co to za kolumbryna latała nad miastem i okolicą?

IP: 77.252.190.* 02.09.09, 23:24
wielgaśne toto, być może jak pasażerskie, a nisko kołowało bodajże
ze 4-5 razy -czy ktoś z Was wie? takiego wielkoluda dawno nie było
na tak niskim pułapie
    • azt007 Re: co to za kolumbryna latała nad miastem i okol 03.09.09, 09:00
      piknik idzie to sie zlatuja różne potworki nad i do Bielsko. Jurgis już jest ;-)
    • Gość: janusz Re: co to za kolumbryna latała nad miastem i okol IP: 151.88.22.* 03.09.09, 10:24
      a może to była ORKA z bielskich zakładów Margański & Mysłowski ?
      • Gość: taa Re: co to za kolumbryna latała nad miastem i okol IP: 77.252.190.* 03.09.09, 11:05
        to było jasno-szare bydle, nie widać było jakiś konkretnych
        charakterystycznych znaków, ja się tam nie znam, ale serce w gardle
        jak nad domem latał
        • Gość: szef1024 Re: co to za kolumbryna latała nad miastem i okol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.09, 11:22
          Ja już spod strzechy wyciągałem starego mauzera ... ;-)
          lata, straszy, kury się nie niosą, krowy mleka nie dają ...
          • Gość: stacjanaMelmaku Re: co to za kolumbryna latała nad miastem i okol IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.09.09, 20:16
            to pewnie z Melmaka
            • Gość: belzebub a to dopiero widziałem! IP: *.ovz33.hc.ru 03.09.09, 21:21
              co wam powiem to wam powiem,

              ja ostatnio widziałem samolot pasażerski na bardzo niskim pułapie, bodajże jednego kilometra nad nami - i co też na piknik leciał?

              był tak nisko że nawet smug nie miał za sobą a ogromny był niesamowicie, straszny huk był dopiero po wielu sekundach
              dodam że przelatywał nad Bielskiem gdzieśtak z tydzień temu
              nie wiem co to było w radiu też nie podawali nic ale normalne to to nie było być może awaryjnie leciał na najbliższe lotnisko w kierunku Słowacji?

              Nie wydaje mi się aby boeingi aż tak nisko latały.
              • mcmaxim Re: a to dopiero widziałem! 04.09.09, 02:06
                > ja ostatnio widziałem samolot pasażerski na bardzo niskim pułapie, bodajże jedn
                > ego kilometra nad nami - i co też na piknik leciał?
                >
                > był tak nisko że nawet smug nie miał za sobą a ogromny był niesamowicie, strasz
                > ny huk był dopiero po wielu sekundach

                Kupy się to chłopie nie trzyma:) Bo 1. musiałby to być samolot przekraczający barierę dźwięku; 2. maszyny pasażerskie wbrew pozorom nawet z 500 metrów nie są zbyt duże ani hałaśliwe; 3. a co mają "smugi" do tego? ;)
                • Gość: janusz.z Re: a to dopiero widziałem! IP: 151.88.22.* 04.09.09, 13:20
                  ja też go widziałem - niewiarygodnie nisko jak na taki duży,
                  pasazerski samolot - ta jakby lotnisko było bardzo blisko.

                  PS. z predkością dźwięku to się komuś pomyliło - pasażerskie lataja
                  700-900 km/h , do prędkości dźwięku brakuje jeszcze trochę (1140
                  km/h o ile pamiętam)
                  • mcmaxim Re: a to dopiero widziałem! 07.09.09, 15:11
                    Gość portalu: janusz.z napisał(a):

                    > ja też go widziałem - niewiarygodnie nisko jak na taki duży,
                    > pasazerski samolot - ta jakby lotnisko było bardzo blisko.

                    Są dwa, Balice i Mošnov.

                    > PS. z predkością dźwięku to się komuś pomyliło - pasażerskie lataja
                    > 700-900 km/h , do prędkości dźwięku brakuje jeszcze trochę (1140
                    > km/h o ile pamiętam)

                    I m.in. właśnie dlatego się to kupy nie trzyma :-)
                • Gość: zwraca uwagę Re: a to dopiero widziałem! IP: *.ovz33.hc.ru 06.09.09, 00:32
                  "Kupy się to chłopie nie trzyma:)"

                  "chłopa" to se pan poszukaj na roli
                • Gość: marudny Re: a to dopiero widzialem! IP: *.ovz33.hc.ru 08.09.09, 12:09
                  "Kupy się to chłopie nie trzyma:)"

                  jasne a tyś był, tyś widział nie uwierzyłbyś dopóki byś sam nie zobaczył na własne oczęta odrzutowiec bardzo nisko i nie usłyszał że głos był parę sekund po przelocie, to tak samo jak wiara w Boga, ludzie też nie wierzą bo go nie widzieli na oczy
                  • mcmaxim Re: a to dopiero widzialem! 08.09.09, 14:07
                    Masz pecha, bo miałem okazję przez jakiś czas mieszkać i pracować blisko sporego lotniska, więc proszę Cie, nie rób siary i nie wmawiaj głupot :)

