Czy faktycznie low costem jest taniej?

10.08.04, 18:19
1. latanie do oddalonych lotnisk - koszty dojazdu
2. częste opóżnienia i odwołania rejsów
3. linia nie bierze odpowiedzialnosci za los pasażera
4. opłaty za bagaż
5. niejasne zasady sprzedarzy biletów
6. szemrane bezpieczeństwo lotu
7. opłaty za żywnośc i napoje
8. mała częstotliwośc rejsów i kiepska siatka połączeń
9. dźwiganie bagażu po płycie lotniska

Czy w związku z powyzszym nie opłaca się lepiej leciec tradycyjnym
przewoźnikiem?
    • rusofilka Re: Czy faktycznie low costem jest taniej? 10.08.04, 18:28
      Jeśli jest w sumie taniej to naprawdę (jeśli całkowicie nie wychodzi drożej)
      nie wiele, a pax umęczy się i poupokarza, że gra nie warta świeczki.
    • lubawa1 Re: Czy faktycznie low costem jest taniej? 10.08.04, 18:40
      Ad1. "Tanie" linie latają często na normalne lotniska (np AMS). No chyba że dla
      kogoś dojazd do Etiudy jest droższy niż do T1.

      Ad2. Fakt, zdaża się

      Ad3-5 ??? Zdrowy aby jesteś??? A może może podałbyś coś więcej (np. kilka
      faktów)? na razie wygląda to na radiomaryjne demaskowanie żydów i masonów.

      Ad7. To samo zaraz będzie w nadętym locie. A poza tym to co normalne linie
      oferują? Lufa - kubek wody + kanapka. KLM - lepiej nie mówić...

      Ad8. Np taki Ryan: 161 tras.

      Ad9. - Bujda.

      Do zalet 'tanich linii' dorzuciłbym brak pieprzniętego personelu wylewającego
      na siebie pomuje na forum publicznym.
      • Gość: Szyszek Re: Czy faktycznie low costem jest taniej? IP: *.server.ntli.net 10.08.04, 19:09
        Ad.2. A której lini się nie zdarza?? Jestem ciekawy, jak często (procentowo w
        stosunku do liczby wszystkich lotów) zdarza się low costom owe odwoływanie
        lotów. Wydaje mi się, że jest to demonizowane przez przeciwników low cost, np.
        pracowników znanych, markowych i innych "owych" linii tradycyjnych.
        Ad. 6. A to po prostu czyste oszczerstwo. Póki co żaden samolot low cost nigdy
        się nie rozbił, czego wszystkim liniom szczerze życzę
    • italik Re: Czy faktycznie low costem jest taniej? 10.08.04, 19:45
      O tak. Przypomnę, że zarówno rusofilka i karol są członkami personelu
      pokładowego pewnej państwowej linii lotniczej.
    • Gość: frekłentflayer Re: Czy faktycznie low costem jest taniej? IP: *.media4.pl 10.08.04, 21:42
      może nie tak frekłent, ale kilka razy korzystałem z żoną z AirPolonii, Ryana,
      Lotu, Swissa i BA.
      Raz BA okazali się tańsi od low costów o tyle, że ze względu na konieczność
      wczesniejszego powrotu mogliśmy odpuścić już zakupiony bilet i kupić sobie
      droższy w AirPolonii :-)))
      ...tylko trzeba było zrezygnowac z wygodnego Heathrow na rzecz pociągu Stansted
      Express :-)))
    • nocnylot Re: Czy faktycznie low costem jest taniej? 12.08.04, 02:56
      Oj mgliste masz pojecie o lowcostach. Poczekaj na easyJet i zobaczysz, ze tylko
      7 punkt z twojej listy sie zgadza...
      nl
    • math04 Patrz globalnie 13.08.04, 12:53
      Oprócz tego, że lista ta jest nieprawdziwa, trzeba brać pod uwagę fakt, że ceny
      lowcostów wpłynęły znacząco na ceny przewoźników tradycyjnych. Wystarczy
      porównać ceny chociażby LOTu sprzed roku z obecnymi cenami.
      Prawda jest taka, że dopóki obowiązywały umowy bilateralne pomiędzy krajami
      linie mogły konkutować między sobą tylko i wyłącznie jakością usług. Nowi
      przewoźnicy (po deregulacjach w 1978 w USA i po 1987-97 w UE) wprowadzili
      konkurencję cenową - wprawdzie na początku nie musieli konkurować jakością
      usług, ale to się zmienia!
      Szkoda że nie mam za bardzo możliwości polatania lowcostami w USA, bo jak
      dochodzą mnie plotki z tamtąd, to tamtejsze lowcosty już się niewiele różnią od
      tradycyjnych linii!
      Niedługo będzie tak i w Europie. Zresztą obecnie też już tradycyjni nie serwują
      bezpłatnych posiłków na średnich trasach.
      • Gość: JH Re: Patrz globalnie IP: 194.205.123.* 13.08.04, 14:43
        Co to za obsesja z "darmowymi" posilkami? Pomijajac fakt, ze nie sa darmowe,
        tylko ukryte w cenie, to jest to jednym z najmniej waznych roznic miedzy
        tradycyjnymi liniami a low-costami. A forumowicze i dziennikarze ciagle pisza o
        tym, jakby to byl jakas ogromna roznica miedzy tymi liniami. Tak na prawde,
        to "darmowy" posilek to nic fajnego. Gdyby producent samochodow oferowalby ci
        samochod z darmowym ubezpieczeniem, ale jego cena bylaby 2 razy wyzsza, to
        bylby to cos fajnego? Nie lepiej miec DUZO tansze bilety, i mozliwosc
        dokupienia zarcia?

        Bo mimo wszystko, bilety w tanich liniach sa duuuuzo tansze, nawet po
        odliczenie dodatkowego kosztu dojazdu do centrum (jesli w ogole jest drozej,
        czesto laduje sie rownie blisko/tano albo blizej - np Orly w Paryzu jest blizej
        centrum, i bardzo latwy dojazd). Jak sie porownuje NAJTANSZY bilet w LCC z
        NAJTANSZYM w tradycyjnej linii, albo NAJDROZSY w LCC z NAJDROZSZYM, to roznica
        jest ogromna - a zadne inne porownanie nie ma sensu.
        • math04 Re: Tanie jedzenie 20.08.04, 12:35
          Jasne, że koszta posiłków są ukryte w cenie i że marketing jaki jest każdy
          widzi. Mimo wszystko jakieś profity przynosi. Catering jest drogi, jednak gdy
          leciałem przez atlantyk możliwość "darmowego" wcinania była dla mnie prawdziwą
          przyjemnością. Wprawdzie nie było alternatywy w postaci tanich lotów, ale gdy
          pomyślę że miałbym się certolić przez te nascie godzin z własnymi kanapkami? A
          kupić jedną kanapkę za kilka dolców? Oj, męcząca alternatywa! A tak nie mam
          wyjścia i problemów, czy być glodnym, czy kupować te drogie kanapki.
          PS. Nie przeczę że lowcosty ucierają nosa tradycyjnym liniom (zasłużenie). Ale
          porównanie najdroższych biletów lowcostów i tradycyjnych przewoźników to
          nieporozumienie. W lowcostach za to samo miejsce i za taką samą obsługę możesz
          zapłacić kilkadziesiąt (!) razy więcej (przykład: easyJet Londyn-Genewa za 2
          lub za 300 Euro)- a u tradycyjnych płacisz kilka razy więcej, ale masz kilka
          razy lepsze warunki! Dla kogoś kto ma długie nogi to może być istotna różnica!
    • martynka22 Re: Czy faktycznie low costem jest taniej? 18.08.04, 08:48
      1. Ni zawsze lotniska sa oddalone - czasem niektorzy wola Orly Sud, lub
      Stantsted - bo maja np. stamtad blizej. etiuda nie jest taka zla i na pewo jest
      blizej centrum niz strae terminale ;)
      2. Kazda linia ma opzonienia i kazda linia odwoluje rejsy - KAZDA
      3.Bezpieczentsow jest zawsze najwazniejsze.
      4. Oplaty ale tylko za nadbaagaz.
      5. Bilet mozna kupic w caal center i na internecie, czasem na lotnisku. Nie ma
      agencji sprzedazy - normalne obnizenie kosztow, tak wiec nie musisz placic za
      panie pijace kawke w agencji LOT.
      6. Normalne bezpieczenstwo lotu. Wiekszosc pilotow low-cost przechodzi z tzw.
      renomowanych linii lotniczych. Ostatnio lecialam z polaczkami low-costem , nikt
      nie sluchal zasad bezpieczenstwa i nikt nie patrzyl sie na stewke , ktora je
      przedstawiala. ja wiem ze polacy wiedza wszytsko, ale troche szacunku dla
      czyjejs pracy by sie przydalo.
      7. Oplaty za zywnosc w inncyh liniach sa ukryte w cenie biletu. Mi to
      odpoaowida - a np. jestem wegetarianka, po co mam placic za zdechle kawalki
      szynki w platstikowym pojemniczku?
      8. Sprawdz prosze ......
      9. Nieprawda - na Etiudzue robi to za Ciebie WAS, tak samo na inych lotniskach.
      • Gość: JK Re: Czy faktycznie low costem jest taniej? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.08.04, 19:09
        martynka22 napisała:
        > 7. Oplaty za zywnosc w inncyh liniach sa ukryte w cenie biletu. Mi to
        > odpoaowida - a np. jestem wegetarianka, po co mam placic za zdechle kawalki
        > szynki w platstikowym pojemniczku?

        Jestem wegetarianką od 16 lat, latam samolotami kilka razy w roku i zawsze, w
        każdych liniach lotniczych miałam posiłek wegetariański. Kiedyś zaznaczałam, że
        chcę wegetariański przy kupowaniu biletu, ostatnio już w samolocie był jakiś
        (nędzny, ale jednak) wybór.
        • Gość: kiziamizia Re: Czy faktycznie low costem jest taniej? IP: *.media4.pl 21.08.04, 21:26
          napisała JK:
          > Jestem wegetarianką od 16 lat, latam samolotami kilka razy w roku i zawsze, w
          > każdych liniach lotniczych miałam posiłek wegetariański. Kiedyś zaznaczałam,
          że
          >
          > chcę wegetariański przy kupowaniu biletu, ostatnio już w samolocie był jakiś
          > (nędzny, ale jednak) wybór.


          Ale niektorzy naja problemy co wpieprzcac na pokladzie, ja jak lece to nie
          podniecam sie tym co zjem. Czy dadza mi ciasteczko albo meal w bialej torebce
          albo zielonej, najlepiej nic nie jesc i nie ma problemu, wegetarianski czy nie?
Pełna wersja