zagubiony pasazer z klasa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 15:25
Z duzym zainteresowaniem sledze dyskusje toczace sie na tym forum i chcialbym podziekowac
wsyztskim uczestnikom za wklad. mam drobne pytanie - bede lecial samolotem w przyszlym
tygodniu i juz wiem, ze pasazer z klasa przez caly lot nic nie powinien jesc ani pic. to jednak jest
daleki lot (vancouver) i boje sie. ze moge troche zglodniec - czy wypada zabrac wlasny prowiant
(kanapka z kotletem mielonym, ewentualnie kurczak pieczony - cos praktycznego i niekrepujacego)?
gdzie mam to zjesc - w toalecie?, tak, zeby zadna stewardessa mnie nie zobaczyla - wiem, to to sa
kobiety z klasa i nie chcialbym przy niej wyjsc na prostaka. prosze o rade
    • marabu Re: zagubiony pasazer z klasa 24.02.04, 17:06
      Powiem ci szczerze. Zawsze mnie irytowali pasażerowie, którzy wyciągali swój
      prowiant i zastawiali nim stolik. A na tym stoliku były kanapki i jajka i
      ogórki konserwowe itp. Wydawało mi się, że nie po to się staram właściwie
      dogrzać gorące porcje i wypchnąć jak najszybciej wózki z piciem i z
      jedzeniem "na kabinę", żeby potem mnie pasażer obrażał -"bo on wyciągnął swoje
      jedzenie", a moje "ma gdzieś".
      Marabu
      • Gość: Frajer Re: zagubiony pasazer z klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 17:16
        Droga marabu,

        moja intencja nie jest obrazanie nikogokolwiek - dlatego moge zjesc swoje nawet w toalecie - chodzi o
        to, ze pare dni temu ktos napisal na tym forum, ze prawdziwy pasazer z klasa, nic nie je i nie pije przez
        caly lot i cichutko sobie siedzi. jak ja to przeczytalem, to od razu porozmawialem z moja zona i
        zgodzila sie z dziecmy na te kilka lat w polsce zostac, co ja mam byc na kontrakcie w kanadzie... no bo
        co by bylo, jak by sie dzieciak rozzplakal - stewardessa jest przeciez od zapewniania bezpieczenstwa, a
        nie od sluchania plazcu obcych bachorow. przepraszam i dziekuje i serdecznie swiatowe damy
        pozdrawiam. pies was jebal
        • marabu Re: zagubiony pasazer z klasa 24.02.04, 17:17
          Gość portalu: Frajer napisał(a):

          > Droga marabu,
          >
          > moja intencja nie jest obrazanie nikogokolwiek - dlatego moge zjesc swoje
          nawet
          > w toalecie - chodzi o
          > to, ze pare dni temu ktos napisal na tym forum, ze prawdziwy pasazer z klasa,
          n
          > ic nie je i nie pije przez
          > caly lot i cichutko sobie siedzi. jak ja to przeczytalem, to od razu
          porozmawia
          > lem z moja zona i
          > zgodzila sie z dziecmy na te kilka lat w polsce zostac, co ja mam byc na
          kontra
          > kcie w kanadzie... no bo
          > co by bylo, jak by sie dzieciak rozzplakal - stewardessa jest przeciez od
          zapew
          > niania bezpieczenstwa, a
          > nie od sluchania plazcu obcych bachorow. przepraszam i dziekuje i serdecznie
          sw
          > iatowe damy
          > pozdrawiam. pies was jebal
          • marabu Re: do frajera 24.02.04, 17:39
            Sorry Frajer, ale żadna forma nie uprawnia ciebie to obrażania innych. W innym
            miejscu na tym Forum już zostałeś wykasowany za "niewybredny język" (może nawet
            o tym nie wiesz).
            Powiedz co mnie obchodzi twój kontrakt w Kanadzie. Czy uważasz, że jak udało ci
            się coś załatwić poza Polską to możesz obrażać innych.Czy jesteś lepszy od
            innych? Od kogo? Od stewardesy, którą poniżysz?
            Do jakich kołnierzyków się tam zaliczasz, białych czy niebieskich? Podejrzewam,
            że do tych drugich.I pamiętaj: zawsze znajdzie się ktoś, kto ma od ciebie
            wyższe zarobki i wyższą pozycję społeczną, czy to w Polsce, czy za granicą. Lot
            samolotem nie może być dla ciebie sposobem na wyżycie się w stosunku do osób,
            które określasz jako niżej usytuowane w hierarchii.

            Te dziewczyny pracują ciężko, w warunkach niedotlenienia, przy zmianie ciśnień,
            przy zmniejszonych składach załóg. One są jakie są, jedne są ładne, drugie
            brzydkie. Część z nich jest rzeczywiście głupia. Ale co z tego.
            Zajmij się w czasie lotu sobą i przestrzegaj wszystkich norm, a nikt do ciebie
            nie będzie miał pretensji. A co do dziecka, to ty jako ojciec za nie
            odpowiadasz, a nie stewardesa. I jeżeli się drze, to w tym twoja rola, żeby
            przestało się drzeć i przeszkadzać pasażerom i załodze, która prowadzi samolot.
            To ty, albo twoja żona, musicie stosować takie środki i metody wychowawcze,
            zeby twoje dziecko nie przeszkadzało innym.
            I to ty musisz się nauczyć żyć z innymi ludźmi.
            • Gość: Atr42 Re: do frajera IP: *.visp.energis.pl 25.02.04, 11:11
              Frajer - w wielu punktach się z Tobą zgadzam, ale z tym "psem" to przesadziłeś
              troche.
              Wyluzuj
              • Gość: frajer Re: do frajera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.02.04, 11:41
                masz racje, wyluzuje... gadalem z psem i powiedzial mi, ze rzeczywiscie jak chodzi o polskie stewy to
                nie ma mowy....
        • oktob Re: zagubiony pasazer z klasa 24.02.04, 17:20
          Zakończenie Twojego postu żwiadczy o tym, że jesteś rzeczywiście zagubiony.
          Smutne to, że bez klasy.
          • Gość: Frajer Re: zagubiony pasazer z klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 20:07
            bez klasy? alez nie - bede lecial business. musieliscie miec strasznie ciezkie dziecinstwo, skoro tak
            wszystko bierzecie do siebie - a moze po prostu zdajecie sobie sprawe, ze wasza robota w LOT jest
            gowno warta - ktos powiedzial, ze stewa nigdy nie bedzie przyjacielem paxa - to niby dlaczego ja mam
            byc waszym przyjacielem, kurwa?

            jeszcze jedna rzecz - lece BA
            druga rzecz - tak sie nie obrazajcie o kilka brzydkich slow, bo sam slyszalem jak ze soba gadacie,
            wiesniary
    • Gość: PAX Re: zagubiony pasazer z klasa IP: *.cable.ubr05.stav.blueyonder.co.uk 24.02.04, 23:11
      Nie zapomnij o herbacie (slabej) - nie w termosie, bo to za "swiatowo".
      Koniecznie w butelce po wodce/occie. Ja bym radzil najesc sie na lotnisku -
      usiadz sobie na tych cudnych fioletowych krzeselkach a jedzonko rozloz obok
      siebie.
    • Gość: michal_pilot Re: zagubiony pasazer z klasa IP: *.arc.nasa.gov 24.02.04, 23:35
      ja tez parsknalem ze smiechu jak przeczytalem na tym forum "genialne" wywod ze
      pasazer z "klasa" nie powinien nic jesc w samolocie. To doprawdy rozbrajajace.
      To znaczy ze 95% paszerow jest bez klasy. A ci co sa z 'klasa' albo sie nazarli
      przedtem albo spia. Moze wiec jeszcze bardziej uproscic wywod i powiedziec za
      najwieksza "klase" ma pasazer ktory spi...
      • airmiss Re: zagubiony pasazer z klasa 24.02.04, 23:46
        A żebyś wiedział. Człowiek z klasą jak jest głodny to idzie do luksusowej
        restauracji i zamawia to co mu się aktualnie chce zjeść. Człowiek bez klasy
        pochłania to co mu rzuci stewardessa w samolocie. A dziwisz się, że 95%
        społeczeństwa to chołota? Przecież to widać na codzień. Jak jesteś wiecznie
        głodny to noś kanapki, a nie bezczelnie ganiaj f/a po pojkładzie.
        pamiętam jak leciała kiedyś prawdziwa dama z klasą (pani prezydentowa), to
        poprosiła tylko o szklankę wody. Pod koniec atlantyku wręcz namówiłam ją na
        filiżanke kawy. To wszystko. To się zwie klasa człowieka. Niestety nic nie
        poradzimy na to, że 95% paksów to głodne buraki, liczący na darmowa wyżerkę.
        • Gość: Frajer Re: zagubiony pasazer z klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 23:52
          a jaka jest roznica: dom czy samolot? jak ktos ma klase to nie je ani tu ani tam tylko zapierdala do
          luksusowej restauracji! airmiss - jestes wyjatkowo glupia, nawet jak na stewe.
          • Gość: Frajer jeszcze jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.04, 23:54
            prawdziwa dama z klasa - pani prezydentowa? ale jakiego kraju? buahaha buahaha
          • Gość: michal_pilot Re: zagubiony pasazer z klasa IP: *.arc.nasa.gov 25.02.04, 00:05
            to PRL-owskie dziedzictwo. Pamietasz te historyjki z cazsow PRL-u kiedy kelner
            pobil klienta ? I te "panie" za ladami z obrazonym minami ze musza tam stac bo
            stworzone sa do wyzszych celow? To samo pewnie jest w LOT-ie. To sa wielkie
            panie i pasazerowie sa nieszczesna koniecznoscia.

