Skoczów: Samosąd na 16-latku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 11:50
Przy totalnej beztrosce na drodze i totalnym olewaniu prewencji
przez policję. Z kolei nie mogę narzekać na sekcję dochodzeniowo-
śledczą policji w dużym mieście. Ukręcili łeb sprawie, w której ja
wymierzyłem "mandat" debilowiw szybkim złomie. Niestety byłem autem
i gnój ów miał czelność zgłosić sprawę na policję podając moje nr
rejestracyjne. Nie twierdzę, że ten szesnastolatek jechał akurat
nieprawidłowo, chociaż na 100 obserwowanych skuterów - 101 jedzie na
mając w d... kogokolwiek i cokolwiek oprócz własnego speedu. O
warczeniu tego g... na sródmiejskich i osiedlowych uliczkach nie
wspomninając.
Więc z tym "szokiem" szesnastolatka i jego rodziców bym się trochę
wstrzymał. Bo gdyby zamiast kobity z Biedronki wyjechał mu żółty
dostawczak z biedronką na burcie, to jego rodzice szlochaliby
dzisiaj jeszcze bardziej...
    • bambussi dokładnie - czego chcą od tego człowieka??? 20.08.08, 12:35
      gó..arz o mało nie przejechał obiety z dzieckiem, dostał strzała w
      zęby od towarzyszącego im mężczyzny i po sprawie...

      to chyba normalne zachowanie każdego faceta idącego z kobietą i
      dzieckiem kiedy ktos stwarza zagrożenie wobec osób, które ten facet
      powinien chronić...

      jakby to był pijak którego ten facet odgonił to byście pisali
      o "słusznej samoobronie" a jak w zeby dostał gó..arz to piszecie o
      samosądach - a chyba potencjalne niebezpieczeństwo wpadniecia
      skutera w matkę z dzieckiem są dużo większe niż ewentualne
      skutki "ataku" pijaczka

      ludzie powinni wreszcie zacząć myśleć i odpowiadać za swoje czyny -
      chce się popisywac na skuterze to muszę się liczyć z tym że mogę
      zarobić w zęby jeśli stworzę realne i bezpośrednie zagrożenie dla
      innych...

      nie rozstrzygam że w tej sprawie nie było jakiegos "drugiego dna"
      którego nie znamy (np. ta kobieta faktycznie wtargnęła na jazdnię)
      ale pisane o "samosądach" może tylko sprawić że niedługo już nikt
      nie będzie chciał stanąć na ulicy w niczyjej obronie

      nawet jeśli ten mężczyzna trochę przegiął to i tak lepiej niż gdyby
      widzac zajście odwrócił się na pięcie i poszedł w swoją stronę...
      • czwarty.wymiar Piep... 20.08.08, 12:47
        Nie wiesz jak było, ale "obiektywnie" od razu wziąłeś stronę kobiety
        i jej faceta, który obił nastolatkowi twarz. No gratuluję.
        • Gość: rrrrrr Re: Piep... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 13:12
          Jezeli koles jadac maks. 50 km.h stuknal kogos na przejsciu dla
          pieszych.

          To co by bylo, gdyby jechal samochodem, ktory osiaga wieksza
          predkosc???

          Sprawdzcie, gazeciarze, czy nie bylo to przypadkiem wtargniecie na
          przejscie. Bo co prawda, piesi maja prawo wchodzic na pasy, kiedy
          chca... Ale tylko debile mysla, ze ktos da rade wychamowac z
          predkosci 50 km/h na 5 (pieciu) metrach. Mialem przypadki, ze idioci
          pakowali sie, gdy bylem metr od pasow, wczesniej ich nie widzialem
          (byli za slupem, drzewem...). Jadac 40 - 50 km.h i pilnujac
          otoczenia przejsc, bylem zmuszony dac gazu i nie dopuscic do
          konfrontacji..... Chamskie i sqrwysynskie, ale trzeba znac troche
          fizyki, bo hamowanie na pieciu metrach konczy sie piskiem i nie ma
          pewnosci, czy nie uderzy sie pieszego. Dodajmy, ze ci z tylu wcale
          nie pomagaja !!!!, szczegolnie jak jest korek na drodze.
          • Gość: LQL A kto powiedziałm, że to na pasach było ??? IP: 62.148.94.* 20.08.08, 13:21
            Nie zauważyłem, żeby w tekście była wzmianka, że piesi przechodzili po pasach....
          • Gość: Bemol Re: Piep... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.08, 13:22
            Może to szczegół ale ten chłopak w nich nie uderzył tylko "ledwo
            wychamował" w tym świetle reakcja faceta wydaje się lekko nadmierna
          • manhu Re: Piep... 20.08.08, 13:23
            > Jezeli koles jadac maks. 50 km.h stuknal kogos na przejsciu dla
            > pieszych.
            Nie jest napisane, że na przejściu.

