sally_weston
11.05.04, 22:21
Pewna zaloga z Pewnych Linii Lotniczych wracajaca z pewnego rejsu (z
nocowania) zostala poproszona o przeswietlenie swoich walizek na Heimannie
przy kontroli celnej w WAW. Jeden pilot i jedna stewardessa zostali
poproszeni o otwarcie walizek. Przy kontroli walizki stewardessy celniczka
wyjela butelke Smirnoffa i... elektryczny wibrator zawiniety w reklamowke
sklepu Baltona. Celniczka byla bardziej zaskoczona niz sama stewardessa...
Chacialabym to zobaczyc na wlasne oczy!!!
Czy Wam zdarzylo sie przewozic cos takiego "dziwnego"?
P.S.Pragne zaznaczyc, ze informacja ta jest autoryzowana.