gosca
27.04.04, 21:42
W Świerzowej Polskiej koło Krosna po południu rozbiła się awionetka. Zginął
pilot - poinformował rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej w Rzeszowie
podinspektor Wiesław Dybaś. "Ok. 16.30 od awionetki, która latała w pobliżu
lotniska w Krośnie, oderwało się skrzydło. Pilot, który próbował się
katapultować, zginął podczas lądowania" - powiedział Dybaś.
Źródło: PAP
W poniedziałkowe popołudnie Zygmunt W. wystartował z krośnieńskiego lotniska.
Prawdopodobnie testował niewielki silnikowy samolot wyprodukowany przez jedną
z krośnieńskich firm lotniczych. Tuż nad Świerzową, dwa kilometry od lotniska
od awionetki odpadło skrzydło. - Samolot wpadł w korkociąg. Pilot próbował
ratować maszynę i uruchomił specjalny, umocowany na samolocie spadochron, z
którym awionetka i pilot mogliby bezpiecznie wylądować, ale konstrukcja
maszyny była już zniszczona i spadochron się oderwał. Samolot runął na
ziemię. Pilot zginął na miejscu - mówi Alojzy Pasiowiec, rzecznik
krośnieńskiej policji. Oderwane skrzydło spadło koło mostu na rzecze
Jasiołka, a samolot rozbił się na polu uprawnym. Pilot, około 70-letni
Zygmunt W. z Rzeszowa, pełnił w rzeszowskim aeroklubie funkcję wiceszefa
sekcji szybowcowej. - Był bardzo doświadczonym pilotem-oblatywaczem. Karierę
zaczynał przed laty w w rzeszowskim Ośrodku Badawczo- Rozwojowym, gdzie
testował samoloty z silnikami wyprodukowanymi w Rzeszowie. Był mistrzowskim
pilotem śmigłowcowym. Po rozwiązaniu OBR przeszedł na emeryturę, ale działał
w aeroklubie. Oblatywał też nowe samoloty produkowane w Krośnie - opowiadają
jego koledzy z Aeroklubu Rzeszowskiego.
Źródło: gazeta.pl