gosca
26.05.04, 08:59
W trzecim kwartale 2003 r. sektor lotniczy odnotował wzrost kursów. Branża
nabrała rozpędu przede wszystkim dzięki rosnącym nadziejom na poprawę
koniunktury, wspieranym przez coraz liczniejsze pozytywne wskaźniki
gospodarcze. Do poprawy sytuacji przyczyniło się również opanowanie epidemii
SARS, odpowiedzialnej za wcześniejsze załamanie sektora - uważają analitycy z
grupy Union Investment. Ożywienie w branży lotniczej znalazło niewielkie
odzwierciedlenie w wynikach towarzystw lotniczych, które nadal cierpią z
powodu skutków wojny w Iraku. Deutsche Lufthansa odnotowała wprawdzie w
drugim kwartale 2003 roku zysk operacyjny, jednak ogólny wynik za pierwsze
półrocze jest negatywny. Koncern musi się zatem liczyć ze stratą również za
cały rok 2003. Okazuje się równocześnie, że sytuacja Lufthansy jest lepsza
niż jej europejskich konkurentów, takich jak KLM lub British Airways, które w
drugim kwartale wykazały straty. Pozytywnym wynikiem kwartalnym, mogły się
natomiast pochwalić wielkie spółki północnoamerykańskie (wynik ten jest po
części rezultatem państwowych refundacji wydatków poniesionych na
bezpieczeństwo). Na najlepszej drodze do poprawy znajdują się azjatyckie
linie lotnicze, które szczególnie ucierpiały na skutek epidemii SARS.
Wyraźnie widać, że ich wskaźniki wracają do dawnego poziomu szybciej niż
oczekiwano. Pełną wydajność swych maszyn wykorzystuje Cathay Pacific
należące, obok Singapore Airlines, do najważniejszych towarzystw lotniczych
Azji Południowo-Wschodniej. Z końcem września cała flota powróciła do dawnych
rozkładów lotów. Podczas gdy lotnictwo USA pogrążone jest w spektakularnym
kryzysie, europejska branża transportu lotniczego zaskakuje rynek początkiem
kolejnej fali konsolidacji. Po długotrwałym poszukiwaniu przez holenderską
spółkę lotniczą KLM odpowiedniego partnera, zapowiedziano przyszłoroczne
połączenie Air France i KLM. Ze względu jednak na pojawiające się przeszkody
prawne, konieczne okazało się opracowanie układu, który pozwoliłby na
przeprowadzenie pełnej fuzji. Ostatecznie zdecydowano o utworzeniu wspólnego
holdingu, w którym obecny będzie również przedstawiciel włoskiej Alitalia.
Alitalia planuje przystąpienie do sojuszu w późniejszym terminie. Ponieważ
Air France jest w Europie trzecią, a KLM czwartą co do wielkości linią
lotniczą, po połączeniu mogłyby one stanowić poważną konkurencję wobec
British Airways i Lufthansy. Stałoby się tak, gdyby nie zapowiedź zamiaru
przystąpienia przez szwajcarską linię Swiss do sojuszu OneWorld,
funkcjonującego wokół British Airways. Dążenia konsolidacyjne wewnątrz
europejskiej branży transportu lotniczego można ocenić jako pierwszy, ważny
krok w kierunku ograniczenia nadwyżek wydajności. Będzie dobrze, jeżeli
przykład ten podchwycą towarzystwa lotnicze w Stanach Zjednoczonych, gdyż to
właśnie amerykański sektor linii lotniczych charakteryzuje się licznymi
problemami strukturalnymi - twierdzą analitycy z grupy Union Investment.
Źródło: Serwis ULC