:08
        ja miałam w esculapie dwa porody,siłami natury i cesarke.Jestem zadowolona z całej obsługi podoba mi sie to ,że dzieci sa zabierane na noc gdyz po kazdym porodzie jest osłabienie i mozna spokojnie odpoczac przez noc...teraz jestem z trzecim dzieckiem w ciąży i tez chcę tam rodzic...a co do pani kawulok prowadzi moja druga ciązę i naprawde jest dobrym fachowcem...ale nie wszystkim mozna dogodzic wiec wybór lekarza jak i miejsca porodu nalezy do was...pozdrawiam
        • Gość: Roxy Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: 78.133.210.* 15.12.09, 11:15
          Witam, ja również w Eskulapie miałam 2 porody, jeden, siłami natury
          w 2004 roku i było naprawdę wszystko super, drugi w tym roku, w
          sierpniu miałam cesarkę na życzenie i muszę powiedzieć niestety, że
          obsługa w Eskulapie przez personel pomocniczy tj.pielęgniarki wiele
          pozostawia do życzenia, nie różni się już wiele od warunków
          szpitalnych, w których rodziłam 15 lat temu. Eskulap idzie już na
          ilość, a nie jakość, coraz mniej zadowolonych pacjentek stamtąd
          wychodzi.Wprawdzie czwartego dziecka już nie planuję, ale gdyby co,
          nie poszłabym już do Eskulapa.
          • Gość: emelaine Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.10, 13:06
            Witam drogie Panie
            Jestem z Wroclawia, tutaj rodzic, to porazka, wiec zdecydowalam sie na eskulap w
            Bielsku. Jako ze nie znam zadnego lekarza , pani z rejestracji przydzielila
            pania Malgorzate Skwire- Papale. Byc moze zle uslyszalam nazwisko, ale mniej
            wiecej tak brzmialo. Czy ktoras z was ma jakies doswiadczenie z tym lekarzem?
            Bede bardzo wdzieczna za pomoc, opinie i porady. Z gory bardzo dziekuje i
            pozdrawiam
            ewelina
            • Gość: ewka Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 02.02.10, 14:42
              Witam.
              Ja rodziłam w Eskulapie siłami natury,moje drugie dziecko,jestem bardzo
              zadowolona z Pani Doktor jaki i z pozostałego personelu,szczerze polecam poza
              jednym wyjątkiem...pani która przyjmowała mnie do kliniki-do końca nie wiem czy
              to pielgniarka czy poprostu recepcjonistka,taka mała ruda....nie moge wyrazic
              swojego oburzenia,wstretne,niemiłe,opryskliwe babsko,dyrekcja powinna sie dobrze
              zastanowic czy pierwszy kontakt z klientem powinien miec ktoś taki...wydaje mi
              się ze niepowinno się narażać kobiet w ciąży na takie nerwy.Koleżanka z którą
              leżałam na sali po porodzie miała takie samo wrażenie!!!
              • Gość: miska123 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 02.02.10, 14:49
                Co do tej "małej ,rudej" z recepcji jak ją nazwała "ewka",też miałam nieprzyjemność przekonać się jak można potraktować pacjęta...kobieta zachowuje się jak gdyby musiała siedzieć tam za karę,a do jej obowiązków należało robienie dobrego wrażenia,z wielka łaską rejestruje mnie do ginekologa i rzuca dziwne komentarze kiedy dzwoni telefon...'że niema chwili spokoju"..."co za natretni ludzie"itd...i to przy pacjętach stojących w kolejce do rejestracji!!!Wydaje mi sie że trzeba uświadomić jej szefostwo o zachowaniach księzniczki recepcjonistki!!!!!
              • Gość: kinga1090 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.bielskobiala.vectranet.pl 02.02.10, 15:16
                Witam drogie Panie!
                Ja również jestem pacjentką Eskulapu,i uważam,że na jego personel z jednym
                jedynym wyjątkiem nie można narzekać,mowa oczywiście o "małej rudej"jak
                koleżanki nazwały ja we wcześniejszych postach...przy rejestracji do lekarza
                ,również miałam okazje przekonać się o opryskliwości i nieprzyjemności tej
                kobiety,osobiście uważam ze miejsce taj osoby jest w miejskim szalecie a nie w
                poważnej klinice chirurgi gdzie codziennie ma się kontakt z mnóstwem chorych
                ludzi,mam nadzieje że Dyrektor szpitala wyciągnie odpowiednie wnioski z zachowań
                swojej mało kontaktowej pracowniczki i postara się o kogoś kto bedzie miał
                odpowiednie podejście do pacjenta...
                • Gość: emelaine Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.02.10, 17:14
                  drogie Panie
                  Proszę o informacje odnośnie kliniki Eskulap.Jestem z Wrocławia,
                  tutaj rodzi się porażkowo, stąd moje pytanie, bo eskulap brzmi jak
                  bajka w porównaniu z Wrocławiem, więc doszukuje się haczyków.
                  1. Czy 450 zł ( w tym są badania usg etc.)to jedyna opłata w tej
                  klinice za poród ze znieczuleniem? Czy znieczulenie kosztuje coś
                  ekstra?
                  2. Ile dni po porodzie leży się u nich? Czy każda doba kosztuje czy
                  jest refundowana przez NFZ?
                  3. Czy lekarz może wywołać/ustawić poród na konkretny dzien? Bo tak
                  mi powiedziała pani w recepcji, termin mam na 7 marca, umówiłam się
                  z doktorem Biernackim na 19 lutego.
                  z góry baaaaardzo dziękuję za informacje i pozdrawiam
                  • Gość: as242 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.10, 16:56
                    odpowiadam będę miała w ESKULAPIE cc 8.03:) mam "świeże" informacje:)
                    1) Opłata jaką ponosisz to 430zł przy wizycie miesiac przed porodem,
                    wliczone w to jest: wizyta u ginekologa, badanie, usg, wywiad,
                    kwalifikacja do porodu, konsultacja z anestezjologiem i znieczulenie
                    zzo, płacisz za wszystko przy tej właśnie wizycie, gdyby się
                    zdarzyło, że u nich nie urodzisz z różnych względów, zwracają Ci
                    200zł za znieczulenie:)
                    2) Poród i opieka po porodzie jest refundowana przez NFZ dla
                    ubezpieczonych, ni płacisz za poród i pobyt, bo gdyby tak było
                    zapłaciłabys grubo ponad 6tyś bo tyle kosztuje poród plus koszty
                    pobytu, tu płacisz za konsultacje lekarskie z usg i zzo:)leży się
                    różnie zależy jak sie będziesz czuła po porodzie, od Twojego stanu,
                    ale raczej szybko wypisują do domu i to jest duży plus, bo po co
                    leżeć w szpitalu jak jest wszystko ok:)
                    3)ja mam termin na 13.03 dr Biernacki wyznaczył mi termin cc na 8.03
                    z tego co czytałam na różnych forach jak sie rodzi sn to też
                    wyznaczają termin:)

                    gratuluje wyboru, bo to dobry wybór :) pozdrawiam
                    • Gość: emelaine Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.02.10, 18:25
                      dziękuję za wyczerpujące informacje. Kochana jesteś. Nasze
                      dzieciurki będą razem się wydzierać :-)
                      Weług mojego " fatalnego ginekologa" z Wrocławia, mam termin na 7
                      marca, do dr. Biernackiegio jestem umówiona na 19 lutego, bardzo
                      chciałabym urodzić w ciągu kilku dni od tej wizyty ze względu na
                      obecność męża. Mam nadzieję, że to się uda zgrać. Pozdrawiam
                      serdecznie
                      • Gość: ulap Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: 193.59.43.* 10.02.10, 22:25
                        Dziewczyny pomocy. jestem z woj. mazowieckiego i do BB mam 300km.
                        jednak po moim pierwszym porodzie i ostatnim pechu (zamykają oddział
                        położniczy w szpitalu który wcześniej wybrała - remont)zastanawiam
                        się nad porodem właśnie w Eskulapie. Mam pytania do mam, które tam
                        rodziły i miały do szpitala daleko tak jak ja. Chodzi mi o to czy
                        jest możliwa cc na życzenie, bo w razie rozpoczęcia sie porodu sn -
                        niestety mogę nie dojechać. Czy po cesarce trzeba tam przyjechać na
                        zdjęcie szwów i po jakim czasie?
                        • Gość: as242 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.10, 09:49
                          Witam ja jeszcze nie rodziłam, ale mam kilka informacji, które
                          wyczytsałam na innych forach, bądź też dowiedziałam się od
                          znajomych...jeśli chodzi o cc na zyczenie, kiedyś robili chętniej i
                          częściej, teraz trzeba bardziej prosić...ja też będę miała cc, ale
                          przez wzgląd na poprzednią cc i astmę na, którą choruję...jak byłam
                          na wizycie miesiac przed to lekarz dr biernacki zapytał co myslę o
                          porodzie, powiedziałam, ze chciałabym cc, on że sa wskazania, ale
                          może jednak spróbowałabym sn, powiedziałąm, ze wykluczone, ze się
                          boję, bo mam duszności i po większym wysiłku nie mogę oddychać, on
                          ko to cc, ale powiedział, ze różnie może być bo poród może sie
                          zacząć wcześniej i przyjadę do szpitala z akcją porodową!!!termin cc
                          wyznaczył mi na 8.03 jeszcze 3tyg...już odliczam:) ale czytałam na
                          forum jakaś dziewczyna pisała, ze też była z bardzo daleka i
                          wyznaczyli jej cc 2tyg wcześniej niż termin (mi 6dni, ale ja mam
                          15km do eskulapa) i ta dziewczyna również pisała, może Ci sie przyda
                          taka wskazówka, ze przyjechała z mężem dzień wcześniej i nocowali w
                          Bielsku, bo trzeba sie zgłosić rano na 7:30 w umówionym dniu...więc
                          jechać w nocy, stres czy sie dojedzie na czas i potem rano operacja,
                          a tak spokojnie sie wyspali:)i jeszcze inne dziewczyny pisały, jeśli
                          chodzi o cc na życzenie w eskulapie, zeby być stanowczym i się
                          upierać to zrobią, choć będą przekonywać do sn, ale trzeba być
                          stanowczym, masz mocny argument, moim zdaniem, bo faktycznie nie
                          dojedziesz tyle km na poród sn:) pozdrawiam i życzę powodzenia:)
                            • miska0000 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? 14.02.10, 12:38
                              Witam.Rodziłam w Eskulapie 30.01.2010.Poród miał się odbyć sn ale
                              skonczyło się na cc, opieka bardzo dobra, lekarz jest cały
                              czas,personel pomocniczy bardzo miły i fachowy.Co do kosztów to 430
                              zł i to wszystko, ja miałam do Eskulapa 120 km więc szwy mogłam
                              ściągnąc w miejscu zamieszkania.Gorąco polecam każdym przyszłym
                              rodzicom:).Wypisali Nas do domku po 72h od porodu:)
                              • Gość: Ela Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.nj.pl 26.02.10, 14:19
                                Witam! Ja miałam cc 9 lutego w Eskulapie i wspominam BARDZo miło.
                                Miesiąc wcześniej pojechałam na wizytę do dr Biernackiego
                                (wspaniały lekarz z ogromnym doświadczeniem) i do anestezjologa. CC
                                miałam wyznaczoną na 15 lutego, ale akcja porodowa zaczeła się
                                wcześniej - 9 lutego :) Szybko pojechałam do kliniki. Na miejscu
                                Pani z rejestracji zaprowadziła mnie do pokoju ( ładny, z łazienką w
                                środku, 2-osobowy). Zrobili mi KTG i za jakieś pół godziny
                                zaprowadzili na salę operacyjną. Bardzo boję się zastrzyków, ale
                                znieczulenie w kręgosłup na szczęście nic nie boli :) Operacja trwła
                                około pół godziny... Dziwne uczucie... czuje się dotyk, lekkie
                                szarpanie, ale zero bólu. Potem przewieźli mnie do pokoju i po kilku
                                godzinach pielęgniarka kazała mi wstać i iść się umyć do łazienki.
                                Wszystkie pielęgniarki są super, z wzorcowym podejściem do pacjenta
                                z jednym wyjątkiem... Młoda z czarnymi włosami ( chyba jakaś
                                Natalia ...:/ ) Co kilka godzin pielęgniarka wstrzykiwała mi lek
                                antyzakrzepowy i lek przeciwbólowy. Następnego dnia przyszła bardzo
                                miła pani z poradni laktacytjnej i opowiadała jak prawidłowo
                                przystawiać dziecko do piersi. Wypisali mnie po 48 godzinach od
                                cc.Ogólnie BARDZO miła atmosfera, super lekarze, wszędzie czysto i
                                higienicznie. POLECAM!
              • Gość: ina Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.03.10, 23:58
                piszę do tych z was, które mają wątpliwości jakie miejsce ostatecznie wybrać do porodu :) Wojewódzki, Wyspiańskiego czy może Eskulapa. sama miałam podobny dylemat i nie powiem, który spędzał mi sen z powiek. otóż z całym przekonaniem polecam ESKULAPA !!! opinia o tej klinice jakoby mieliby robić cesarki, bo jest im najwygodniej jest mitem. sama się o tym przekonałam. urodziłam tam początkiem marca synka siłami natury i żeby nie było wątpliwości bez żadnego nacięcia krocza. dr biernacki, którego zresztą bardzo polecam, zadał mi na wizycie standardowe pytanie: jak wyborażam sobie poród? więc odpowiedziałam, że chcę spróbować urodzić naturalnie. byłam zdziwiona jego reakcją, bo nawet się ucieszył. krótko mówiąc trafiłam na super położne, super lekarza i w ogóle sam poród bardzo mile wspominam. ludzie tam pracujący naprawdę z sercem zajęli się nie tylko mną, ale i dzieckiem. bez wahania wrócę tam przy okazji następnej ciąży !!! Pozdrawiam cały ESKULAP :)
                • asiach50 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? 15.04.10, 23:24
                  nie chodziłam i nie rodziłam tam.ale 3 moje koleżanki .były b.niezadowolone.a jedna wylądowała w godzinę po porodzie na neurologii.przez wkłucie została albo zarażona albo uaktywniła się jakaś bakteria lub wirus i dostala zap.opon mozgowych.nie oskarżam kliniki tylko chcę podkreślić że te znieczulenia to zbytek.urodziłam 4 dzieci w tym dwoje mialo4kg,.porodu trwaly W SUMIE 8 godzin.i wydaje misię że ten ból jest do zniesienia I PRZEZ TO MAMY więcej adrenaliny a co zatym idzie siły...a przecież poród to ''małe piwo" przy trudzie wychowania.wiem coś o tym bo moj najstarszy syn ma 15 lat a najmlodszy 1rok.pozdrawiam przyszłe mamy i proszę o więcej optymizmu.wiem ż e każdy poród jest inny ale nie róbcie sobie cesarek na życzenie(lub z zalecenia lekarza) bo to bzdura.dziecko musi przejść tą pierwszą ,najważniejszą drogę.natura się nie myli.
                  • Gość: jurek Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.centertel.pl 23.04.10, 09:25
                    Jestem jednym z niewielu mężczyzn którzy piszą w tym temacie ale mogę powiedzieć
                    że zostałem szczęśliwym ojcem właśnie w tej klinice gdyż moja żona urodziła
                    właśnie tam naszą córkę i nie zgadzam się z twoją zasłyszaną opinią. Opieka
                    pierwsza klasa jak również personel na wysokim poziomie. Osobiście bardzo
                    polecam choć sam wybierałem pomiędzy kilkoma klinikami i nie żałuję wyboru
                    właśnie Eskulapa. W tej klinice rodziło kilka naszych znajomych i nie słyszałem
                    złego słowa choć co do twojej wypowiedzi na forum przychodzi mi tylko jedno
                    powiedzenie że ,,złej baletnicy i rąbek spódniczki przeszkadza''.
                    • Gość: rossa Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.10, 18:57
                      chciałabym dopytać w temacie, gdyż nigdzie nie pojawiają się kwestie finansowe -
                      ile kosztuje przyjęcie do kliniki? czy lekarze są godni polecenia i czy zabiegi
                      są na kasę czy prywatnie? mam przeciwwskazania do naturalnego porodu i
                      zastanawiam się co jeszcze powinnam o tej klinice wiedzieć, bo po Bielsku różne
                      informacje krążą - czy "dorobili" się już IOM? bo podobno z tym było krucho w
                      przypadku komplikacji. Nie interesują mnie opinie typu "musi boleć" i 4 dzieci
                      już naturalnie urodziłam. Dla mnie najważniejszy jest komfort i zero bólu.
                      Dlatego bielskie szpitale mnie nie interesują wogóle.
                  • Gość: mama Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.10, 00:31
                    asiach50
                    zgadzam się z toba w 100%, znieczulenie w escu to chwyt
                    marketingowy, a tak naprawdę to chodzi o szybki poród, maksymalnie
                    zmedykalizowany, stąd taka ilość cc. Niestety zdecydowałam się na
                    mój drugi poród w escu i oczywiście cc, bo poród będzie długi i
                    skomplikowany, pierwszy poród sn w szpitalu 8 godzin, więc chyba
                    normalnie. w escu cc miałam po 4 godz, za małe rozwarcie!!! nie
                    dajcie się oszukać! rodziłam sn i cc i mam porównanie, nigdy więcej
                    cc. asach możesz napisać dlaczego twoje koleżanki były
                    niezadowolone, odczarujmy to miejsce, bo jest szkodliwe
                    • Gość: Giti Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.10, 23:43
                      Ja rodziłam w Esculapie w lipcu 2009r. i polecam. Poród był sn. Dodam ze
                      wystąpił problem z dzieckiem (niedotlenie) i pomoc była natychmiastowa i
                      fachowa. Wszystko jest OK. Nikt, powtarzam NIKT mnie nie namawiał do cc,a
                      rodziłam jakies 8 h. Ponadto jest grono kobiet które, tak jak ja, panicznie boją
                      się bólu. A tam jest znieczulenie!!! Ponadto polecam dr Biernackiego. Uważam ze
                      tam traktuje sie pacjentów jak ludzi, a nie jak zło konieczne.
                      • Gość: bu80 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.pup.cieszyn.pl 02.06.10, 13:36
                        z tym traktowaniem jak ludzi się nie zgodzę... u nas wyniknęły problemy z
                        maleństwem i nie było tak różowo. Na początku chciałam cc na życzenie, namówili
                        mnie na sn i zgodziłam się. Po 18 godzinach męki w końcu poprosiłam o cc i je
                        zrobili. Później jak okazało się, że dziecko jest chore to próbowali mi wmówić,
                        że to ja upierałam się na poród sn! pediatra, która opiekuje się tam dziećmi to
                        nabardziej nieprzyjemny lekarz z jakim miałam kiedykolwiek do czynienia!!
                        gwiazda wielka, najlepiej jak pacjent o nic nie pyta, to wtedy jest dobrze! a, i
                        jeszcze właściciel kliniki - Witowski powiedział mi, że nie może się doczekać
                        kiedy opuszczę jego szpital! ja mam więc fatalne wspomnienia z pobytu w
                        eskulapie. rodziłam w sierpniu 2009
                        • Gość: GITI Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.10, 21:45
                          No niestety zawsze jest tak, że nigdzie nie może być różowo. Przykro mi, że bu80
                          nie miała szczęścia w kwestii wyboru klinki. Mam nadzieję, że dzidziuś jednak
                          wyzdrowiał bądź zdrowieje. Jednak porównując opinie z jakimi się spotykałam
                          odnośnie szpitali to jednak w dalszym ciągu będę polecała eskulapa. Natomiast
                          jeśli chodzi o Pana Witkowskiego, to nie mam zdania jakiego za tak lub za nie.
                          Po prostu był. Natomiast reszta personelu była OK.
                        • Gość: as242 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.10, 08:26
                          dawno tu nie zaglądałam;) ur 7.03.2010 cc ze wskazań druga zreszta,
                          poród ESKu i przede wszystkim nie zgodze się, ze nie mają sprzętu i
                          jak są komplikacje przewożźa gdzieś!!! przy mojej cc,b yły duże
                          komplikacje, po poprzedniej zostały mega zrosty, wszystko ze
                          wszystkim pozrastane w dodatku masywnie! macica z mięśniami,
                          otrzewną, ppęcherzem!! dr biernacki jak tylko otworzył brzuch
                          powiedział będą kłopoty! widziałam jak się poci i denerwuje, na sali
                          wszyscy biegali poddenerwowani, ja tez przerażona, bo naczytałam sie
                          opini, ze jak są komplikacje przewożą do wojewódzkiego! małego
                          wydobył po 40min, zwykle tyle trwa cała cc, ja jeszcze leżałam 2h na
                          stole, patrzyłam w lampy i wszystko widziałam, był mega krwotok!
                          Biernacki poprosił o 4chusty, a za chwilę o 5, przyszedł Witkowski i
                          powiedział jest przygotowana krew! ale Biernacki obejdzie się;) były
                          komplikacje, ale sobie poradzili świetnie! słyszałam, zę ur się tam
                          dziecko bez akcji życia zero oddechu, bicia serca reanimowali je i
                          uratowali zostało 7dni w eSKulapie nikt nigdzie, go nei przewoził!
                          miałam założone dwa dreny odprowadzajace krew, zdjęte na następny
                          dzień, pierwszą cc miałam na wyspiańskiego, niebo a ziemia teraz
                          czułam sie ow iele lepiej, a to zasługa tego, ze nie każą leżeć po
                          cc doby tylko po 5h pomagają wstać, bałam sie tego, bolało,a le po
                          tym juz coraz lepiej sie czułam pielęgniarka poszła ze mną pod
                          prysznic, wszystko mi podawała, pomogła sie powycierać, ubrać,
                          personel anioły nigdzie takich nie ma, a leżałam w wielu szpitalach!
                          co do pediatry nie zgodzę się z opinią powyżej (choc może zależy od
                          jej humoru tak też byawa) ja miałam mega problem z karmieniem, mega
                          w pon była Pani od laktacji pomagała, we wtorek przyszła pediatra
                          mały tak mnie pogryzł, ze pił krew sama osobiście mi butelke z
                          mlekiem przyniosła i posłała jeszcze do mnie tą doradce laktacyjną,
                          zeby mi pomogła, choć we wtorki przyjmuje w soim pywatnym gabinecie
                          nie chodzi po oddziałach!!! jak słysze dziwne opinie, ze tam sprzętu
                          nie ma i jak coś to przewożą to mi sie przysłowiowy nóż w kieszeni
                          otwiera!!! sprzęt mają taki sam jak np szpital na Wyspiańskiego, jak
                          tam leżałam po pierwszej cc to dziecko mojej koleżanki przewieźli do
                          Wojeewódzkiego ona sama 7dni leżała na wyspaińskiego! pozdrawiam i
                          zyczę udanych porodów;) dla mnie ESKulap jest nr 1 wśród bielskich
                          porodówek:D moja opinia...
                        • Gość: Koleżanka Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.wilan.pl 07.02.11, 20:30
                          Witam,