            > chca... Ale tylko debile mysla, ze ktos da rade wychamowac z
            > predkosci 50 km/h na 5 (pieciu) metrach.
            Tylko nie debile. Tylko debile myślą, że jadąc samochodem czy motorem mają bezwzględne pierwszeństwo na pasach (bo samochód jest twardy a pieszy miękki). Kierowca gdy widzi pieszego kierującego się na pasy ma obowiązek zwolnić, a nie przyśpieszyć (jak się dzieje w 95% przypadków).

            A co do sprawy to jest kwestia gdzie to było:
            -jeśli na pasach to ukarać gnoja więzieniem (10lat) za próbę morderstwa
            -jeśli nie na pasach to agresora do więzienia na 5 lat, a jego żonie (?) 1 rok.

            BTW.Dodam, że raz też stuknąłem motorem pewnego kretyna w samochodzie, który zasygnalizował skręt 1 metr przed zakrętem!!! Więc nie zawsze motocyklista jest winny.
            • Gość: LQL Re: Piep... IP: 62.148.94.* 20.08.08, 13:30
              > BTW.Dodam, że raz też stuknąłem motorem pewnego kretyna w samochodzie, który
              za sygnalizował skręt 1 metr przed zakrętem!!! Więc nie zawsze motocyklista jest
              w inny.

              .... jako kierowca auto (motocyklu) musisz zachować bezpieczną odległość, więc
              mimo iż debil dość późno zasygnalizował zakręt to sam jesteś sobie winien "wg prawa"
            • Gość: rrrr Re: Piep... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 15:00
              podtrzymuje - debile

              Obowiazkiem kierowcy jest uwazac, czy na przejsciu na pieszych nie
              dzieje sie cos, na przyklad ktos nie ma zamiaru przejsc.

              Ale nie w ostatniej chwili, to znaczy gdy samochod jest mniej niz 10
              metrow od pasow. Prawo jest znowu tak skonstruowane (kiedys pieszy i
              pijany nie mieli racji), ze jesli rzut zderzaka samochodu na jezdnie
              minie krawedz linni oznaczajacych pasy, a piewszy w tym momencie
              wejdzie na pasy, to kierowca ma zarzut przejechania pieszego. Na
              szczescie policjanci sa troche madrzejsi od tych, co to prawo
              ustalali i takimi rzeczami sie nie przejmuja. Ale dla prawnika
              (reprezentujacego pieszego) jest to dobry zarobek....


              Po drugie debile. Owszem kierowcy musza obserwowac przejscie dla
              pieszych. Ale nie sa Supermenami i nie maja rentgena w oczach.
              Niektore przejscia sa tak zasyfione reklamami, ze trzeba zwolnic
              dojezdzajac do nich, ale.... Jak to jest w praktyce, wie ten, kto
              jezdzi w korku.....




              > chca... Ale tylko debile mysla, ze ktos da rade wychamowac z
              > predkosci 50 km/h na 5 (pieciu) metrach.

              Tylko nie debile. Tylko debile myślą, że jadąc samochodem czy
              motorem mają bezwzględne pierwszeństwo na pasach (bo samochód jest
              twardy a pieszy miękki). Kierowca gdy widzi pieszego kierującego się
              na pasy ma obowiązek zwolnić, a nie przyśpieszyć (jak się dzieje w
              95% przypadków).


              Mowie o tych 5% przypadkow, gdy przejscia nie sa dobrze widoczne,
              piesi wyskakuja zza obiektu (samochodu parkujacego - przyklad:
              Warszawa, biurowce w poblizu placu konstytucji, dziki parking na
              trasie AL przy optyku megalens, gieldy samochodowe...). Nawet jadac
              5 km/h, piesi pchaja sie na blotniki.
          • wilhelm4 Re: Piep... 20.08.08, 15:54
            > wychamowac
            dobre ! :)
            dobrze powiedziane :)))
          • wilhelm4 Re: Piep... 20.08.08, 15:56
            Przy drzewach i (grubych) slupach nie ma pasow,
            tzn. nie robi sie, bo sie mysli - w EUROPIE, znaczy sie.
            To logiczne, tak samo jak zakaz parkowania na+blisko rogu.

            No ale w Polsce niejedno mozliwe.....
            • Gość: gość Re: Piep... IP: *.sie.vectranet.pl 20.08.08, 18:07
              > Przy drzewach i (grubych) slupach nie ma pasow,
              > tzn. nie robi sie, bo sie mysli - w EUROPIE, znaczy sie.
              > To logiczne, tak samo jak zakaz parkowania na+blisko rogu.
              > No ale w Polsce niejedno mozliwe.....

