Strajk Fiata w piątek a "honorowe" krwiodawstwo

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 09:24
Doszły mnie słuchy o piątkowym strajku we Fiacie, który ma
być "realizowany" poprzez oddawanie krwi - piękny
przykład "honorowego" krwiodawstwa.
Ktoś z załogi Fiata zadzwonił do RCKiK z żądaniem, aby w piątek krew
pobierano od "ich" pracowników od 5.30, pomijając fakt, że punkt
pracuje od 7 i w końcu nie jest od tego, żeby współorganizować czy
wspierać akcję strajkową.
Strajk strajkiem, ale dlaczego chcą to robić kosztem innych?
Wiadomo, że ta akcja uderzy głównie w pracowników RCKiK, którzy
zostaną zawaleni ludźmi, z których część zapewne nigdy nie
pomyślałaby o honorowym oddaniu krwi, ale z racji strajku "honorowo"
oddadzą, nie będąc świadomymi tego, że krew to wartość sama w sobie,
a nie pretekst do zyskania dnia wolnego.Ciekawe też ile tej krwi
będzie zdatnej do przetoczenia, skoro część oddających niespecjalnie
troszczy się o to, co robi na co dzień, a co może mieć wpływ na jej
skład.
Przykro tylko, że wieloletnia tradycja honorowego oddawania krwi
przez pracowników Fiata osiągnęła tak daleko odchodzącą od istoty
dobrowolności i honoru formę.
    • Gość: Mysio Pysio Re: Strajk Fiata w piątek a "honorowe" krwiodawst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.08, 10:04
      Cóż za stek bzdur.

      1. pracownicy RCKiK dostają pieniądze za pracę, nie widzę powodu, żeby im się
      coś stało z powodu najazdu pracowników Fiata;
      2. nikt krwi 'niezdatnej do przetoczenia' nie będzie pobierał, po to są badania
      przed pobraniem, żeby takich dawców wyeliminować;
      3. ogólny efekt będzie bardzo pozytywny, w postaci dodatkowej krwi w systemie,
      pobranej od ludzi, którzy by prawdopodobnie w inny sposób tam nie trafili.

      To Twoje święte oburzenie jest śmieszne, bo jeśli chodzi o frazesy o
      krwiodawstwie, to przecież patrząc od tej strony dodatkowi krwiodawcy są
      wyłącznie pozytywnym elementem. Mnie to się wydaje, że jesteś pracownikiem RCKiK
      i myślałeś, że w piątek jak zwykle posiedzisz sobie przy kawie, a tymczasem
      trzeba będzie do roboty się wziąć.
      • Gość: kaprys Re: Strajk Fiata w piątek a "honorowe" krwiodawst IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.08, 08:33
        Ad. 2)To, że robione są badania nie znaczy, że krew jest zdatna do
        przetoczenia, bo tego, czy alat jest wysoki nie da się określić w
        badaniach robionych w momencie kwalifikacji, to wychodzi dopiero
        później, tak samo jak ewentualne wirusy, na miejscu robiony jest
        wyłacznie poziom hemoglobiny, co nie jest jedyną wartością istotną ,
        bo poza tym są jeszcze inne, takie jak hematokryt, który jeżeli jest
        niski również wyklucza podanie takiej krwi, badaniami nie są w
        stanie sprawdzić również, czy ktoś nie brał leków mogących mieć
        wpływ na pacjenta, któremu krew zostanie ewentualnie podana;

        Ad. 1) Wymaganie przez pracowników Fiata, żeby punkt był czynny od
        5.30, czyli 1,5 godziny przed rozpoczęciem pracy jest przegięciem,
        bo nikt nie ma obowiązku przychodzić wcześniej do pracy tylko
        dlatego, że Fiat strajkuje;co do wynagrodzenia za nadgodziny, które
        są z tym związane - nie odpowiem, bo w RCKiK nie pracuję!Jestem
        świadomym krwiodawcą.

