lotos.flower
09.08.08, 11:37
Wczoraj wybrałam się na imprezę z moimi kolezankami. Powiedziałam
mojemu mężowi, ze wrócę o północy. 'Obiecuje ci kochanie, nie wroce
ani minuty pozniej'- powiedziałam i wybyłam. Ale. impreza byla
cudowna! Drinki, balety, znow drinki, znow balety, i jeszcze więcej
drinkow, było tak fajnie, ze zapomniałam o godzinie.. Kiedy wrociłam
do domu była 3 nad ranem.
Wchodze do domu, po cichutku otwierając drzwi, a tu słysze tą
wscieklą kukułkę w zegarze jak zakukała 3 razy. Kiedy się
zorientowalam, ze moj maz się obudzi przy tym kukaniu, dokonczyłam
sama kukac jeszcze 9 razy... Bylam z siebie bardzo dumna i
zadowolona, ze chociaz pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysł
przyszedł mi do glowy - po prostu uniknęłam awantury z męzem...
Szybciutko połozyłam się do łozka, mysląc jaka to ja jestem
inteligenta! Ha Rano, podczas śniadania, mąz zapytał o której
wróciłam z imprezy, więc mu odpowiedziałam, ze o samiutkiej północy,
tak jak mu obiecałam. On od razu nic nie powiedział, nawet nie
wyglądał na podejrzliwego. 'Oh, jak dobrze, jestem uratowana...-
pomyślałam i prawie otarłam pot z czoła.
Moj maż, po chwili, spojrzał na mnie serio, mówiąc: 'Wiesz, musimy
zmienić ten nasz zegar z kukułką'. Zbladłam ze strachu, ale pytam
pokornym głosem:
'Taaaak A dlaczego, kochanie?' A on na to: Widzisz, dziś w nocy,
kukułka zakukała 3 razy, potem - nie wiem jak to zrobiła -
krzyknęła 'O kurwa!' znów zakukała 4 razy, zwymiotowała w korytarzu,
zakukała jeszcze 3 razy i padła na podłogę ze śmiechu. Kuknęła
jeszcze raz, nastąpnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie. A
potem, powaliła się koło mnie i kukając ostatni raz - puściła se
głośnego bąka i szybko zaczęła chrapać........