konrad607
11.02.05, 11:50
loty Centralwings - jakie oblozenie ?
Autor: konrad607
Data: 10.02.2005 15:37
Czesc,
Wie ktos jakie maja oblozenie (load factor jak kto woli) loty tego za
przeproszeniem, tfu, Centralwings-a ? Domyslam sie, ze KRK-LGW jest mniej
wiecej tak samo jak bylo wczesniej kiedy latal "prawdziwy" LOT. Z Warszawy
ktos do LGW chce latac wobec tylu alternatyw LHR/LTN/STN ?
Z gory dzieki za info.
Re: loty Centralwings - jakie oblozenie ?
Autor: Gość: eMKa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Data: 10.02.2005 17:02
po anulowaniu sporej ilości rejsów w lutym, "Seat Load Factor" jest na
poziomie 30 - 40% z WAW, Kraków w zależności od dnia troszkę lepiej ale nie na
takim poziomie jak był w LOTie. Z tym, że PAX, którzy kupili bilety w LOT na
połączenie WAW-LGW skarżą się, że muszą latać low costem, ale za to mająszansę
usiąść w business klass :-)
eMKa
No to upadek. Nastepni w kolejce po Air Polonii. Nic im te LIS czy CTA raz w
tygodniu, latem nie pomoga, jeszcze mniej HAJ i NUE. Z Krakowa ma byc 2/7 CIA
zamiast dawnego LOTowskiego FCO, przeciez wszyscy przesiada sie na Sky Europe,
ktore zapowiedzialo latem 7/7 FCO.
Zastanowmy sie co sie da z LOTu uratowac. Chyba najlepiej byloby, zeby cale to
ustrojstwo o strukturze Centrali Handlu Zagranicznego z lat 70-tych upadlo i
zeby jakis dobry zespol zarzadzajacy zakupil prawa do znaku i odbudowal nowy
LOT od zera. Moze byc na wzor CSA i juz w innym sojuszu lub wogole poza ?
LOTy na Atlantyku maja szanse przetrwac na zasadzie 4-5 samolotow latajacych
dla Polonii do ORD i NYC, w zimie czesciowo na czartery w cieple miejsca.
Oczywiscie lepiej, zeby byly to nowsze samoloty od tych obecnie
eksploatowanych. Wiekszych sukcesow w otwieraniu polaczen do Azji nie wroze bo
tam kroluja linie oferujace zupelnie inna jakosc za nie wiele wyzsza cene nie
LOT bedzie mogl zaoferowac.
Najgorsze perspektywy widze dla "podstawowej dzialalnosci" tzn. rejsow w
Europie wykonywanych teraz starymi 737 i EMB/ERJ. Tutaj LOT bedzie mial coraz
mniej pasazerow tranzytowych na wschod, bo wschod albo sam sie uniezaleznil i
ma wlasne dobre linie (Air Baltic, Ukraine), albo lata AUA, LH czy CSA. Zas
pasazerowie z Polski beda mieli coraz lepsza oferte low-costow i to ze
wszystkich lotnisk regionalnych, nie przez Warszawe.
Wschodnia siatka tez raczej mala przyszlosciowa bo pasazerow tylko z/do
Warszawy malo a tranzytowi patrz wyzej.
O dziwo najlatwiej byloby cos przyszlosciowego zrobic z Eurolotu. Wypadaloby
zamienic ATR-72 na 72-500, moze troche dokupic. Jeszcze bardziej ekonomiczne
sa nowe Dashe Q-400 ale bardzo drogie. W eksploatacji zas, koszt
kilometro-pasazera lecacego ATRem jest duzo nizszy od 737 i nie trzeba 100-130
osob do zapelnienia samolotu. Polaczenia krajowe, zwlaszcza WRO i GDN zawsze
beda potrzebne przy tym stanie drog i pociagow. Trzeba tylko zrobic z tego cos
w rodzaju taniej linii, zamiast 737 same ATRy. Odpowiednia struktura taryf
(nie main-line tylko low-cost) i nie bedzie problemu z wypelnieniem ATRa
WAW-WRO co dwie godziny lub czesciej. Zreszta juz teraz prawie tak czesto
lataja. Ktos wie ile na tych rejsach jest tranzytu przez Warszawe a ile
pasazerow krajowych ?
Taki zreformowany Eurolot moglby latac z powodzeniem nie tylko dla LOTu ale
np. dla LH z portow regionalnych jako jeden z przewoznikow LH Regional. I
wlasnie dla ATRow widze wieksza przyszlosc na polaczeniach typu HAM, HAJ, TXL,
NUE, VIE, nie LOTowskich 737/EMB. Mozliwosci jest wiele, z GDN jest w zasiegu
rozsadnego lotu ATRem ARN, MMX, GOT, z Poznania, Wroclawia i Katowic pol Niemiec.
No wiec tak mi o dziwo wychodzi, ze oprocz ewentualnie Atlantyku tylko
wykrojony z LOTu low-cost/regional na bazie ATRow moglby byc dochodowy.
Polemika ?