Kolarz skazany za zderzenie z księdzem

    • Gość: ANTYKLER PRECZ Z KLEREM IP: 62.29.169.* 24.07.08, 08:37

      KSIĄDZ ZAWSZE WINNY< W KOŃCU TO KSIĄDZ PRZEDSTAWICIEL, CZARNEJ
      ZAGŁADY
    • Gość: PW Już niedługo kościoły będą puste, a batmany głodne IP: *.polskieradio.pl 24.07.08, 08:43
      Sami sobie na to solidnie zapracowują. W Europie już się dokonało, u nas to
      kwestia jednego pokolenia. Obecna młodzież już do kościoła nie będzie chodzić.
      • Gość: baba w oknie Re: Już niedługo kościoły będą puste, a batmany g IP: *.chello.pl 24.07.08, 10:07
        wg statystyk w Polsce kościoły pustoszeją w expresowym tempie a i kandydatow do
        fachu księdza /zakonnika i zakonnicy zaczyna brakować , normalniejemy i
        cywilizujemy się , cieszy :)

        serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,3145521.html
        • Gość: Dedikka Re: Już niedługo kościoły będą puste, a batmany g IP: 93.157.73.* 24.07.08, 10:11
          Jesli dla ciebie głupota i brak moralności jest normalnością to
          rzeczywiście masz się z czego cieszyć :/
          • leszlong Re: Już niedługo kościoły będą puste, a batmany g 24.07.08, 13:46
            @Dedikka: W katolickiej Bawarii księża nie są świętymi krowami. Tu i w Austrii
            działa ruch wiernych "To my jesteśmy Kościołem", który walczy z przejawami
            rozpasania księżowskiego. Bogobojni Bawarowie nie pozwalają sobie w kasze
            dmuchać. Jakoś tu jest spokojniej i mniej agresywnie niż w super mądrej i
            moralnej Polsce, gdzie ksiądz namawia do aborcji (zakaz cesarskiego cięcia dla
            gospodyni plebana) albo rozkoszuje się widokami nóg uczennic i zaleca noszenie
            mini. Brak moralności to jest właśnie ten rozdźwięk pomiędzy słowami a czynem.
            Maluczcy mają robić to, a księża nie muszą. Aborcja dla zwykłych ludzi jest
            grzechem, ale dla kochanek księży nie, to tylko sprzątanie bałaganu jaki się
            zostawiło.
    • Gość: smok Bielsko-Biala to najbardziej skorumpowane miejsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 08:46
      w Polsce.Tam jak od zawsze rządzą; wójt, pan i pleban.Poczytajcie
      bielskie gazety.
    • Gość: Flajs Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 08:47
      Oczywiście jak zawsze księża przecież są niewinni co by to nie było przecież
      to jest państwo w państwie. Jedynie chyba jeszcze w naszym kraju tak jeszcze
      jest. To zgroza że takie rzeczy mają nadal miejsce niby to w państwie
      demokratycznym i prawa.
    • Gość: POlak-ateista kolarz powinien jeszcze ekskomunikowany zostać! IP: *.ficresteam.com 24.07.08, 08:48
      nie wie, ze "swiętych" najechał?

      Polska nie jest i nie bedzie normalnym krajem... jesli zwykly
      darmozjad w czarnej sukience jest traktowany z pominieciem prawa...