            Takie wielkie swiatowe linie lotnicze jak Singapore Airlines czy Cathay
            przescigaja sie w obludzie klienta i zwabiaja go najwspanialsza kuchnia (klasa
            byznes i 1-a) ale dla takiej dziewoi jak airmiss to musi byc prawie prostytucja ..

        • Gość: Atr42 Re: zagubiony pasazer z klasa IP: *.visp.energis.pl 25.02.04, 11:17
          Ale się uśmiałem .
          Zabijasz wszystkich swoją głupotą airmiss a sądząc po tonie Twoich wypowiedzi i
          nazywaniu 95 % społeczeństwa chołotą to jesteś strasznie zagubiona i niestety
          sama jesteś chamką i chołotą a do tego leniwą krową na pokładzie.
          Mam nadzieje, że ktoś to wreszcie zobaczy i wywali cie z LO na zbity pysk.
          Mam nadzieje jedynie, że na najbliższych rejsach jakas szefowa albo
          instruktorka da ci taki wycisk , że się posrasz z nadmiaru roboty a przy tym
          bedziesz musiała bardzo szeroko uśmiechac sie do wszystkich paxów i podawać im
          posiłki jak w "luksusowej" restauracji.
          Życzę ci tego prymitywie z całego serca.
          • Gość: michal_pilot Re: zagubiony pasazer z klasa IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 25.02.04, 16:13
            > Mam nadzieje, że ktoś to wreszcie zobaczy i wywali cie z LO na zbity pysk.

            Jutro LOT ma podobno oglosic nowa polityke handlowe. Moze w programie bedzie
            wyrzucenie z pracy airmiss i jej podobnych "krolewnych".
        • Gość: Grodek Re: zagubiony pasazer z klasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.04, 16:16
          Jezu, Ty rzeczywiście jesteś stewą????!!!!
          Powinni Cię wywalić na zbity pysk i zakazać zbliżania się na mniej niż kilometr
          do lotniska!
          Nie popieram chamstwa i buractwa, które czasem można zaobserwować na pokładzie,
          ale zrozum ty tępa (pip), że to Ty jesteś dla nas Pax-ów, a nie my dla Ciebie.
          I Twoim psim obowiązkiem jest donieść nawet 5 razy wodę czy kawę, jeżeli
          samolotem leci akurat pasażer, który ma np. kaca. To jest jego święte prawo
          zamówić coś u Ciebie, bo zapłacił za bilet (a więc za Twoją pensję). A Ty masz
          obowiązek szczerzyć do niego swoje końskie zęby choćby nawet Cię mdliło na jego
          widok.
          Mam wrażenie, że stewom popierniczyło się w tych pustych łbach. Wciąż myślą, że
          to jest komuna gdy stewą mogła być tylko "wybrana".
          P.S. Hołota pisze się przez samo "H"
    • Gość: Atr42 Re: zagubiony pasazer z klasa IP: *.visp.energis.pl 25.02.04, 11:09
      Dobre Frajer !
      Podpasujesz kilku leniwym krowom, które tutaj pisza, że to z ich łaski
      dostajesz posiłek.
Pełna wersja