Tanie linie atlantyckie?

02.08.04, 17:17
Czy coś takiego może zaistnieć? Powodzenie murowane.
    • Gość: roland Re: Tanie linie atlantyckie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 17:20
      Amerykanie się nigdy na to nie zgodzą. A faktycznie szkoda, bo popyt byłby
      ogromny.
      • italik Re: Tanie linie atlantyckie? 02.08.04, 17:33
        UE stawia Amerykanów własciwie pod scianą nakazując rozwiązanie umów pomiędzy
        USA a liniami europejskimi. To dobre posunięcie, bnowiem ma na celu wymuszenie
        na konserwatywnej USA liberalizację rynku atlantyckiego i amerykańskiego na
        wzór europejskiego otwartego nieba. Moim zdaniem są szanse na atlantyckie low
        costy i to szybciej niz się wielu może wydawać.
        • Gość: roland Re: Tanie linie atlantyckie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 17:47
          Ale czy tylko USA wchodzi w rachube?
    • higher_eu Re: Tanie linie atlantyckie? 02.08.04, 20:08
      Mi się wydaje, że podobne linie nie miałyby większych szans powodzenia...
      głównie ze względu na to, że obecni przewoźnicy transatlantyccy i tak mają
      dosyć ciekawe oferty na przeloty między Europą a USA... weźmy na przykład CSA,
      którzy ostatnio sprzedawali (może dalej sprzedają) bilety z WAW do NYC via PRG
      za 1500zł (podatki wliczone)... i to w sezonie!!!

      Virgin Atlantic i BA latą z Londynu już za niecałe Ł200...

      Condor chce zacząć latać z Niemiec do Stanów i sprzedawać bilety za €99 o/w...
      i ma to szanse powodzenia... ale na pewno nie będzie wojny jaka teraz mamy w
      Europie między przewoźnikami tradycyjnymi a tymi 'low-fare'...
      • Gość: antois Re: Tanie linie atlantyckie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 20:21
        Takie linie jak www.blue-panorama.com/eng/index_a.htm czy Virgin maja
        szanse zawalczyć o tani rynek transatlantycki.
        Polecam arytkuł:

        Tanio przez Atlantyk ?


        Tomasz Surdel 28-06-2004 , ostatnia aktualizacja 28-06-2004 15:05

        ATA Airlines, jeden z największych amerykańskich tanich przewoźników lotniczych
        planuje utworzenie połączeń między Stanami Zjednoczonymi a Europą. Kompania już
        prowadzi negocjacje z kilkoma portami lotniczymi na Starym Kontynencie.

        ATA nie chce latać na żadne z wielkich europejskich lotnisk. Podróżujący po
        naszym kontynencie wiceprezes amerykańskiej firmy Douglas Yakota podkreślił, że
        jego firma jest tanim przewoźnikiem i chciałby korzystać z lotnisk na których
        dominują jej europejscy odpowiednicy.

        Yakota ujawnił, że najbardziej zaawansowane rozmowy toczą się obecnie z
        dyrekcją lotniska w Kolonii/Bonn. - To jest właśnie typ lotniska jakiego
        potrzebujemy, blisko wielkich aglomeracji i z niezwykle rozwiniętą siatką
        regionalnych tanich połączeń - wyjaśnił. Dodał, że jego firma chciałaby loty do
        Europy uruchomić już na początku przyszłego roku. - Myślę, że zaczniemy od
        lotów do dwóch-trzech miast w Europie - zapowiada Yakota.

        Istniejące od 30 lat ATA Airlines to dziesiąte amerykańskie linie lotnicze pod
        względem liczby przewiezionych pasażerów. W ub.r. z jej usług skorzystało ponad
        10 mln osób. Siedzibą firmy jest Indianapolis, a jej bazy operacyjne znajdują
        się ponadto w Chicago, Los Angeles, San Francisco i w St. Petersburg na
        Florydzie.

        Poza lotami wewnątrz Stanów Zjednoczonych i na Hawaje, ATA lata obecnie także
        na Karaiby i do Meksyku. Firma jest także największym w USA operatorem lotów
        czarterowych - jednym z jej największych klientów jest amerykańska armia, dla
        której ATA wozi żołnierzy między bazami w kraju i na świecie.

        Jak większość amerykańskich linii ATA ma kłopoty finansowe - w pierwszym
        kwartale tego roku ATA Holding do którego należy firma stracił blisko 65 mln
        dol.. Mimo to kompania planuje powiększenie swej floty - ujawniła niedawno, że
        prowadzi już negocjacje w sprawie zakupu 100-miejscowych maszyn do obsługi
        połączeń regionalnych. Firma rozważa zakup embraerów 190, bądź boeingów 717.
Pełna wersja