Air Polonia wymówił usługi radomskiej Alfa Star

12.06.04, 22:33
Kłopoty z powrotem polskich turystów z Egiptu



Kilkudziesięcioosobowa grupa turystów, klientów biura turystycznego Alfa
Star, jest zmuszona wydłużyć pobyt w Egipcie o kilka dni, nie mają bowiem
czym wrócić do kraju. Prawdopodobnie przewoźnik Air Polonia wymówił usługi
radomskiej firmie Alfa Star.

Turyści, którzy na wycieczkę: tygodniowy rejs po Nilu i tygodniowy pobyt w
Hurghadzie w Egipcie, wylecieli z Wrocławia 29 maja, mieli powrócić w nocy z
soboty na niedzielę. Rezydent poinformował ich jednak, że zostaną w Egipcie
prawdopodobnie do czwartku. Wśród turystów są mieszkańcy Wrocławia, Poznania
i Warszawy.

Rzecznik MSZ Bogusław Majewski potwierdził, że pobyt grupy polskich turystów
w Egipcie przedłuży się do czwartku. Zapewnił, że Polacy mają zapewnione na
miejscu hotel i wyżywienie.

W rozmowie z IAR rzecznik powiedział, że taka sytuacja jest wynikiem
nieporozumienia między biurem turystycznym Alfa Star a przewoźnikiem Air
Polonia. Nie sprecyzował jednak, na czym to nieporozumienie miałoby polegać.

Rzecznik dodał, że nie ma przesłanek, by przypuszczać, że dzisiejsze zajście
będzie miało wpływ na kolejne wyjazdy organizowane przez biuro. Podkreślił,
że firma Alfa Star miała dotąd opinie bardzo rzetelnej. Wyraził również
nadzieję, że turyści powrócą do Polski tym samym przewoźnikiem.

"W Egipcie są moi rodzice, którzy nie są zadowoleni z tych przymusowych
wakacji. Obydwoje są lekarzami mieli poumawiane wizyty i zaplanowane
konsultacje. Wszystko musiałam odwołać" - powiedziała Magdalena Koterbska z
Wrocławia.

Dodała, że rodziców zapewniono, iż nie poniosą dodatkowych kosztów za hotel.
Zapewniono im też wyżywienie. "Czy to prawda okaże się jednak w niedzielę. Na
razie jesteśmy bardzo zaniepokojeni. Biuro podróży szuka obecnie nowego
samolotu. Będzie to prawdopodobnie samolot Egipskich Linii Lotniczych. Co
dziwne, nie była to tania wycieczka, typu last minute. Rodzice zapłacili po
kilka tys. zł. Sprawdziliśmy też biuro, a tu taka przykra niespodzianka" -
mówiła Koterbska.

Na stronach internetowych biura Alfa Star zamieszczono komunikat, że "w
wyniku zmiany rejsów przez Air Polonię, jesteśmy zmuszeni wydłużyć Państwa
pobyt w Egipcie o kilkanaście godzin (bez dodatkowych kosztów). Jednak z
uwagi na ciągłość zakwaterowania w hotelach w Hurghadzie i oraz konieczność
wykwaterowania po 7 dobach, w niektórych przypadkach nie będziemy w stanie
zapewnić Państwu ostatniej (dodatkowej) doby w hotelu który Państwo zamówili.
W takiej sytuacji nastąpi przekwaterowanie do innego, zastępczego hotelu.
Zaznaczamy, że jest to sytuacja niezależna od naszego biura i zmiany rozkładu
lotów postawiły nas przed faktem dokonanym".

PAP nie udało się skontaktować z przedstawicielami Air Polonii.

W rozmowie z IAR prezes biura turystycznego Alfa Star twierdzi, że przyczyną
przedłużenia pobytu polskich turystów w Egipcie jest niespodziewane
zmniejszenie liczby samolotów udostępnianych przez przewoźnika. Alfa Star
będzie się domagać w związku z tym od Air Polonii dużych odszkodowań.

Sylwester Krzysztof Strzylak zaznaczył, że Air Polonia dopiero tydzień temu
poinformowała biura podróży o ograniczeniu liczby samolotów. Prezes
podkreślił, że jego klienci przebywali już wówczas Egipcie. "Turyści muszą
więc pozostać w Egipcie najdłużej do czwartku, a ja muszę ponieść dodatkowe
koszty związane z ich pobytem" - powiedział Strzylak.

Prezes Alfa Star zapewnił, że część z 15-osobowej grupy turystów, którzy
pilnie muszą wrócić do Polski, zostanie przewieziona do kraju już we wtorek
lub środę. Osoby, które godzą się na przedłużony pobyt wrócą w czwartek -
powiedział prezes Strzylak. Turyści zostaną przewiezieni egipskim
przewoźnikiem.

Przedstawiciele Air Polonii nie chcą wypowiadać się oficjalnie na ten temat.

IAR dowiedziała się, że przewoźnik znacznie zmniejszył ostatnio liczbę
oferowanych czarterów na korzyść lotów rejsowych. O zmianach biura podróży
dowiedziały się dopiero tydzień temu. W przypadku biura Alfy Star do kwietnia
Air Polonia zapewniała cztery loty tygodniowo. Obecnie może zapewnić
tygodniowo dwa przeloty. Po zmniejszeniu liczby czarterów biura podróży są
zmuszone do szukania innych przewoźników, w tym zagranicznych.
onet.pl
Pełna wersja