Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy

    • Gość: sqro Re: Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 10:17
      Obrońcy handlarzy z bazaru zobaczcie sobie o czym wy mówicie:

      pies.onet.pl/277018472,niechciane.blog.onet.pl,559136,blog.html
      pies.onet.pl/2655,19,24,pseudohodowle,artykul.html
    • eurozyrys Rodowodowy nie znaczy rasowy!!! 21.04.08, 10:19
      po pierwsze, żaden pies nie dostaje rodowodu na 'dzień dobry' tylko metrykę i dopiero na jej podstawie można wyrobić rodowód za dość wygurowaną opłatą dla związku kynologicznego. szczeniak po rodzicach rodowodowych też nie dostaje metryki ani rodowodu! pies do uzyskania rodowodu potrzebuje rodziców, którzy biorą udział w wystawach i zdobywają tytuły. zgłoszenie psa do konkursu wiąże się z wydatkami na rzecz związku kynologicznego. że by pies dostał tytuł trzeba się udzielać i jeździć na konkursy. żeby potomstwo takiego psa dostało metryke musi on zdobyć tytuł championa oraz jeden tytuł w zawodach międzynarodowych. z reguły wiążących się z wyższymi opłatami. jeżeli szczeniak jest nie po 'chempionach' a po potomkach tych 'chempionow' (zmiana pokolenia u psów zdaża się często już po roku) to już nie dostanie metryki a droga do uzyskania rodowodu jest długa, trudna i bardzo, bardzo kosztowna - przekraczająca znacznie wartość szczeniaka. reasumując brak rodowodu nie znaczy automatycznie że pies jest mniej rasowy niż ten z rodowodem. tym brdziej, że wiele z nich nie spełnia standartu rasy bo poprzez krzyżowanie psow przez hodowców w ich hermetycznym środowisku często dochodzi do krzyżowania z potomkami. dochodzi do genetycznego wyniszczenia i coraz częstrzych zniekształceń. powyższe stwierdzenia są na pewno dowodem na pobieżne zaznajomienia się z tematem osob, która artykuł napisała. smutne jest to, że chodzi jak zwykle o pieniądze i to nie małe. bo czy australijski buszmen bez dokumentów na to że jest buszmenem przestanie nim być? pomimo tego, że ma brązową skóre, płaski nos, szeroki usta no po prostu - rdzenny autralijczyk - ponieważ nie ma dokumentu stwierdzającego jego pochodzenie według komisji smutnych panów nie jest buszmenem. nooo chyba, że buszmen zapłaci (i to słono). wtedy zostanie dopuszczony do bycia buszmenem. tak samo beagle, który wygląda jak beagle (spełnia wzorzec rasy) nie jest jamnikiem.
      • onlyyou1972 Re: Rodowodowy nie znaczy rasowy!!! 21.04.08, 10:33
        eurozyrys napisał:

        > po pierwsze, żaden pies nie dostaje rodowodu na 'dzień dobry' tylko metrykę i d
        > opiero na jej podstawie można wyrobić rodowód za dość wygurowaną opłatą dla zwi
        > ązku kynologicznego. szczeniak po rodzicach rodowodowych też nie dostaje metryk
        > i ani rodowodu! pies do uzyskania rodowodu potrzebuje rodziców, którzy biorą ud
        > ział w wystawach i zdobywają tytuły. zgłoszenie psa do konkursu wiąże się z wyd
        > atkami na rzecz związku kynologicznego. że by pies dostał tytuł trzeba się udzi
        > elać i jeździć na konkursy. żeby potomstwo takiego psa dostało metryke musi on
        > zdobyć tytuł championa oraz jeden tytuł w zawodach międzynarodowych. z reguły w
        > iążących się z wyższymi opłatami. jeżeli szczeniak jest nie po 'chempionach' a
        > po potomkach tych 'chempionow' (zmiana pokolenia u psów zdaża się często już po
        > roku) to już nie dostanie metryki a droga do uzyskania rodowodu jest długa, tr
        > udna i bardzo, bardzo kosztowna - przekraczająca znacznie wartość szczeniaka. r
        > easumując brak rodowodu nie znaczy automatycznie że pies jest mniej rasowy niż
        > ten z rodowodem. tym brdziej, że wiele z nich nie spełnia standartu rasy bo pop
        > rzez krzyżowanie psow przez hodowców w ich hermetycznym środowisku często docho
        > dzi do krzyżowania z potomkami. dochodzi do genetycznego wyniszczenia i coraz c
        > zęstrzych zniekształceń. powyższe stwierdzenia są na pewno dowodem na pobieżne
        > zaznajomienia się z tematem osob, która artykuł napisała. smutne jest to, że ch
        > odzi jak zwykle o pieniądze i to nie małe. bo czy australijski buszmen bez doku
        > mentów na to że jest buszmenem przestanie nim być? pomimo tego, że ma brązową s
        > kóre, płaski nos, szeroki usta no po prostu - rdzenny autralijczyk - ponieważ n
        > ie ma dokumentu stwierdzającego jego pochodzenie według komisji smutnych panów
        > nie jest buszmenem. nooo chyba, że buszmen zapłaci (i to słono). wtedy zostanie
        > dopuszczony do bycia buszmenem. tak samo beagle, który wygląda jak beagle (spe
        > łnia wzorzec rasy) nie jest jamnikiem.