                          Zgadzam się z Panią w 100%. Moja koleżanka rodziła w tej klinice i po opowieściach jakie od niej usłyszałam, ciężko uwierzyć że w prywatnych instytucjach dochodzi do takich sytuacji. Wszystko jest w porządku jeśli poród przebiega prawidłowo. Problemy zaczynają się, gdy dochodzi do jakiś komplikacji. Tam nie ma Patologii Noworodka, dlatego apeluje do wszystkich przyszłych mam aby zastanowił się nad wyborem tego miejsca. Obsługa jest taka, że nie wiele można się dowiedzieć, a najlepiej to o nic nie pytać. Zamiast personelu, który powinien przyznać się do błędu, próbują zrzucić go na rodzącą matkę. Placówki publiczne mają różne opinie, ale Drogie przyszłe mamy zastanówcie się poważnie czy aby te prywatne są lepsze...
    • mk-1979 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? 21.07.10, 14:07
      Ja rodziłam i polecam z całego serca. W czasie ciąży byłam zarówno u
      dr Biernackiego jak i dr Kawulok.
      Pełen profesjonalizm, spokój, opanowanie - to, czego każda rodząca,
      szczególnie pierwszy raz, potrzebuje.
      Mój mąż powiedział, że chciałby, że jego pracownicy wywierali na
      klientach takie wrażenie profesjonalności!
      Dodam, że mąż obawiał się porodu i to, co zastał w Esculapie bardzo
      go pozytywnie zaskoczyło.
      Przyjęcie na oddział było sprawne, zorganizowane. Przed przyjazdem
      zadzwoniłam (uprzedziłam!) że jadę i na miejscu już na mnie czekali,
      było przygotowane łóżko, ubrania dla mnie i mężą ...

      Jak czytam komentarze kobiet, które rodziły to najwięcej pretensji
      mają chyba dlatego, że nikt nie skakał wokół nich, nie przeżywał
      tego tak jak one.

