And the winner is..... B-787

IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 05.05.05, 10:58
Dzisiejsza Rzepa (i Onet)

biznes.onet.pl/0,1092019,wiadomosci.html
    • hki Re: And the winner is..... B-787 05.05.05, 12:16
      Mam tylko jedno pytanie- samoloty powinnismy dostac w 2006r. Czy do tego czasu
      B787 będzie juz latać?Cos mi się obilo o uszy, że termin wprowadzenia go do
      użytku to 2007. Trzeba będzie rewitalizację 767 przeprowadzic chyba.
      • Gość: Wojtek Re: And the winner is..... B-787 IP: *.lot.pl 05.05.05, 14:25
        B787 to raczej 2008. Tzn. oblot. A pierwsze dostawy w 2009. Ale LOT bierze na
        3-4 lata starego B767 z Varigu. To na pewno przesuna i oddanie pozostalych B767?
        Pozdr.
        • Gość: WuMike Re: And the winner is..... B-787 IP: *.gdynia.mm.pl 05.05.05, 14:57
          Wyrazna pomylka w tekscie. Na 2006 rok to jedynie A330 moglby byc dostarczony.
          787 bedzie mial pierwszy lot w 2007, wejdzie do seryjnej produkcji w 2008 roku,
          a LOT dostalby je najwczesniej w 2010 roku - z tego, co mi wiadomo. A350 to
          rowniez okolice 2010 roku najwczesniej.
        • saturn5 Re: And the winner is..... B-787 05.05.05, 21:04
          Chinskie linie lotnicze maja zagwarantowane ze pierwsze 787 beda latalay w ich
          barwach tuz przed Olimpiada. LOT moze ich nie dostac az do 2009/2010 bo w tym
          momencie kolejka po nie jest dosc dluga. Te miesiace ociagania sie z decyzja
          kosztowalo ich lata jesli chodzi o termin dostaw.
          • Gość: WuMike Re: And the winner is..... B-787 IP: *.gdynia.mm.pl 06.05.05, 01:26
            Zawsze jest opcja Airbus i 330-tka, z mozliwoscia przyszlej wymiany na A350. Gra
            warta zastanowienia, chociaz sam 787, uwazam, jest superior wzgledem 330 i chyba
            takze 350. Dochodzi takze kwestia zapotrzebowania na wiekszy/mniejszy samolot i
            fleet commonality. Szkoda, ze B nie moze zaproponowac Dreamlinera w wersji ponad
            300 pax'ow. Wtedy Airbii nie mialby raczej szans na konkurencje... A tak,
            decyzja ciagle jest formowana i nikt do konca nie wie, jaka bedzie ostatecznie.
            • saturn5 Re: And the winner is..... B-787 06.05.05, 01:47

              > Szkoda, ze B nie moze zaproponowac Dreamlinera w wersji pona
              > d
              > 300 pax'ow.

              Ma, ale to bedzie dopiero 2010 kiedy 787-9 bedzie "launched".
              Nie wiem dlaczego sie przyczepiles do wielkosci. Zarowno LOT, Air Canada i inne
              linie wyraznie odrzucily A330/350 mowiac ze jest dla nich za duzy (o zakupie
              777/787 przez Air Canada jest wlasnie duzy artykul w AW&ST). Wydaje sie ze B
              utrafil w "10" z wielkoscia 787.
            • Gość: jast Re: And the winner is..... B-787 IP: *.arc.nasa.gov 06.05.05, 02:07
              > fleet commonality. Szkoda, ze B nie moze zaproponowac Dreamlinera w wersji pona
              >

              Boeing wyraznie pisze ze 787 zostal pomyslany jako "complement" do 777 a nie
              konkurencja. Stad ten poczatkowy rozmiar. Na ten rozmiar jest wedlug nich
              najwiekszy popyt. Jak ktos potrzebuje wiekszy to moze sobie kupic 777. I tak
              dokladnie zrobily Air Canada i Air India - zamawiajac 777/787 jako dopelniajaca
              sie 'rodzine'. Spokojna glowa ze Boeing wybral rozmiar ich pierwszego 787 aby
              wypelnic jak najwieksza luke w rynku. Ciekawostka jest fakt ze Air Canada
              pozbedzie sie swoich A330 i przesiadzie na mniejsze 787, wedlug Roberta Miltona
              z AC "smaller is better".
              • Gość: WuMike Re: And the winner is..... B-787 IP: *.gdynia.mm.pl 06.05.05, 10:25
                A slyszeliscie moze o fleet commonality i rotacjach? Gdyby 777 i 787 byly z tej
                samej rodziny (tak, jak A330/340), to by byla idealna sytuacja. Male firmy
                (takie, jak LOT licza kazdy grosz i rzadko moga sobie pozwolic na dwa rozne typy
                samolotow na long-haul). Poza tym w LOT ma demand na samolot powyzej 300 miejsc.
                Wracajac do watku - tak jednak nie jest. Do tego 772 jest - aby byla przed nim
                jeszcze swietlana przyszlosc - nieco za ciezki i A359 bedzie mial duze szanse z
                nim konkurowac, pomimo tego, ze jest ciut mniejszy. Boeing mysli o odchudzeniu
                triple7 ale najlepiej byloby wlasnie wypuscic w przyszlosci wersje 787
                zastepujaca 777-200, by nastepnie zajac sie samolotem klasy 350-450 miejsc, z
                pelnym fleet commonality, w stosunku do 787. A w przyszlosci rodziny 737E, 787
                oraz najwieksze 7?7 majace praktycznie wszystko wspolne (oprocz silnikow i
                szczegolow, wynikajacych z wielkosci samolotu - tak, jak teraz A32S i A330/340).
                Sami widzicie, jak Airbus sie tym chwali i to rzeczywiscie jest spora karta
                przetargowa...
                • Gość: jast Re: And the winner is..... B-787 IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.05.05, 18:12
                  > Sami widzicie, jak Airbus sie tym chwali i to rzeczywiscie jest spora karta
                  > przetargowa...