        Większych głupot, to już dawno nie czytałem. Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd.
        Każdy szczeniak z miotu po psach uprawnionych do hodowli dostaje metrykę(koszt
        ok. 30 zł.). Na podstawie tej metryki, wyrabia się rodowód(koszt ok. 100 zł.)
        Żeby szczeniaki miały rodowód wystarczą trzy oceny hodowlane rodziców. Pies trzy
        doskonałe, suka trzy bardzo dobre lub doskonałe. Psy nie muszą być championami.
        Pisałem o tym dokładniej, kilka postów wcześniej.
      • Gość: hodowca Re: Rodowodowy nie znaczy rasowy!!! IP: 217.168.192.* 21.04.08, 10:46
        tak..
        metrykę dostaje KAZDE szczenię po rodzicach mających UPRAWNIENIA
        HODOWALNE - i wtedy jest psem rasdowy=rodowodowy
        a zdobywa się je tak:
        1. kupujesz psiaka rodowodowego ( w komplecie dostajesz kopię
        wyników i badań zdrowotnych rodziców, metryke, książeczkę zdrowia ze
        szczepieniami)
        3. wstępujesz do Związku kynologicznego - opłata członkowska -50
        zł/rok + jednorazowe wpisowe 20 zł
        3. wpis psa do Polskiej Księgi Rodowodowej - 25 zł jednorazowo
        2. wyrabiasz rodowód - koszt 36 zł
        3. po ukończeniu przez psa po ukończeniu 15 miesięcy,uzyskanie przez
        psa w dowolnej klasie, od co najmniej dwóch sędziów, trzy oceny
        doskonałe lub bardzo dobre, w tym jedną na wystawie międzynarodowej
        lub klubowej. - koszt wystawiana psa około 60-80 zł x3 = 240 zł

        czyli posumowując :

        1. pies nie musi miec rodziców championów , albo przodków
        championów - wystarczą uprawnienie hodowlane - a to jesli pies jest
        rodowodowy nie jest trudnością - bo jest potomkiem psów zgodnych z
        wzorcem i sam takiemu odpowiada.
        Psy z wadami są sprzedawane taniej i z wpisem na matryce ( tak - one
        tez mają metrykę!!, a wieć sa rasowe) "nie hodowlane"

        2. nie można psu wyrobić rodowodu jeśli nie ma metryki - nie ma
        takiech pieniędzy za które mozna to robić - oczywiście legalną drogą.
        I to że pies wygląda jak rasowy w kazdym calu nieczego nie zmienia.

        3.opłaty suma:
        w 1 roku ( wpisowe + rodowód+ członkowstwo) = 131 zł
        w 2 roku(wystawy + członkowstwo) = 290
        w następnych latach ( członkowstwo)= 50 zł


        dla niedowiarków - daję link
        www.warszawa.zkwp.pl/oddzialy.php?oddzial=warszawa - jest
        tam cennik , regulaminy..
        :
        wyrobienie rodowodu na podstawie metryki
      • Gość: v Re: Rodowodowy nie znaczy rasowy!!! IP: *.centertel.pl 21.04.08, 11:01
        "eby potomstwo takiego psa dostało metryke musi on
        > zdobyć tytuł championa oraz jeden tytuł w zawodach międzynarodowych. z reguły w
        > iążących się z wyższymi opłatami. jeżeli szczeniak jest nie po 'chempionach' a
        > po potomkach tych 'chempionow' (zmiana pokolenia u psów zdaża się często już po
        > roku) to już nie dostanie metryki a droga do uzyskania rodowodu jest długa, tr
        > udna i bardzo, bardzo kosztowna - przekraczająca znacznie wartość szczeniaka."