              Nie tylko możliwe, nawet twórczo rozwinięte.
              W Łodzi Aleja Włókniarzy - dwie jezdnie, po trzy pasy na każdej jezdni - usytuowano przejście dla pieszych za zakrętem, obecnie jeszcze drogę obudowano ekranami dzwiękochłonnymi - nic z daleka nie widać.
    • Gość: Kierowca Skoczów: Samosąd na 16-latku IP: *.145.inds.pl 20.08.08, 14:09
      Tak to jest jak gó..arze jeżdżą po ulicy. Nie ważne czy skuterem czy rowerem
      czy czymś innym bez względu na to gó..arzeria nie ma prawa do korzystania z
      ulicy chyba że z tatusiem za kierownicą.
    • Gość: wer Skoczów: Samosąd na 16-latku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 15:19
      smarkacze na skuterach to nowe utrapienie.dostał to mu nie
      zaszkodzi,będzie uważał
    • wilhelm4 Skoczów: Samosąd na 16-latku 20.08.08, 15:52
      Czy bylo to na pasach ? Bo to by byl wspol-decydujace w ocenie.

      No, ale pasy w Polsce i tak sie nie licza,
      a ludzie sie jeszcze nawet czasami
      dziwia i zloszcza, ze ktos dla nich stanal. :))
    • Gość: Arbaal z Białej Skoczów: Samosąd na 16-latku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 16:54
      Jak dobrze pamiętam to w tym miejscu jest stop dla samochodów i
      skuterów.
      Podobna sytuacja jest na rynku. Róg bielskiej i fabrycznej.
      Samochodu łamiące zakaz wjazdu przejeżdżają z dużą prędkością
      nie upewniwszy się czy ktoś nie nadchodzi.
      Często wyjeżdżając z polski obserwuję jak kierowcy za granicą
      zwalniają przesadnie(jak na polskie zwyczaje) widząc pieszego na
      drodze. To mi się podoba. Pieszy ma być tak zwaną "świętą krową" na
      drodze
    • Gość: isia Kierowcy chamy, piesi swiete krowy - Polska IP: *.autocom.pl 20.08.08, 18:24
      W niemczech samochod zdazylby 3 razy przejechac, zanim doszlabym do ulicy
      (niekoniecnzie przejscia dla pieszych!), ale kierowca widzac pieszego od razu
      zwalnia - az mi glupio bylo, jak stali cierpliwie i czekali, az dojde do ulicy i
      przejde. W Polsce mozna stac i stac przed pasami i zaden kierowca nie czuje sie
      w obowiazku, zeby sie zatrzymac. Druga strona medalu z kolei to
      swiete-krowy-piesi, ktorzy maja w powazaniu, ze maja czerwone swiatlo i pakuja
      sie mimo wszystko na jezdnie, maja gdzies, ze przechodza w bardzo niebezpiecznym
      miejscu (aleje w Krakowie pomiedzy Matecznym a Mostem Grunwaldzim, kilka pasow
      ruchu, ograniczenie 70 km/h, a tutaj drepta sobie para staruszkow). Niestety
      zgadzam sie ze wczesniejszym stwierdzeniem, ze nie ma mozliwosci, zeby kierowca
      zdazyl wyhamowac, musialby chyba pchac samochod, a nie nim jechac, bo jak ktos
      wskoczy na ulice, majac w d... jadace samochody, bo on jest pieszy i ma prawo,
      no to sorry... A i jeszcze w razie czego wina bedzie kierowcy. Dlatego rozumiem
      zlosc na kierowcow, ktorzy jada nie zwracajac na nic uwagi, ale tez nie rozumiem
      potepiania tego 16-latka: po pierwsze wyrazenia w stylu "gowniarz" sa obrazliwe,
      krzywdzace i niesprawiedliwe, poniewaz zakladaja, ze mlody wiek jest
      rownoznaczny z nieodpowiedzialna jazda, po drugie nie jest napisane, ze kobieta
      przechodzila na pasach, a jelsi nie, to pierwszenstwa nie miala, nastepnie
      chlopak twierdzi, ze sie nie rozgladala (tego nie wiemy) i w artykule napisano,
      ze "weszla przed skuter", a biorac pod uwage to, ze chlopk ledwo wyhamowal
      (zakladajac, ze nie pedzil za szybko - tez nie wiemy), z czego wynikaloby, ze
      kobieta po prostu wlazla na ulice, kiedy skuter musial byc juz dosc blisko,
      gdyby byl daleko i w tym momencie ona weszlaby na ulice - chlopak pewnie nie
      mialby takich problemow z wyhamowaniem. I szczerze mowiac - szczegolnie, gdybym
      szla z dzieckie, bylabym podwojnie ostrozna. A zachowanie tamtego pana...
      wsadzilabym go, nie mial prawa pobic chlopaka (ciekawe, czy gdyby to byl jakis
      dorosly kierowca, to tez by do niego doskoczyl?).
      • Gość: vulcan Re: Kierowcy chamy, piesi swiete krowy - Polska IP: *.devs.futuro.pl 21.08.08, 07:14
        Nie jest napisane czy przechodziła na pasach ani czy przypadkiem nie
        wtargnęła na jezdnię więc bezzasadnie rzucacie się na tego
        chłopaczka. Zastanawiam się czy ten burak byłby taki mocny jakby
        zamiast 16-latka na skuterze jechał byku na motorze. Wtedy najpierw
        by uciekł (bo byku by się wpienił że się przez nich wywalił) a potem
        sam by dostał w******l
Pełna wersja