                    PS. A w Boga wierzę.
                    • Gość: widział Re: a to dopiero widzialem! IP: *.ovz33.hc.ru 08.09.09, 18:24
                      a przestań już piepszyc nie chcesz to nie wierz
                      • Gość: Przemek Re: a to dopiero widzialem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 08:18
                        Człowieku, ale to ty piep..sz. Dźwięk dotarł dopiero za chwilę? Czyli leciał
                        szybciej niż dźwięk. Pasażerski, na małej wysokości? A taki dziwny zielony
                        spodek też za nim zasuwał? :)
                        • Gość: fem Re: a to dopiero widzialem! IP: *.c198.msk.pl 09.09.09, 21:03
                          Jak tak patrzeć po ludziach to co po niektórym naprawdę odbija, czegoście sie uczepili biednego chłopaka , czy nikt z was "mądrali" nie widział przelatującego samolotu pasażerskiego nad głową z pasem na niebie i nie słyszeliście że dzwięk nadlatuje do naszych uszu później? a cóż takiego dziwnego jest w tym ze samoloty przelatują nisko? już od razu musiecie drwiny z człowieka robić, żal mi was norrmalnie, z normalnego tematu robilcie z ludzi jakichś nienormalnych.
                          • Gość: Przemek Re: a to dopiero widzialem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 08:20
                            A, to ty też to UFO widziałeś ;)
                            Jak przyśpieszy dźwięk i zmniejszy samolot, to uwierzę.
                            • Gość: widziałem Re: a to dopiero widzialem! IP: *.ovz33.hc.ru 10.09.09, 13:06
                              Co po niektórych trzeba wysłać na ponowne przeszkolenie by poduczyli się co nieco z fizyki bo jak narazie odgrywają tutaj rolę uciązliwych troli obrażających ludzi.

                              Moje posty nie dotyczą tego założonego wątku, chodzi o inny samolot.

                              Ale przejdźmy do konkretów (3 konkretne fakty):

                              - samolot przelatywał nisko ale nie na tyle nisko by zobaczyć jakieś konkretne napisy/znaki z jakiego kraju jest i jakiej firmy i czy w ogóle to był boeing czy inny mniejszy pasażerski samolot ale kształtem przypominał tego
                              img.interia.pl/wiadomosci/nimg/p/p/fot_Zbraniecki_Ryanair_3421733.jpg
                              (ukośne skrzydła oraz wydzielał huk)

                              - huk za samolotem poddźwiękowym to nic nadzwyczajnego, rozpowszechnione mniemanie, że grom dźwiękowy powstaje tylko przy przekraczaniu prędkości dźwięku, a jego źródłem jest "pokonywana bariera dźwięku" jest całkowicie mylne bo już przy prędkościach mniejszych od prędkości dźwięku, ale po przekroczeniu krytycznej liczby Macha, pojawiają się w bezpośrednim otoczeniu obiektu fale uderzeniowe i obiekt (samolot) wchodzi w zakres prędkości, o którym mówi się potocznie bariera dźwięku. Ktoś kto mówi że nie słyszał jeszcze za lecącym samolotem huku, no mówiąc kulturalnie, chyba jeszcze nigdy patrzył się na niebo i na lecący samolot pozostawiajacy obłok z sobą.

                              - samolot nie podostawiał za sobą jak zawzywczaj obłoku, dlatego dla mnie osobiście wydało się do dziwne ponieważ obłok Prandtla-Glauerta czyli obłok skroplonej pary wodnej wytwarza się podczas lotu statku powietrznego z prędkością bliską prędkości dźwięku a tym przypadku go nie było. Powietrze opływające samolot ma w wielu miejscach prędkość względem samolotu większą niż prędkość tego samolotu względem powietrza niezakłóconego; następnie ta prędkość maleje. Gdy samolot zwiększa prędkość i osiąga tak zwaną krytyczną liczbę Macha, w niektórych miejscach opływu jego prędkość przekracza lokalną prędkość dźwięku. Zwiększanie prędkości opływu i zmniejszanie ciśnienia odbywa się płynnie i bez strat, natomiast zmniejszenie tej prędkości jest możliwe tylko skokowo, na powierzchni zwanej falą uderzeniową, gdzie występuje nieciągłość (spadek) prędkości, wzrost ciśnienia i temperatury. Po przekroczeniu pewnego punktu ma miejsce fizyczna realizacja tak zwanej osobliwości (w matematycznym znaczeniu tego słowa) transformacji Prandtla-Glauerta, objawiająca się dość gwałtownym spadkiem temperatury, rozpoczynającym się od linii izotermy. Za tą linią następuje skroplenie pary wodnej i powstaje widoczny obłok, który zdecydowanie kończy się na powierzchni fali uderzeniowej, za którą skokowo rośnie ciśnienie i temperatura a prędkość maleje do poddźwiękowej

                              Samolot ledciał nisko nad Bielskiem w kierunku Słowacji (wschodnio-południowym) i wydało mi się że mogło to być spowodowane awaryjnym lądowaniem czy jakąś inną nadzwyczajną przyczyną ale to tylko moja opinia.

                              Może się to właśnie dlatego kupy nie trzyma, ale jednak coś takiego miało miejsce i liczyłem na rzetelniejszą dyskusję fachowców, niestety zleciały się tu małolaty ośmieszajace ludzi.
Pełna wersja