Gość: konrad.ludwik02
IP: *.bielsko.dialog.net.pl
15.02.09, 23:16
Ja rozumiem, bajka kieruje się swoimi prawami, jest baśniowa i nigdy
nie oddaje prawdy. Baśnie o Smoku Wawelskim i Wandzie co nie chciała
Niemca, Warsu i Sawie czy Złotej Kacze w podziemiach Zamku
Ostrogskich, osadzone były co prawda w baśniowych, ale polskich
realiach, a jak z ta bajką o "dwóch sąsiadujących grodach"?
Mowa będzie o Bielsku czy ... Bielitz, Lipniku czy znacznie,
znacznie młodszej Białej bez żadnego grodu? Czy Autorka
skonsultowała bielsko-bialskie realia ze znawcami tematu: prof. Ewą
Chojecką, drem Jerzym Polakiem i p. Piotrem Kenigiem?
Zapewniam, Bielsko - to trudny temat na dobrą polską bajkę!