Gość: antois
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.05.04, 20:49
Rok 2003 dla polskiego lotnictwa cywilnego był rokiem szczególnym. Nie
wydarzył się bowiem żaden wypadek. W lotnictwie światowym w 27 katastrofach
śmierć poniosły 702 osoby.
Na najniższym od wielu lat poziomie znalazł się natomiast stan bezpieczeństwa
w szeroko pojętym polskim lotnictwie ogólnym (General Aviation). Według stanu
na 31 grudnia 2003 roku zarejestrowano łącznie 93 wypadki lotnicze na
wszystkich rodzajach statków powietrznych i spadochronach, w tym 14
tragicznych, w których 19 osób zmarło, a 35 doznało poważnych obrażeń ciała.
Aż osiem katastrof wydarzyło się na tak zwanych "dwusterach". W ich wyniku 13
osób zginęło, a 3 zostały ciężko ranne.
Przyczyn takiego wzrostu liczby wypadków może być wiele. Widoczne są światowe
i krajowe tendencje w liberalizacji dostępu do lotnictwa przez szerokie
rzesze użytkowników. Weszło w życie nowe "Prawo Lotnicze", które inaczej niż
dotychczas definiuje pojęcie wypadku lotniczego, rozszerzając listę
okoliczności kwalifikujących zdarzenie jako wypadek lotniczy. Powołany został
jeden, centralny organ badania wypadków lotniczych (PKBWL), kwalifikujący
wszystkie zdarzenia lotnicze bez organów pośrednich, jakimi były Komisje
Okręgowe. Ponadto, ewidencjonowanie wypadków lotniczych w latach poprzednich
nie obejmowało zdarzeń, jakie miały miejsce na lotniach, motolotniach i
paralotniach.
Jak wynika ze wstępnych analiz, na podstawie zawiadomień wstępnych oraz "Akt
w sprawie wypadków lotniczych", znaczna liczba zdarzeń (około 70-80%) jest
efektem błędów pilota czy skoczka, a więc odpowiedzialność za spowodowanie
katastrofy ponosi tak zwany "czynnik ludzki" w grupie przyczynowej "błąd
techniki pilotowania / skoku".