gosca
07.06.04, 20:55
Rosnące ceny ropy naftowej na światowych rynkach paliw mogą pokrzyżować plany
przewoźników lotniczych o powrocie tej branży w 2004 r. do zysków, po trzech
latach strat - wynika z ocen szefa IATA Giovanniego Bisignani. Przedstawiciel
Międzynarodowego Stowarzyszenia Przewoźników Lotniczych (IATA) stwierdził w
poniedziałek, że wysokie koszty paliw mogą spowodować, że branża ta znowu
znajdzie się pod kreską. Odnosząc się do prognozowanych przez IATA zysków
przewoźników lotniczych szef stowarzyszenia powiedział, że oczekiwane w tym
roku zyski na poziomie 3 mld USD zakładano uwzględniając ceny ropy po średnio
30 USD za baryłkę." Jeśli ceny tego surowca wyniosą średnio 36 USD za
baryłkę, to możemy się spodziewać 3 mld USD strat" - ocenił. Do tej pory ceny
ropy w tym roku są o 30 proc. wyższe niż w 2003 r., z powodu rosnącego na
świecie popytu na paliwa i obaw o możliwe zakłócenia w dostawach ropy z
Bliskiego Wschodu w związku z trwającym w Iraku konfliktem. Bisignani nazwał
tegoroczne wzrosty cen ropy na świecie "piątym jeźdźcem apokalipsy". Z
wyliczeń IATA wynika, że liczba pasażerów korzystających z transportu
lotniczego spadła w 2003 r., trzeci rok z rzędu, o 0,6 proc. w porównaniu z
2002 r. Wiele firm z tej branży zakończyło swoją działalność bankructwem.
Inne przetrwały dzięki pomocy finansowej władz w swoich krajach.
Stowarzyszenie IATA reprezentuje ponad 270 linii lotniczych świata. Źródło:
Puls Biznesu