a-nulla
02.09.08, 09:10
Mój Mikołaj.
Wczoraj rano szybko ubrał kapcie i natychmiast pobiegł do swojej
sali. Bardzo mu się podobała i ilość dzieci, i zabawek. Ale jak
miałam wychodzić, nie był zachwycony zostaniem w przedszkolu beze
mnie i kategorycznie oświadczył, że raczej idzie do mojej pracy. Już
zza drzwi słyszałam, że troszkę popłakał. Ale podobno później był
bardzo zadowolony, tak zresztą też twierdził po południu.
A najdziwniejsza sprawa jest z jego spaniem. Mikołaj od roku czy
nawet więcej nie śpi w dzień, więc miałam wielkie obawy, czy uda się
paniom przekonać go do drzemki czy choćby odpoczynku na leżaczku. I
co? Jak przyszliśmy po niego przed 15, wszystkie dzieci już były
ubrane, po podwieczorku i w trakcie zabawy, a nasz chłopczyk jako
jeden jedyny na leżaczku mocno spał:) Prawdziwy z niego Susełek:)
A Waszym dzieciaczkom jak minął ten pierwszy dzień w szkołach i
przedszkolach?