Żywiec: Pobili rekord w gotowaniu kwaśnicy

IP: *.centertel.pl 18.08.08, 10:38
I ja tam byłam i tę "pyszną zupę" piłam. Bo jeść się jej nie dało,
bo po pierwsze była głównie woda a po drugie nie było gdzie usiąść
żeby ją jak człowiek zjeść. Co do jej pyszności to mam spore
wątpliwości. Będąc Okrasą najpierw upewniłabym się co swoim
nazwiskiem firmuję. Ilość owszem słuszna. Tylko w to użyte mięso
mocno wątpię. Z tego co wiem, mięso w czasie gotowania nie zamienia
się w skóry pokryte grubą warstwą tłuszczu, a tylko takie "mięso" w
tej zupce znalazłam.
Pozostaje mieć nadzieję, że za rok będzie prawdziwa kwaśnica i że
nikt "mądry" nie wpadnie znowu na pomysł, żeby chętni smakowych
przeżyć turyści płacili za wstęp na targ jedzenia i wesołego
miasteczka.
    • cirano Re: Żywiec: Pobili rekord w gotowaniu kwaśnicy 18.08.08, 14:13
      Skusiłem sie na próbowanie tego "nowego polskiego hitu" na żeberkach i gały moje
      były chyba ogromne. To nic innego jak nasz, ślonski eintopf zwany przez moja
      mama kapusniok, ino rozciynczony potrojnom ilosciom wody i z jednym kartoflym. I
      zato zapłaciylech 7 zł!!!
    • Gość: asio Żywiec: Pobili rekord w gotowaniu kwaśnicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 22:48
      Tu wcale nie chodzi o kwaśnicę.....!!!
      Chodzi o kase,który każdy naiwny zapłacił za wstęp na imprezę....
      Zebyście wiedzieli jaką furą przyjechała organizatorka
      imprezy...!!!!????
      To sposób na zarobienie szmalu..i gratulowac pomysłu....!!!
      Kobita zainwestowała w parę świńskich ryi,kapuchę i Okrasę...a
      naiwniacy zabulili za to jak za zboże....
Pełna wersja