      ehhh


      POlak-ateista
    • Gość: cc Ewidentna wina kolarza. IP: 80.240.172.* 24.07.08, 08:49
      Któż to widział aby kolarz jechał środkiem jezdni i w dodatku
      szybko. Powinien jechac powoli, poboczem, a najlepiej prowadzic
      rower bo a nuz ksiądz nowym mercedesem bedzie jechał
    • Gość: elo Księża ponad prawem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 08:49
      przypadki w których stosowano złagodzenie kary dla księży lub nawet
      odstapienie można liczyc w setkach, i to jest państwo świeckie??
    • Gość: ww Skoro samochody mogla jechac po trasie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.07.08, 08:55
      Skoro samochody mogla jechac po trasie wyscigu to o co winic
      ksiedza? Moze nie nalezy zezwalac na organizowanie takich imprez ze
      wzgledu na bezpieczenstwo.
    • naprawdetrzezwy Wstrętny cyklista! Na PANA księdza głos podniósł? 24.07.08, 08:56
      Przecież wiadomo, że w Polsce księża (katoliccy tylko) stoją ponad prawem...
      ;>>>
    • Gość: stan Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: 195.205.196.* 24.07.08, 09:00
      Ten wyrok, całą tą sytuację należy zgłosić do Swiatowego Konkursu
      Absurdów i Głupoty! Wygrana murowana i to na wiele lat!Czegoś
      bardziej idiotycznego nie słyszałem w całym swoim życiu!
    • xs550 Ksiadz to swiety czlowiek! 24.07.08, 09:01
      Ksiadz to swiety czlowiek i nikt nie ma prawa go o cokolwiek oskarzac!!!
    • ejkuraczek Uwielbiamyteorie spiskowe;)) 24.07.08, 09:10
      Jeden wielki spisek złych policjantów, niesprawiedliwych sędziów i
      ślepych swiadków, z których wszyscy w 100% byli parafianami,a ze
      parafianami to kłamstwo maja na czołach wypisane;)
      Całe szczescie Najjjasniejsza Wybiórcza,która pedałowała za samym
      kolarzem prawdę i tylko prawde nam powie;)))
      • acs-13 Re: ten ciolek kolarz jeszcze niewie z kim moze 24.07.08, 09:19
        miec krakse ?
        lepiej aby walnol w slup energetyczny jak w kleche.
        lepiej aby walnol w przystanek tramwajowy(pusty) tylko nie w
        sukienkowego.
        jakby przejechal 10 babc i dziadkow na pasach nie mialby problemu
        (((((chyba ze byliby to zajerestrowane mohery i znacznie oslabialyby
        naplych swiezej kasy rydzykowi))))))
        przaejedz wszystkich tylko nie swietobliwego kleche..
        a sprobuj ty uciec z miejswca wypadku , masz przesrane ....
        klechom wszystko wolno , moga cie przejechac, moga cie przeleciec,
        moga cie pobic, nawyzywac nawet wydupczyc i wszystko jest ok..
      • Gość: historyk Re: Uwielbiamyteorie spiskowe;)) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 10:02
        W średniowieczu Biskup mógł za herezje skazać na stos i nikt mu nie
        poskoczył. Teraz jakieś 700 lat później świat poszedł nieco do
        przodu, ale Kościół nie nadąża, dlatego potrzeba jakieś 300 lat
        okresu przejściowego na przystosowanie się. Ciało w średniowieczu
        nie miało też żadnej wartości (nadawało się do torturowania i
        wymuszania zeznań) liczyła się dusza. Ten wypadek pokazuje tę samą
        doktrynę - co tam ciało! za duszę zawsze można się pomodlic i po
        śmierci. Dlatego ważniejsze było odwiezienie biskupa niż kupa
        ścierwa na ulicy.
    • guru133 Wedłud standardów Rzeczpospolitej Przykościółkowej 24.07.08, 09:28
      kolarz powinien zejść z roweru i przyklęknąć przed samochodem który
      wiózł BISKUPA!. A wracając do rzeczywistości. Pierwsze pytanie, czy
      droda był zamknięta dla ruchu, bo powinna być a jeżeli była, to co
      tam robiło księże auto? W każdym razie, kjest to kolejny przykład iż
      Polska już niestety jest państwem klerykalnym a Konstytucja staje
      się nic nie wartym świstkiem papieru.
      • tepicpo Re: Wedłud standardów Rzeczpospolitej Przykościół 24.07.08, 11:29
        wracając do rzeczywistości. Pierwsze pytanie, czy
        > droda był zamknięta dla ruchu, bo powinna być a jeżeli była, to co
        > tam robiło księże auto?

