Znacie dobre dowcipy o stewardessach?

26.02.04, 01:54
Pilot zielony z przerażenia zwraca się do stewardesy:
- Skarbie za jakieś 5 min wyrżniemy o ziemię i nic nie jest w stanie tego
zmienić. Postaraj się to w jakiś łagodny sposób wytłumaczyć pasażerom
Stewardessa wzięła to sobie do serca i pofatygowała się na pokład
pasażerski. :
- Proszę wszystkich o uwagę, czy byli byście państwo uprzejmi wyciągnąć
paszporty? Dziękuje, a teraz wszyscy unosimy je wysoko nad głowę i
machamy... Brawo. Teraz chwytamy je dwoma raczkami i łamiemy w ten sposób
żeby podzielić je po środku. Pięknie, milo się z Państwem współpracuje, a
teraz zwijamy te paszporty w ciasny rulonik i ...
,.. i wsadzamy sobie je głęboko w dupę żeby było Was łatwo zidentyfikować





Leci Amerykanin rosyjskimi liniami lotniczymi.
Podchodzi do niego mila stewardessa i pyta:
- Zyczy pan sobie obiad?
- A jaki jest wybor?
- Tak lub nie.




- Dlaczego są stewardessy chude i grube, mimo że jedzą te same porcje
pokładowe?
- Dlatego, że jedne jedzą porcje wzdłuż, a drugie w poprzek!




- Jak doprowadzić stewardessę do szaleństwa?
- Dać jej paczkę cukierków M&M's i kazać ułożyć je alfabetycznie!



Rozmawiają dwie stewardessy.
- Czy wypróbowałaś już "Tampax"?
- Moim zdaniem "Pawełek" jest lepszy!



Pytanie :
Czym sie rozni stewardessa od papieru toaletowego ?
Odpowiedz :
Papier sie rozwija



Pytanie :
Dlaczego stewardessy nie maja zarostu lonowego ?
Odpowiedz :
A widziales trawe na autostradzie ?




Pytanie :
Dlaczego stewardessy pracuja siedem dni w tygodniu ?
Odpowiedz :
By w poniedzialek nie trzeba ich bylo z powrotem przyuczac do zawod




Pytanie :
Jaka jest roznica miedzy prostytutka , nimfomanka i stewardessa ?
Odpowiedz :
Prostytutka mowi : "Skonczyles juz ?"
Nimfomanka mowi : "Co ?! Juz skonczyles ?"
stewardessa mowi : "Bezowy ..... TAK ..... pomaluje sufit na bezowo ! "





W samolocie lecącym do Nowego Jorku prywatnie podróżuje stewardessa w
klasie "business". Przychodzi stewardessa i zwraca jej uwagę, że to jest
klasa "business", a ona ma bilet do klasy normalnej. Na to blondynka:
- Ja jestem stewardessą i będę tu siedzieć!
Zwrócenie uwagi nie pomogło, stewardessa idzie do swojej przełożonej, aby ta
zwróciła uwagę tamtej. Ale ona usłyszała także:
- Ja jestem stewardessą i będę tu siedzieć!
Teraz już obie poszły do pilota, aby ten zaradził sytuacji. Pilot podszedł
do stewardessy w cywilu, powiedział jej parę słów, a ta wstała, wzięła swoje
rzeczy i poszła do drugiego przedziału.
- Co jej powiedziałeś? - pytają zdziwione stewardessy.
- Nic wielkiego, powiedziałem że klasa "business" nie leci do Nowego Jorku.






Humor z ptakami w roli głównej
Wraca nawalona wrona z imprezy. Leci i kracze:
- Krrra, Krrra itd.
Nagle (było już ciemnawo) walnęła w drzewo. Spadła. Po chwili podnosi się,
otrzepuje z kurzu i próbuje:
- Hau, miau - cholera jak to było?




Leci facet w samolocie, za obok niego siedzi papuga , strasznie pyskata. W
pewnym momencie facet dzwoni po stewardessę. Na pytanie co podać pasażer
mówi :
- Kawę poprosiłbym.
- A dla mnie stara cioto pepsi tylko - wykrzykuje papuga do tejże
stewardessy. Stewardessa przyniosła pepsi dla papugi, lecz zapomniała o
kawie dla pasażera obok. Więc ponownie poprosił ją o kawę. Papuga w
międzyczasie wyżłopała swoją Pepsi i klasycznie dorzuciła stewardessie:
- A dla mnie, stara cioto, przynieś następną Pepsi.
Sytuacja taka powtórzyła się kilka razy, w końcu facet nie wytrzymał i
przyjął taktykę papugi, zadzwonił po stwewardessę i wykrzyczał do niej:
- Daj mi stara cioto kawę !!!
Tego stewardessa nie zdzierżyła. Poszła po pilota i razem z pilotem
wypieprzyli faceta z samolotu razem z papugą. Lecą tak oboje na dół i papuga
mówi:
- No kurwa, masz tupet jak na kogo kto nie umie fruwać !!!





Lot samotem.
Jeden pasażer źle się poczuł stewardessa przyniosła mu woreczk i wróciła do
kabiny.
Wraca i widzi, że woreczek jest już zapełniony patrzy a tu wszyscy
pasarzerowie wymiotują.
Co się stało że wrzyscy wymiotują?
-pyta stewardessa.
Jeden pasażer odpowiada:
-Bo jak się zaczeąło wylewać to ten obok nadpił!!!




Po starcie samolotu, piloci rozmawiają: - No! teraz napijemy się kawy a
potem "wypróbujemy" te nowa stewardessę. Nie zauważyli jednak ze mikrofon
jest włączony i rozmowa jest słyszana w całym samolocie, także przez
pasażerów. Stewardessa, która była na sali, biegnie do nich, aby powiedzieć
im o tej gafie. Nagle jeden z pasażerów podkłada jej nogę, ona wywraca się
jak długa a gościu mówi: -Gdzie lecisz dziwko ! Nie słyszałaś ? Panowie
piloci najpierw będą pili kawę

    • a_aster Re: Znacie dobre dowcipy o stewardessach? 26.02.04, 01:54
      Rozmowy pilotów - autentyczne

      Rozmowy pilotów - autentyczne podobno
      Rozmowy wieza-pilot DC-1- mial bardzo daleka droge hamowania po wyladowaniu z
      powodu nieco
      za duzej predkosci przy podejsciu. Wieza San Jose: "American 751 skrec w prawo
      na koncu pasa, jesli sie uda. Jesli nie, znajdz wyjazd "Guadeloupe" na
      autostrade nr 101 i skrec na swiatlach w prawo, zeby zawrócic na lotnisko.

