Szyndzielnia bez narciarskich inwestycji?

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.08, 23:23
Kiedy jeszcze rodowici Bielszczanie stanowili większość w mieście,
a nie jak obecnie tylko 17 proc., wtedy ich olbrzymia większość
wyruszała zimą w niedzielę (w sobotę się pracowało) do tramwaju,
żeby dojechać do Cygańskiego Lasu i dalej piechotą dotrzeć z
nartami na Dębowiec, Szyndzielnię i Klimczok. Potem zjeżdżali do
Olszówki albo do Szczyrku, czy też częściowo przez Magurę do Górnej
Bystrej. Bielsko było jednym z najbardziej narciarskich miast w
Polsce i miało w BBTSie i Włókniarzu grupę znakomitych zjazdowców
ze śp. Jasiem Płonką na czele. Masowy najazd obcego etnicznie
elementu zniszczył tę tradycję doszczętnie i nie dopuści pod
pretekstem ochrony środowiska do jej odtworzenia, bo tym ludziom
ten sposób myślenia jest zupełnie obcy. Pan Okrzesik napewno nie
umie jeździć na nartach, niestety.
    • amg53 Stare,dobre czasy bez zielonych głupków 09.09.08, 06:54
      inne czasy,inna historia,inne podejście do spraw ochrony
      środowiska,nie było bandy nawiedzonych psycholi udajaącyh obrońców
      przyrody,nie było durnych akcji typu" Wypuść karpia" ," Wszystkie
      żaby są nasze" czy " Zielona fala dla wilków". Być może panujacy
      wtedy system nie pozwalał wychwycić zielonych sprawnych
      inaczej...Teraz na życie tysięcy ludzi wpływ ma nie władza, tylko
      banda zaćpanych miłośników grzybków,kóz,pokrzyw i ślepych wilków.I
      jeszcze się stroją w piórka dobroczyńców : przecież mówilismy że tam
      nie wolno stawiać wyciągów bo to teren Natura 2000,a to nie my tylko
      Unia, itp.Zapomnieli dodać że robili dosłownie wszystko żeby tym
      programem objąć każde możliwe do inwestycji tereny w
      Beskidach,hipokryci... A Prezydent taki naiwny,daje się w robić w
      balona tej gromadzie świrów i naciągaczy! Ja bym wykopał tę zarazę z
      lokali miejskich,chcą działać ? w Mikołowie na hałdzie niech se
      postawią biuro i robią szkolenia...
      • antypolityk1 Drogi amg53 10.09.08, 17:30
        Drogi amg53,

        Mam pytanie. Czy według Ciebie ochrona środowiska jest potrzebna?
        Jeżeli tak to jak ma ona wyglądać?

        Byłbym wdzięczny za odpowiedź.

        Pozdrawiam
        • Gość: Tom Re: Drogi amg53 IP: 62.29.172.* 18.11.08, 14:07
          Ochrona środowiska jest oczywiście niezbędna.
          Wyeliminować należy jednak różnego rodzaju durne wyskoki
          pseudoekologów, których działania powodują ogólne ośmieszenie
          szczytnej idei ochrony środowiska.
          Nieszczęsny klub gaja jest wręcz modelowym przykładem takiego
          szkodliwego działania.
    • Gość: AA Szyndzielnia bez narciarskich inwestycji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 12:05
      "W krańcowym wypadku, gdyby ta decyzja ministerstwa była ostateczna, być może
      będziemy występować o odszkodowania. Nie stać nas na takie straty. Zbyt dużo
      pieniędzy zainwestowaliśmy w ten projekt zapowiedział na antenie Radia Bielsko
      Krywult".