        skąd te rewelacje? wcale nie musi mieć tytułu championa. minimum warunków
        spełnianych przez rodziców, żeby szczeniaczki otrzymały metryki to dla suki 3
        oceny bardzo dobre (dwie wystawy krajowe i jedna międzynarodowa - takie też są w
        Polsce, nie trzeba nigdzie wyjeżdżać - lub klubowa), a dla psa 3 oceny doskonałe.

        bardzo często psy bez rodowodu to drugi miot tej samej suki w jednym roku - tak
        robią "pseudohodowcy-producenci psów" (bo suka może mieć jeden miot rodowodowy w
        roku, a cieczkę ma przeciętnie dwa razy). nie wyobrażam sobie jak można tak
        męczyć biedne zwierzaki.

        a ci którzy liczą tak zyski płynące do kieszeni hodowców, niech przeliczą
        koszty, które taki uczciwy hodowca ponosi przez cały rok na utrzymanie i
        ewentualne leczenie (bo przecież każdemu, również psu zdarza się czasem
        chorować) i pielęgnację psa. taki szczególik jak dobry szampon to wydatek
        powyżej 50zł, nie wspominając o dobrym jedzeniu, szczepieniach itd. obawiam się,
        że mało kto chciałby pracować tak ciężko jak hodowca za różnicę między
        przychodem, a kosztami - hodowla to raczej hobby i sposób na życie dla kogoś kto
        to kocha, a nie sposób na zbijanie grubej kasy - no chyba, że ma się fabrykę
        psów, a nie hodowlę z prawdziwego zdarzenia.
      • Gość: rozbawiony hodowca Re: Rodowodowy nie znaczy rasowy!!! IP: *.domainunused.net 14.05.08, 22:04
        eurozyrys napisał:

        > po pierwsze, żaden pies nie dostaje rodowodu na 'dzień dobry'
        tylko metrykę i d
        > opiero na jej podstawie można wyrobić rodowód za dość wygurowaną
        opłatą dla zwi
        > ązku kynologicznego.

        Tak, wyrobienie rodowodu to koszt 70 zł ale skoro to wygórowana
        kwota i kogoś na to nie stać to lepiej niech nie kupuje psa bo mam
        wątpliwości czy będzie go stać na jego utrzymanie !

        pies do uzyskania rodowodu potrzebuje rodziców, którzy biorą ud
        > ział w wystawach i zdobywają tytuły. zgłoszenie psa do konkursu
        wiąże się z wyd
        > atkami na rzecz związku kynologicznego. że by pies dostał tytuł
        trzeba się udzi
        > elać i jeździć na konkursy. żeby potomstwo takiego psa dostało
        metryke musi on
        > zdobyć tytuł championa oraz jeden tytuł w zawodach
        międzynarodowych.

        No i tu piszesz zupełne BZDURY !!! żaden tytuł nie jest konieczny !
        wystarczą 3 odpowiednie oceny na dwóch wystawach krajowych i 1
        międzynarodowej wtedy matka i ojciec szczeniąt dostaje status suki
        hodowlanej lub psa reproduktora. Szczenięta z takiego skojarzenia
        oczywiście udokumentowanego AUTOMATYCZNIE dostają metryki! A tak
        dokładniej to hodowca je wykupuje z ZK- nie ma nic za darmo. I
        rodzice wcale nie muszą być championami i jeździć na konkursy !
        Dalsze wystawianie psa to kwestia ambicji hodowcy i jest dobrowolne.

        żeby potomstwo takiego psa dostało metryke musi on
        > zdobyć tytuł championa

        hi,hi,hi ale bzdety ;)

        jeżeli szczeniak jest nie po 'chempionach' a
        > po potomkach tych 'chempionow' (zmiana pokolenia u psów zdaża się
        często już po
        > roku) to już nie dostanie metryki a droga do uzyskania rodowodu
        jest długa, tr
        > udna i bardzo, bardzo kosztowna - przekraczająca znacznie wartość
        szczeniaka.