        Ad. 3) Ogólny efekt wcale nie będzie pozytywny, bo honorowe
        krwiodawstwo części z tych osób będzie kojarzyło się ze strajkiem, a
        nie z realną potrzebą, co oznacza, że będzie dla nich pretekstem do
        kolejnej bumelki w razie potrzeby, a to zazwyczaj oznacza, że w
        skrytce pojawi się karteczka, że niestety krew , którą mu pobrano
        nie jest zdatna do przetoczenia, co naraża RCKiK na dodatkowe
        koszty - sprzętu i czasu, który mogliby poświęcić dla tych, którzy
        oddają honorowo;

        1) Raczej do honorowych nie należysz, bo honorowi mają świadomość,
        że ich krew jest na tyle ważna dla tych, którym będzie ona podawana,
        a pobieranie krwi od ludzi z "łapanki" bo akurat jest strajk raczej
        do budowania tej świadomości wśród ludz nie prowadzi.

        A jeżeli chodzi o piątki w krwiodawstwie, to akurat w ten dzień się
        tam nie pojawiam nigdy, bo w ten dzień krwiodawców zazwyczaj jest
        tylu, że musiałabym spędzić tam pół dnia, a pracuję, więc zależy mi
        na tym, żeby całą procedurę przejść jak najszybciej, stąd piątki
        omijam.

        Nie wiem, czy to frazes i śmieszne oburzenie w przypadku gdy
        honorowe krwiodawstwo = strajk.

        A co do siedzenia w pracy przy kawie - nie sądź innych po sobie. Ja
        pijam prawie wyłącznie herbatę i nie przeszkadza mi to w wypełnianiu
        obowiązków i nie jest pretekstem do nicnierobienia z czym ty
        niestety napoje utożsamiasz.Szkoda tylko twojego szefa, albo marny z
        ciebie własny szef.
        • e-dziunia Re: Strajk Fiata w piątek a "honorowe" krwiodawst 23.03.08, 08:36
          A ja też uważam, że przesadzasz. Fakt, nie podoba mi się, że coraz więcej
          pracowników różnych instytucji wykorzystuje krwiodastwo jako wygodne alibi na
          labę, ale w końcu cel uświęca środki! Już od lat słychać podniesione larum, jako
          że w naszym zacnym kraju krwi jak na lekarstwo, więc wraz z nową "modą" poprawią
          się statystyki i komfort placówek medycznych, które z tych zapasów krwi będą
          korzystać.
          A zatem choć chlubne i szlachetne są idee honorowego krwiodastwa, o tyle już
          wiele lat temu okazało się nie nie docierają one do sumienia narodu, więc czemu
          by nie spróbować właśnie tak? Może za niedługo strajki uzupełnią też zapasy
          szpiku kostnego i "niechcący" znajdzie się kilku długo poszukiwanych dawców? A
          mmoże właśnie spora grupa "strajkujących" złapie bakcyla i stanie się tak czysta
          i honorowa jak autor wątku? czy naprawdę to powód do żalu???

          • Gość: k. cel uświęca środki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.08, 13:06
            Zgodnie z tym,że cel uświęca środki powinno się również regularnie
            doprowadzać do wypadków znanych osób, bo wtedy zgłasza się najwięcej
            osób do oddawania krwi (przykład - Zientarski).
            • e-dziunia Re: cel uświęca środki? 25.03.08, 20:23
              No to akurat kiepski przykład, bo ten bałwan do wypadku doprowadził się sam i
              tylko Bogu dziękować że nie zabił więcej nieinnych ludzi:

              "Do tragicznego wypadku doszło tuż przed godz. 22.00 na ul. Puławskiej w
              Warszawie. Kierowca ferrari pędził ul. Puławską w kierunku Piaseczna. Według
              wstępnych ustaleń za skrzyżowaniem z Wałbrzyską samochód jechał z prędkością ok.
              200 km na godzinę (przy ograniczeniu do 50 km/h).

              Samochód podskoczył na muldzie i z ogromną prędkością uderzył w filar wiaduktu
              biegnącego z Ursynowa. Auto rozpadło się na dwie części. Jedna z nich doszczętne
              spłonęła.

              Maciej Zientarski został wyrzucony z samochodu. Pasażer Jarosław Zabiega, zginął
              na miejscu. Jego ciało znaleziono spalone obok samochodu."
Pełna wersja