      O odszkodowania do kogo? Do ministerstwa czy Do Klubu Gaja? Odszkodowania za
      co? Za to, że nie pozwolona wam łamać prawa? :)
      • Gość: arch Re: Szyndzielnia bez narciarskich inwestycji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.08, 12:16
        za to , że bez porozumienia z miastem wpisano te tereny w ten
        debilny program...a plany były już wcześniej
        • Gość: AA Re: Szyndzielnia bez narciarskich inwestycji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.08, 15:22
          Tu nie ma miejsca na oskarżanie. Po prostu próba sił. Klubowi Gaja zależało na
          tym, żeby Szyndzielnia znalazła się w programie, a miastu - żeby się nie
          znalazła. I Gaja okazała się silniejsza. Jeśli Twoja firma plajtuje, bo nie
          wytrzymuje konkurencji mojej, zajmującej się tym samym (bez obaw:), to nie jest
          to powód do występowania na drogę sądowa.
          • Gość: Q Re: Szyndzielnia bez narciarskich inwestycji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.08, 10:40
            no to od dziś ( a niektórzy nie od dziś ) w lecie jeździmy tam na
            rowerze i straszymy ludzi , niszczymy te paprotki, rozjeżdżamy
            żaby ...w zimie jeździmy na desce ...niszczymy choinki ...straszymy
            sarny ..bo nie mamy możliwości jazdy po wyznaczonych trasach i
            życia w zgodzie z naturą na tym terenie ...dziekujemy
        • antypolityk1 Mam pytanie 10.09.08, 17:28
          Mam konkretnie pytanie. Czy program Natura 2000 wg Ciebie jest
          durny? Tak czy nie? Jeżeli tak to dlaczego?

          Byłbym wdzięczny za odpowiedź.

          Pozdrawiam
    • albrecht1 Szyndzielnia bez narciarskich inwestycji? 11.09.08, 00:11
      Jak można chronić coś, co sztucznie powstało w połowie XIX wieku? Lokalny
      dodatek Wyborczej pisze o tym w innym artykule. Beskidzkie lasy umierają, a
      przyczyną jest sztuczne siedlisko świerka znad Dunaju. Jednak to nie
      przeszkadza, by uznać obszary eksploatowane gospodarczo od setek lat jako obszar
      chroniony. Chyba od zdrowego rozsądku, bo wyrąb zarażonych drzewostanów na
      szczycie Szyndzielni trwa w najlepsze. Wcześniej były tu już trasy narciarskie-
      od Dębowca, przez Szyndzielnię i Klimczok po Błatnią. W efekcie tej "ochrony"
      będziemy mieć łyse szczyty pobliskich gór i dziko jeżdżących narciarzy i
      rowerzystów, pomiędzy pieszymi turystami, których będzie trzeba chronić. I chyba
      do tego sprowadza się ta inicjatywa: ochrona pieszego przed cyklistą i
      narciarzem w naturze po 2000 roku. Gratuluję inicjatywy.
      • Gość: Q Re: Szyndzielnia bez narciarskich inwestycji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 10:11
        no to odpowiem ...program natura 2000 jest dla mnie durny ponieważ
        został przygotowany typowo po polsku czyli bez głowy i przez
        idiotów . Unia Europejska narzuciła krajom wprowadzenie tego
        programu a Polska oczywiście żeby zdążyć wpisała jak popadnie i
        gdzie popadnie te tereny NIE UWZGLĘDNIAJĄC LOKALNYCH PLANÓW !!!!!.
        Osoba która była autorem tego ''dzieła'' nawet w życiu nie była w
        tych miejscach opierała się pewnie na opiniach szalonych zielonych
        ludków albo w ogóle wzięła mapę i z flamasterm w ręku zakreśliła
        obszary chronione ... przykład ..nowe lotnisko koło Lublina ...aby
        ochronić jakieś tam zwierzątka z programu natura 2000 przesunięto
        dalej budowę pasa i wycięto spore ilości lasu zabijając inne z kolei
        zwierzątka ..czysty debilizm !!! . Czy naprawde jak się zrobi 3
        trasy narciarskie z Szyndzielni i ze 3 rowerowe ( szerokości metra )
        to wyginą te chronione paprotki ???? poprostu głupota ludzka nie
        zna granic ...jak dla mnie program natura może być ale z głową i w
        miejscach odpowiednich a nie wszędzie gdzie są paprotki i żabki
        niedopuszcające do rozwoju ...
        • antypolityk1 Gdyby nie Natura 2000 11.09.08, 12:10
          Gdyby nie Natura 2000 to w Polsce by budowano wszędzie, byle jak i
          chaotycznie, a zniszczenia w środowisku byłyby ogromne. Taka jest
          mentalność nas Polaków, że naturę mamy w d... Rospudą by się nikt
          nie przejął, a ekologów powsadzanoby do więzień. Paradoksalnie UE,
          która u siebie zniszczyła już przyrodę jest jedynym gwarantem
          zachowania skrawków natury w Polsce i naszej ojczystej przyrody
          przed samymi Polakami.

          Rozwój: Dla mnie rozwojem nazywać możemy proces, w którym wraz ze
          wzrostem poziomu jakości życia ludzi nie idzie wzrost zużycia
          surowcó, energii ani terenów zielonych. W przeciwnym razie to nie
          żaden rozwój tylko zwykły rabunek na matce naturze. Nazywajmy
          przynajmniej rzeczy po imieniu.

          Pozdrawiam
          • Gość: arch Re: Gdyby nie Natura 2000 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.08, 14:47
            to , że w Polsce buduje się wszędzie i chaotycznie to wina prawa i
            planów tworzonych tak samo jak ta natura 2000..czyli bez głowy i
            pomyślunku ...
            W Europie mogą sobie wprowadzać obszary chronione bo już mają
            rozwiniętą infrastrukturę ..np. w Alpach świetnie sobie wszystko
            współgra ale u nas oczywiście wszystko bez ładu i składu ...jakby
            robili to inteligentni ludzie w porozumieniu ze sobą to do takich
            sytuacji nie dochodziło ...i tu właśnie nie chodzi o to , żeby w
            Polsce zrobić jeden wielki ''zielony'' obszar i zablokować ale żeby
            w porozumieniu ze sobą ustalić ...ok..wy tu zbudujecie drogę , tu
            nartostrady ...ale my tutaj obok stworzymy zielone tereny
            chronione ...i wszystko by grało
            • antypolityk1 Re: Gdyby nie Natura 2000 11.09.08, 15:19
              arch,

              Zgoda tak by było gdyby trzymano się wcześniejszych ustaleń, ale tak
              nie było, nie jest i nie będzie, ani w Polsce, ani na Zachodzie.
              Prawo zawsze można zmienić. Na Zachodzie jak ich inwestycyjnie
              przyciśnie to dalej nie będą się liczyć z obszarami chronionymi, bo
              zabraknie im w końcu miejsca na inwestycje. Podbnie w Polsce. Dla
              przyrody i matki natury ustalenia prawne nie mają żadnego znaczenia.
              Dla ekologów stanowią pewną namiastkę narzędzia do obrony
              środowiska, ale jak już powiedziałem, prawo można łamać lub zmienić
              pod inwestora.
              Dopóki rozwój ekonomiczny będzie polegał na ekspansji terytorialnej
              dopóty człowiek nie może być pewien zdrowego środowiska. Dlatego
              trzeba chronić co się da, gdyż procesy zachodzące dzisiaj na całym
              świecie są zupełne odwrotne.