      No cóż, postawmy się na miejscu położnych, lekarzy, pielęgniarek,
      które kilka-kilkanaście razy dziennie mają doczynienia z
      rozchisteryzowanym rodzącymi i ich mężami! Dystans to jedyne, co
      chroni ich przed zwariowaniem :)
      • Gość: gosc1410 jestem zawistna- to fakt IP: 217.167.239.* 23.08.10, 15:03
        a)czlowiek ktorego boli= histeryzuje bo nie rozumie bolu.. nie
        mierzy skala czasowa ile on trwa.
        b) czlowiek kt rodzi po raz pierwszy swoje dziecko nie wie niczego i
        oczekuje ze ktos poda mu pomocna dlon uspokoi i pomoze.
        c) czlowiek ktory rodzi nie oczekuje ze ktos bedzie kolo mnie skalal
        bo to irytuje , ale podejmie decyzje ktore uratuja zycie jego
        dzicka - i jej- jesli konieczne.
        d)czlowiek ktory dostaje krwawienia oczkeuje od lekarz prowadzacej
        (dr. kawulok) ze nie rzuci sluchawka wyzywajac od glupiej, ale
        pomoze.
        e) czlowiek ktory chodzi do lekarza co miesiac oczekuje ze zobaczy
        rozne rzeczy na USG np ze male jest ekstremalnie male, nie rusza
        sie, albo nie widzi pepowiny? tak mi sie wydaje- bo inaczej sama bym
        sobie mogla robic USG.
        f) nie ejstem zawistna bo widziec po raz 10 w ciagu dnia czyjas
        rozbabrana "pipke" nie jest przyjemne ale badz co badz za to placimy
        i nam tez przyjemnie nie jest.
        g)kiedy przyjezdza sie z krawieniem i skurczami co 5 min bez
        rozwarcia spodziewam sie chocby pytania "czemu? jak to mozliwe?" a
        nie przesuniecie mnie pod sciane z komentarzem ze udaje, bo pozniej
        to ja milam problem przez rok by nauczyc moje niedotlenione dziecko
        siedziec, mowic, ssac, przelykac.... tak mi sie wydaje- ale moge sie
        mylic, przeciez nie moge niczegu udowodnic bo pani kawulok nawet nie
        zapisywala w karcie ze bylam- bo jej nie zalozyla...
        H) psiakrew- chyba jestem zawistna bo mam duze oczekiwania- tak duze-
        bo mam nadzieje ze .... przezyje. i nie zycze nikomu chwili kiedy
        wyciagnieto ze mnie dziecko i tak je trzymano na zasadzie "a zyje
        to?" modlenia sie i blagania Boga zeby zabral mnie a zostawil
        dziecko. a wszystko dlatego ze pewna pani doktor jest slepa jak kura
        albo brakuje jej zwyczajnie umiejtnosci...

