Z pamietnika stewardessy. Cz3

14.06.04, 21:11
Niedziela. Jestem wykonczona. Ale mialam urlop!!! Nie chcialam na te Ibize
leciec nasza linia, bo po pierwsze wiedzialam, co sie na tych lotach dzieje a
po drugie jeszcze bym nie daj boze wpadla na te stara miotle, co ja nazywamy
Pucybut. Pucybut ma dojscia i lata glownie nad Morze Srodziemne. Nazywamy ja
Pucybut, bo podobno jak byla mlodsza (teraz ma ze 40 lat a wyglada na 60, ale
coz - na wyglad sobie zapracowala) to podczas nocowan w hotelach lubila dawac
dwom pilotom na raz. Mozecie sobie wyobrazic, jak to wygladalo. Ona mnie nie
znosi, bo jej odbilam jednego pilota pare lat temu. Rzucil ja jak zaszla w
ciaze. Ona potem zrobila w firmie taka zadyme, ze glowa mala i w koncu ja
wylali, bo smrod sie wokol tej sprawy zrobil w mediach. No wiec polecialam
jakims syfiastym lowcostem. Co to jest za interes, zebym ja musiala w moich
szpilkach latac po plycie lotniska i po jakichs wygwizdowych schodkach
wchodzic do samolotu?! No ale nic. Sama Ibiza byla OK. Poznalam jakiegos
faceta. Nazywal sie Pablo. Ach jaki on byl goracy, taki typowy namietny
Hiszpan. Wiem, bo spalam z wieloma. Z niektorymi nawet za darmo. Kochalismy
sie wielokrotnie. Znudzil mi sie po trzech dniach i powiedzialam, ze sie z
nim nie zobacze. Byl bardzo upierdliwy i nie mogl tego przezyc i domagal sie,
zebym chociaz zgodzila sie na jedna, ostatnia kolacje z nim. Powiedzial, ze
sam bedzie gotowal. Mielismy te kolacje w czwartek. Nie wiem co to bylo, smak
mialo dziwny. Bardzo pikantne. Na drugi dzien dostalam sraczki. Zaczelo sie w
basenie. Zlapalo mnie tak, ze nie dalalm rady wytrzymac. W zyciu sie takiego
wstydu nie nabawilam! Jak sie okazalo, musieli caly basen oprozniac i
dezynfekowac. Reszte pobytu spedzilam w hotelu. Na szczescie w sobote sraczka
mi sie skonczyla i wieczornym lotem wrocilam do domu. Zadzwonilam do mojej
fafelki Luizy, zeby jej o tej powiedziec ale ta glupia bzdzwiaga nie chciala
mnie sluchac. Juz ja jej napluje do jedzenia przy najblizszej okazji!
    • Gość: loon Re: Z pamietnika stewardessy. Cz3 IP: 5.5R* / *.mtnk.rnc.net.cable.rogers.com 15.06.04, 02:21
      JAK SIE KURWIE NIE WIEDZIE TO SIE NIE WIEDZIE !!!!!!
      TO I PIES JEJ JEBAL NIE BEDZIE.
    • Gość: stewka Re: Z pamietnika stewardessy. Cz3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.04, 13:50
      Zawsze sobie obiecuje, że też będę pisać pamiętniki. Tylko LOT musiał by mi
      płacić bym ich nie publikowała na forum.
      • marabu Re: Z pamietnika stewardessy. Cz3 15.06.04, 14:15
        Co racja to racja.
        marabu
      • anka1013 Re: Z pamietnika stewardessy. Cz3 16.06.04, 00:57
        Dobrze wiemy, ze nie zaplaca.
        Dlatego lepiej pisac.
        Ale lepiej niz trolley_dolly.
        • marabu Re: Z pamietnika stewardessy. Cz3 16.06.04, 09:37
          Ale skąpiradła.
          A tyle szmalu rozrzucają na boki. Podobno pieniądze leżą na ulicy!
          marabu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja