Wstępniak w "Skrzydatej"

28.05.04, 19:50
Jakie są Wasze wrażenia po lekturze artykułu wstępnego w majowym numerze SP?
Mnie szczerze mówiąc ręce opadły.
Chciałbym zadać pytanie osobom które wiedzą coś więcej na temat kontraktów
offsetowych, na ile redaktor Hypki pisze prawdę, bo mnie aż wierzyć się nie
chce, że po raz kolejny daliśmy się wydymać bez wazeliny.
Błagam, pocieszcie mnie w jakiś sposób!!!

Pozdrawiam
M..M
    • cafe_nervosa Re: Wstępniak w "Skrzydatej" 28.05.04, 23:46
      A mozesz strescic? Chetnie bym sie dowiedzial o co chodzi ale tu gdzie ja
      mieszkam polskie czasopisma nie sa dostepne. Czy SP ma strone internetowa? Jest
      to tam dostepne?
      • default_user Zatem cytat po całości: 29.05.04, 00:32
        Doniesienie
        Pod koniec marca Lockheed Martin przedstawił sprawozdanie z wykonania offsetu
        związanego z kontraktem na zakup przez Polskę samolotów wielozadaniowych. O ile
        w okresie rozstrzygania przetargu i później, gdy była przygotowywana tzw. umowa
        kompensacyjna, w mediach głośno było o amerykańskich propozycjach, a
        najważniejsi polscy politycy przekonywali o nadzwyczajnych korzyściach, jakie
        przyniesie wybór F-16, o, tyle gdy przyszło już do realizacji zobowiązań,
        zapadło milczenie. Dlaczego? Bo amerykańskiego offsetu nie ma, a okoliczności
        zmarnowania przez polskich decydentów wielomiliardowej, liczonej w dolarach,
        szansy dla gospodarki to największa afera w krótkich dziejach III RP.
        Amerykanie przeszli już do trzeciej fazy operacji polski offset. Po okresie
        przekonywania, że transakcje kompensacyjne są nierynkowe, niezgodne z polskim
        interesem itp., oraz po wymuszeniu na decydentach różnych szczebli podpisania
        umowy w wielu miejscach ewidentnie niezgodnej z polskim prawem, teraz nadszedł
        okres unikania wywiązywania się ze zobowiązań.
        Niektórzy polscy politycy już zaczęli nerwowo reagować na tę sytuację.
        Minister nauki prof. Michał Kleiber, odpowiedzialny w rządzie za offset, w
        jednym z wywiadów przyznał, że Amerykanie będą płacić odszkodowania za
        niewywiązanie się z offsetu w wysokości zaledwie 3-4% jego wartości, ale szybko tę
        - prawdziwą informację - sprostował, wyjaśniając, że jednak będzie to 100%.
        Dlaczego za drugim razem skłamał? Bo za pierwszym razem przyznał się do
        świadomego złamania ustawy...
        Amerykanie uzyskali nie tylko tę bezprawną korzyść, l zyskują nowe. Pod ich
        naciskiem Ministerstwo Finansów zgodziło się niedawno na zwolnienie z podatków
        transferów technologii. Oznacza to, że będzie można je wyceniać zupełnie
        dowolnie. Dokumentacja śrubki będzie mogła być wyceniona choćby i na miliard
        dolarów. Zawsze, za drobną łapówkę, albo i bez, znajdzie się ktoś kto podpisze
        odpowiedni dokument. Skoro nie trzeba będzie płacić podatku...
        Dyrektor departamentu offsetowego MG zapytał mnie właśnie, czy słyszałem
        plotki o tym, że Amerykanie decydują nawet o nominacjach w jego instytucji.
        Odpowiedziałem, że słyszałem, zresztą gołym okiem widać, iż kolejni
        odpowiedzialni za amerykański offset są dla nich coraz bardziej spolegliwi.
        Zaliczyli na przykład do offsetu inwestycje kapitałowe związane z WSK PZL
        Rzeszów, warte jak na razie 45 min USD, a po przemnożeniu przez współczynnik 3
        aż 135 min USD. Dodatkowo doliczyli zakupy warte 37 min USD. W ten sposób
        Lockheed Martin zaliczył sobie 172 min USD w związku z inwestycją, która w ogóle
        nie miała być brana pod uwagę w offsecie, bo rzeszowskie zobowiązania powstały w
        związku z prywatyzacją i - według wcześniejszych zapewnień - w jej ramach miały
        być rozliczane. O tym, że
        - dochodowa przed prywatyzacją - WSK PZL Rzeszów już kolejny rok przynosi straty
        (w 2003 - 40 min zł), o tym że dostaje polskie, budżetowe dotacje na
        unowocześnienie (?!), o tym że nie będzie produkowała żadnych silników do F-16,
        nie warto nawet pisać.
        Prawie całą resztę offsetu Amerykanie rozliczyli także z przedsiębiorstwami,
        których są właścicielami. Zaliczyli sobie nawet wydatki na połączenie AeroTech
        Kalisz z tamtejszą filią Pratt & Whitneya. Było to ponoć warte 5 min USD ze
        współczynnikiem 3, niczym transfer najnowocześniejszych technologii. Perypetie z
        offsetem w Caterpillar Polska warte są odrębnego opisania. To, co dzieje się w
        Instytucie Lotnictwa dyrektora Wiśniewskiego też. Tu warto tylko dodać, że
        wartość offsetu określają sami biorcy, bez potwierdzenia przez offsetodawcę i -
        praktycznie - bez weryfikacji.
        Według dyrektora departamentu, zaliczenie do offsetu prywatyzacji PZL
        Rzeszów, to sprawa Ministerstwa Skarbu, które uznało, że jest to możliwe.
        Ponieważ umowa offsetowa i umowa prywatyzacyjna są tajne, trudno rzecz
        sprawdzić. Co ciekawe, umowa offsetowa jest tajna nawet dla negocjatorów z
        polskich przedsiębiorstw. Mają oni dostęp tylko do jej fragmentów, a o resztę
        muszą pytać urzędników zajmujących się offsetem. Amerykanie oczywiście znają
        całą umowę. To w końcu oni dyktują warunki. Zresztą
        -jak przytomnie zauważył mój gospodarz - przecież oni nie będą zmieniać swego
        prawa. To my musimy się dostosować.
        Minister Kleiber zaproponował właśnie kolejne zmiany w polskiej ustawie.
        Poprzednie przelobbował m.in. Andrzej 0., właściciel Ostrowski Arms, obecnie
        oskarżony o popełnienie poważnych przestępstw. Teraz sprawą zajął się sam
        minister. W grę wchodzi rezygnacja z wymogu umieszczania 50% wartości projektów
        w przemyśle zbrojeniowym, formalne zniesienie 100% odpowiedzialności
        offsetodawcy za niezrealizowane projekty i obniżenie do zera podatków związanych
        z transferem technologii. Ustawa ma zostać w ten sposób dołączona do umowy,
        którą minister-wcześniej podpisał.
        Dyrektor departamentu offsetowego powiedział, że powinienem złożyć
        doniesienia do prokuratury. Jeśli uważam, że łamane jest prawo, samo pisanie
        felietonów nie wystarczy...

        Tomasz Hypki
        • airman_wawa Re: Zatem cytat po całości: 29.05.04, 00:37
          Powiem krótko, TO SKANDAL!!!!
    • Gość: kto Re: Wstępniak w "Skrzydatej" IP: green.d* / *.mofnet.gov.pl 31.05.04, 15:34
      Chcesz pocieszenia? Proszę bardzo. Finowie kupili w połowie lat 90. 64 F/A-18
      Hornet- i też mieli offset. Dziś ich Nokia jest kurą znoszącą złote jaja,
      Patria - ze stodoły przeniosła się do nowoczesnych hal i sprzedaje wozy bojowe
      ( Polsce - pierwsze XP-360 wyprodukowane w Finlandii są juz u nas ), to tylko
      przykłady. A my mamy F-16 Blk 52 - najlepszy, najpiękniejszy, najbardziej
      komfortowy, najbardziej opływowy i jeszcze pięćset naj... Uważam, że to był
      dobry wybór - to niezły samolot, dopracowany, lepszy od Mirage 2000 i Szweda.
      Ale z punktu widzenia gospodarczego jesteśmy błaznami. Robią nas w jajo jak
      chcą. U Lockheeda do 2085 roku pewnie nie przestaną się śmiać z "polish
      jokes"... i tego jak można zarobić na głupocie i chciwości ludzi z dalekiego
      państewka...
      Pozdr
Pełna wersja