obi_van
15.05.04, 02:28
Czy z Boeinga 700 lecacego na wysokosci rejsowej da sie polaczyc przez komorke?
Dostalem tekst na ten temat o ktorym nie wiem co myslec. Moze ktos z Was zna
sie na tym dosc dobrze zeby sie odniesc?
*******************
Zagadnieniem możliwości zainicjowania połączenia telefonicznego i
kontynuowania rozmowy z lecącego samolotu, z telefonu komórkowego do odbiorcy
naziemnego, zajął się prof. dr Alexander K. Dewdney z Uniwersytetu w
Ontario[2]. W testach (określonych mianem Projektu Achilles),
przeprowadzonych w trzech etapach w dniach od 23 stycznia do 25 lutego 2003
roku, wykorzystane zostały dwu- i czteromiejscowe samoloty Diamond Katana oraz
czteromiejscową Cessna 172-R. Loty dokonywane były w przestrzeni powietrznej
miasta i okolic London, Ontario (Kanada) na różnych wysokościach. W
eksperymencie użyto różne modele cyfrowych telefonów komórkowych firm:
Motorola, Nokia i Audiovox.
"Wyniki pomiarów [prof. Dewdney] są i zaskakujące i niepokojące: wynika z nich
niezbicie, że szansa zainicjowania jednego połączenia z telefonu komórkowego z
samolotu, jest mniejsza niż jeden do stu. [...] Przy większej ilości rozmów
można mówić już tylko o prawdopodobieństwie matematycznym, a w praktyce o
nieprawdopodobieństwie."
Wyniki pomiarów są i zaskakujące i niepokojące: ukazują one niezbicie, że
szansa zainicjowania jednego połączenia z telefonu komórkowego z samolotu
lecącego na tzw. wysokości przelotowej (Cruising Altitude - około 20 tysięcy
stóp) jest mniejsza niż jeden do stu. Całkowite prawdopodobieństwo zaistnienia
dwóch takich połączeń jest sumą dwóch prawdopodobieństw i wynosi jak jeden do
10 tysięcy. Przy większej ilości rozmów, a w naszym rozważanym przypadku 11
września mamy do czynienia z co najmniej 13 połączeniami, można mówić już
tylko o prawdopodobieństwie matematycznym, a w praktyce o
nieprawdopodobieństwie. Na niższych wysokościach lotu szanse uzyskania
połączenia są nieco większe, lecz cały czas określić można je jako mało
prawdopodobne.
Przedstawione przez prof. Dewdney szczegółowe wyniki i obliczenia z różnych
faz testów zsumowane są w tabeli, z której wynika, że dla samolotu
poruszającego się z niższymi prędkościami - co jest ważne i o czym za chwilę -
prawdopodobieństwo zainicjowania połączenia telefonicznego wynosi np.: dla
wysokości 4000 stóp - 0.4, dla wysokości 8000 stóp - 0.1, dla wysokości 16000
stóp - 0.025, a dla wysokości 32000 stóp - 0.006. Przy tym wszystkim należy
wziąć pod uwagę fakt, iż w eksperymencie wykorzystano samoloty niewielkie,
zbudowane całkowicie z kompozytów sztucznych, a więc o większej przenikalności
fal radiowych niż samoloty Boeing serii 700. Ponadto, telefony w samolotach
użytych w eksperymencie mogły odbierać sygnały poprzez większą i cieńszą
warstwę ochrony okiennej niż w samolotach Boeing, mających małe otwory okienne.
Przy lotach na wysokości już powyżej 8000 stóp szansa uzyskania połączenia
spada wyraźnie i - jak mówią doświadczeni piloci małych samolotów, niekiedy
próbujący swoich telefonów komórkowych - uzyskanie jakiegokolwiek połączenia
jest praktycznie niemożliwe. W percepcji sygnału, inicjacji i utrzymaniu
połączenia, oprócz wysokości lotu, istotną rolę odgrywa również prędkość
samolotu. Prędkość jest szczególnie ważnym czynnikiem przy lotach na niższych
wysokościach, gdyż mamy wtedy do czynienia z pewnym zjawiskiem, którym warto
zająć się dokładniej.
Otóż, z chwilą włączenia telefonu komórkowego, główna stacja przekaźnikowa
odbierająca sygnał (Master Switch), rozeznaje siłę i inne parametry sygnału i
odpowiednio decyduje o przyznaniu wolnego kanału radiowego i stacji komórkowej
(Cell - komórka) mającej realizować połączenie telefoniczne. Siła sygnału
radiowego jest cały czas analizowana i przy jej spadku, po osiągnięciu pewnego
krytycznego progu, następuje ponownie proces pomiaru najbliższych komórek i
przekazanie połączenia do innej komórki (procesy przejęcia nazywane są
odpowiednio Handoff i Handover). Procesy te, choć mamy do czynienia z coraz
bardziej doskonałymi systemami, nie przebiegają błyskawicznie i z reguły
trwają od kilku do kilkunastu sekund.
Jeśli obiekt porusza się ze stosunkowo niewielką prędkością, tych kilka sekund
na przekazanie sygnału z jednej komórki do innej, nie odgrywa większej roli,
chociaż i tutaj - wiemy to z praktyki - poruszając się samochodem z
prędkościami powyżej 70 mil na godzinę (112 km/h), zjawisko to może o sobie
dać znać. Jednak przy prędkościach dużo większych, może nie wystarczyć czasu
na przekazanie połączenia i obiekt przesunie się już w zasięg innej komórki,
przez co proces (Handshake) rozpoczyna się od nowa. Właśnie z taką sytuacją
mamy do czynienia w przypadku szybko poruszającego się obiektu jakim jest
samolot. Przy prędkościach około 500 mil na godzinę, nisko przelatujący
samolot znajduje się w zasięgu komórki przez około od jednej do ośmiu sekund.
Jest to z reguły niewystarczający czas na zainicjowanie połączenia, a nawet w
przypadku udanego połączenia, nie wystarczy czasu na przekazanie połączenia do
następnej komórki.
Przy wysokościach lotu poniżej 10000 stóp uwidacznia się jeszcze proces tzw.
kaskadowego wyłączania kanałów. Polega to na tym, że obiekt znajdujący się
powyżej stacji komórkowych - w przeciwieństwie do obiektu poruszającego się
"płasko", poniżej anten (czyli zwyczajnie, na ziemi) - może w pewnym momencie
być w zasięgu kilku stacji komórkowych naraz i próba uzyskania połączenia
zawodzi, ponieważ system nie może określić różnicy w sile sygnału. W takich
sytuacjach, system zaprojektowany jest, by wyłączać te kanały i próbować
uzyskać połączenie na innych kanałach. Na tych nowych kanałach sytuacja jednak
nie zmienia się i system znów wyłącza kolejne kanały. Wtedy to właśnie
występuje kaskadowe wyłączenie kanałów i, w praktyce, może dojść do wyłączenia
całej sieci telefonii komórkowej. Na początku rozwoju telefonii komórkowej
zaobserwowano to zjawisko i aby temu przeciwdziałać FCC (Federal Communication
Commission), amerykańska agencja odpowiedzialna za nadzór telekomunikacji,
zabroniła używania telefonów komórkowych w samolotach. Warto zwrócić uwagę, że
to właśnie FCC, a nie agencja odpowiedzialna za przemysł lotniczy: FAA
(Federal Aviation Administration) wprowadziła te zakazy, bowiem - wbrew
powszechnej opinii - używanie telefonów nie stanowi większego zagrożenia dla
funkcjonowania dostatecznie izolowanej elektroniki samolotów.
*******************8
Obi Van