        No nie ! ale jesteś zabawny :) Jak nie dostaniesz metryki przy
        zakupie szczeniaka i jej po prostu nie masz to NIE MA ŻADNEJ DROGI
        DO UZYSKANIA ORYGINALNEGO RODOWODU NAWET ZA MILION DOLARÓW !!!!
    • mark.parker Re: Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy 21.04.08, 10:41
      Oczywiście! Sam mam dwa kundle ze schroniska - wspaniałe pieski. Rasowe? W ogóle
      bardziej podatne na choroby od kundli. Ja mam rasowe kundle!

      listekklonu napisała:

      > Nie lepiej wziąć bezpańskiego kundelka ze schroniska?
    • Gość: i Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 10:51
      Najlepiej kupować w domu od hodowcy na nie na targu od handlarzy i
      zapoznać się z wzorcem rasy.

      Druga sprawa to ten artykuł i konflikt interesów, właścicieli rodowodowych psów
      którzy nie nie mogą zarobić tyle, ile chcą i dyskryminacja polskich hodowli bez
      rodowodowych. To w Polsce jest nadprodukcja bezrasowców - po co ktoś ma jeździć
      po nie nie Słowacje. Dziwnym trafem nie tak dawno widziałam słowaka który
      kupował u nas tanie psy.

      Osobiście spotkałam się z przypadkiem gdzie hodowcy psów rasowych też potrafią
      oszukiwać.
    • Gość: Złooo Re: Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 11:11
      kundelek ze schroniska też jest zarobaczony i zapchlony, i zarażony nosówką albo
      parvo. Aaa i jak jest dorosły może mieć spaczony charakter...
      Jak kogos nie stać na zakup psa to i nie stać na utrzymanie, a kundel ma taki
      sam zoładek jak przyszły champion...
      • Gość: Stauffenberg Re: Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy IP: 193.164.157.* 21.04.08, 11:24
        Zaraz, zaraz... interesy z "lewym" hodowlami psów w POLSCE
        prosperują znakomicie od dobrych kilkunastu lat. Od dobrych
        kilkunastu lat, (w tym na wielu forach np. Dogomanii czy Owczarku)
        walczy się aby towarzystwo wzajemnej adoracji zarabiające krocie na
        psim nieszczęściu wziąć wreszcie za mordę i przynajmniej kogoś
        pokazowo skazać. Pisano wiele o tym, że nici z takich lewych hodowli
        wiodą bardzo wysoko...a teraz nagle taki tekst???

        Ocknął się ktoś??? E, nie... jestem cyniczny...Raczej komuś popsuły
        się interesiki i wpuścił nic nie wiedzącą dziennikarkę w taki
        temat...

    • Gość: Złooo Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 11:26
      Przyszi właściciele psów powinni mieć robione testy psychiczne to raz, a dwa -
      nalezy sprawdzić czy są w stanie utrzymać psa...
      Poza tym nadaje się tu na hodowców, że krocie zarabiają na miotach a nikomu nie
      jest potrzebny papier... Drogie sknerusy, suka musi jeść i odchowywane
      szczeniaki też muszą jeść i to pełnowartościowe mięsko z wypełniaczem(i nie jest
      to kilo ryzu+porcja rosołowa) lub suche karmy...Hodowcy wg.Was biorą to z
      nieba...odrobaczanie szczepienie też wg.Was nic ich nie kosztuje...W ramach
      gratyfikacji za wybór hodowli cena szczeniaka powinna wynosić: 0zł+120kg
      Eucanuby czy Royala gratis:))
    • Gość: bolo jak?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.08, 11:32
      proste pytanie: jak podrabia się psa? Robi się z kota?


      Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
      Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
      www.cwiczzmaluszkiem.pl/gallery_view.php?type=photo&page=234&id=2867&from=gallery
      • eti.gda Re: jak?? 21.04.08, 12:46
        Gość portalu: bolo napisał(a):

        > proste pytanie: jak podrabia się psa? Robi się z kota?
        >

        Przeczytaj sobie "Przygody dobrego wojaka Szwejka", tam jest to
        opisane.
    • Gość: zojek2 Re: Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy IP: *.hr-online.de 21.04.08, 11:33
      nic w tym dziwnego, prosze sobie przeczytac Haska: juz dobry wojak
      Szwejk sie utrzymywal handlem "podrobionymi" psami:-)
    • weganin11 Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy 21.04.08, 11:36
      Niedługo zaczną sprzedawać rozum bezmózgowcom.
      • milet_z_sedesu Re: kup dla siebie 3 sztuki, koniecznie 21.04.08, 13:20
    • mulla_komar Mam 'podrobke' owczarka niemieckiego 21.04.08, 11:55
      Nie chcialem psa z rodowodem, bo nie mam zamiaru z nim chodzic na wystawy. Inna
      sprawa, ze goscia, ktory mi go sprzedal odwiedzilem w domu, wypilismy kawe,
      pogadalismy o pochodzeniu psa, rodzicow, wytlumaczym mi czemu piesek nie ma
      rodowodu.
      Na spacerach nikt mi nie wierzy ze taki piekny pies nie ma rodowodu.
      Pies bez rodowodu to nie podrobka. To poprostu pies bez rodowody. Podobnie jak
      czlowiek bez herbowego rodowodu to wciaz czlowiek, choc z gminu.
    • Gość: sorrry Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.04.08, 12:00
      a kupta se lepiej chomika
    • rychu501 Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy 21.04.08, 12:02
      Stać ją było na psa a na leczenie wzięła kredyt, idiotka, ludzie w
      Afryce umierają a CI idioci wydają kupę szmalu na psy.
      • Gość: Ania Re: Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 23:05
        Jej pieniądze, jej decyzja.Po co wtykasz nos do cudzego portfela? Co
        ty zrobiłeś dla ludzi z Afryki?
    • milet_z_sedesu Re: zglosilem do wykasowania :-) 21.04.08, 12:38
    • Gość: nn NIGDY nie bierze się psa ze schroniska IP: *.aster.pl 21.04.08, 12:52
      Pies ze schroniska to pies porzucony przez właścicieli, często bity, zdziczały -
      nigdy nie należy decydować się na takiego psa, bo nie wiadomo jak się będzie
      zachowywał.
      • milet_z_sedesu Re: tak niestety jest 21.04.08, 13:23
        biorac psa ze schroniska, bierzesz na siebie rowniez jego historie,
        niestety czesto okrutna
    • Gość: ZygZag Podróbka psa to inaczej kundel !!!! IP: *.umcs.lublin.pl 21.04.08, 12:53
      Podróbka psa to inaczej kundel !!!! :)))))))
    • Gość: JAKIUZI Co to za artykuł... IP: 195.205.163.* 21.04.08, 12:54
      Co to artykuł sponsorowany? ciekawe ile związek kynologiczny
      zapłacił. A co ze schroniskami? może lepiej zachęcać ludzi do tego,
      żeby pieski ze schronisk zabierali? jednym słowem ten kto się pod
      tym artykułem podpisał ty zwykła szuje i kij Ci w oko sprzedawczyku!
    • Gość: zootechnik Więcej kitu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 12:55
      (Jednak zaraz po zakupie pies zachorował na parwowirozę, by go ratować,
      właścicielka musiała wziąć w banku kredyt. Takich przypadków jest więcej.)

      Wniosek - rodowodowe nie choruja na parwowirozę. Mają to już w genach.

      buahaha
      • milet_z_sedesu Re: to jest choroba genetyczna, ignorancie 21.04.08, 13:21
        • Gość: genetyk Re: to jest choroba genetyczna, ignorancie IP: 212.68.215.* 21.04.08, 15:32
          przeciez to napisal: maja to wgenach :)
          • Gość: genetyk Re: to jest choroba genetyczna, ignorancie IP: 212.68.215.* 21.04.08, 15:40
            Zas co do samej choroby, to chyba nie pojales ironii..


            Choroba jest powodowana przez wirus, nie jest genetyczna.
      • Gość: m. Re: Więcej kitu IP: 217.168.192.* 21.04.08, 15:42
        parwowiroza jest chorobą wirusową -nie genetyczną.
        P
        arwowiroza psów jest zakaźną, zaraźliwą chorobą atakującą głównie
        psy młode, do szóstego miesiąca życia. Niekiedy może również
        dotyczyć starych, dorosłych psów, w szczególności nie zaszczepionych.

