Gość: szerszeń
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
06.03.09, 06:22
Jakbyście ich pojedyńczo pakowali do radiowozów i wywozili z 40 km w
las, za miasto, a menel musiał wrócić na piechotę, to po takim
spacerze nie piłby w bramie na Cechowej bo bałby się drugiegon
spaceru.
A jak ma wyglądać rozmowa pańskich ludzi z takim żulem w trakcie
transportu, to nie będe pana uczył. Jakby pan nie wiedział, polecam
konsultacje z byłym wojewodą śląskim Markiem K.