Gość: andy
IP: *.stk.vectranet.pl
28.12.07, 21:02
witam
w dniu dzisiejszym wybralismy sie na narty na Pilsko,
chęci ogromne, ale po przybyciu na miejsce okazuje sie że.....
1. do wyciągu krzesełkowego trzeba zapierd..... z buta 300 m
2. wyciąg jedzie jakby nie mógł
3. na Szczawinach okazuje się, że kolejka do orczyka jest na 30 minut
4. z Miziowej na Kopiec następne 30 min w kolejce
i teraz nalepsze
5. na szczycie warunki dobre, ale w połowie trasy lód,
KAMIENIE!!!....
kolejka do wyciągu już na ok. 40 minut!!!!
zero dośnieżania tras,
6. z portfela ubyło juz 24 zł,
i co?
i po wyjeździe, czar prysnął
mamy tyle szczytów górskich a nie ma gdzie na nartach pojeździć
tylko trzeba dać "biednym" słowakom zarobić
swoją drogą dziwne, że u nich się da i można zbudowac wyciągi
krzesełkowe oraz odpowiednio przygotować trasy
więc następny raz jadę na Słowacje. :-)