        i) aha i mam oczekiwania z ejak mnie beda zszywac to rowno a nie
        wywina mi skory na lewa strone zeby zostaly mi na brzychy fredzle.
        to by bylo tyle...
    • whitney85 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? 07.10.10, 20:10
      Chciałabym rodzić w Esculapie. Jestem z W-wy i tu za cc płaci się od 7 do 15 000 zł.
      Czy ktoś wie, na ile przed terminem porodu umawiają na zabieg? Boję się sytuacji, że zacznę rodzić wcześniej i nie dojadę. Dlatego chciałabym, by wyznaczyli mi zabieg na 2 tyg przed terminem. Czy to jest tam możliwe?
      • Gość: keti Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.10, 21:41
        ja jestem 3 tygodnie przed terminem ale nie wybrałam Eskulapa mimo dobrych opinii faktycznie, gdyż pierwsze spotkanie z ich anastezjologiem przekreśliło tę klinikę, jako faktycznie nastawioną na pacjenta i jego potrzeby. Anastezjolog był nie miły, wręcz opryskliwy, nie chciał mnie wysłuchać, moje problemy i pytania były dla niego nie istotne. Mimo, że miałam zalecenia wskazujące na trochę inne podejście z racji znieczulenia.
        co do terminu cc, to zazwyczaj w szpitalach robi się je 2 tygodnie wcześniej. Nie wiem czemu chcesz płacić, jeśli się boisz naturalnego porodu postaraj się o wizytę u psychologa/psychiatry i on cię na pewno zrozumie, jak sięgniesz po zarządzenie ministerstwa zdrowia co do wskazań do przeprowadzenia cc znajdziesz wszystko co cię interesuje, tak samo, jak na stronie fundacji "rodzić po ludzku" są zapisy, na co w szpitalu nie trzeba się zgodzić. Ja zamierzam z tego skorzystać, w końcu po to są przepisy by je respektować.
        • Gość: kantata01 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.10, 00:07
          Cześć! Urodziłam w Eskulapie córeczkę 20 lipca przez cc ze wskazań okulistycznych. Wiem, że sporo osób czasem ma wątpliwości i waha się w swojej decyzji czy rodzić naturalnie czy przez cc. Ja zdecydowanie odradzam cc. W moim przypadku było to bardzo przykre przeżycie z powodu bólu pooperacyjnego, który był nie do wytrzymania. Ale zaczynając od początku - wybrałam tą klinikę, bo wiedziałam, że będę mieć cesarkę, a że oni ich tu sporo robią sądziłam, że są w tym lepsi, niż inni. Wypowiedzi na forach internetowych były dosć optymistyczne dla tej kliniki. Nie mogę powiedzieć, żeby było bardzo źle, ale jednak trochę się rozczarowałam. Po pierwsze musiałam czekać 3 godziny, żeby mnie w ogóle przyjęli na oddział, bo nie było miejsc. Potem kolejne 6 h, bo Biernacki rano kończył dyżur i pojechał rowerem do domu, żeby wrócić po południu.Zastanawiające, że zapisał mnie na 8 rano, a cc zrobili po 17. Nie muszę mówić, ile mnie to kosztowało nerwów ta czekanina, bez możliwości wypicia łyka wody od 19 h. Na sali operacyjnej anestezjolog chciał mnie znieczulić, ale mu coś nie wyszło, bo mnie szarpnęło a on stwierdził, że mu sie igła zgięła i żeby mu podać nową. W końcu jak mnie znieczulił, to sparaliżowało mnie aż pod biust, co moim zdaniem jest bezsensem, bo powinno działać od pasa w dół. Nie można wtedy głęboko oddychać, ani odkasłać, a nawet chrząknąć, co jest okropne. Ale to jeszcze nie koniec. Miałam założony pessar bo mi się skracała szyjka macicy i zgadnijcie kto mi go wyjął Biernacki? O nie - pan anestezjolog, czy to nie dziwne? Chyba takie rzeczy powinin robić ginekolog moim zdaniem. Nie muszę dodawać, że potem przez cały czas myśałam, czy to znieczulenie w ogóle mi minie skoro coś mu nie wyszło z wkłóciem. Jak zawieźli mnie do pokoju to wtedy, kiedy najbardziej potrzebowałam wsparcia męża, to go wyprosili. Pielęgniarka przyniosła córeczkę i przez sekundę potrzymała ją przy mojej piersi i powiedziała - "nie chce ssać, a to niech chociaż przy Pani poleży". Świetnie, extra, tylko akurat mi zależało na tym, żeby ktoś przystawił mi ją do piersi skoro męża wyprosili, to niby kto miał to zrobić jak nie mogłam się ruszyć. Po 5 h znieczulenie minęło i wtedy zaczął się horror. O 4 rano ból stał się tak potworny, że łzy same leciały mi z oczu. Podawane środki p-bólowe w ogóle na mnie nie działały, choć twierdzili, że dają mi morfinę. Rano pielęgniarka położyła obok mnie wrzeszczącą dzidzię i mówi proszę wstać, a ja umierając z bólu myślę, ciekawe jak skoro nie jestem w stanie nawet przewrócic się na bok a co dopiero podnieść. Nie mogłam nawet wziąć córeczki i jej uspokoić, bo ból mnie wręcz sparaliżował. Kiedy wstawałam to musiałam zaciskać zęby, żeby nie krzyczeć. Z tego też powodu przystawiłam córeczkę tylko kilka razy do piersi przez te 2 dni co tam leżałam, co bylo stanowczo za mało. Oczywiście okazało się, że pokarmu jest bardzo mało. Jak przyszłam do domu to w 4 dobie ogarnął mnie strach, że mała jest wygłodzona i podaliśmy jej butelkę. Od tego zaczęły sie wszystkie kłopoty. Mała nie chciała chwytać piersi, wrzeszczała i trzeba się było strasznie namęczyc, żeby ją przystawić. Z obu piersi odciągało się po kilku dopiero dniach max 6 ml, na cały dzień zebrało się ze 30 ml i nic dalej nie chiało wzrosnąć. Niestety nie byłam w stanie odciągać jak zalecała pani od laktacji 8 razy na dobę. Było coraz gorzej. Przystawiałam ją do piersi na pół godziny, a potem piła butelkę. Po 2,5 miesiącach tak osłabł odruch ssania, że teraz jak ją przystawię to cały czas głośno cmoka nie mogąc prawidłowo uchwycić piersi, wobec czego nie wyciaga pokarmu i nie stymuluje laktacji. Nie wiem dlaczego tak się stało, czy dlatego, że była to planowana cesarka, czy od tego strasznego bólu laktacja nie ruszyła. Dodam, że nie czułam żadnego nawału, chociaż czasem mleko samo wyciekało. Co do Eskulapa to panuje tam dziwna atmosfera, bo właściciel ciągle krzyczy na pielegniarki, że za mało doglądają pacjentki, one chodzą nerwowe i nie mają już w ogóle chęci, żeby np. siedzieć z kimś i przystawiać do piersi dzidka. Poza tym ten gość od znieczulenia to chyba tam mieszka bo jest przecież dostępny non stop. Moim zdaniem to on chyba jedzie na jakichś psychostymulatorach. Nie uważam, żeby było to z korzyścią dla pacjentek. A Biernacki jest tak przepracowany, że wygląda jak zombi. Czy to jest normalne? Wydaje mi się, że nie. W każdym razie nie jest tak różowo jak wieść internetowa niesie. Cesarka to samookaleczanie się i jedyna myśl jaka kołatała mi w głowie jak mijało znieczulenie, to że żałuję i nigdy już nie zdecyduję się tak rodzić. Silny ból trwał jeszcze 2 tygodnie, tak, że nie mogłam się na bok przewrócić. Całe to miejsce do dziś boli przy dotknięciu. Ja bałam sie o swój wzrok, ale teraz wolałabym zaryzykowac i rodzic naturalnie, tym bardziej, że jeden z okulistów powiedział, że mogę (bo drugi, że nie). Z żalem patrzyłam na koleżankę obok, która urodziła sn w 2 h i karmiła dzidzie z uśmiechem na ustach, podczas gdy ja zwijałam się z bólu. Rozpisałam się..., więc kończąc pozdrawiam przyszłe i obecne mamy, i żeby nie dały się nabrać na pozorne uroki cesarki!
      • yrenka84 do whitney85 17.10.10, 11:54
        Najpierw zarejestruj się do lekarza najpóźniej miesiąc wcześniej, żeby jeszcze przyjechać na konsultacje przed porodem. Jeśli chodzi o termin porodu to wyznaczają go tak żeby dziecko nie było za wcześnie na świecie, bo potem mogą być różne komplikacje u maluszka. Mnie zaproponowali termin na tydzień wcześniej przed terminem, no chyba że dziecko samo uzna, że chce urodzić się szybciej ;)
        Co do cen to zapłaciłam za wszystko 480 zł.
        • Gość: anna Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.internetia.net.pl 28.11.10, 22:57
          a ja o klinice w bielsku nie moge napisac zadnych rewelacji rodzilam w kwietniu tego roku i uwazam ze jada na ilosc wszyscy sa przemili jak chca pacjentke i pieniadze a pozniej ? malo tego ze czekalam 4 godziny na dole az moglam wejsc na oddzial to potem naga lezalam godzine na sali operacyjnej ( poniewaz mialam cc ) czekajac na anestezjologa marznac z tylkiem na wierzchu zadna przyjemnosc stres niepotrzebny , pozniej oczywiwscie nie daj boze jak nie masz pampersow, ah i bron boze nacisnac przycisk alarmujacy jakby co bo przeciez nic sie nie dzieje i zjebka, z 6 pielegniarek 2 mile reszta ma cie gdzies bylam mega szczesliwa jak wychodzilam ale oczywiscie musialam to zrobic szybko bo - kolejna. po prostu ida na ilosc , dzieki bogu wszystko bylo dobrze bo jakby co to dzidzie wyworza do szpitala w bielsku to wiecie. no ale zostaly mi szwy do sciagniecia oczywiscie sie naczekalam jak diabli kolejne godziny pozniej musialam sie prosic zeby ktos mi je zdjal wiec z lacha zdjal i je doktorek ale zrobil to w taki sposob zebym zapamietala. na dzien dzisiejszy nie wiem wcale czy to bielsko jesat ok. ale jakby ktos mial wiecej pytan to sie polecam aniagr1@o2.pl
          i zdecydowanie i mimo wszystko odradzam cc , odadzam wam z calego serca :)
          • Gość: keti Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.adsl.inetia.pl 30.11.10, 20:41
            a ja już jestem miesiąc po cc ale nie w Eskulapie, z którego w ostatniej chwili zrezygnowałam, ale w Szpitalu na Wyspiańskiego. Co mogę powiedzieć? że gdybym wylądowała w Eskulapie nie pomogli by mi, tylko przewieźli prawdopodobnie do Wojewódzkiego. Miałam typowe powikłania pooperacyjne, które uziemiły mnie w łóżku na 3 dobry, lekarze podawali mi w kółko znieczulenia, byłam od nich nieprzytomna, ale było to jedyne wyjście. Dzidzią zajęły się pielęgniarki. Przez 3 doby. Założę się, że w Eskulapie to by nie przeszło.Już wiem, że co specjalistyczny szpital to specjalistyczny. Cesarka odbyła się o umówionej godzinie, nikt mnie nie zbywał, uprzejmy personel, fantastyczny lekarz prowadzący cc, anastezjolog rozumiał mnie we wszystkich kwestiach i poświęcił się całym sobą by ułatwić mi "przeżycie" tego zabiegu w dobrym nastroju i pozbyciu się obaw, stresu etc. Jeśli któraś z Was planująca cesarkę chce się dowiedzieć od podszewki jak to wygląda i czym faktycznie jest zabieg cesarki służę pomocą, bo nikt nie wie, co go spotka na sali operacyjnej i jak to wszystko wygląda. Gdybym ja miała tę wiedzę wcześniej, na pewno inaczej bym się do tego przygotowała.
    • Gość: ojciec Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.net.e-net24.pl 26.02.11, 12:21
      obsług super lekarze super warunki super ALE!!!!!!
      po dwóch dniach jesteś zdana na siebie samą bo tam liczy się KASA
      po pobycie w klinice Eskulap musiałem zawieść dziecko i żonę do wojewódzkiego szpitala okazało się że dziecko miało żółtaczkę którą trzeba naświetlać i do tego jeszcze zapalenie bakteryjne dziecko traciło na wadze według lekarza z kliniki było wszystko dobrze żeby tylko uszko zwolnić drugi raz na pewno nie skorzystam bo cenie zdrowie dziecka i żony. pozdrawiam
      • bbmamuska wkurzona 01.03.11, 10:52
        ja niemoge gdzie nie zagladne to normalnie wszyscy tacy oczarowani tym esculapem ze normalnie mnie to wkur ja nie jade na wczasy zeby rodzic tylko ide do szpitala dla mnie najwazniejsza sprawa sprzet, fachowosc lekarzy i opieka po porodzie tego esculap napewno mi nie zapewni i nie mam zamiaru tam rodzic A panienki ktore rodzily w esculapie i problemow nie mialy podczas porodu swoja opinie o tej klinice moga wsadzic sobie w du... takie jest moje zdanie wiadomo im sie placi za to wiec musza sie usmiechac i skakac nad toba jesli wam przyszlym mama tylko nad tym zalezy to powodzenia

