Gość: konrad.ludwik02
IP: *.bielsko.dialog.net.pl
20.09.08, 17:05
Na starej skoczni w Malince swój ostatni skok w życiu oddał podczs
treningu Zdzisław Hryniewiecki, niezwykły talent sportowy, jak
mówiono "Objawienie polskich skoków", wielka nadzieja olimpijska na
Squaw Valley w 1960 r. Został sparaliżowany i skazany na fotel
inwalidzki, przedwcześnie, w wielkiej biedzie zakończył życie. Cała
sportowa Polska wtedy płakała. Jakoś to wyleciało z pamięci wiecznie
tych samych oficjeli i samego Adama Małysza, szkoda.