      American 702: Wieza, American 702 przelaczamy sie na Odloty. Jeszcze jedno: po
      tym, jak sie podnieslismy widzielismy jakies martwe zwierze na koncu pasa.
      Wieza: Continental 635, macie pozwolenie na start, przejdzcie na Odloty na
      124,7. Slyszeliscie co mówil American 702??
      Continental 635: "Continental 635, pozwolenie na start odebrane, slyszelismy
      American 702 i juz zawiadomilismy nasza firme cateringowa.

      wieza: Halo, lot 56, jezeli mnie slyszysz, zamachaj skrzydlami...
      pilot: OK, wieza, jezeli mnie slyszysz, zamachaj wieza!?

      Majacy wyjatkowo duzo pracy kontroler skierowal 727 z wiatrem do zrobienia
      okrazenia nad lotniskiem.
      727 zaoponowal: Czy ty wiesz, ze zrobienie okrazenia tym samolotem kosztuje
      nas dwa tysiace dolarów??
      kontroler odpowiedzial bez zastanowienia: Zrozumialem i poprosze za cztery
      tysiace!?

      Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie naleza do
      niecierpliwych. Nie tylko oczekuja, ze bedziesz wiedzial, gdzie jest twoja
      bramka, ale równiez, jak tam dojechac, bez zadnej pomocy z ich
      strony.
      Tak wiec z pewnym rozbawieniem sluchalismy (my w Pan Am 747) ponizszej wymiany
      zdan miedzy kontrola naziemna lotniska frankfurckiego a samolotem British
      Airways 747 Speedbird 206
      Speedbird 206: "Dzien dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechal z pasa
      ladowania.
      Ground: Guten Morgen. Podjedz do swojej bramki.
      Wielki British Airways 747 wjechal na glówny podjazd i zatrzymal sie.
      Kontrola naziemna: Speedbird, wiesz gdzie masz jechac?"
      Speedbird 206: Chwile, Kontrola, szukam mojej bramki.
      Kontrola (z arogancka niecierpliwoscia): "Speedbird 206, co, nigdy nie byles
      we Frankfurcie!?"
      Speedbird 206 (z zimnym spokojem): A tak, bylem, w 1944. W innym Boeingu, ale
      tylko zeby cos zrzucic. Nie zatrzymywalem sie tutaj

      Mechanik z Pan Am 727 czekajac na pozwolenie na start w Monachium, uslyszal co
      ponizej:
      Lufthansa (po niemiecku): Kontrola, podajcie czas pozwolenia na start.
      Kontrola (po angielsku): Jezeli chcesz odpowiedzi, musisz pytac po angielsku.
      Lufthansa (po angielsku): Jestem Niemcem, w niemieckim samolocie, w Niemczech.
      Dlaczego mam mówic po angielsku?
      Nierozpoznany glos (z pieknym brytyjskim akcentem): Bo przegraliscie te
      cholerna wojne!

      pilot do wiezy: Moge prosic o podanie czasu, tak z grubsza??
      wieza: Jest wtorek, prosze pana

      Pilot helikoptera do kontroli podejscia: "Tak, jestem 3000 stóp nad namiarem
      Cubla."
      drugi glos na tej samej czestotliwosci: "NIE! Nie mozesz! Ja tez jestem na tej
      samej wysokosci nad tym samym namiarem!"
      Krótka przerwa, po czym odzywa sie glos pierwszego pilota (bardzo glosno):
      "Ty idioto! Ty jestes moim drugim pilotem!"

      Pilot: Wieza, co robi wiatr?
      Wieza: Wieje. (smiechy w tle)

      Samolot linii SABENA zatrzymuje sie za samolotem KLM-u na zatloczonej drodze
      podjazdowej, w oczekiwaniu na start.
      SABENA do KLM na czestotliwosci kontroli: "KLM, czwarty w kolejce na start,
      zglos sie na 3030"
      Po paru minutach SABENA wola znowu: "KLM, trzeci w kolejce na start, zglos sie
      na 3030"
      Znów brak odpowiedzi, wiec SABENA wola kontrole: "Wieza, powiedzcie maszynie
      KLM przed SABENA 123, zeby sie do nas zglosili na 3030"
      I wtedy wlacza sie zaloga KLM-u: "Wieza, powiedz SABENie, ze profesjonalisci z
      KLM Holenderskie Linie Lotnicze nie wchodza na prywatne kanaly, podczas gdy
      powinni byc na nasluchu wiezy."
      SABENA odpowiada na to: "Dobra wieza, nie ma sprawy, tylko powiedz tym
      profesjonalistom z KLMu, ze nie zdjeli szpilek blokujacych podwozie
      (chwila ciszy)
      KLM: "Wieza, KLM 123 prosi o pozwolenie na powrót do bramki."

      BOAC (mówiac jezykiem angielskim z akcentem z ekskluzywnej szkoly prywatnej):
      Heathrow Centre, tu British Airways Speedbird lot 723
      Heathrow Centre: British Airways Speedbird lot 723, tu Heathrow Centre,
      slucham?
      BOAC: Heathrow Centre, British Airways Speedbird lot 723 chce przekazac
      wiadomosc
      HC: British Airways Speedbird lot 723, Heathrow Centre gotowy do przyjecia
      wiadomosci
      BOAC: Heathrow Centre, British Airways Speedbird lot 723, podaje wiadomosc:
      Mayday, Mayday, Mayday...

      Wieza: "Airline XXX, wyglada na to, ze macie otwarte drzwi przedzialu
      bagazowego" kapitan (po szybkim sprawdzeniu kontrolek): "A, dzieki wieza, ale
      patrzycie na nasze drzwi od APU*"
      Wieza: "OK, Airline XXX, macie pozwolenie na start"
      Kapitan: "Pozwolenie na start, Airline XXX"
      wieza (podczas, gdy samolot koluje do startu): "Airline XXX, eee.... wyglada,
      ze twoje APU gubi bagaz."
      *APU, czyli Auxiliary Power Unit (jednostka zasilania pomocniczego) -
      pomocniczy silnik dostarczajacy moc elektryczna, hydrauliczna lub/i
      pneumatyczna.

      uslyszane na czestotliwosci BNA (lotnisko w Nashville, Tennessee):
      czlonek zalogi: "Zaraz! Daliscie nam takie wskazanie altimetru, jakbysmy byli
      15 stóp pod ziemnia!"
      wieza: "No to peryskop do góry i kolowac do rampy!"

      wieza: "... a tak dla informacji, byles troche na lewo od linii centralnej
      podczas podejscia."
      Speedbird: "Jak najbardziej. A mój drugi pilot byl troche na prawo."

      Lady Radar Controller: "Can I turn you on at 7 miles?"
      Airline Captain: "Madam, you can try."

      Cessna 152: "Mój poziom lotu trzy tysiace siedemset (370 tys. stóp)."
      kontroler: "W takim razie skontaktuj sie z centrum kosmicznym w Houston."

      pilot-uczen: "Zgubilem sie; jestem nad jakims jeziorem i lece na wschód"
      kontroler: "Zrób wielokrotnie skret o 90 stopni, to bede mógl cie znalezc
      na radarze" (krótka przerwa...)
      kontroler: "No dobra. To jezioro to Ocean Atlantycki. Proponuje natychmiast
      skrecic na zachód..."

      ATC: "N123YZ, say altitude."
      N123YZ: "ALTITUDE!"
      ATC: "N123YZ, say airspeed."
      N123YZ: "AIRSPEED!"
      ATC: "N123YZ, say cancel IFR*."
      N123YZ: "Eight thousand feet, one hundred fifty knots indicated!"
      * odmowa pozwolenia na ladowanie z pomoca instrumentów, czyli trzeba
      siadac "na oko"

      kontrola lotów lotniska O'Hare (Chicago): "USA 212, pozwolenie na podejscie do
      32 lewy, utrzymaj predkosc 250 wezlów (* ok. 463 km/h)"
      USA212: "Przyjalem. Jak dlugo mam utrzymac te predkosc?"
      kontroler: "Jak potrafisz, to az do rekawa"
      USA212: "No dobra, ale lepiej uprzedz kontrole naziemna"

      kontroler: "USA353, zglos sie na czestotliwosci 135,60, Cleveland Center."
      przerwa
      kontroler: "USA353, zglos sie na czestotliwosci 135,60, Cleveland Center!"
      przerwa
      kontroler: "USA353 jestes jak moja zona, nigdy nie sluchasz!"
      pilot: "Center, tu USA553, moze gdybys nie mylil imienia swojej zony, to by
      lepiej reagowala!"

      wieza (w Stuttgarcie): "Lufthansa 5680, zredukuj do 170 wezlów"
      pilot: "Jak we Frankfurcie. Jest tylko albo 210, albo 170... no, ale my
      jestesmy elastyczni."
      wieza: "Lufthansa 5680, my tez jestesmy elastyczni. Zredukuj do 173,5 wezla."

      wieza: "HPO wznies sie cztery tysiace do szesciu tysiecy i utrzymaj."
      pilot: "HPO wznosi sie na poziom 100."
      wieza: "HPO, na poziom 60 i utrzymaj!"
      pilot: "No, ale cztery plus szesc to dziesiec, no nie""
      wieza: "Ty nie dodawaj, tylko sie wznos!"

      Pierwszy lot wahadlowca. Prom kosmiczny Columbus na orbicie nad Hiszpania:
      Columbus: Wieza Saragossa, tu Columbus. Czy mnie slyszysz"
      wieza Saragossa: Slysze was bardzo wyraznie. Jaki jest wasz sygnal wywolawczy"
      Columbus: COLUMBUS
      wieza Saragossa: .....A na jakiej jestescie wysokosci"
      Columbus: jeden zero zero zero zero zero zero zero.....

      wieza: Delta 351, obiekt na godzinie 10, odleglosc 6 mil!
      Delta 351: Podaj to inaczej! Mamy zegarki cyfrowe!

      Ta wymiana zdan miala miejsce zaraz po wojskowym pokazie lotniczym.
      kotroler do F-117 (mysliwiec typu stealth): "Przed toba F-16, na godzinie
    • a_aster Re: Znacie dobre dowcipy o stewardessach? 26.02.04, 01:55
      Zatłoczony samolot miał właśnie wystartować, kiedy 5-letni chłopczyk wpadł w
      histerie. Niezależnie od tego, co sfrustrowana i zakłopotana matka usilowala
      robić, zeby go uspokoić, chłopiec krzyczał z furią i kopał siedzenia dookoła
      niego. Nagle z końca samolotu podszedł spokojnym krokiem starszy mężczyzna w
      mundurze sił powietrznych. Ruchem reki powstrzymał spłoszoną matkę i coś cicho
      wyszeptał chłopcu do ucha. Chłopiec natychmiast się uspokoił, grzecznie wziął
      mame za rękę i po cichu zapiął swój pas. Wszyscy pasażerowie spontanicznie
      nagrodzili to oklaskami.
      Gdy general powoli wrócił na swoje miejsce, jedna ze stewardess po cichu
      zapytała go:
      - Panie generale, jakiego magicznego słowa pan użył, żeby uspokoić tego
      chłopca?
      Starszy pan uśmiechnął się pogodnie i zwierzył się:
      - Pokazałem mu moje odznaczenia (pilot's wings, service stars, and battle
      ribbons) i wytłumaczyłem mu, że uprawniaja mnie one do wyrzucenia jednego
      pasażera za drzwi samolotu z każdego lotu, który wybiorę.

      Lecąc na północ przez dolinę San Fernando i trudząc się obserwacją natężonego
      ruchu w powietrzu, pewien pilot zauważył, że kontroler lotów też miał problem
      w ogarnięciu całości. Temu kontrolerowi udało się pomylić rejsowy odrzutowiec
      na podejściu do Burbank z awionetką, która przelatywała nad doliną. Przez
      jakieś półtorej minuty kontroler wydawał im instrukcje, które nie pokrywały
      się z ich zamierzeniami. W końcu pilot rejsowego odrzutowca zapytał, gdzie się
      ich wysyła. Po tym nastąpił szybki dialog dotyczącym zamierzeń, zakończony
      okrzykiem kontrolera "ojej!" i półminutową tajemniczą ciszą w eterze.
      Następnie nowy głos na tej częstotliwości rzekł:
      "Uwaga wszystkie statki powietrzne. Poprzedni kontroler nie stanowi już
      zagrożenia."

      Pilot wylatujący z La Crosse, w stanie Wisconsin, skontaktował się z centrum w
      Minneapolis. Po zgłoszeniu, usłyszał taką transmisję:
      "Uwaga wszystkie statki powietrzne na tej częstotliwości, to stanowisko
      kontolera za chwilę przestanie być obsadzone przez człowieka"
      Zaskoczeni, pilot i drugi pilot spojrzeli na siebie ze zdumieniem. Po 10 czy
      15 sekundach usłyszeli następny komunikat, tym razem głosem kobiety:
      "To wcale nie było zabawne"

      Bogaci i sławni nie zawsze dbają o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa w
      czasie lotu, jak to przytrafilo się pewnemu mistrzowi świata w boksie. Kiedy
      samolot ruszył stewardessa poprosiła go o zapięcie pasa bezpieczenstwa.
      Mistrz odpowiedzial: "Superman nie potrzebuje pasów!"
      Bez chwili namysłu stewardessa odpowiedziała: "Superman nie potrzebuje także
      samolotu"
      Bokser bez słowa zapiął pas.

      Żona donosiła, że jej mąż pilot często ma problemy ze znalezieniem rzeczy w
      domu. Kiedyś zapytał, gdzie jest sól, na co rozdrażniona żona odpowiedziała:
      Jak to jest, że możesz znaleźć Detroit w nocy i w zamieci, a nie potrafisz
      znaleźć soli we własnej kuchni?"
      "No cóż kochanie," odpowiedział, "nikt nie przesuwa Detroit."

      Kontrola lotów w Omaha: "Southwest 405, przyspieszcie schodzenie do 3,000.
      Ruch na pierwszej w odległości 7 mil. Citabria na wysokosci 3,500."
      SW 405: "Przyjąłem, schodzimy do 3,000. Czy Citabria wykonuje akrobacje?"
      Kontrola lotów w Omaha: "Nie, ale będzie jeżeli nie zejdziecie niżej."

      Czy kiedykolwiek widzieliście pilotów siedzących podczas lotu w kabinie
      pasazerskiej? To wcale nie takie rzadkie, Większość linii lotniczych czasami
      potrzebuje pilotów na innym lotnisku niz to, na którym są. Jest to znane
      jako "deadheading". W niektórych przypadkach z różnych powodów załoga jest
      wzywana w ostatnim momencie żeby złapać taki lot.
      Podczas jazdy na pas startowy Boeing 727 nagle stanął. Stewardessy w koncu
      samolotu zaczely opuszczac schody. Za samolotem byl samochód z migającymi
      swiatlami. Podjechal bliżej i wysiadło z niego trzech pilotow. Złapali swe
      bagaże i zaczęli biec do samolotu.
      Gdy tylko wbiegli po schodach pilot na początku kontynuowal bieg po przejsciu
      krzycząc:
      - Nie mogę uwierzyć, że stewardessy doprowadzily samolot tak daleko. Nawet nie
      wiedziałem, że potrafią uruchomić silniki!
      Pasażerowie byli w szoku. Oczywiście właściwa załoga była na miejscu.

    • a_aster Re: Znacie dobre dowcipy o stewardessach? 26.02.04, 01:56
      Wsiada blondynka do samolotu lecacego z Nowym Jorku do Montrealu i prosto wali
      do pierwszej klasy. Rozsiada sie wygodnie, po chwili podchodzi stewardesa i
      zwraca kobiecie uwage ze to miejsce nalezy do kogos innego i ze jej miejsce
      jest w drugiej klasie. Na to blondynka unosi glos i wrzeszczy na stewardese ze
      skoro zaplacila za lot to moze siedziec gdzie zechce. Zaklopotana stewardesa
      nawoluje glowna stewardese, ktora stanowczym glosem domaga sie od blondynki
      aby opuscila pierwsza klase. Ta jeszcze bardziej rozwscieczona bluzga obie
      panie i nawet nie mysli o wstaniu. Zaklopotane stewardesy maja juz prawie lzy
      w oczach, gdy z odsiecza nadchodzi pilot. Po otrzymaniu relacji od swoich
      wspolpracownic, pewny siebie pilot mowi kolezankom: "Nie martwcie sie ja to
      zalatwie!". Podchodzac do blondynki szepcze jej cos do ucha, po czym ona
      poslusznie wstaje i przesiada sie do tylu samolotu. Usmiechniety pilot
      defiluje kolo stewardes, ktore zdumione pytaja: "Co takiego jej Pan powiedzial
      ze wplynelo na nia?", Pilot odpowiada: "Moja zona tez jest blondynka, tak wiec
      wiem jak z nimi postepowac." "Ale jaki argument przekonal ta Pania?", "Oohhh,
      po prostu powiedzialem jej ze pierwsza klasa nie leci do ...Montrealu"
    • a_aster Re: Znacie dobre dowcipy o stewardessach? 26.02.04, 01:56
      Podczas "godzin szczytu" na lotnisku w Houston, jeden z lotów był opóźniony z
      powodów technicznych. Ponieważ bramka była potrzebna dla następnego wylotu,
      samolot zostal odholowany i ustawiony tak, aby ekipa techniczna mogła przy nim
      pracować. Pasażerom przekazano numer nowej bramki, która okazała się być spory
      kawałek dalej. Wszyscy przeszli do nowej bramki i tam dowiedzieli się, że
      wyznaczono kolejną, trzecią już bramkę. Po chwili zamieszania pasazerowie
      weszli na pokład i własnie siadali, gdy stewardessa ogłosiła przez głośniki:
      - "Przepraszamy za kłopoty związane ze zmianą bramki w ostatniej chwili. Ten
      lot jest to Waszyngtonu, DC. Jeżeli ktoś z Państwa nie zamierzał lecieć do
      Waszyngtonu, DC, powinien teraz wysiąść."
      I wtedy bardzo zmieszany i czerwony na twarzy pilot wyszedł z kokpitu, ciągnąc
      za sobą swoje torby.
      - "Przepraszam" - powiedział - "pomylilem samoloty."

      * * *

      Po wylądowaniu nowego Boeinga 777 linii United Airlines w jego locie
      prezentacyjnym, stewardessa wypowiedziała zwyczajowe:
      - "Prosimy o pozostanie na swoich miejscach z zapiętymi pasami bezpieczeństwa,
      aż samolot zatrzyma się, a kapitan wyłączy nakaz zapięcia pasów. Jak nam
      wiadomo, żadnemu pasażerowi nie udało się jeszcze przegonić samolotu w drodze
      do bramki, więc naprawdę możecie dać sobie spokój."

      * * *

      Kapitan przez interkom do pasazerów:
      - "Proszę Państwa, nasz start się nieco opóźni. Niestety, maszyna, która
      niszczy Państwa bagaże się zepsuła i nasza obsluga naziemna musi niszczyć
      bagaż ręcznie."

      * * *

      Pilot do pasażerów lotu widokowego po twardym ladowaniu:
      - "Wybaczcie to twarde lądowanie, ale właśnie przygotowuję się do pracy w
      dużych liniach lotniczych. Nastepnym razem postaram się zgubić wasze bagaże."

      * * *

      "Panie i Panowie, tu mówi kapitan. W imieniu naszej załogi i linii Alaska
      Airlines chcieliśmy podziękować Państwu za dzisiejszy lot. Zbliżamy się do Los
      Angeles i prosimy o umieszczenie bagaży pod fotelem przed Państwem oraz
      złożenie stolików i foteli."
      Pauza...
      "A, jeszcze jedno " przypomniano mi, żebym Państwa poinformował, że kiedy
      zejdziecie z pokładu i przejdziecie do hali odbioru bagażu, możecie zauważyć
      tony jemioły wiszące przy bramkach naszej konkurencji. Proszę się nie dziwić
      jest tam po to, aby przypomnieć Państwu, że korzystając z usług naszej
      konkurencji możecie pocałować swój bagaż na pożegnanie..."
      [w krajach anglosaskich jest zwyczaj całowania się pod jemiołą]

      * * *

      Pilot:
      - "No ludzie, właśnie wznieśliśmy się na poziom lotu, więc wyłączam znak
      nakazu zapięcia pasów. Możecie swobodnie poruszać się po kabinie pasażerskiej,
      ale prosze zostańcie w samolocie aż do wylądowania... na zewnątrz jest raczej
      chłodno, a jeżeli przejdziecie na skrzydła, to może to wpłynąć na sposób
      lotu".

      * * *

      Po wylądowaniu:
      "Dziękujemy za wybranie Delta Business Express. Mamy nadzieję, że jesteście
      tak samo zadowoleni z dołożenia do naszego biznesu, jak my jesteśmy zadowoleni
      z zabrania was na przejażdżkę."

      * * *

      Gdy samolot wylądował i właśnie hamował na lotnisku Washington National,
      pojedyńczy głos zawołał przez głośniki:
      "Prrr! kurde, prrr!"

      * * *

      Po wyjatkowo twardym lądowaniu podczas burzy z piorunami w Memphis, steward
      linii Northwest zaanonsował:
      "Bardzo proszę uważać, kiedy będziecie Państwo otwierali skrytki na bagaż
      podręczny, bo po takim lądowaniu, tam się wszystko w cholerę przetasowało."

      * * *

      Pracownik linii Southwest Airlines: "Witamy na pokładzie lotu linii Southwest
      z X do Y. Aby zapiąć pasy, proszę wsunąć metalową część do sprzączki i mocno
      zacisnąć. Ten pas bezpieczeństwa działa jak każdy inny, a jeżeli nie wiecie
      jak się zakłada pas bezpieczeństwa, nie powinniście wychodzić z domu bez
      opieki. W wypadku nagłej utraty hermetyczności, maski tlenowe zsuną się z
      sufitu. Wtedy proszę przestać krzyczeć, złapać maskę, nałożyć na twarz. Jezeli
      podróżujecie z małym dzieckiem, najpierw nałóżcie swoją maskę, a dopiero potem
      nałóżcie maskę dziecku. Jeżeli podróżujecie z dwojgiem dzieci, zdecydujcie,
      które kochacie bardziej."

      * * *

      "Wasze fotele mogą być użyte jako podręczne pontony, i w przypadku awaryjnego
      lądowania w morzu prosimy je sobie zabrać z najlepszymi życzeniami."

      * * *

      "Przed wyjściem z samolotu prosimy sprawdzić, czy zabrali Państwo bagaż. To,
      czego Państwo zapomną, zostanie rozdzielone po równo pośród załogi. Prosimy
      nie zostawiać dzieci ani małżonków."

      * * *

      "Ostatni wychodzący sprząta samolot!"

      * * *

      Pilot akurat w tym rejsie wylądował wyjątkowo twardo, uderzając samolotem jak
      młotem o podłoże. Ta linia lotnicza wymagała, aby pierwszy oficer stał w
      drzwiach i żegnal pasażerów uśmiechem i słowami:
      - "Dziękujemy za lot liniami XYZ".
      Ciężko mu było patrzeć w oczy pasażerów chwilę po tym kiepskim lądowaniu,
      zastanawiając się który z gości wyskoczy z jakims złośliwym komentarzem. W
      końcu wszyscy wyszli za wyjątkiem starszej pani, wspierającej się na lasce.
      Powiedziała:
      - "Synku, czy mogę zadać pytanie?".
      - "Ależ oczywiście" odpowiedział pilot "o co chodzi?""
      Starsza pani na to:
      - "My wylądowaliśmy czy zostaliśmy zestrzeleni
    • a_aster Z życia wziete 26.02.04, 01:57
      Wieża: Żeby uniknąć hałasu, odchylcie kurs o 45 stopni w prawo.
      Pilot: Jaki hałas możemy zrobić na wys. 35000 stóp?
      W: Taki kiedy wasz 707 uderzy w tego 727, którego macie przed sobą...

      W: Jesteście Airbus 320 czy 340?
      P: Oczywiście, że Airbus 340.
      W: Macie dość paliwa czy nie?
      P: Tak.
      W: Tak, co?
      P: Tak, proszę pana.

      W: W taki razie niech pan będzie łaskaw włączyć przed startem pozostałe dwa
      silniki.

      P: Dzień dobry Bratysławo.
      W: Dzień dobry. Dla informacji - mówi Wiedeń.
      P: Wiedeń?
      W: Tak.
      P: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy.
      W: OK w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo...

      Pilot Alitalia, któremu piorun wyłączył pół kokpitu:
      Po pieciu minutach nadawania odzywa się pilot innego samolotu: - Zamknij się,
      umieraj jak mężczyzna"

      P: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje...
      W: Jaka jest wasza pozycja. Niech namierzę was na radarze.
      P: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę.

      P: Prosimy o pozwolenie na start.
      W: Sorry, ale nie mamy waszego planu lotu, dokąd lecicie?
      P: Do Saltzburga, jak w każdy poniedziałek...
      W: DZISIAJ JEST WTOREK
      P: No to super, czyli mamy wolne...

      W: Podaj wysokość i pozycję?
      P: Mam 180 cm wzrostu i siedzę z przodu po lewej...

      W: Podajcie oczekiwany czas przylotu.
      P: Wtorek by pasował....
      • a_aster Re: Z życia wziete 26.02.04, 01:58
        Po każdym locie, piloci linii lotniczych są zobowiązani do wypełnienia
        kwestionariusza nt. problemów technicznych, napotkanych podczas lotu.
        Formularz jest następnie przekazywany mechanikom w celu dokonania odpowiednich
        korekt. Odpowiedzi mechaników są wpisywane w dolnej części kwestionariusza, by
        umożliwić pilotom zapoznanie się z nimi przed następnym lotem. Nikt nigdy nie
        twierdził, że załogi naziemne i mechanicy są pozbawieni poczucia humoru.
        Poniżej zamieszczono kilka aktualnych przykladów podanych przez pilotow linii
        QUANTAS oraz odpowiedzi udzielone przez mechaników.
        Przy okazji warto zauważyć, że QUANTAS jest jedyną z wielkich linii
        lotniczych, która nigdy nie miała poważnego wypadku...

        PROBLEM: Lewa wewnętrzna opona podwozia głównego niemal wymaga wymiany.
        ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Niemal wymieniono lewą wewnętrzną oponę podwozia
        głównego.

        PROBLEM: Przebieg lotu próbnego OK. Jedynie układ automatycznego lądowania
        przyziemia bardzo twardo.
        ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: W tej maszynie nie zainstalowano układu automatycznego
        lądowania.

        PROBLEM: Coś się obluzowało w kokpicie.
        ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Coś umocowano w kokpicie.

        PROBLEM: Martwe owady na wiatrochronie.
        ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Zamówiono żywe.

        PROBLEM: Autopilot w trybie 'utrzymaj wysokość' obniża lot 200 stóp/minutę.
        ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Problem nie do odtworzenia na ziemi.