        A z koleka wyzej zgadzam sie w pelni mam 3kolezanki ktore tez olano i wypisano dzieci normalnie zolte pozniej wlasnie efekt pobyt w wojewodzkim i jak masz szczescie to dasza dzi lozko a jak nie to spadaj do domu a dziecko malenkie zostaw
        Termin mam na maj i rodze napewno nie w esculapie
        • Gość: chillout ludzie, spokojnie IP: *.dynamic.chello.pl 10.04.11, 09:40
          Byłam tam. Miałam cc (ze wskazań, poprzedni poród też cc). A w klinice jest jak w każdym szpitalu, jeśli chodzi o procedury. A warunki 100 razy lepsze od przepełnionych państwowych szpitali (mówię tu o Warszawie). 2-osobowy pokój z łazienką- tak powinno być wszędzie.
          Wypisują po dwóch dniach i to ma sens, nie narażają tym samym na ewentualne zakażenia, o które nie trudno w szpitalach (mój mąż doświadczył tego jakiś czas temu, odwiedzając nasze starsze dziecko w innym szpitalu-nie życzę nikomu). A komplikacje mogą wydarzyć się wszędzie i prawda jest taka, że wtedy atmosfera robi się nerwowa, to normalne. Nikt nie pisze o patologiach w zwykłych szpitalach, bo to zwykły szpital, i nie ma o co robic szumu, ale klinika to już jest temat do dyskusji.
          Ja swój pobyt wspominam dobrze. Nikt nie skakał wokół mnie. Każdy wykonywał po prostu swoje obowiązki. Jak wjechałam na salę to początkowo nawet byłam rozczarowana, że ani gin. ani anestezjolog słowem się do mnie nie odezwali, ani nawet nie spojrzeli (tzn. pewnie patrzyli, tylko nie prosto w oczy:)) Potem to zrozumiałam. Byli powściągliwi i dobrze, bo nie po to studiowali, żeby się głupkowato uśmiechać i ucinać sobie pogawędki, tylko po to aby fachowo wykonywać swoje obowiązki. I tak też zostałam "obsłużona". Szybko stanęłam na nogi i jak najszybciej chciała znaleźć się w domu (może dlatego, że to drugie dziecko, więc nie miałam tylu obaw).
          A żółtaczka to nie powód do paniki, ani do pozostawania w szpitalu. Obydwoje moich dzieci miało żółtaczkę po urodzeniu, która nasiliła się po wyjściu z kliniki (pierwszy poród tez miałam w prywatnej klinice) i po konsultacji z naszym pediatrą dowiedzieliśmy się, żeby spokojnie poczekać, samo przejdzie-dostałam tylko ważna radę-budzić dziecko co 2-3h i karmić, aby jak najszybciej "wypłukać" żółć i nie dopuścić do hipoglikemii (niski poziom cukru, który może doprowadzić do osłabienia i dziecko może mieć kłopoty z wybudzeniem - w skrajnych przypadkach). Nie uskutecznialiśmy żadnych lamp.
          A jeśli chodzi o płacenie? żadne pieniądze. W Warszawie takie usługi kosztują od 7 do 12 tysięcy, więc o czym mówi arogancka bbmamuska - nie wiem...
            • bbmamuska koszt 15.04.11, 11:18

              chyba cos ok 500zl ale nie jestem pewna i wiem ze trzeba tak ok 8m-ca zglosic sie bo nie bardzo im brac ciezarne z "ulicy"ale juz wtedy oni ktg ci robia i usg i masz wizyty wyznaczane

              [url=https://www.suwaczek.pl/][img]https://www.suwaczek.pl/cache/5532628027.png[/img][/url]
              • Gość: bielszczanka Re: koszt IP: *.180.100.55.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.12.11, 19:11
                byłam tylko na 1 wizycie końcem 8 miesiąca - to była wizyta informacyjna na temat porodu u nich i znieczulenia + badanie i usg. Żadnych wizyt dodatkowych nie miałam.
                Rodziłam początkiem listopada br. siłami natury - jestem bardzo zadowolona i na pewno drugie dziecko będę rodziła w eskulapie ze znieczuleniem. Czułam się bezpiecznie i bardzo chwalę sobie opiekę - tam nikt nie pracuje za karę a pacjentki traktuje się z szacunkiem, panie położne były bardzo pomocne. Nie ma żadnego skakania nad pacjentkami - bo to nie jest prywatna klinika typu Medicover w W-wie gdzie buli się ok 12tyś i tam masz swoją świtę która zajmuje się tylko Tobą.

                Leżałam w ciąży przez tydzień w szpitalu na wyspiańskiego - nigdy więcej.. i nie chodzi tu o skakanie nad pacjentem tylko normalną komunikację - już nie wspomnę jak trzy z moich bliskich koleżanek które tam rodziły miały przyduszone dzieci w zw. z późną decyzją o cesarce - i argument personelu, że z cesarką poczekają niech się tym zajmie nowa zmiana;/ porażka. Dla mnie właśnie rodzenie w takim miejscu jest ryzykowne.
                To tyle w temacie, nie będę się powtarzać ale zgadzam się z forumowiczką 'chillout'.
          • bbmamuska Re: ludzie, spokojnie 15.04.11, 11:15
            daj mi adres takiej kliniki za 7, 9tys w Warszawie musze sobie sprawdzic;) chyba za porod prywatny nie na kase :) w Niemczech porod kosztuje 3tys euro warunki rewelacyjne to moze lepiej Niemcy wybrac a nie Polska Warszawe chyba bardziej korzystne
            Miaslas cesarke (nie wazne czy na zyczenie czy rzeczywiscie ze wskazan na forum mozna rozne rzeczy wypisywac :) ) i napewno lepsze warunki w esculapie niz w szpitalu (komfort psychiczny chyba)bo gdybys szla do szpitala rodzic w ktorym masz lekarza prowadzacego nie wierze ze bys narzekala
            Masz szczescie ze twoje dzieci nie musialy byc naswietlane moje dziecko akutrat musialo byc i 2doby pod lampami spedzilo nie wyobrazam sobie po porodzie jezdzic z dzieckiem po szpitalach
            a o co chodzi z ta arogancja? nie rozumiem
            • Gość: B. Re: ludzie, spokojnie IP: *.42.99.250.rybnet.pl 15.07.11, 18:12
              Hej, jeśli zechcesz obrażać tak wspaniałych ludzi, którzy pracują w bielskim "Eskulapie", najpierw naucz się ortografii, opanuj złość, a dopiero potem bierz się za pisanie. Tak się składa, że dwukrotnie byłam pacjentką w/w kliniki, moja Bratowa urodziła w niej córeczkę, a mojemu Ojcu operowano przepuklinę (skomplikowana sprawa - mogę napisać, że uratowano Mu życie). Pomimo, iż minęły już trzy lata - nadal jestem pod wrażeniem wspaniałej opieki, troski i życzliwości (ukłony w stronę Państwa Kawuloków - takich lekarzy jak Oni ze
              "świecą w ręce" szukać - jak się to mówi). Polecam dr Biernackiego, oczywiście; ten lekarz nie wymaga dodatkowej "reklamy"... Świetny fachowiec, dobry Człowiek... No i Pan Witkowski - też nie wymagający rekomendacji... Nie wiem, skąd u Ciebie tyle jadu, Bratowa z każdym problemem mogła się zgłaszać do lekarzy - nigdy Jej nie odmówiono pomocy i rady (mała urodziła się jako wcześniak). Nie mam jakichkolwiek podstaw, by Ci wierzyć, ale szanuję Twe poglądy. Pozdrawiam.
              • Gość: betty Re: ludzie, spokojnie IP: *.cdma.centertel.pl 04.07.12, 21:35
                Wątek już starawy ale postanowaiłam też sie wypowiedzieć.
                Pierwsze dziecko urodziłam sn w normlanym szpitalu.Jako tako nie wspominam tego jakoś źle...Dało sie przeżyć,nie mam przykrych wspomnień. Drugie dziecko postanowiłam urodzić w eskulapie ponieważ istniało ryzyko,że w ostatniej chwili bedzie trzeba robić cc (z powodu złamanego spojenia łonowego rok po pierwszym porodzie). Tak wiec miałam wizję przed oczami 12-godzinnej męki porodu sn po czym zapada decyzja:"jednak dziecko nie przejdzie,robimy cc" i potem kolejne godziny/dni męki po cc. Ta wizja mnie przerażała.Dlatego zdecydowałam sie na eskulap i poród w znieczuleniu.Wiedziałam,ze w esku nie bedą zwlekać z cc gdyby coś złego zaczęło sie dziać.No i nie bede meczyła sie wiele godzin w bólach. I była to najlepsza decyzja pod słońcem! Urodziłam prawie bezboleśnie,bardzo szybko i dosyć dużego (3900g) zdrowego chłopca! Taki poród to BAJKA! Gdyby było trzeba to nawet 1000zł bym zapłaciła,zeby tak urodzić. Co do szybkiego wychodzenia z eskulapa-dla mnie jest to ogromny plus! Wyszłam z eskupalu po 24h i byłam przeszczęśliwa z tego powodu. Na szczęście mały nie miał żółtaczki co mnie zaskoczyło.Pierwszy syn miał wiec szykowałam sie na to,że i drugi bedzie miał żółtaczkę.Psychicznie byłam już przygotowana na dojażdżanie z małym do eskulapu na naświetlanie lub zostawienie go tam jesli bedzie miał żółtaczkę.Dlatego tym wieksza była moja radość ,że żółtaczki nie ma. Ktoś wyżej napisał coś w stylu,ze po co do eskulapu jak można rodzić w szpitalu gdzie ma sie swojego lekarza. Brednie i jeszcze raz brednie.Po pierwsze już nie raz słyszłam,że ten "swój lekarz" wypiął sie na pacjenke w dniu porodu bo miał inne sprawy lub go nie było i nie przyjechał do szpitala.A po drugie żaden lekarz ani żadna wspaniała położna nie zastąpi znieczulenia! Mój drugi poród był po prostu PIĘKNY! Tak to moge rodzić nawet 10 razy. Dlatego ja eskulap polecam!
                • Gość: gosc Re: ludzie, spokojnie IP: *.simant.pl 05.12.12, 17:37
                  Witam. Tak czytam i czytam ten stary wątek i usmiecham sie pod nosem. Drogie kobitki każda z nas jest zbudowana inaczej,i każda indywidualnie znosi poród.Ja rodziłąm 2 razy.Pierwszy w 2001 roku w wojewódzkim pod szyndzielnią,sam poród jak to poród wycierpiec trzeba tym bardziej że rodziłam bez znieczulenia,jak o niego poprosiłam to usłyszałąm że teraz juz nie mogą podac bo zaszkodzi dziecku.Pomyslałam trudno wytrzymam.Urodziłąm zdrowego chłopczyka ale najgorsze było przed porodem.Urodziłąm go 17 dni po terminie.Doktor Kasza nie zapomne go do konca życia,był bardzo niemiły wmawiał mi że mi sie rodzic nie chce:D że czekam na cc,a ja leżałąm 2 dni na porodówce wsród rodzących podpieta pod ktg i podawana mi oksytocyne żeby wywołac poród i nic.2 tyg zastrzyków w du...pe na popedzenie małego i nic.Ja sie modliłam zeby juz urodzic a on mi taki tekst że baby leniwe są i czekam na cc a ja pragnęłąm urodzic naturalnie.W nocy na szczescie sie zaczeło i o 7 rano urodziłam.
                  Natomiast 2 dziecko rodziłąm w esculapku:D dla mnie cudnie było. Przyjechałąm 2 dni po terminie wczesniej dzwoniłam ze termin juz mam a dziecko siedzi i nic.Kazali przyjechac spakowana za 2 dni.Owszem poczekałąm z 30 min i przyjęli.Czułam sie jakbym szła na egzekucje bo pani doktor powiedziała ze napewno dzis jeszcze urodze.Po 1 porodzie miałam wielkie wątpliwosci.Przebrałam sie w ich koszule dostałąm kroplóweczke i śmigiem na korytarz i deptu deptu.Miałam pokój 2 dni sama bo rano gdy ja przyszłam to juz inna sie z tego pokoju pakowałą-szczescie?:D Chodziłąm sobie pod prysznic pamietałąm ze po 1 porodzie przynosiło mi to ulege,polewałam plecka ciepluchną wodą ale ulga:) a teraz najlepsze,miałam znieczulenie do kręgosłupa wczesniej ,alejak dostałam juz takich bolesci mocniejszych poszłąm po repete zastrzyku bo po co ma aż tak bolec jak mam juz i tak pokłuty krąg. Pani doktor kazała sie mi położyc ze tylko zobaczy jak tam rozwarcie.Okazało sie że już główke widac:D urodziła bym na korytarzu:) kazałą mi jeszcze nie przec ledwo to powiedziała dostałąm buli ale szybkie dmuchanie pomogło, nastepne 3 bóle parte i syn sie urodził 4 kg. A wczesniej na usg Pani doktor móiłą ze jak wyjdzie z usg waga 4 kg to cesarka bez dyskusji.Jej wychodziło 3700-3900kg:) 10dkg mnie uratowało.Żartowałąm z nimi w czasie porodu ,chyba majaki z bólu miałąm:) Panie były zadowolone zapraszały mnie za rok że takie pacjentki to mogą być codzienie.To było miłe i pozdrawiam,z szyciem tez nie było problemów z zegarkiem w reku 10 min trwało a w wojewódzkim 45 min:)to było w 2005 roku,teraz jestem w ciąży z 3 dzieciątkiem i życzyłą bym sobie żeby było znów tak sprawnie i wesoło jak tam.
                  Bardzo poważnie rozważam opcje porodu w esculapie.
                  Najważniejsze to dziewczyny umieć sobie samym pomóc nie wszystko od lekarza zależy no chyba że szykuje sie cc. Ja za nic w życiu bym nie chciała. Choc pamietam że na chyba 12 dziewczyn były 2 porody siłami natury reszta cc.
                  Pozdrawiam i życze przyszłym mamusią szybkiego rozwiązania:)
    • Gość: Anka Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.11, 13:36
      Witam! rodziłam w Eskulapie w maju 2009.Polecam z pełną odpowiedzialnością.Personel fachowy i miły.Poród wspominam rewelacyjnie.Miłe położne .Rodziłam przy dr Mandeli.Bardzo dużo mi pomógł .Pierwszy poród i niecałe 4 h.Podczas porodu pytano mnie o to czy chcę skorzystać z piłki, wanny czy może innego rozwiązania.Tam jesteś klientem nie pacjentem.Traktowanie zupełnie inne niż w Państwowych placówkach.Do ginekologa tam nie chodziłam a mimo tego zostałam potraktowana jak ( swoja).Wbrew opiniom szybkich wypisów mówie ,że to nie prawda.Jak trzeba to można zostać, na siłę nikt Cię nie wywali.Mój synek miał nasiloną zółtaczke i byliśmy tam 6 dni.W tym czasie dostawał lampy.Raz się mnie tylko zapytano czy nie wolałaby być w domu i dojezdzać do małego.Powiedziałam ,że zostaje z dzieckiem i więcej pytań nie było.Jedynym minusem są dla mnie wyznaczane godz odwiedzin .Ale da się to przeżyć.Pozdrawiam i polecam
      • Gość: Anka Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.11, 21:23
        Witam,
        rodziłam dwa razy w Wojewódzkim.
        Jeśli mogę coś poradzić, to powiem tyle, że na poród można patrzyć pod kątem matki (wygoda, komfort, spokój, znieczulenie, indywidualne traktowanie) i dziecka (bezpieczeństwo, monitorowanie, szybko wykonane badania, neonatolodzy z doświadczeniem, możliwość szybkiego wykonania USG dziecka, np. główki i badań laboratoryjnych).
        W tym kontekście należy wybrać placówkę z jak najlepszą patologią noworodka.
        Nigdy do końca nie wiadomo, co się zdarzy. W Eskulapie rzeczywiście w przypadku problemów przewożą do innych szpitali. Problem polega na tym, że w przypadku np. niedotlenienia dziecka liczy się każda chwila, bo konsekwencje mogą być na całe życie. Każdy musi podjąć ryzyko sam, ale trzeba być go świadomym.
        I druga sprawa, w szpitalu zostaje się do chwili wyprostowania sytuacji matki/dziecka (powikłania itp.). Jeśli do powikłań, np. po cesarce w klinice prywatnej dojdzie np. w 3 dobie, to matka zgłasza się do szpitala, a dziecko zostaje w domu. Jak sobie wyobrażacie karmienie?
        Wg mnie najważniejsze jest zaplecze medyczne i bezpieczeństwo dziecka.
        • Gość: betty Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.cdma.centertel.pl 04.07.12, 21:45
          Gość portalu: Anka napisał(a):
          W Eskulapie rzeczywiście w przypadku
          > problemów przewożą do innych szpitali. Problem polega na tym, że w przypadku n
          > p. niedotlenienia dziecka liczy się każda chwila, bo konsekwencje mogą być na c
          > ałe życie

