Gość: antylewy IP: *.houston-12rh15rt.tx.dial-access.att.net 31.12.01, 03:45 Success is a journey not a destination, ...hmmm powiedzialem czytajac fortune cookie po kolacji w chinskiej restaracji. Zinterpretuj ta mysl, jezeli potrafisz? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: jatko Re: Success is a journey not a destination IP: 195.205.24.* 31.12.01, 09:28 "Bo nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antylewy Re: Success is a journey not a destination IP: *.houston-12rh15rt.tx.dial-access.att.net 01.01.02, 07:08 Masz Racje: Zaczynajac jako male dzieci, my szukamy lekarstwa, ktore zmieniloby nasze opinie z watpliwosci do pewnosci. Czy jest taki cudny plyn, ktorego jednym lukiem obroci nasze marzenia w prawde i realnosc, na dodatek z szybkoscia mrogniecia powieki? Wiekszosc z nas chce wszystko natychmiast, gdy czasami zabiera nam to zycie cale, niechcac i nie majac zamiaru studiowania swojego umyslu i intelektu. Wyobraz sobie ze jestes podroznikiem, ktory ma misje odnalezienia prawdy, i ty moglbys liznac i poznac smak tej iluzji, ktora jest Swiatynia Mlodosci. Zacznij to podroz, ktora zmieni zycie Twoje spojrz wewnatrz siebie samego, z zamknietymi oczami i zostan mistrzem wewnetrznego spojrzenia. Zmien te lekcje w harmonie, zmien decepcje w prawde. Ty mozesz osiagnac to co nazywamy Swiatynia Mlodosci i Madrosci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jatko Re: Success is a journey not a destination IP: *.devs.futuro.pl 03.01.02, 10:38 Wydaje mi się, iż sugerujesz coś, z czym nie bardzo mogę się zgodzić. Człowiek, według mnie, nie jest z gruntu dobry; nic zatem nie pomoże mu szukanie czegoś pozytywnego wewnątrz siebie. Co Ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antylewy Re: Success is a journey not a destination IP: *.houston-13-14rs.tx.dial-access.att.net 03.01.02, 15:27 Czlowiek z natury jest dobry tylko czasami sie wypacza gdy zaczyna sluchac radykalnych bzdur socjalistycznych, zamiast wewnetrznego glosu, zamiast sluchac intelektu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jatko Re: Success is a journey not a destination IP: *.devs.futuro.pl 04.01.02, 09:19 Trochę przesadziłeś. Socjalizm i komunizm w znacznej mierze bazuje na materialiźmie (czasami nawet skrajnym). Jak więc może oceniać człowieka jako z gruntu złego, skoro nie ma odniesienia, do czegokolwiek innego. Odpowiedz Link Zgłoś
fibin Re: Success is a journey not a destination 05.01.02, 10:22 Wg mnie każdy człowiek rodzi się dobry, tylko później wychowujące i otaczające go potwory (jakże często rodzice) robią z niego, na swoje podobieństwo zresztą, takiegoż, albo jeszcze gorszego, potwora. Polecam książkę Alice Miller "Zniewolone dzieciństwo" oraz książki-wywiady Wojciecha Eichelbergera. Pzdr:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Success is a journey not a destination IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 14:34 fibin napisał(a): > Wg mnie każdy człowiek rodzi się dobry, tylko później wychowujące i otaczające > go potwory (jakże często rodzice) robią z niego, na swoje podobieństwo zresztą, > > takiegoż, albo jeszcze gorszego, potwora. Polecam książkę Alice > Miller "Zniewolone dzieciństwo" oraz książki-wywiady Wojciecha Eichelbergera. > Pzdr:) Kochani ! Dajcie sobie spokój, Wy jeszcze nie znacie Mysterica, który teraz przepotwarzył się w inną skórę i szuka wyznawców. On nie potrzebuje nauk, on je udziela wszem i wobec. To jest kapłan, który naucza z tamtego brzegu. Siedzi niby w Teksasie i uczy, uczy, a wyznawców jakoś mało. Ucałowanka Mystericu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mysteric Re: Success is a journey not a destination IP: *.houston-07rh16rt.tx.dial-access.att.net 10.01.02, 15:55 Iza jak sie domyslilas ze to ja? Dziekuje za caluski, chetnie pocaluje rowniez Ciebie, rowniez namietnie i z pasja. Co do postow to myslisz sie nie chodzi tutaj na uczenie i pouczanie jak to ty odebralas, ale a wzajemne wzbogacanie siebie wzajemnie spostrzezeniami i wizjami o zyciu poniewasz nigdy nie jest tak ze tylko jedna osoba ma racje. Racja zawsze nam umyka i sztuka jest jej ciagle szukac... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Success is a journey not a destination IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 23:31 Gość portalu: Mysteric napisał(a): > Iza jak sie domyslilas ze to ja? Kochanie, piszesz o sobie na www.zywiecczyzna.pl, że jesteś informatykiem, a zadajesz takie niemądre pytanie. Podam Ci jesze Twój drugi adres 112.popsite.net. Widzisz, ja też kocham i Polskę i informatykę, dlatego ja nie pytam, bo ja wiem, a Ty też powinieneś. Dziekuje za caluski, chetnie pocaluje rowniez > Ciebie, rowniez namietnie i z pasja. Co do postow to myslisz sie nie chodzi > tutaj na uczenie i pouczanie jak to ty odebralas, ale a wzajemne wzbogacanie > siebie wzajemnie spostrzezeniami i wizjami o zyciu poniewasz nigdy nie jest tak > > ze tylko jedna osoba ma racje. Racja zawsze nam umyka i sztuka jest jej ciagle > szukac... Tak kochanie, ale Ty wszędzie i wszystkim udowadniasz, że tylko Ty masz rację. Ja Ci w tym nie będę przeszkadzała, niech następni Cię poznają, ale nie kryj się za potrójną gardę, bo ona może być tylko podwójna. Pisz jak pisałeś z otwartą przyłbicą, bo to co robisz teraz to wstyd i zaprzeczenie tego o czym wcześniej i gdzie indziej zapewniałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
fibin Re: Success is a journey not a destination 10.01.02, 16:39 Wg mnie ni złego nie robi, a nawet wprost przeciwnie! Stronka, na którą podał namiary jest super i bardzo mi w Nowy Rok pomogła! Ja także uważam, że życie jest drogą i że droga prosta i szeroka zazwyczaj prowadzi donikąd! Jestem otwarty na wszystko i staram się wybierac to, co jest dla mnie dobre (albo przynajmniej tak mi się w danej chwili wydaje!) Precz z JEDYNIE SŁUSZNĄ DROGĄ dla wszystkich!!! Kiedyś na forum o depresji bardzo ciekawie wypowiadał się Budda i niektórzy też próbowali go zaszczuć... Pzdr:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gawronik Re: Success is a journey not a destination IP: 172.10.1.* 10.01.02, 21:12 Komunizm mial to do siebie ze tepil indywidualizm, w imie wspolnej i rownej szarosci. Ludzie sa jednak niepowtarzalnymi indywidualistami, i dlatego musimy dbac o to aby byc soba. Nie mozna zamartwiac sie za caly swiat poniewaz jest to fizyczna niemozliwosc, wiec skonczmy z utopiami i nierealistycznymi wizjami swiata i pozwolmy ludzia byc soba. Tak wydaje sie byc najlepiej. Problem w Polsce polega na tym ze jazmo niewoli komunistycznej zostalo zrzucone dzieki lidzia Solidarnosci, jednak myslenie i zle nawyki pozostaly, dlatego tak wielu jest tam strasznie zagubionych, zycie to jednak walka, i najpierw trzeba spojrzec na siebie samego zanim zaczniemy sie rozgladac wokol siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Success is a journey not a destination IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 23:39 Gość portalu: gawronik napisał(a): > Komunizm mial to do siebie ze tepil indywidualizm, w imie wspolnej i rownej > szarosci. Ludzie sa jednak niepowtarzalnymi indywidualistami, i dlatego musimy > dbac o to aby byc soba. Nie mozna zamartwiac sie za caly swiat poniewaz jest to > > fizyczna niemozliwosc, wiec skonczmy z utopiami i nierealistycznymi wizjami > swiata i pozwolmy ludzia byc soba. Tak wydaje sie byc najlepiej. Problem w > Polsce polega na tym ze jazmo niewoli komunistycznej zostalo zrzucone dzieki > lidzia Solidarnosci, jednak myslenie i zle nawyki pozostaly, dlatego tak wielu > jest tam strasznie zagubionych, zycie to jednak walka, i najpierw trzeba > spojrzec na siebie samego zanim zaczniemy sie rozgladac wokol siebie. Tu mi się podobasz. Widzisz jak ładnie piszesz, bez obrażania kogokolwiek, bez wyzwisk i cel osiągniesz napewno lepszy, ale mój drogi "ptaszku", lepiej nie stosuj metody Mysterica i pisz jako jeden ptaszek, ten zdrobniale pisany jest milszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iza Re: Success is a journey not a destination IP: *.zywiec.sdi.tpnet.pl 10.01.02, 23:36 fibin napisał(a): > Wg mnie ni złego nie robi, a nawet wprost przeciwnie! Stronka, na którą podał > namiary jest super i bardzo mi w Nowy Rok pomogła! Ja także uważam, że życie > jest drogą i że droga prosta i szeroka zazwyczaj prowadzi donikąd! Jestem > otwarty na wszystko i staram się wybierac to, co jest dla mnie dobre (albo > przynajmniej tak mi się w danej chwili wydaje!) A ja Ci nic nie będę sugerowała. Masz swój rozum, dobrą ocenę sytuacji, zatem patrz, słuchaj, analizuj, ale pamiętaj, kto co i kiedy pisze. Precz z JEDYNIE SŁUSZNĄ DROGĄ Masz rację, ale Mysteric ją tylko właśnie uznaje, z tym, że jest to droga jego. To zdanie tylko zapamiętaj i nie bierz go narazie do serca, bo bylaby to sugestia. > dla wszystkich!!! Kiedyś na forum o depresji bardzo ciekawie wypowiadał się > Budda i niektórzy też próbowali go zaszczuć... Pzdr:) Ja tego nigdy nie robiłam i nie robię. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mysteric Re: Success is a journey not a destination IP: *.houston-11rh16rt.tx.dial-access.att.net 17.01.02, 17:52 Czy juz ktos wybral sie w swoja journey do sukcesu, bezwzgledu na to robi czy wykonuje w zyciu? Odpowiedz Link Zgłoś