        Umiesz czytać ze zrozumieniem tekst swojej najjaśniejszej wybiórczej???? nawet w
        tym tendencyjnym tekście jest napisane, że droga nie była zamknięta dla ruchu.
        Dalszego twoje żałosnego ględzenia szkoda komentować :P
        • guru133 Re: Wedłud standardów Rzeczpospolitej Przykościół 24.07.08, 13:14
          tepicpo napisał:

          > wracając do rzeczywistości. Pierwsze pytanie, czy
          > > droda był zamknięta dla ruchu, bo powinna być a jeżeli była, to
          co
          > > tam robiło księże auto?
          >
          > Umiesz czytać ze zrozumieniem tekst swojej najjaśniejszej
          wybiórczej???? nawet
          > w
          > tym tendencyjnym tekście jest napisane, że droga nie była
          zamknięta dla ruchu.
          > Dalszego twoje żałosnego ględzenia szkoda komentować :P
          No cóż. W takim razie winę ponoszą organizatorzy, którym zabrakło
          wyobraźni. I to by było na tyle.
    • Gość: sonia Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.adsl.inetia.pl 24.07.08, 09:29
      Ksiądz wymodlił sobie niewinność.
    • Gość: Marek Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.dip.t-dialin.net 24.07.08, 09:42
      "Odwiozłem księdza biskupa do pobliskiego kościoła, po czym wróciłem
      na miejsce wypadku" - i to juz jest ucieczka z miejsca wypadku.Amen.
    • ja.ja222 Kolarz skazany za zderzenie z księdzem 24.07.08, 09:50
      Zapomniał rowerzysta w jakim kraju zyje i z kim chce walczyć.
      • Gość: krytyk Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: 195.7.30.* 24.07.08, 11:19
        Zapomnial ze zyje w katotalibanie. Ale popieram walke tego kolarza,
        tylko ze teraz niech wydarze od klechy mnostwo kasy. Tak dla fun'a.
    • dzakarta Kolarz skazany za zderzenie z księdzem 24.07.08, 09:52
      To oczywista oczywistość - jak mówi Kaczyński.
      Żyjemy przecież w Katolandzie, gdzie kler stoi ponad prawem,
      prawo jest dla maluczkich.
      Im bliżej kościoła, tym dalej od Boga.
    • Gość: Andy i ja tam byłem IP: *.mofnet.gov.pl 24.07.08, 10:01
      Jestem uczestnikiem tej imprezy, byłem tam chwile przed Pawłem i mi udało się
      szczęśliwie ominąć samochód

      Do artykułu trzeba dodać że:
      -impreza nazywa się Intel Powarade Bikemaraton (w tym roku mtb marathon)
      -wypadek miał miejsce na szybkim zjeździe (ksiądz jechał pod górke), kolarze
      jadący z góry mieli ograniczoną widoczność na łuku
      -to prawda że w regulaminie jest zapis o otwartym ruchu drogowym, nie jest
      jednak prawdą że ruchu się nie zamyka, to tylko zapis mający na celu kryć dupe
      organizatora. Drogi zwykle są obstawiane i zamykane przez POLICJE i straż. Tym
      razem ktoś wpuścił tam ten samochód a bezmózg mimo że widział kolarzy wjechał na
      trase.
      • tepicpo Re: i ja tam byłem 24.07.08, 11:35
        Gość portalu: Andy napisał(a):

        > Jestem uczestnikiem tej imprezy, byłem tam chwile przed Pawłem i mi udało się
        > szczęśliwie ominąć samochód

        Czyli rzeczony Paweł jest d**** a nie kolarzem, skoro samochodu nie potrafi
        ominąć :) niech lepiej już nigdzie nie jeździ.


        > -wypadek miał miejsce na szybkim zjeździe (ksiądz jechał pod górke), kolarze
        > jadący z góry mieli ograniczoną widoczność na łuku

        Czyli ów łamaga wjechał na pas jezdni przeznaczony dla ruchu z przeciwnej
        strony.... co za kręt osłowaty a nie kolarz

        > -to prawda że w regulaminie jest zapis o otwartym ruchu drogowym, nie jest
        > jednak prawdą że ruchu się nie zamyka, to tylko zapis mający na celu kryć dupe
        > organizatora. Drogi zwykle są obstawiane i zamykane przez POLICJE i straż. Tym
        > razem ktoś wpuścił tam ten samochód a bezmózg mimo że widział kolarzy wjechał n
        > a
        > trase.