          Bez obrazy ale czy Ty myślisz,że w eskulapie nie mają najpotrzebniejszego sprzętu do ratowania życia noworodka?? Muszą mieć bo inaczej nie dostaliby "pozwolenia" na prowadzenie położnictwa. Fakt-w cieżkich przypadkach przewożą do wojewódzkiego. Ale jest całe mnóstwo normlanych szpitali z których również przewożą ciężkie przypadki (np z żor przewożą do katowic,z mikołowa do zabrza itd). Aha,w esku są równiez inkubatory a również krążą mity,że nie ma. Ja wychodzę z założenia że jak ma być dobrze to bedzie i nie wazne gdzie urodze.A jak mają być komplikacje to i w najlepszym szpitalu bedą.
    • Gość: UDUN Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.03.12, 11:59
      Osobiście przeszłam tam dwa porody w 2006 i w grudniu 2011 roku, powiem szczerze , że mam mieszane uczucia do tego miejsca. Mój pierwszy poród był "dziwny" - a wygladało to tak: przyjechałam z bólami, przyjął mnie p.Gajewski ( obecnie już tam nie pracuje) zbadał mnie i powiedział, że jeszcze jest małe rozwarcie ( a ja jako pierworódka i tak byłam już na ten personel skazana) zalecił oksytocyne i przebicie pęcherza, żeby było szybciej. Panie pielęgniarki w liczbie dwóch przez pół godziny próbowały się w kłóć w żyłę. Później zrobili mi wkłócie do kręgosłupa pod znieczulenie i czekałam na poród. Poród zaczął się na łóżku w sali gdzie leżałam z inną panią. Zainteresowanie pielęgniarek zerowe. Po jakimś czasie kiedy mój mąż "poleciał" po pomoc, pojawiła się pielęgniarka, która stwierdziła z przerażeniem , że nie mam jeszcze rodzić ( cały czas to powtarzała) , ale jak tu nie rodzic jak to jest już odruch.
      Bez jakiegokolwiek wózka, kazała mi się uwiesić na szyję i tak dotarłam na pieszo na salę porodową, oczywiście nie kazała mi jeszcze przeć ( chociaż ja to robiłam, bo nie mogłam już się powstrzymać). Doktor Gajewski pojawił się po dłuuuuższej chwili kiedy już było widać główkę - naciął krocze bardzo boleśnie - (poród miał być ze znieczuleniem ), urodziłam bez znieczulenia. Dobrze, że pielęgniarka krzyknęła "ta pani jest bez znieczulenia"' bo szycie też może odbyłoby się na "żywca".
      Po tym porodzie pielęgniarki chodziły do mnie jak na baczność, bo może wiedziały o tych perypetiach na sali porodowej. Dzidzia była brana na noc , żebym się wyspała. Pielęgniarki się postarały... Ale to było 6 lat temu... w grudniu 2011 znowu przyjechałam do tego szpitala, zeby poczuć na sobie czy coś sie zmieniło ...
      Tym razem Pani dr. Kawulok powiedziała, że będę mieć cesarkę ( ze względów mi znanych). Cesarka odbyła się błyskawicznie i bez problemów, bardzo sobię chwalę Panią doktor i polecam gorąco.. jednak nastawienie pielęgniarek spadło do minimum zainteresowania. POwiem tak- pielęgniarki zachowują się tak, jakby pracowały w zwykłym szpitalu a nie w takim, w którym za wszystko muszę zapłacić. Znieczulica i jeszcze raz znieczulica, opieszałosć i wyższość. Tak wiec jest to klinika tylko dla silnych i odpornych kobiet.
      • Gość: d/w redakcji Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.v4.arkomnet.eu 14.03.12, 00:02
        Odnośnie p. Kawulok - moja żona rodziła u niej siłami natury w 2011 - po porodzie dwa tygodnie nie mogła usiąść! Szycie nacięcia w wykonaniu tejże Pani "doktór" było fatalne. Położna jak przyszła zobaczyć małego w domu a przy okazji krocze żony spytała tylko kto ją tak skrzywdził!
        Seksu po porodzie do tej pory jeszcze nie uprawialiśmy - żona odczuwa ogromny ból podczas penetracji.
        Odnośnie p. Witowskiego - jest bardzo miły ale tylko w momencie przyjmowania pieniędzy - mieliśmy z nim do czynienia przy "reklamacji" szycia!

        LEPIEJ ZA TE PIENIĄDZE OPŁACIĆ SOBIE POŁOŻNĄ W SZPITALU! Eskulap to fabryka - jakby mogli to wypuszczaliby po porodzie tego samego dnia!
        • bielszczanka1 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? 05.07.12, 13:42
          Rodziłam w eskulapie w ubiegłym roku - to był mój pierwszy poród i wspominam go wspaniale. Czytałam różne opinie na temat tego miejsca ale już wiem, że nie ma co się sugerować opiniami pisanymi w większości przez ludzi, którzy tam nawet nie byli.
          Wiadomo jak wszędzie są lekarze i lekarze - ja akurat trafiłam na doktora Biernackiego więc nie mogę się wypowiadać o innych lekarzach z tej kliniki. Poród siłami natury ze znieczuleniem. Po podaniu znieczulenia ulga niesamowita, mogłam wstać i jeszcze pochodzić trochę zanim były parte a przede wszystkim nabrać sił do końcowej fazy porodu.
          Pielęgniarki/położne były bardzo pomocne więc ja nie mogę nic złego powiedzieć.
          Pediatra neonatolog badała nasze dzieci - mój maluch miał podwyższone CRP po urodzeniu, badali w kolejnych dniach i nie wypuściliby nas gdyby badana były złe w dniu wypisu. Nikt mnie nie "wyrzucał" na drugi dzień- to jakaś kompletna bzdura.

          Czułam się komfortowo, bezpiecznie - rodziło tam kilka moich koleżanek - wszystkie są zadowolone z opieki i porodu. Za to te z nich, które pierwsze porody miały na wyspiańskiego to aż je słabi na samą myśl - u 3 koleżanek prawie ze doszło do podduszenia dziecka przy zwlekaniu do ostatniej chwili z decyzją o cesarce - porażka!

          Większość osób ma przekonanie , że płaci 500 zł za poród w klinice to mają skakać wokół nich - ludzie to nie medicover w Warszawie gdzie płaci się 10.000 za prywatny poród i wszyscy skaczą wokół rodzącej.

          Z pewnością przy drugim dziecku wybiorę to samo miejsce - bardzo bym chciała znów trafić na dyżur dr Biernackiego.
    • Gość: tato Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.07.12, 21:35
      wprawdzie osobiście nie chodziłem i nie rodziłem ... ale to moje spostrzeżenia:
      minusy
      - żona miała zaplanowaną cesarkę mieliśmy przyjechać w określonym dnia na określoną godzinę ale i tak musieliśmy czekac prawie 2 godz na przyjęcie (brak miejsca na salach)
      - dzieciak "wyszedł" z kliniki z pękniętym obojczykiem wg lekarza to dość częste (o obojczyku dowiedzieliśmy się w momencie wypisywania z kliniki)
      - żonie po cesarce kazano wstawać po 6-7 godzinach i samej iść pod prysznic (z tego co czytaliśmy że powinna leżeć na płasko 12 godzin minimum - efekt 5 dni bólu głowy)
      - niesamowite wrażenie robią kobiety, które mają rodzić naturaknie tzn krążenie po krótkim korytarzyku z kroplówką na stojaku wg mnie powinno być wydzielone jakieś osobne miejsce do tego, a nie zwykły dostępny dla wszystkich korytarz
      plusy
      - po przyjęciu poszło już szybko kroplówka, badanie tętna u dziecka usg, poród wszystko może w 1-2 godziny
      - jako ojciec mogłem obserwować poród przez przeszklone drzwi - na szczęście nie wiele było widać :) za to dzieciaczka widziałem szybciej od żony ... bo po wyjęciu z brzuszka była mierzona, ważona w pomieszczeniu gdzie się znajdowałem i po tych czynnościach dopiero pokazana żonie
      • betty842 Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? 29.01.14, 13:13
        Gość portalu: tato napisał(a):
        > - żonie po cesarce kazano wstawać po 6-7 godzinach i samej iść pod prysznic (z
        > tego co czytaliśmy że powinna leżeć na płasko 12 godzin minimum - efekt 5 dni b
        > ólu głowy)

        Z tymi 12-godzinami leżenia na płasko to bzdura i mit! W esku wszystkie kobiety po cc wstają po ok 6h i ból głowy nie ma z tym nic wspólnego. Im wcześniej wstaniejsz tym lepiej,im później tym gorzej.Jeśli chodzi o ból głowy to nie ma on związku z tym,ze wstanie się po 6 czy po 12h. Tu chodzi o sam fakt podniesienia głowy bezpośrednio po podaniu znieczulenia. Ja uniosłam lekko głowę zaraz po tym jak podano mi znieczulenie (bo miałam się przesunąć na stole i dlatego podniosłam głowę) i przypłaciłam to bólem głowy trwającym 4 dni.Aha rodziłam sn i wstałam po ok 1 godzinie.
        • Gość: ktoś Re: Klinika Eskulap - ktoras z Was chodzila? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.14, 10:20
          Bzdura i mit to jest to co właśnie napisałaś. Użyj choćby wujka google i dowiedz się dlaczego nie można wstawać i od czego to uzależnione. A dla tych leniwych już wyjaśniam :
          znieczulenie tzw podpajęczynówkowe to takie, które podaje się przy pomocy strzykawki wprost do kręgosłupa. W zależności od zastosowanej grubości igły i umiejętności anestezjologa następuje mniejszy lub większy wyciek płynu mózgowo-rdzeniowego. Kwestia leżenia to nic innego jak czekanie na wyrównanie się tego płynu. U jednych jest to po 3h u innych po 12h. Ciesz się zatem, że anestezjolog był dobry, igła odpowiednia i wyciek nieznaczny. Ja jednak wybrałbym leżenie minimum 12h, można sobie oszczędzić sporo bólu i nieprzyjemności.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka