oskar26
22.04.04, 10:12
Narasta spór między UE a USA o przekazywanie danych pasażerów lotów
transatlantyckich
Eurodeputowani w Strasburgu nie zgadzają się na przekazywanie do Waszyngtonu
danych pasażerów lecących z Unii Europejskiej do USA. Zażądali, by legalność
porozumienia zawartego przez Brukselę z Waszyngtonem zbadał Europejski
Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu.
Za zaskarżeniem umowy, która może łamać europejskie reguły ochrony danych
osobowych, opowiedziało się 276 posłów (socjaliści, Zieloni, liberałowie).
Przeciw, ze względu na potrzebę skutecznej, wspólnej walki z międzynarodowym
terroryzmem było 260 deputowanych (centroprawica), a 13 się wstrzymało.
Przewodniczący Parlamentu Pat Cox jeszcze w środę wieczorem miał skierować
skargę do Luksemburga.
Wniosek w tej sprawie postawiła Holenderka Johanna Boogerd-Quaak (klub
liberałów). Uważa ona, że USA żądają zbyt wielu i zbyt szczegółowych danych
(numer karty kredytowej, telefonu, typ posiłku itp.). Niepokój budzi także
ochrona pozyskiwanych w ten sposób danych w USA oraz możliwość przekazywania
ich innym państwom. - Nie jesteśmy przeciw porozumieniu, ale chcemy, by było
ono właściwe. Mam nadzieję, że Komisja Europejska zacznie na nowo negocjacje,
biorąc pod uwagę zastrzeżenia Parlamentu Europejskiego - powiedziała po
głosowaniu.
Deputowani nie przejęli się ostrzeżeniami komisarza UE Chrisa Pattena i
ministra ds. europejskich Irlandii Dicka Roche'a, że zerwanie umowy odbije
się na unijnych pasażerach, bo narazi ich na stanie w długich kolejkach na
lotniskach, nim zostaną sprawdzeni i uzyskają zgodę na wjazd do USA.
Waszyngton ostrzegał w przeszłości europejskie linie lotnicze, że jeśli nie
będą im przekazywać danych pasażerów wsiadających do samolotu lecącego przez
Atlantyk (w trakcie lotu sprawdzano by, czy nie ma na pokładzie podejrzanych
o terroryzm), to mogą być ukarane grzywną do 6 tys. dol. od osoby, a w
ostateczności samolot nie dostanie zgody na lądowanie w Ameryce.
Rzecznik Komisji Europejskiej Diego de Ojeda oświadczył, że układ Brukseli z
Waszyngtonem pozostaje w mocy i jest przekonany, że kraje UE go zatwierdzą, a
Trybunał w Luksemburgu przyzna rację Komisji, a nie eurodeputowanym.