              Pozdrawiam
              • Gość: QbaX Re: Gdyby nie Natura 2000....żyłoby się nam lepiej IP: *.bsb.vectranet.pl 01.10.08, 23:51
                Góry po prostu uwielbiam, a te akurat znam, jak własną kieszeń, bo
                wychowałem się tu. Stoki szyndzielni zwłaszcza po północnej jej
                stronie są już teraz na tyle mocno eksploatowane turystycznie
                (szlaki, bliskość domostw, kolej gondolowa), że ciężko tu mówić o
                ostoi zwierzyny, czy roślin (drzewa w 80% i tak do wycinki, bo
                chore...kornik) - takie są fakty.
                Dobry ośrodek narciarsko-rowerowy może przynieść większą korzyść
                przyrodzie niż jego brak, np. w kanadzie i austrii pobiera się od
                takich ośrodków podatki na ochronę przyrody. Poza tym, wyznaczając
                wyraźnie miejsca turystycznej ekspansji i wprowadzając zakazy tejże
                (nawet wytyczając rezerwaty) w innych, łatwiej egzekwować prawo, a
                tym samym chronić przyrodę. To też fakty!
                Ciężko o lepsze miejsce na rozwój turystyki i sportu niż ta góra-w-
                mieście, bo takie są północno-wschodnie stoki szyndzielni i cały
                obszar cubernioka, i tak już zniszczone, głośne, gwarne i często
                śmierdzące. To też jest dla mnie oczywiste!
                Z kolei ochroną powinno się objąć obszary bardziej zaciszne i
                faktycznie bardziej dzikie, naturalne, a nie pocięte zwózką drzew
                lub obsadzone świerkami w latach 70' (do tego obecnie chorymi), czy
                złażone przez ludzi, którzy w końcu u ich podnóży mieszkają w dużych
                ilościach. W beskidach jest jeszcze wiele takich obszarów, zwłaszcza
                w żywieckim, ale i u nas są takie perełki, które trzeba chronić, a
                nie traktować jak obszary eksploatacji lasów państwowych (kto dużo
                bywa w górach, wie o czym mówię).

                Natomiast Pan 'antypolityk' jeśli już powtarza niczym mantrę,
                że "matka natura" wymaga ochrony, niech nie zapomina, że ludzie też
                są jej dziećmi, ich też musi uwzględnić w swoim planie ochrony.

                Plan mądrej inwestycji w tym rejonie powinien być realizowany jak
                najszybciej, żeby było w końcu jasne, że rowerem się jeździ tu i są
                do tego odpowiednie trasy, a na nartach tam, że gdzie indziej można
                się poruszać po szlakach turystycznych, albo że jest to obszar
                całkowitej ochrony. I tak to funkcjonuje w krajach wysoko
                rozwiniętych. Racjonalny rozwój.

                Bezmyślna eksploatacja to głupota, szkodzi i ludziom i zwierzętom -
                niestety to jest domena krajów trzeciego świata, byłych i obecnych
                krajów komunistycznych.
                Bezmyślne chronienie czegokolwiek i gdziekolwiek też jest złe, bo
                szkodzi ludziom - to niestety postawa nawiedzonych pseudo-ekologów.
                Kropka
                Ps. też się uważam za ekologa i dlatego popieram plan inwestycji w
                rejonie szyndzielni.
                • Gość: Rafał Re: Gdyby nie Natura 2000....żyłoby się nam lepie IP: *.adsl.inetia.pl 02.11.08, 21:27
                  inwentaryzacja pokazała że jest co chronić, więc skąd opinia, ze nie ma? zwracam
                  tez uwagę na nazywanie kornika drukarza "szkodnikiem", oraz określenia typu
                  "chory las"
                  Potrafisz podać choć jeden przykład, że usychanie drzew spowodowane przez
                  kornika szkodzi przyrodzie? Wiedz, ze na martwym drzewie, żyje 5 razy więcej
                  organizmów niż na żywym !!! Takie suche drzewo, to siedlisko bytowania tysięcy,
                  dziesiątków tysięcy gatunków w naszej strefie geograficznej(zresztą nie tylko
                  naszej). Kornik to szkodnik z punktu widzenia gospodarki leśnej, bo niszczy
                  drewno, jako surowiec, materiał na domy czy parkiety, dlatego nazywany jest
                  szkodnikiem.
                  • Gość: QbaX Re: Gdyby nie Natura 2000....żyłoby się nam lepie IP: *.bsb.vectranet.pl 17.11.08, 16:32
                    Jaka inwentaryzacja, przez kogo przeprowadzona i na czyje zlecenie...kornik
                    drukarz też chroniony...hmmm w zasadzie w takim razie wszystko, co żywe chrońmy
                    np. bakterie cholery ;) bo przecie martwe ludzkie ciało to "siedlisko bytowania
                    tysięcy gatunków"...buhaha!!!
                    Kornik to pasożyt, atakuje i zabija drzewostany nie tylko te pod wyrąb, ale i
                    naturalne, rozwija się bo zimy są mało mroźne i może też z innych przyczyn
                    (zaburzone i słabe ekosystemy nie potrafią się obronić przed tym pasożytem,
                    wiele martwych drzew to idealne inkubatory...). Jedyna rada to zniszczyć
                    siedliska w zarodku. W Kanadzie, czy Szwecji Pali się duże obszary lasów
                    zarażonych kornikiem i szybko obsadza zdrowymi drzewami, nie zawsze w celach
                    przemysłowych.

                    Ps. "Ekologia" którą prezentuje paru rozmówców, polega bardziej na
                    autodestrukcji=chronić wszystko co nie pochodzi od człowieka, zwłaszcza
                    cywilizowanego, człowiek to wróg... Wynika z nieuctwa i bezmyślnego przyjmowania
                    idei fiks="matka natura" i jej wrogowie... Zrozumienie tematu i ROZSĄDEK tego
                    brak większośći Polaków...smutne to.
          • Gość: O Re: Gdyby nie Natura 2000 IP: *.tsi.tychy.pl 07.03.09, 09:01
            Jeśli nie rozwijać infrastruktury turystycznej na Szyndzielni, która jest mocno
            uczęszczaną górą z wybudowaną już koleją linową i istniejącymi tam szlakami i
            nartostradami i tworzy z Dębowcem i Klimczokiem mały kompleks z bezproblemowym
            dostępem nawet autobusem miejskim, to zapytam, gdzie w takim razie można
            cokolwiek wybudować?
    • amg53 Zielone pacany,raus od SDzyndzielni...!!! 02.10.08, 08:22
      Podpisuję się obiema ręcami pod powyższym. A zielonym mówię krótko :
      Wara od Szyndzielni, wara od ochrony przyrody!
      Jak to trafnie ujął Albrecht, las na Szyndzielni,Klimczoku czeka
      zagłada, czyli wycinka.Być może przeżyją fragmenty drzewostanu
      bukowego zwłaszcza na skłonach no Bystrej. Reszta, czyli świerk,
      chory świerk, jeszcze z nasadzeń Habsburgów pójdzie pod piłę i to są
      fakty. Zielonym osiołkom polecam pocztówki z Klimczoka z lat przed I
      wojną światową.
      Aktywna ochrona przyrody to działanie na rzecz lasu Beskidów, zmiana
      drzewostanui ochrona prywatnych lasów przed wycinką i nasadzenia,
      nasadzenia i raz jeszcze nasadzenia.
      Panom z klubów : Gaja, Ślepy wilk i Pracownia na Rzecz Wszystkich
      Porąbanych, dziękujemy. Proponuję aby zajęli się ochroną żab w
      Białce w okolicy mostu na 11 Listopada, pseudo aktywności w postaci
      blokowania każdej inwestycji już wystarczy.
      Mnie się marzy niedzielny wyjazd zatłoczoną 8-ką z przystanku koło
      Prezydenta, bieg z końcowego przystanku do kasy kolejki , zjazd z
      Szyndzielni przez Kołowrót do lasku Cygańskiego, powrót do domu 1,
      albo kilka zjazdów „ na krechę” na Dębowiec, kolejka i na abarot. Na
      tę okazje wyciagnę pierwsze metalki, posmaruję świeczką i pościgam
      się z innymi na nartostradzie, zwłaszcza na odcinku za drugą
      przecinką Sahary....A może zjadę Saharą i wysępię od śp. P. Janika ?
      z BBTS-u pas z kluczem i pozjeżdżam wyrwirączką .
      Taaak, stare,dobre czasy i komu to qrwa przeszkadzało ?
      • Gość: arch Re: Zielone pacany,raus od SDzyndzielni...!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.08, 09:23
        nie pozostaje nic innego jak zebrac podpisy i wysłać do panów debili
        z warszawy, bo to panowie debile z warszawy wpisali szyndzielnie
        nawet nie wiedząc co sie tam dzieje ...
    • Gość: BIELSZCZANIN Szyndzielnia bez narciarskich inwestycji? IP: *.ip.telfort.nl 11.11.08, 19:24
      MOIM ZDANIEM MY WSZYSTCY BIELSZCZANIE NIE POWINNISMY DAC SIE BANDZIE TEPAKOW
      TAKICH JAK KLUB GEJA ZNACZY SIE KLUB GAJA KTORY KOSZTEM 1 KRETA 3 MYSZEK
      POLNYCH 47 TRZMIELI KONIKA POLNEGO 2 POKRZYW MLECZA ITP .
      NASZ REGION SIE NIE ROZWIJAL KOSZTEM NAS . W NIEMCZECH NP. MIALA ISC AUSTRADA
      POSZLA WYSIEDLENIE NOWE DOMY NIKT O NIC NIE PROSIL SIE NIKOGO PYTANIE JAKIE DZIS
      MAJA AUTOSTRADY ,CO MAMY MY ? ZIELONYCH TUMANOW
    • Gość: precz! Szyndzielnia bez narciarskich inwestycji? IP: *.41.214.71.sub.mbb.three.co.uk 28.01.09, 23:11
      gosciu! jak chcesz sobie pojezdzic piec razy w roku na nartach to
      jedz do szczyrku! a nie namawiaj do niszczenia lasow na
      szyndzielni,wszyskie postkomuchy z ratusza chca sie tylko na tym
      nachapac!
      • Gość: mati Re: Szyndzielnia bez narciarskich inwestycji? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.09, 13:22
        A dlaczego mam jechac do szczyrku na narty.Jeżeli najbliższy stok mam na
        wyciągnięcie ręki- Szyndzielnia. Pamiętam czasy jak pisał tu jedne wczesniej gdy
        jechało się 8 zatłoczoną pod Szyndzielnie i jazda nartostradą na dół na Dębowiec
        lub kilka razy na Saharze albo z buta na Klimczok i tam jeszcze w Maju można
        było spokojnie smigac na narciochach.Tak mogło być do dzisiaj ale niestety z
        powodu wpisania na ślepo obszaru w Nature 2000. Sahara i Szyndzielnia poszła się
        j...ć. Szkoda,zastanawiam się co by było jakby znalazł się inwestor z dużą kasą
        na wybudowanie kolejki na Błatnią , a jest już na to miejsce bez konieczności
        wycinki, schodziłem trochę okolice i byłby zajefajny ośrodek. Woda do
        naśnieżania, kilka wariantów zjazdu i trasa dla początkujących coś jak na Białym
        Krzyżu,miejsce na duży parking itp. ps wilków w tej części nie widziałem więc
        ewentualny protest :Uwaga wilki tu chodzą" bedę uważał za czysto populistyczny ,
        a i jeszcze jedno jak by ktoś nie był zorientowany to plany były, a maszynownia
        starego wyciągu nadal stoi. A no i czekam kiedy ekolodzy zaczną protestować albo
        węszyć koło planów budowy zbiornika w Jaworzu Nałężu.
    • Gość: lieben Szyndzielnia bez narciarskich inwestycji? IP: *.telecom.kz 04.03.09, 23:12
      0mt5lc 6966902 irbmv9 lieben lieben www.kuwaitism.com/wire/lieben/
Pełna wersja