Samolot, dźwięk i dwaj kaskaderzy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 12:11
Dzisiaj usłyszałem ciekawy (dla mnie) problem do przemyślenia.
Niestety sam nie daję sobie z tym rady, bo straciłem wprawę, nie pamiętam,
nie umiem.... eh

Problem:

Samolot porusza się z predkością naddźwiękową.
Na skrzydle głównym stoi kaskader nr 1 na skrzydle ogonowym stoi kaskader nr
2.
Kaskader nr 2 krzyczy do kaskadera nr 1.
Czy kaskader nr 2 usłyszy kaskadera nr 1?

Jeśli tak lub nie, to dlaczego tak lub nie ?

Zalezy mi na dokładnym wyjaśnieniu tego problemu z powołaniem na odpowidnie
prawa fizyki.
    • ghia_x Re: Samolot, dźwięk i dwaj kaskaderzy 04.06.04, 12:57
      Odpowiadam na zadane pytanie. Poniewaz kaskader nr 1 milczy, kaskader nr 2 go
      nie uslyszy.

      odpowiedz alternatywna nr 1: Tam bedzie tak glosno, ze nikt nikogo nie uslyszy.

      Niepewna odpowiedz na powaznie: Skoro samolot porusza sie z predkoscia
      ponaddzwiekowa, to chyba raczej kaskader nr 1 (bo chyba o to ci chodzilo) nie
      bedzie w stanie uslyszec kaskadera nr 2, bo jego krzyk bedzie szedl z
      szybkoscia dzwieku.
      Juz czekam na argumenty Goski, ze nie mam racji. 5....4....3....2....1....
    • Gość: kix Re: Samolot, dźwięk i dwaj kaskaderzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.04, 13:16
      Będzie absolutna cisza. Nie będzie słychać ani samolotu, ani kaskaderów. Każda
      wygenerowana fala dźwiękowa nie zdąży być odebrana przez wysoko niedoskonały
      zmysł słuchu człowieka i natychmiasat znajdzie się poaza miejscem zdarzenia,
      które porusza sie szybciej niż dźwięk w danym ośrodku.
      • gosca Re: Samolot, dźwięk i dwaj kaskaderzy 05.06.04, 19:32
        Nie do końca to prawda. Na zewnątrz samolotu supersonicznego mamy do czynienia
        z wieloma źródłami dźwięku. Głównym i największym źródłem dźwięku są silniki.
        Pozostałymi są elementy "karoserii" samolotu, które emitują fale dźwiękowe na
        skutek tarcia o powietrze. Przyśpieszanie samolotu powoduje spiętrzanie fal
        przed samolotem i "rozrzedzanie" za nim. Mamy do czynienia z typowym efektem
        Dopplera. Uderzenie supersoniczne następuje kiedy samolot zaczyna wyprzedzać
        spiętrzone fale przed nim. Wówczas zgromadzona energia spietrzonych fal uwalnia
        się a czoło spietrzonych fal staje się nowym, krótkotrwałym źródłem dźwięku
        (wybuchu). W momencie, kiedy samolot wyszedł poza przestrzeń okresloną poprzez
        emitowane przez siebie dźwięki następuje cisza. Cisza nie jest idealna.
        Kaskader stojący na przodzie samolotu (zakładając, że ustoi) nie będzie słyszał
        silników. Będzie słyszał jedynie zmiennej, wysokiej czestotliwości dźwięki
        pochodzące od tarcia powietrza. Jeżeli był by w stanie mówić, jego fale
        dźwiękowe nie wyszły by poza obręb krtani do przodu. Zakładają, że ucho i krtań
        leżą w jedym pionie, jest mała szansa, że usłyszy siebie (oczywiście jeśli
        samolot porusza się z prędkością kilku machów). Nie ma on szansy usłuszeć
        dźwięków dobiegających z tyłu. Kaskader stojący z tyłu miałby szansę usłyszeć
        niski bełkot tego z przodu, gdyby nie słydszał silników. Silniki wciąż emitują
        dźwięk i poprzez to znajdują się w ciągłej fazie mini wybuchów supersonicznych.
        Jeżeli ten z tyłu stoi za silnikami słyszy ciagłą serię minieksplozji falowych.
        Swoją droga chciała bym usłyszec nagranie dżwięków z przestrzeni skrajnych
        zjawisk dopplerowskich dla naddżwiękowych prędkości.
        Ten link fajnie zobrazuje to co napisałam wyżej:
        www.cartage.org.lb/en/themes/Sciences/Physics/Acoustics/SoundEffects/DopplerEffect/DopplerEffect.htm
        • Gość: ibis Re: Samolot, dźwięk i dwaj kaskaderzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 22:43
          Dziękuję za naukowe i szczegółowe wyjaśnienie problemu.
Pełna wersja