Skrzywdzone psy i koty w dobrych rękach pięknieją

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 17:35
Wspaniałe przemiany:) Widać w nich wielkie serca wolontariuszy którzy się nimi zajęli.
    • darcy25 Skrzywdzone psy i koty w dobrych rękach pięknieją 18.02.09, 21:42
      Psy cierpią w schronisku.
      Miałem okazję kiedyś zaobserwować psa, który trafił do schroniska i przebywał
      na tzw. kwarantannie. W ciągu kilku dni z wesołego, choć troche zagubionego
      psiaka, przekształcił się w przerażone i wychudzone zwierzątko, którego
      bieżąca sytuacja życiowa wyraźnie przerastała.

      Dlatego, jeśli takie psy znajdują potem dom, w którym jest miska żarcia i pan,
      która pogłaska i nie uderzy, wtedy odpłacają się wiernością, o jakiej trudno
      nawet sobie zamarzyć.
    • Gość: delicje Skrzywdzone psy i koty w dobrych rękach pięknieją IP: *.sydskane.nu 18.02.09, 22:13
      Wszystkiego najlepszego, Ruda. Ja tez nie jestem juz mloda. Ale trzymam sie.
    • Gość: damiana Re: Skrzywdzone psy i koty w dobrych rękach piękn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.09, 22:28
      Też jestem ciekawa z jakiego schroniska pochodza te pieski....?
      Ja kiedyś z córką chciałam pomoc w Bielsku, ale podziekowano nam...??

      Schronisko,chocby było najnowoczesniejsze nie jest miejscem
      docelowym dla psa.To tymczasowe schronienie a główny cel schroniska
      to znalezienie psu nowych włascicieli..I jeśli schriskowy personel
      jest niewydolny w tej materii,to może warto poprosić o pomoc
      wolontariuszy..?
    • jotembi raz jeszcze... 22.02.09, 17:17
      ... wpisane już pod innym tekstem na ten temat wyrazy największego
      szacunku i uznania oraz gorące podziękowania dla wszystkich, którzy
      przyczyniają się do takich przemian!
    • Gość: posiadacze Skrzywdzone psy i koty w dobrych rękach pięknieją IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.09, 17:54
      Sami z mężem zaadoptowaliśmy psa, co prawda miał to być zwykły mały
      kundelek... teraz jest najpiękniejszym owczarkiem niemieckim na świecie. Nasz
      pies stał się członkiem naszej rodziny. Oddajemy Go tylko na okres wakacji do
      hotelu, na co dzień ma swój pokój i wydaje mi się, że jest szczęśliwy, bo to
      nasz kochany łobuz. Dzisiaj ma 6 lat a My z mężem od prawie 6 lat jesteśmy
      dzięki niemu szczęśliwsi :) Polecam z całym przekonaniem adopcję psią.
    • Gość: Ula Skrzywdzone psy i koty w dobrych rękach pięknieją IP: *.chello.pl 22.02.09, 17:59
      Wzruszyłam się...
      Miałam psa ze schroniska. Przez dobre kilka lat wył jak
      wychodziliśmy z domu lub zostawiliśmy na chwilę pod sklepem i do
      końca życia miał problemy gastryczne. Takie skutki uboczne po
      pobycie w schronisku
    • Gość: joanna Skrzywdzone psy i koty w dobrych rękach pięknieją IP: *.zone7.bethere.co.uk 22.02.09, 18:40
      ciesze sie, ze sa ludzie, ktorzy daja szanse tym kochanym zwierzakom!!!!mam
      nadzieje, ze przypadki okrucienstwa wobec zwierzat beda malec z dnia na dzien! :((
    • liwilla1 Re: Skrzywdzone psy i koty w dobrych rękach piękn 22.02.09, 19:28
      takie artykuly przywracaja mi wiare w czlowieka! ludzie wrazliwi na cierpienie
      tych psiakow musza byc naprawde wspaniali. moj ogromny szacunek!
    • Gość: vereena Skrzywdzone psy i koty w dobrych rękach pięknieją IP: *.zone3.bethere.co.uk 23.02.09, 21:01
      Kilka lat temu zaadoptowalam mloda, choc dorosla juz kotke ze
      schroniska. Od tamtej pory byla moim najlepszym przyjacielem,
      odwdzieczyla mi sie po stokroc za to, ze ja przygarnelam. Nie bylo
      zadnego z nia problemu, choc na poczatku nie chciala jesc i futerko
      wychodzilo garsciami. Niestety odeszla za teczowy most prawie rok
      temu przegrawszy walke z rakiem wezlow chlonnych
    • Gość: November Zwierzęta na wsi. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.09, 10:51
      Śiwietnie jest popatrzeć na zwierzaki, którym się udało. Chciałabym jednak zwrócić uwagę na problem zwierząt na wsi. Zdaje się, że to całkiem poważna sprawa- ludzie na wsi nie traktują zwierzaków tak jak powinni. Pochodzę ze wsi i wielokrotnie byłam świadkiem strasznego traktowania np. bydła. Widziałam jak chory cielaczek został pozostawiony bez pomocy bo właściciele spisali go na straty i nie widzieli sensu tracenia pieniędzy! Mówię o tym w kontekście artykułu i psiakach i kotach, bo skoro nawet bydło, będące źródłem dochodu jest bite, to łatwo wyobrazić sobie jak wygląda życie kotów czy psów. Młode często żywcem zakopuje się w ziemi, albo wrzuca do wody w worku, wiesza w lasach... To straszne przykłady. Wszyscy o tym wiedzą a nikt nie reaguje...
      • Gość: pola Re: Zwierzęta na wsi. IP: *.aster.pl 16.02.10, 12:31
        Zdjęciam ówią same za siebie. Pozdrawiam serdecznie wszystkich
        kochających zwierzaki.
Pełna wersja