        PROBLEM: Ślady przecieków na prawym podwoziu głównym.
        ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Ślady zatarto.

        PROBLEM: Poziom DME niewiarygodnie wysoki.
        ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Obniżono poziom DME do bardziej wiarygodnego poziomu.

        PROBLEM: Zaciski blokujące powoduja unieruchamianie dźwigni przepustnic.
        ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Właśnie po to są.

        PROBLEM: Uklad IFF nie działa.
        ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Uklad IFF zawsze nie działa kiedy jest wyłączony.

        PROBLEM: Przypuszczalnie szyba wiatrochronu jest pęknięta.
        ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Przypuszczalnie jest to prawda.

        PROBLEM: Brak silnika nr 3.
        ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Silnik znaleziono na prawym skrzydle po krótkich
        poszukiwaniach.

        PROBLEM: Samolot śmiesznie reaguje na stery.
        ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Samolot upomniano by przestał, latał prosto i zachowywał
        się poważnie.

        PROBLEM: Radar mruczy.
        ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Przeprogramowano radar by mówił.

        PROBLEM: Mysz w kokpicie.
        ODPOWIEDŹ MECHANIKÓW: Zainstalowano kota.
      • a_aster Re: Z życia wziete 26.02.04, 01:58
        Kiedy w Anglii wprowadzono Concordy na linie transatlantyckie, wymyślono hasło
        mające chwalić prędkość samolotu. Brzmiało ono: "Breakfast in London, lunch in
        New York". Natychmiast w formie graffitti pojawiło się uzupełnienie: "Luggage
        in Bangkok."


        Opóźniony start samolotu VIP'a Ala Gore'a z lotniska ALB w piątkowy wieczór
        wkurzył cały ruch lotniczy na Północnym Zachodzie. Po kolejnej zmianie
        informacji o oczekiwaniu na lądowanie, kontroler zapytał:
        - "Commuter 5678, wytrzymasz jeszcze jakieś pół godziny?". Na co uzyskał
        odpowiedź:
        - "Tak, oczywiście, nie mam problemu z paliwem. Ale muszę przestrzec, że już
        połowa moich pasażerów przeszła do obozu Republikanów."


        Kontroler lotu: "Cessna G-ABCD podaj zamierzenia?"
        Cessna: "Zdobyć zawodową licencję pilota i licencję lotów na instrumentach."
        Kontroler lotu: "Miałem na myśli następne pięć minut, nie pięć lat."

        Kandydat na pilota marynarki lecąc na instrumentach, zagubiony, sfrustrowany,
        niechcący włącza radio zamiast interkomu, kiedy chciał powiedzieć swojemu
        instruktorowi, że jego orientacja w sytuacji opadła poniżej optimum:
        Uczeń (nadając w świat): "Sir, wszystko mi się popierdoliło."
        Wieża w Whiting: "Samolot używający przekleństw, zidentyfikować się."
        Instruktor (po krótkiej przerwie): "Mój uczeń powiedział, że mu się
        popierdoliło, a nie, że jest głupi."


        Kontroler lotu: "Widoczność pionowa zero."
        Pilot: "W stopach czy w metrach?"


        Wieża: "Cessna N1234, uwaga na turbulencję śladową za UA 737".
        Cessna: "Wieża San Jose, Cessna jest przed 737."
        (dłuższa przerwa)
        Wieża: "UA 737, uwaga na turbulencję śladową za Cessną 172."


        Pilot-uczeń zgubił się podczas samodzielnego lotu w terenie. Podczas próby
        zlokalizowania samolotu na radarze kontroler lotów zapytał:
        -"Jaka była twoja ostatnia znana pozycja?"
        Pilot-uczeń odpowiedział na to:
        -"Kiedy ustawiono mnie do startu..."


        Boening 747 linii QANTAS wylądował na lotnisku de Gaulle'a w Paryżu po tym,
        jak Australia pokonała Francję w finale Pucharu Świata w rugby. Samolot minął
        swoje podejście do stanowiska i musiał wykonać dodatkowe okrążenie.
        Wieża: "Qantas 123, macie jakieś problemy?"
        Qantas 123: "Nie, po prostu wykonuję rundę zwycięzców!"


        Z (załoga): Po wyłączeniu silnika słychać jęczący odgłos.
        TON (techniczna obsługa naziemna): Usunięto pilota z samolotu.


        Z: Zegar pilota nie działa.
        TON: Nakręcono zegar.


        Z: Igła ADF nr 2 szaleje.
        TON: Złapano i uspokojono igłę ADF nr 2.


        Z: Samolot się wznosi jak zmęczony.
        TON: Samolot wypoczął przez noc. Testy naziemne OK.


        Z: 3 karaluchy w kuchni.
        TON: 1 karaluch zabity, 1 ranny, 1 uciekł.


        Samolot: "Radar, jesteśmy szykiem dwóch A10, właśnie nad wami i, eee..
        tego.., ...zapomnieliśmy jaki mieliśmy sygnał wywoławczy."
        Radar: "Żaden problem, przydzielimy wam tymczasowe sygnały: Głupek Jeden i
        Głupek Dwa."


        Wieża na Monachium II: "LH 8610 pozwolenie na start."
        Pilot (LH 8610): "Ale my jeszcze nie wylądowaliśmy!"
        Wieża: "Dobra, a niby to kto stoi na pasie 26?"
        Pilot (LH 8801): "LH 8801."
        Wieża: "OK, to w takim razie wy macie pozwolenie na start!"


        Pilot małej awionetki: "Hm, kontrola, potwierdźcie, że chcecie, żebym kołował
        przed 747."
        Kontrola lotów: "Taa, będzie dobrze. Nie jest głodny..."


        Rzecz dzieje się w piękny letni słoneczny dzień, opodal lotniska Billund, w
        Danii.
        Kontrola Billund: "Szybowce 82 i D5, podajcie pozycję i wysokość?"
        Pilot 82: "Nad jeziorem, 6400 stóp."
        Pilot D5: "Ta sama pozycja, ta sama wysokość."
        Kontrola (zimnym, suchym głosem): "To mam wyjąć raport o kolizji?"


        Facet, o którym będzie mowa, był świetnym pilotem, ale nie bardzo potrafił
        uspokoić pasażerów. Pewnego razu samolot lądujący przed nim rozwalił sobie
        oponę podczas lądowania, a jej gumowe szczątki rozleciały się po całym pasie.
        Polecono mu poczekać aż pas zostanie sprzątnięty. A oto jego ogłoszenie do
        pasażerów:
        "Panie i panowie, obawiam się, że będziemy mieli niewielkie opóźnienie w
        przylocie. Na dole zamknięto lotnisko do chwili, gdy to, co zostało z
        ostatniego samolotu, który tam wylądował, zostanie usunięte."


        Kontrola: "Piper N444D, uwaga samolot, na godzinie drugiej, 500 stóp poniżej."
        Piper N444D: "Hm, widzimy jakieś zbliżające się do nas światełko..."
        Kontrola: "Przypatrzcie się, za tym światełkiem jest pewnie samolot."


        Pilot: "W jakiej jesteśmy odległości od innego samolotu?"
        Kontrola: "Trzy mile."
        Pilot: "Nam to nie wygląda na trzy mile!"
        Kontroler: "Jesteście półtorej mili od niego, a on od was półtorej mili...
        razem trzy mile."


        Pilot małego samolotu pocztowego miał dość swobodne podejście do przepisowego
        słownictwa, prawdopodobnie z powodu znudzenia rutynowymi, nocnymi lotami.
        Każdego dnia o 2:15 w nocy lądował na małym lotnisku wywołując je:
        - "Dzień dobry lotnisko Jones, zgadnij kto?"
        Kontroler lotów też był znudzony, ale nalegał na zachowanie prawidłowej
        terminologii i pouczał tego pilota codziennie jak prawidłowo korzystać z
        radia. Lekcje nie przynosiły rezulatatu i pilot kontynuował swoje codzienne
        pytania "zgadnij kto?".
        Tak było też pewnej nocy, gdy w radiu zabrzmiało:
        - "Dzień dobry lotnisko Jones, zgadnij kto?"
        Kontroler, tym razem dobrze przygotowany, wygasił wszytskie światła na
        lotnisku i odpowiedział:
        - "Tu lotnisko Jones, zgadnij GDZIE!"
        Od tej chwili komunikacja radiowa przebiegała najzupełniej prawidłowo...


        Podczas długodystansowego lotu, świeżo upieczony pilot zaczął rozglądać się za
        jakimś lotniskiem, gdzie mógłby uzupełnić paliwo. Ponieważ miał go coraz
        mniej, wkrótce zaczął szukać także zwykłych stacji benzynowych z możliwością
        wylądowania i po pewnym czasie wypatrzył stację benzynową umiejscowioną tuż
        przy prostym odcinku autostrady, bez żadnych dodatkowych przeszkód na bokach.
        Gdy podkołował do pomp, starszy człowiek okupujący fotel tuż przy drzwiach
        wyglądał na zupełnie niewzruszonego tym widokiem.
        W końcu młody pilot nie wytrzymał i zapytał:
        - "Jak sądzę, nie miewacie tu wielu samolotów, na tej stacji?"
        - "Nie" odpowiedział staruszek, patrząc na horyzont podczas pompowania paliwa
        do baku. "Zakładam, że większość z nich tankuje o tam.." - kontynuował
        pokazując palcem - "na tym lotnisku po drugiej stronie autostrady"...
      • a_aster Re: Z życia wziete 26.02.04, 01:59
        DC-1 miał bardzo daleką drogę hamowania po wylądowaniu z powodu nieco za dużej
        prędkości przy podejściu.
        Wieża San Jose: "American 751 skręć w prawo na końcu pasa, jeśli się uda.
        Jeśli nie, znajdź wyjazd "Guadeloupe" na autostradę nr 101 i skręć na
        światłach w prawo, żeby zawrócić na lotnisko.

        ---
        American 702: Wieża, American 702 przełączamy się na Odloty. Jeszcze jedno: po
        tym, jak się podnieśliśmy widzieliśmy jakieś martwe zwierzę na końcu pasa.
        Wieża: Continental 635, macie pozwolenie na start, przejdźcie na Odloty na
        124,7. Słyszeliscie co mówił American 702??
        Continental 635: "Continental 635, pozwolenie na start odebrane, i tak,
        słyszeliśmy American 702 i juz zawiadomiliśmy naszą firmę cateringową"

        ---
        Wieża: Halo, lot 56, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj skrzydłami...
        Pilot: OK, wieża, jeżeli mnie słyszysz, zamachaj wieżą!

        ---
        Mający wyjątkowo dużo pracy kontroler skierował 727 z wiatrem do zrobienia
        okrążenia nad lotniskiem.
        727 zaoponował: Czy ty wiesz, że zrobienie okrążenia tym samolotem kosztuje
        nas dwa tysiące dolarów??
        Kontroler odpowiedzial bez zastanowienia: Zrozumiałem i poproszę za cztery
        tysiące!

        ---
        Niemieccy kontrolerzy lotu na lotnisku we Frankfurcie należą do
        niecierpliwych. Nie tylko oczekują, że będziesz wiedział, gdzie jest twoja
        bramka, ale również, jak tam dojechać, bez żadnej pomocy z ich strony. Tak
        więc z pewnym rozbawieniem słuchalismy (my w PanAm 747) poniższej wymiany zdań
        miedzy kontrolą naziemną lotniska frankfurckiego a samolotem British Airways
        747 Speedbird 206.
        Speedbird 206: "Dzien dobry, Frankfurt, Speedbird 206 wyjechal z pasa
        ladowania."
        Wieża: "Guten Morgen. Podjedź do swojej bramki."
        Wielki British Airways 747 wjechał na główny podjazd i zatrzymał się.
        Wieża: "Speedbird, wiesz gdzie masz jechać?"
        Speedbird 206: "Chwilę, Kontrola, szukam mojej bramki."
        Wieża (z arogancka niecierpliwoscia): "Speedbird 206, co, nigdy nie byłeś we
        Frankfurcie!?"
        Speedbird 206 (z zimnym spokojem): A tak, byłem, w 1944. W innym Boeingu, ale
        tylko żeby coś zrzucić. Nie zatrzymywałem sie tutaj"

        ---
        Mechanik z PanAm 727 czekając na pozwolenie na start w Monachium, usłyszał co
        poniżej:
        Lufthansa (po niemiecku): Kontrola, podajcie czas pozwolenia na start.
        Kontrola (po angielsku): Jeżeli chcesz odpowiedzi, musisz pytać po angielsku.
        Lufthansa (po angielsku): Jestem Niemcem, w niemieckim samolocie,
        w Niemczech. Dlaczego mam mówić po angielsku?
        Nierozpoznany głos (z pięknym brytyjskim akcentem):Bo przegraliście tą
        cholerną wojne!

        ---
        Pilot do wieży: Mogę prosić o podanie czasu, tak z grubsza??
        Wieża: Jest wtorek, proszę pana.

        ---
        Pilot helikoptera do kontroli podejścia: "Tak, jestem 3000 stóp nad namiarem
        Cubla."
        Drugi głos na tej samej częstotliwości: "NIE! Nie możesz! Ja też jestem na tej
        samej wysokości nad tym samym namiarem!"
        Krótka przerwa, po czym odzywa się głos pierwszego pilota (bardzo głośno):
        "Ty idioto! Ty jesteś moim drugim pilotem!"

        ---
        Pilot: Wieża, co robi wiatr?
        Wieża: Wieje. (śmiechy w tle)

        ---
        Samolot linii SABENA zatrzymuje się za samolotem KLM-u na zatłoczonej drodze
        podjazdowej, w oczekiwaniu na start.
        SABENA do KLM na czestotliwości kontroli: "KLM, czwarty w kolejce na start,
        zgłoś się na 3030"
        Po paru minutach SABENA woła znowu:
        "KLM, trzeci w kolejce na start, zgłoś sie na 3030"
        Znów brak odpowiedzi, więc SABENA woła kontrolę:
        "Wieza, powiedzcie maszynie KLM przed SABENA 123, żeby sie do nas zgłosili na
        3030"
        I wtedy włącza się załoga KLM-u: "Wieża, powiedz SABEN-ie, że profesjonaliści
        z KLM Holenderskie Linie Lotnicze nie wchodzą na prywatne kanały, podczas gdy
        powinni być na nasłuchu wieży."
        SABENA odpowiada na to: "Dobra wieża, nie ma sprawy, tylko powiedz tym
        profesjonalistom z KLM-u, że nie zdjęli szpilek blokujacych podwozie."
        (chwila ciszy)
        KLM: "Wieża, KLM 123 prosi o pozwolenie na powrót do bramki."

        ---
        BOAC (mówiąc językiem angielskim z akcentem z ekskluzywnej szkoły
        prywatnej): "Heathrow Centre, tu British Airways Speedbird lot 723."
        Heathrow Centre: "British Airways Speedbird lot 723, tu Heathrow Centre,
        słucham?"
        BOAC: "Heathrow Centre, British Airways Speedbird lot 723 chce przekazać
        wiadomość."
        Heathrow Centre: "British Airways Speedbird lot 723, Heathrow Centre gotowy do
        przyjęcia wiadomości."
        BOAC: Heathrow Centre, British Airways Speedbird lot 723, podaję wiadomość:
        Mayday, Mayday, Mayday...

        ---
        Wieża: "Airline XXX, wygląda na to, że macie otwarte drzwi przedziału
        bagażowego"
        Kapitan (po szybkim sprawdzeniu kontrolek): "A, dzięki wieża, ale patrzycie na
        nasze drzwi od APU*"
        Wieza: "OK, Airline XXX, macie pozwolenie na start"
        Kapitan: "Pozwolenie na start, Airline XXX"
        Wieża (podczas, gdy samolot kołuje do startu): "Airline XXX, eee.... wygląda,
        że twoje APU gubi bagaż."

        *APU, czyli Auxiliary Power Unit (jednostka zasilania pomocniczego) -
        pomocniczy silnik dostarczający moc elektryczną, hydrauliczną lub/i
        pneumatyczną.

        ---
        Usłyszane na częstotliwości BNA (lotnisko w Nashville, Tennessee):
        Członek załogi: "Zaraz! Daliście nam takie wskazanie wysokościomierza,
        jakbyśmy byli 15 stóp pod ziemią!"
        Wieża: "No to peryskop do góry i kołować do rampy!"

        ---
        Wieża: "... a tak dla informacji, byłeś trochę na lewo od linii centralnej
        podczas podejścia."
        Speedbird: "Jak najbardziej. A mój drugi pilot był troche na prawo."

        ---
        Lady Radar Controller: "Can I turn you on at 7 miles?"
        Airline Captain: "Madam, you can try."

        ---
        Cessna 152: "Mój poziom lotu - trzy tysiące siedemset*."
        Kontroler: "W takim razie skontaktuj się z centrum kosmicznym w Houston."

        * 370 tys. stóp

        ---
        Pilot-uczeń: "Zgubiłem się; jestem nad jakimś jeziorem i lecę na wschód"
        Kontroler: "Zrób wielokrotnie skręt o 90 stopni, to bedę mógł cię znaleźć na
        radarze"
        (krótka przerwa...)
        Kontroler: "No dobra. To jezioro to Ocean Atlantycki. Proponuje natychmiast
        skręcić na zachód..."

        ---
        ATC: "N123YZ, say altitude."
        N123YZ: "ALTITUDE!"
        ATC: "N123YZ, say airspeed."
        N123YZ: "AIRSPEED!"
        ATC: "N123YZ, say cancel IFR."
        N123YZ: "Eight thousand feet, one hundred fifty knots indicated!"

        ---
        Kontrola lotów lotniska O'Hare (Chicago): "USA 212, pozwolenie na podejście do
        32 lewy, utrzymaj prędkość 250 węzłów"
        USA212: "Przyjąłem. Jak długo mam utrzymać tę predkość?"
        Kontroler: "Jak potrafisz, to aż do rękawa"
        USA212: "No dobra, ale lepiej uprzedź kontrolę naziemną"

        ---
        Kontroler: "USA353, zgłoś się na czestotliwości 135,60, Cleveland Center."
        Przerwa...
        Kontroler: "USA353, zgłoś się na czestotliwości 135,60, Cleveland Center!"
        Przerwa...
        Kontroler: "USA353 jesteś jak moja żona, nigdy nie słuchasz!"
        Pilot: "Center, tu USA553, może gdybyś nie mylił imienia swojej żony, to by
        lepiej reagowała!"

        ---
        Wieża (w Stuttgarcie): "Lufthansa 5680, zredukuj do 170 węzłów"
        Pilot: "Jak we Frankfurcie. Jest tylko albo 210, albo 170... no, ale my
        jesteśmy elastyczni."
        Wieża: "Lufthansa 5680, my też jesteśmy elastyczni. Zredukuj do 173,5 węzła."

        ---
        Wieża: "HPO wznieś się cztery tysiące do sześciu tysiecy i utrzymaj."
        Pilot: "HPO wznosi się na poziom 100."
        Wieża: "HPO, na poziom 60 i utrzymaj!"
        Pilot: "No, ale cztery plus sześć to dziesięć, no nie?"
        Wieża: "Ty nie dodawaj, tylko się wznoś!"

        ---
        Wieża: "Delta 351, obiekt na godzinie 10, odległość 6 mil!
        Delta 351: "Podaj to inaczej! Mamy zegarki cyfrowe!"

        ---
        Ta wymiana zdań miała miejsce zaraz po wojskowym pokazie lotniczym. Kontroler
        do F-117 (mysliwiec typu stealth): "Przed tobą F-16, na godzinie drugiej, 13
        mil, w strone południową, wznosi się przez 6000"
        Pilot F-117: "Przyjąłem, znajdę."
        Kontroler do F-16: "Przed toba F-117, na godzinie drugiej, 12 mil, przeciwny
        kierunek, poziom 5"
        Pilot F-16: "Przyjąłem, znajdę..."
        pilot F-117 (natychmiast i monotonnie): "A gówno..."

        (Lajkoników informuję, że F-117 to jeden z tzw. niewidzialnych samolotów
        am
Pełna wersja