        Najskuteczniejszą formą walki z tą chorobą jest szczepienie
        zwierzęcia. Do zakażenia dochodzi najczęściej poprzez kontakt
        szczenięcia z materiałem zanieczyszczonym kałem zwierzęcia chorego,
        bowiem w kale takich zwierząt znajduje się ogromna ilość wirusów.

        Dlatego są szczepienia i kwarantanna po nich.
    • obatala Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy 21.04.08, 13:00
      Tytul bez sensu. To nie jest torebka.
    • Gość: outsider wara od mieszancow! IP: *.phlapa.east.verizon.net 21.04.08, 13:06
      oznaka to niechybna iz swiat sie miesza, unia europejska, Stany
      Zjednoczone Europy, potem Azji, juz Afryka cos o tym baka, wszystko
      idzie w kociol, a poza tym mieszance madrzejsze sa od rasowcow, wiecej
      pokory i sprytu maja, niz tej oblakanej obsesji na punkcie czystosci
      rasowej. A kto chce rasowca to niech ma kundla podrasowanego. Tym
      wiecej trzeba za to placic, bo to jak po operacji plastycznej. Dzisiaj
      szystko kosztuje. Kiedys woda i powietrze byly czyste, za to czlowiek
      zyl krocej.
    • michalchochola Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy 21.04.08, 13:29
      Szeroko rozwinęła się tutaj dyskusja, czy pies rodowodowy czy nie...
      W swoim niedługim życiu (mam 24 lata) miałem trzy psy: jednego
      kundla i dwa boksery. Boksery pochodziły z hodowli i posiadały
      rodowody.
      Jeden z bokserów padł w wieku 3 lat- zawał, jak się okazało wada
      była wrodzona. Drugi bokser padł ze starości w wieku 10 lat (co na
      boksera jest bardzo podeszłym wiekiem). Obydwa psy były spokojne,
      grzeczne- idealne.
      Co do kundla.- była mały, dziki, nieokiełznany. Trochę może w tym i
      naszej (mojej i brata) winy- bo po prostu wygrzebaiśmy go z jakieś
      wsi. Pies nie był szczepiony. Padł na parwowirozę, którą był
      zarażony od dawna- a szczepienie tylko powstrzymało na króko proces
      chorobowy.
      Kupienie rasowego, rodowodowego psa daje gwarancję przede wszystkim
      charakteru.
      Przy kundlach takiej gwarancji nie ma. Irytuje mnie fakt, gdy mówi
      się, że pies rasy takiej a takiej zagryzł kogoś. Bo często są to psy
      bezrasowe ze sporą domieszką krwi innych ras. I takiego rottweilera
      wcale nie trzeba rejestrować jako niebezpiecznego.
      Według mnie psy- wszystkie (za wyjątkiem tych najlepszych rasowych)-
      powinny być sterylizowane. Zlikwidowalibyśmy problem bezpańskości i
      wszystkich przedziwnych miksów- często bardziej groźnych od ras
      groźnych.
    • skomroch1 Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy 21.04.08, 14:02
      Hodowla hodowli nierówna, rozumiem że komuś nie zależy na superczempionie ale na
      zwykłym przedstawicielu danej rasy. Bo lubi ale maniakiem nie jest. Zawsze
      trzeba jednak sprawdzić warunki w jakich wychował się pies i obejrzeć rodziców,
      bo inaczej może się okazać że pochodził z takiego miejsca jak np. to
      www.fundacja-emir.org\stop pseudohodowlom
    • Gość: jot Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy IP: *.gprs.plus.pl 21.04.08, 14:17
      Jestem szczęśliwym posiadaczem owczarka niemieckiego z linii
      użytkowej którego kupiłem pod Pragą (stolicą Czech) Pies jest
      zupełnie inny niż polskie (zrównoważony, chętny do pracy, ma inaczej
      kontowane kończyny tylne), ma oczywiście rodowód. (rodzice,
      dziadkowie itd mają IPO3, prześwietlenia itd) Pies kosztował 1/4 tego
      co chcieli polscy hodowcy za PRODUKOWANE w polsce ONki. Podzczas
      szkolenia mieliśmy przyjemność poznać inne importy z Czech i z
      przykrością stwierdzam, że polscy hodowcy mają jeszcze duzo pracy
      przed sobą.

    • Gość: m. Oszustka z allegro - sprzedaje chore psy! IP: *.multicon.pl 21.04.08, 15:25
      Akurat dziś nie ma żadnego wystawionego, ale zazwyczaj ma ich
      kilkanaście i to różnych ras.
      www.allegro.pl/show_user.php?uid=3870422
      • Gość: marcin Re: Oszustka z allegro - sprzedaje chore psy! IP: 217.168.192.* 21.04.08, 15:38
        tak samo jest na kupiępsa, gratka i inne- wszystkie osoby które
        sprzedają po kilka-kilkanaście różnych ras i na dodatek bez rodowodu
        to handlarze.
        Bardzo często skupują szczenieta po wioskach - dopasowują wyglad do
        rasy i tak mamy pieska "takiego bez rodowodu ale rasowego"
        Rodziców oczywiście nie ma bo mieszkają oni" gdzieś na 2 końcu
        polski", albo w słowacji i "pracują".

        nie wszyscy znają wzorce rasy a i trochę znający się mogą się
        pomylić.
        A potem wyrasta...coś innego :o))
    • Gość: krakow49 Weterynarze: uważajcie na psy zza granicy IP: 64.150.0.* 21.04.08, 17:04
      Ludzie, przestancie sie klocic o genetyke! Problem lezy gdzie
      indziej. Jesli ludzie beda kupowac szczeniaki z niewiadomego zrodla,
      czeka nas zalew psow porzucanych przez rozczarowanych niefortunnym
      zakupem wlascicieli. A schroniska juz i tak pekaja w szwach! Trzeba
      alarmowac, gdzie sie tylko da zeby zatrzymac ten "import" czy
      szmugiel. Wtedy dzikie rozmnazalnie umra smiercia naturalna. Jesli
      upowszechniono by film pokazujacy w jakich warunkach produkuje sie
      te pieski, wielu odeszlaby ochota na pertraktacje z
      przygodnym "hodowca".
    • Gość: abstracto Ciemnota Polaków nie zna granic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.08, 10:52
      Taką masę idiotów jacy zawsze zabierają głos w dyskusjach nt. „rodowodowy lub
      nie” znaleźć można jeszcze chyba tylko w polskim parlamencie.
      Jeden z drugim przytacza bardziej lub mniej od czapy argumenty, a tymczasem
      sprawa jest prosta i nie ma co sobie jęzora strzępić. Nie mam nic do kundelków,
      ale proceder produkowania i handlu pseudorasowcami to nie jest coś, co można
      zbyć milczeniem.

      Jeżeli ktoś twierdzi, że nie stać go na psa z hodowli to ja się pytam jak
      zamierza wyżywić i utrzymać psa z pseudohodowli? Utrzymanie psa to często
      wydatek kilkuset złotych miesięcznie. Koszt rośnie dramatycznie jeżeli zwierzę
      choruje. Jeżeli ktoś ma kasę na utrzymanie psa to niech już dziś odkłada
      miesięcznie po te 2-3 stówy i po kilku miesiącach będzie mógł kupić psa z
      rodowodem. Jeśli go nie stać, to niech nie przygarnia nawet kundelka ze schronu,
      bo jak go utrzyma?

      A kupowanie psów „na targu” kończy się tak: /tu miał być konkretny link, ale się
      rozmyśliłem. Wystarczy wpisać w gogle „pseudohodowla” a wyskoczy tego cała masa/

      Oto są hodowle „tanich” piesków. Ale dopóki są kupcy, to i takie „hodowle” będą
      istnieć. Radzę rozważyć we własnym sumieniu czy chce się przykładać ręce do
      takich przybytków. Bo tym właśnie jest kupowanie psów nieznanego pochodzenia.
      Takie miejsca mogą funkcjonować tylko dlatego, że zawsze znajdzie się jakiś
      chętny na „rasowego” psa za 300 pln.
      Kupując pseudoraswego psa za grosze sprawiacie, że kilka innych psów będzie
      gniło w klatkach, w fatalnych warunkach, często niedożywione, nieleczone i
      rozmnażane jak popadnie byle częściej.
      I nic nie jest w stanie zdjąć z Was tej odpowiedzialności.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja