polar_khan
19.11.04, 08:06
Czy ktos wie na jakiej zasadzie firmy lotnicze Robia takzwany stopover jak
leca gdzies? Chodzi mi np. o Lufthansa(LH) FRA-CPT-JNB. Lub AirCanada(AC) YYZ-
SCL-EZE....Jesli sie nie myle jest jakas nazwa na takie zatrzymanie sie "5
right" czy cos takiego. Lub Philipines Airlines MNL-YVR-LAS. Wtedy
pasazerowie wysiadaja np. w Vancouver a inni contyuja podroz lub i sie do
nich wiecej osob dosiada w Vancouver. Jak dana linia "wynegociowuje" sobie
takie prawo? To co LOT by mogl leciec np. WAW-YYZ-ORD? Czy ta sa jusz raczej
wypadki ze Pilot nie Moze kontynuowac leciec bo ma swoje godziny Maximum na
dzien przekroczone? Lecialem LH raz z FRA-GRU-SCL i pamietam ze byl inny
pilot. Kilka linni to robi moze LOT by se tak wybral WAW-YYZ-HNL? Wiem ze
raczej nie mozliwe z 767 ale jestem ciekaw jaka jest zasada lub regula na to.