        tO TYLO TWOJE SŁOWA, POLICJA MÓWI CO INNEGO. Bezmózgiem jest twój łamagowaty
        kolega, który nie potrafi ominĄć samochodu jadącego z PRZECIWKA!!!!
        • Gość: Wolny Ptak Re: i ja tam byłem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 11:56
          I to jest właściwa interpretacja!!!!. Zgłasza sie człowiek, który
          potwierdza wersję kolarza i biegłego, że pojazd był w ruchu, klecha
          twierdzi, że stał grzecznie z biskupem na poboczu i przyglądali sie
          grzecznie wyścigowi... Więc hurra na kolarza!!! Bo debil zamiast
          pedałowac zapatrzył sie na to jak się panowie zabawiają się w
          samochodzie i wpieprzył sie na trzeciego - pedał jeden. O jakich
          pasach ruchu człowieku mówisz?!! To był szlak leśny o szerokości 3
          m. a pojazd ma szerokośc 1,80 m. Poza tym jak można postawic zarzut
          zagrożenia w ruchu drogowym jak to nie jest droga publiczna, nie ma
          więc ruchu drogowego i jest dodatkowo impreza sportowa. Weź głeboki
          oddech, szklankę zimnej wody i zastanów sie co piszesz. Wejdź sobie
          na www.mtbgladiator.xt.pl aby lepiej poznac problem.
          Pamiętaj, że to impreza amatorska i wszelkie d*** a nie kolarze też
          moga w niej brac udział, i twoje dziecko także - jeśli je masz, lub
          babcia z dzieckiem na bagażniku (bo tego nie ma w regulaminie).
          Pozdrawiam
          • terion gość wjechał w stojący samochód i ma pretensje 24.07.08, 12:32
            na stronce wyczytałem:
            "kierujący pojazdem wiedział, iż wjeżdża na trasę wyścigu, czyli doszło do umyślnego spowodowania zagrożenia życia i zdrowia jego uczestników, jednak Prokuratura odmówiła ścigania takiego przestępstwa..."

            A jakie to przestępstwo? Jeśli teren nie jest zamknięty, a ten chyba nie był, to może tam wjechac każdy, byle trzymał się zasad ruchu drogowego. Jeśli ktos urządza maraton na drodze publicznej, to jest jego problem, a nie innych uczestników ruchu! Pretensje można mieć do organizatorów, ale nie do kierowcy.
            A z opinii biegłego wynika, że gość wpakował sie w stojący samochód i ma pretensje do całego świata.
            • jego_eminencja ksiadz debil zachamowal..........,,,,,,,,,,,,, ,,,, 24.07.08, 12:43
              chcial se spokojnie poogladac miesiste posladki i uda kolarzy....
              co debil. , wiedzac ze peleton rozpedzony za nim jedzie on sie
              zatrzymuje...
              • terion kolarz poszedł na czołówkę 24.07.08, 12:56
                Nie wiem czy czytałeś, ale gośc wjachał w przód samochodu.
              • Gość: rolf Re: ksiadz debil zachamowal..........,,,,,,,,,,,, IP: *.pronet.lublin.pl 24.07.08, 13:03
                nie, debilu ... peleton jechał z naprzeciwka :P Naucz się czytać ze zrozumieniem
                a potem komentuj ... a propos... rozumiem, że ty już masz doświadczenia z
                oglądania umięśnionych męskich ud .. bo ta wypowiedź jest niczym eksperta :P
          • tepicpo Re: i ja tam byłem 24.07.08, 13:07
            czytałem tę stronkę. I przekonuje mnie wyrok sądu. jest logiczny. Skoro inni
            kolarze wyminęli bez problemu, a Paweł nie, to znaczy ze nie zachował należytej
            ostrożności. Proste. Droga nie była zamknięta dla ruchu.
            • Gość: Wolny Ptak Re: i ja tam byłem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 14:24
              Byłoby to dla mnie przekonywujące w sytuacji gdyby samochód
              rzeczywiście stał, ale niestety po co miał stac skoro wjeżdżając na
              trasę chciał przejechac. Z tego wniosek, że sytuacja była zmienna w
              czasie i inne było położenie pojazdu w chwili gdy mijał go pierwszy
              kolarz, a inne gdy trzeci. Daj sobie spokój "tepico" chyba wiem kim
              jesteś - podobnie jak ty wiesz kim ja jestem. Mimo wszystko
              pozdrawiam.
              • tepicpo Re: i ja tam byłem 24.07.08, 18:52
                To że stał wynika z orzeczenia. Nie zostało to podważone. Sąd okręgowy ustalił
                ponadto, że tylko P. miał kłopoty z ominięciem samochodu. Tak wynika z relacji
                świadków - uczestników maratonu. Moim zdaniem sprawa jest czysta, a P. uznał, ze
                jako uczestnikowi tego rodzaju rajdu nalezą się inne prawa. a propos - nie wiem
                kim jesteś :) tez pozdrawiam
                • Gość: Wolny Ptak Re: i ja tam byłem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 19:11
                  Masz rację Sąd nie jest Duchem Świętym i wydaje opinię na podstawie
                  zgromadzonych dowodów przez Policję. Tymi dowodami w sprawie był
                  ślad tarcia siodełka o jezdnię - którego nawet nie sfotografowano i
                  którego istnienie podważył biegły. polecam raz jeszcze dokładna
                  lekturę strony www.mtbgladiator.xt.pl To jedyny i podstawowy
                  dowód w sprawie(dziwny bo jedynie na wiarę) na podstawie którego
                  ustalono, że rowerzysta poruszał sie niezgodnie z przepisami. Z
                  reguły w każdej innej sprawie nie miałby racji ten kto odjechał z
                  miejsca wypadku z ofiarami w ludziach przed przybyciem Policji.
                  Nawet gdyby miał 100 podstawionych świadków. Nie życzę Ci tego robic-
                  chyba, że jestes ksiedzem - bo tylko wtedy by Ci sie upiekło.
                  Faktycznie chyba mi się tylko zdawało, że wiem kim jesteś. Nie znam
                  podobnych osób do Ciebie. Pozdrawiam.
                  • tepicpo Re: i ja tam byłem 25.07.08, 00:10
                    Gość portalu: Wolny Ptak napisał(a):

                    > Masz rację Sąd nie jest Duchem Świętym i wydaje opinię na podstawie
                    > zgromadzonych dowodów przez Policję. Tymi dowodami w sprawie był
                    > ślad tarcia siodełka o jezdnię - którego nawet nie sfotografowano i
                    > którego istnienie podważył biegły. polecam raz jeszcze dokładna
                    > lekturę strony www.mtbgladiator.xt.pl To jedyny i podstawowy
                    > dowód w sprawie(dziwny bo jedynie na wiarę) na podstawie którego
                    > ustalono, że rowerzysta poruszał sie niezgodnie z przepisami.

                    Czytałem wyrok obu sądów, zwłaszcza okręgowego i z niego wynika, że dowodami,
                    jakim dał wiarę były zeznania świadków. Jego zdaniem logicznie składały się na
                    całość sytuacji. Nie chodzi o parafian ale o uczestników rajdu. Natomiast nie
                    mam pojęcie, dlaczego sąd uznał oddalenie się księdza za nieistotne, być może
                    wskazują na to zeznania, których nie znam.
                  • terion Re: i ja tam byłem 25.07.08, 10:03
                    Nieprawda. Mogli go skazać za to, że odjechał z miejsca wypadku, ale i tak nie zmieniłoby to wyroku w sprawie winy kolarza.
                    Jesli pozostali uczestnicy zdołali ominąć stojący samochód, to znaczy, że się dało. Pewnie najbardziej sprawiedliwe byłoby nie orzekanie winy w tym wypadku, ale zupełnie nie rozumiem o co należałbyo oskarżyć księdza? O jazdę otwartą droga publiczną? O zjechanie na pobocze przed nadjeżdżającymi kolarzami?
        • bopos Re: i ja tam byłem 24.07.08, 13:11
          Proszę księdza "tepicpo" o nieużywanie skrótów mogących kojarzyć się z
          wulgaryzmami. Nie przystoi to wam księżom. Zresztą powodowanie wypadków i
          bezczelne kłamstwa również...
          • tepicpo Re: i ja tam byłem 24.07.08, 18:54
            bopos napisał:

            > Proszę księdza "tepicpo" o nieużywanie skrótów mogących kojarzyć się z
            > wulgaryzmami. Nie przystoi to wam księżom. Zresztą powodowanie wypadków i
            > bezczelne kłamstwa również...


            tez noszę się na czarno :) ale daleko mi do księży :P Poza tym w
            przeciwieństwie do ciebie, przeczytałem stronke i wyroki sądu i na tym opieram
            swoją opinię. Zatem zarzucanie mik bezczelnego kłamstwa jest co najmniej nie na
            miejscu, ale rozumiem, że taki ktoś inaczej nie może :P
    • Gość: RT5555 Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: 212.106.20.* 24.07.08, 10:09
      KLECHA POLSCE TO JAK ŚWIĘTA KROWA W INDIACH!!!!SUKIENKOWYM JUŻ Z TEJ
      WŁADZY TO SIĘ TOTALNIE POWALIŁO WE ŁBACH!!!IRAN W EUROPIE?ODPOWIEDŹ:
      POLSKA!!
    • zdr1 Kiedy napiszecie o tym?! 24.07.08, 10:11
      Jesli juz nie macie lepszych tematow, to proponuje napisac o tym:

      www.rp.pl/artykul/144526.html
    • Gość: Rajmund Myslec Panowie i Panie! IP: *.lg.se 24.07.08, 10:12
      Wiecej krytycyzmu!
      Nie znam skt spårawy ale:
      Co jak co ale Cieszyn to chyba jedyne miasto w Polsce gdzie katolicy
      nie stanowia wiekszosci. Dlatego nie uwazam aby Sad byl stronniczy.
      Ponadto droga publiczna bez zamknietego ruchu - czyli nalezy
      zachowac szczegolna ostroznosc o czym wiedzial kolarz a przypadkowy
      kierowca niekoniecznie.
      Jezeli chodzi o adwokatow - pewnie przedstawili uczciwie sprawe jako
      przegrana i powiedzieli ze zawsze moga reprezentowac strone za mala
      oplata w Sadzie.

      Pozdrawiam wszystkich

      • zdr1 Re: Myslec Panowie i Panie! 24.07.08, 10:16
        Gość portalu: Rajmund napisał(a):

        > Cieszyn to chyba jedyne miasto w Polsce gdzie katolicy
        > nie stanowia wiekszosci. Dlatego nie uwazam aby Sad byl stronniczy.

        W calej Polsce w sadach siedza stare komuchy, wiec nie chrzancie, ze
        gdziekolwiek ksiadz moglby liczyc na jakiekolwiek wzgledy. To tylko GW jak
        zwykle judzi przeciwko Kosciolowi.
        • cillian1 Re: Myslec Panowie i Panie! 24.07.08, 10:19
          > W calej Polsce w sadach siedza stare komuchy, wiec nie chrzancie, ze
          może i masz rację, ale im juz nie placi pzpr, a nasz rząd. Tak więc, jeśli ktoś
          się boi kleru, to nie ma co strzępić jęzora, źe to komuniści. Teraz władza boi
          sie KK i tyle. Zamiast wziąć ich za dopę!
      • Gość: Wolny Ptak Re: Myslec Panowie i Panie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 10:39
        Wejdź sobie na stronę www.mtbgladiator.xt.pl a zobaczysz kto
        był w tej sytuacji przypadkowym kierowcą: ksiądz czy rowerzysta?
        Poza tym: jak wyobrażasz sobie maraton przy nieograniczonym ruchu
        drogowym? Po co zgody, policja, zabezpieczenia. Zawsze sie może
        zdarzyc, że ktoś wjedzie na trasę maratonu - ale czy to powód, aby z
        rowerzysty robic podwójną ofiarę? Co do niekatolickiego Cieszyna -
        to nie o księdza tylko tu chodzi, więc nie to miało wpływ na
        stronniczośc sądu. Wyobraź sobie, że Sąd podważa zdanie miejscowych
        policjantów .... Siedzą tam sobie wszyscy jak u Pana Boga za piecem
        i kto im podskoczy? A jak przegrasz w pierwszej instancji to już
        dalej przerąbane - bo trzeba podważyc zdanie kolegów z Cieszyna - a
        sąd apelacyjny jest w Bielsku - przecież to prawie po sąsiedzku.
        Pomyśl teraz ty realnie - mój drogi Panie Rajmundzie.
        • Gość: Rajmund Re: Myslec Panowie i Panie! IP: *.lg.se 24.07.08, 12:58
          Dzieki za linka. Troche trwalo zanim sie tym zajelem.

          Uwazam ze jednak niestety sprawa jest przegrana i nic tutaj nie da
          posylanie jej do Strasburga, ale sprobuj.

          Istota sprawy moim zdaniem bylo udowodnienie czy samochod stal czy
          poruszal sie. Twoj rower poruszal sie wtedy (slizgal?). Sad przyjal
          ze zjechal na pobocze i zatrzymal sie. Uznal zeznania swiadkow za
          wiarygodne a Tobie nie udalo sie tego podwazyc. Niewazne czy byly to
          zeznania parafian czy biskupa. Sa one tak samo wiarygodne jak inne.
          Wobec powyzszego nic wiecej kierowca(ksiadz) nie mogl zrobic aby
          zapobiec wypadkowi czyli nie mozna bylo przypisac mu winy.
          Pozostale kwestie wydaja mi sie byc poboczne dla tej sprawy.

          Przykro ze znalazles sie w pulapce ale tak to sie juz dzieje czy z
          wypadkami czy umowami kredytu...
          To jest tak ze przy podobnym zdarzeniu wszyscy umywaja rece.
          Nasuwa mi sie jedynie ze prawo powinno nakladac wiecej obowiazkow na
          organizatorow aby np. byli do zapewnienia wszelkiej pomocy ofiarom
          wypadkow niezaleznie po czyjej stronie lezy wina.

          Zycze powodzenia Wolny Ptaku
      • jego_eminencja policja przepuscila biskupa, i wina policji 24.07.08, 12:37
        BYLA BLOKADA...,lokalni policjanci odpowiadaja za blokady, tu jednak
        ksiadz wiózl cenny ladunek...i nie chcial czekac,
        policjant lub inny odpowiedzialny za ta blokade przepuscil...
        IDIOTA JADAC POD GÓRKE ZWOLNIL....
    • Gość: Dr Yamak Z każdą mafią ciężko walczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.08, 10:29
      Podobnie jest z jedną czarną mafią o zasięgu ogólnoświatowym, której wszystko
      uchodzi bezkarnie - jako organizacji. Tfu!
    • Gość: marek Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: 80.50.235.* 24.07.08, 10:30
      dziwia mnie posty w stylu "zastepca Boga...".Gdyby samochodem kierowal lekarz, prawnik albo ktokolwiek inny pewnie o sprawie nigdy nie byloby tak glosno (a i przeciwnikow kierowcy samochodu byloby wowczas mniej). A co do ucieczki z miejsca wypadku to trudno oceniac te sytuacje. Byc moze byla to niewielka stluczka ktora nie wymagala wiekszych interwencji. Smutne jest rowniez to ze sprawa zajmie sie Europejski Trybunał Praw Człowieka. Wydaje mi sie ze moznaby to zalatwic na nieco nizszym szczeblu. Moze wystarczylby dialog i odrobina zyczliwosci i wzajemnego zrozumienia.
      • Gość: MS Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem IP: *.osiedle.net.pl 24.07.08, 13:02
        Gdyby samochodem kierował kto inny to prawdopodobnie nie pozwolono by mu wjechać
        na jezdnię. A nawet gdyby wjechał to sąd wydałby inny wyrok.
        • svetomir Re: Kolarz skazany za zderzenie z księdzem 24.07.08, 17:25
          Gość portalu: MS napisał(a):

          > Gdyby samochodem kierował kto inny to prawdopodobnie nie pozwolono
          by mu wjecha
          > ć
          > na jezdnię.

          Skoro droga nie była formalnie zamknieta to kazdy mógł na nia
          wjechać. Policja mogła co najwyzej odradzać, ale nie mogła zabronić
    • kabja A może... 24.07.08, 10:38
      GW założy nową rubrykę "z życia księży"?
    • zacisze1 Kolarz skazany za zderzenie z księdzem 24.07.08, 10:39
      Nie trzeba już jechać do Indii by zobaczyć "święte krowy".
Pełna wersja