No i został Przedszkolakiem.

02.09.08, 09:10
Mój Mikołaj.

Wczoraj rano szybko ubrał kapcie i natychmiast pobiegł do swojej
sali. Bardzo mu się podobała i ilość dzieci, i zabawek. Ale jak
miałam wychodzić, nie był zachwycony zostaniem w przedszkolu beze
mnie i kategorycznie oświadczył, że raczej idzie do mojej pracy. Już
zza drzwi słyszałam, że troszkę popłakał. Ale podobno później był
bardzo zadowolony, tak zresztą też twierdził po południu.

A najdziwniejsza sprawa jest z jego spaniem. Mikołaj od roku czy
nawet więcej nie śpi w dzień, więc miałam wielkie obawy, czy uda się
paniom przekonać go do drzemki czy choćby odpoczynku na leżaczku. I
co? Jak przyszliśmy po niego przed 15, wszystkie dzieci już były
ubrane, po podwieczorku i w trakcie zabawy, a nasz chłopczyk jako
jeden jedyny na leżaczku mocno spał:) Prawdziwy z niego Susełek:)

A Waszym dzieciaczkom jak minął ten pierwszy dzień w szkołach i
przedszkolach?
    • jagodzia24.09 Re: No i został Przedszkolakiem. 02.09.08, 11:24
      Kacper również radośnie spędził pierwszy cały dzień w przedszkolu. W
      sierpniu wielokrotnie był tam z tatusiem na 2-2,5 godzinki dziennie,
      więc zdążył poznać miejsce, nową sytuację, panie.
      Wczoraj nawet spał godzinkę i chwalił mi się, że spał na leżaczku.
      Jak wróciliśmy do domu, to sikanie i kupka były tylko i wyłącznie do
      ubikacji (wcześniej było naprzemiennie z nocnikiem), sam sobie
      wycierał pupkę wraz z poinstruowaniem mnie, jak to się robi ;-) W
      przedszkolu ma ulubione zabawki: traktora i śmieciare. Jest ok.
      Ciekawe, jak będzie dzisiaj?

    • ciri_77 no to pierwsze koty za płoty 02.09.08, 12:16
      teraz to juz z górki będzie :) a Mikołaj mocno zsocjalizowany, na pewno mu się
      spodoba :)
    • sylwiaszwed Re: No i został Przedszkolakiem. 02.09.08, 13:12
      Tymuś też pierwszy dzień ma za sobą. Wczoraj wrócił zadowolony,
      opowiadał co robił i czego sie uczył. Dziś ma debiut z leżakowaniem,
      bo wczoraj odebrałam go po obiadku. Zobaczymy jaki dziś bedzie
      nastrój przy odbiorze!
    • lotos.flower Re: No i został Przedszkolakiem. 02.09.08, 14:08
      Julka dziś pierwszy prawdziwy dzień w zerówce bo wczoraj to tylko bylo uroczyste
      rozpoczecie roku. Dzis dzieci sie poznawaly, ukladaly ksiazki i wyprawke w
      swoich szufladkach, bawiły. Z jednej tylko rzeczy Julka była zawiedziona :) że
      dziś się nie uczyli :)
    • e_rubi Re: No i został Przedszkolakiem. 02.09.08, 16:15
      a my zaczynamy dopiero za tydzien, bo w przedszkolu dalej remont :-(
      a ja juz bym to chciala miec za soba, Mloda poki co optymistycznie nastawiona, ale ja mam stressa strasznego. tymbardziej, ze ostatnio spedzam z nia bardzo duzo czasu i zrobila sie z niej troche "mamusiowa" coreczka

      Anulla, ciesze sie, ze Twoj Mikolaj taki dzielny. Tez mam obawy co do lezakowania, bo Zosiek tez nie sypia w dzien juz przeszlo rok...zobaczymy...
    • sylwia-szwed Re: No i przyszedł kryzys....:( 03.09.08, 13:31
      Niestety, po dwóch superowych dniach, dziś rano załamanie! Płacz,
      kurczowe trzymanie taty za nogę...Gdybym to ja go odprowadzała
      pewnie bym go zabrała z powrotem! Aż się boję co będzie przy
      odbiorze! Cały czas mysli mam przy nim, czy aby przestał płakać!
      Czemu te rozsatnai są takie trudne...>(
      • a-nulla Re: No i przyszedł kryzys....:( 03.09.08, 14:36
        Dzisiaj rano słyszałam przez okno, jak co drugie dziecko prowadzone
        przez rodziców w kierunku przedszkola płakało "Nie chcę do
        przedszkolaaaa..." A w Mikołaja grupie stała pod drzwiami grupka
        maluszków i chórem krzyczały "Mamo, mamoooo". Pewnie po chwili im
        przeszło i już teraz dobrze się bawią, ale rodzice wychodzili mocno
        zestresowani i ze łzami w oczach. Niestety, chociaż Mikołajek
        wbiegał do przedszkola z radością, też usłyszałam w tej grupie jego
        smutny głos: "Mamo, mamo Aniu!". No nic, trzeba przeczekać - jestem
        pewna, że za chwilę będę słuchać, jakie to przedszkole jest świetne:)
      • mammalka Re: No i przyszedł kryzys....:( 08.09.08, 09:29
        U nas też kryzys, pierwsze dni bardzo fajnie, zadowolony, miłe wspólne powroty,
        podekscytowanie. Piątek pierwsze objawy kryzysu, a po weekendzie...ło matko.
        JEDYNE co mnie pociesza, to, że to NORMALNE. Też się cieszę, że go nie
        odprowadzam. Powiedzcie, że to minie, a potem będzie już tylko fruwał do
        przedszkola. :-(
        • sylwia-szwed Re: No i przyszedł kryzys....:( 08.09.08, 11:59
          U nas dziś było najgorzej! Weekend zrobił swoje:( Już w domu był
          poczatek...a w sobotę spiewał piosenki, których się nauczył- był
          taki zadowolony! Dziś nie wytrzymałam i jak mąż mi zadzwonił,że był
          okropny płacz, zadzwoniłam do pani i cgciałam isc po niego~~!I
          wiecie co, mój synek, po ataku połaczu, po 5 minutach, w swietnym
          humorze , razem z kolegami lepił sobie z plasteliny i nawet nie
          myslał o płaczu! Dlatego dziewczyny, musimy to przetrwać! Jak
          powiedział mi wychowawczyni, musi przejść przez test naszych dzieci,
          które wiedza jak nas zmiękczyc i dopiac swego! Jak bedziemy twarde,
          to podono szybciej minie! Ale czy to nie ponad nasze siły.....Ach!
    • sylwia-szwed Re: katar! 08.09.08, 20:48
      No i pochodziliśmy! Młody rano był niewyraźny, a popołudniu wyszło!
      Katar, podwyższona temperatura, szklące oczka! Mamy pierwszą
      przedszkolną infekcję:( więc od jutra przerwa -siedzimy w domu i
      leczymy się:(
      • karolina_pp Re: katar! 09.09.08, 17:49
        My jesteśmy na tym samym etapie :( zapalenie gardła + katar... ehh, niestety,
        uroki szkoły:/
Pełna wersja