                  Cos im ta 'karta' kiepsko wychodzi. Przegraliy ostatnio dwa olbrzymie kontrakty
                  na samoloty dalekiego zasiegu i szef Air India powiedzial ze Boeing 777/787
                  wygraly na podstawie "techno-econo analysis". Air Canada sie pozbywa rodziny
                  330/340. Poza tym skad ty wymysliles ze LOT ma demand na samolot na 300 miejsc
                  skoro LOT sam mowi ze jest to dla nich za duzy rozmiar. Jak taki jestes
                  strasznie madry i wiesz lepiej co inni potrzebuja to marnujesz sie na tym
                  forum ....
                  • Gość: WuMike Re: And the winner is..... B-787 IP: *.gdynia.mm.pl 06.05.05, 21:58
                    Nie od dzis wiadomo, ze samoloty Boeinga sa ekonomiczniejsze ale dotychczas
                    Airbus wygrywal sporo kontraktow wlasnie cenami oraz fleet commonality. Coz, na
                    pierwszy plan wysunely sie aktualnie ceny paliwa i cala sytuacja nabrala
                    zupelnie inny przebieg.

                    Napisze czasem cos na forum nie po to, zeby dezinformowac, tylko doinformowac.
                    Skoro napisalem cos takiego, to znaczy, ze mam pewne informacje z dobrego
                    zrodla, a nie ze wyjalem sobie tego z kapelusza. Planowanie na przyszlosc tez
                    jest strategia przewoznika, nie tylko myslenie o terazniejszosci. Cos jeszcze
                    chcesz dodac o mnie? Wal, moze Ci ulzy...
                    • Gość: jast Re: And the winner is..... B-787 IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.05.05, 22:29
                      > Napisze czasem cos na forum nie po to, zeby dezinformowac, tylko doinformowac.
                      > Skoro napisalem cos takiego, to znaczy, ze mam pewne informacje z dobrego
                      > zrodla, a nie ze wyjalem sobie tego z kapelusza.

                      jak twoje "informacje" przecza informacjom oficjalnym to mam problemy z
                      wierzeniem w twoje "zrodla". Na tym i innych forach az sie roi od "znawcow"
                      ktorzy maja swoje zrodla. Co jeden to lepszy kwiatek.
                      • Gość: WuMike Re: And the winner is..... B-787 IP: *.gdynia.mm.pl 06.05.05, 22:45
                        Napisalem gdziekolwiek, ze jestem znawca?? Mam takie informacje i do wlasnie do
                        nich sie ustosunkowalem, a nie do plotek roznych gazet i innych mediow. Czy
                        znasz takie pojecia, jak ekspansja i rozwoj? Czy wiesz, kiedy LOT dostanie nowe
                        samoloty? Czy 300 miejsc na trasie do NYC, czy ORD wydaje Ci sie problematyczne
                        do wypelnienia? Teraz jest rok 2005 ale za piec lat bedzie 2010. Jesli nie
                        idziesz do przodu, to sie cofasz i wypadasz z gry.

                        Koniec dyskusji. Przyszlosc pokaze, kto ma racje.
                        • Gość: jast Re: And the winner is..... B-787 IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 06.05.05, 22:51
                          > Czy 300 miejsc na trasie do NYC, czy ORD wydaje Ci sie problematyczne
                          > do wypelnienia?

                          Raczej tak. W sezonie nie ma problemu, po sezonem jest kiepsko. Nie ma nic
                          droszego niz latanie pustym samolotem. Rozwoj wcale nie musi oznaczac "wiekszy
                          samolot" moze to tez byc mniejszy samolot z wieksza iloscia polaczen. Inne
                          linie lotnicze dochodza do tego samego wnisoku. Ja nie bede uczyc LOT-u
                          marketingu, w przeciwienstwie do innych nie kwestionuje ich zakupow i logiki.
                          • Gość: WuMike Re: And the winner is..... B-787 IP: *.gdynia.mm.pl 06.05.05, 23:20
                            Dobra, widze, ze jednak jestes uparty wiec pociagne jeszcze ten watek troszke.

                            LOT bedzie rozwijal siatke do Azji. Tam sezonowosc jest raczej odwrotna -
                            wiekszy demand jest poza okresem kwiecien-pazdziernik. W zwiazku z tym wiekszy
                            samolot przesunie sie na zimowy sezon z tras US na trasy Asian. How about that?!
                            W LOT-cie naprawde pracuje sztab madrych ludzi, szczegolnie wyroznie tych od
                            planowania. Czekamy do 13 maja - tego dnia powinnismy wiedziec nieco wiecej...
                            • Gość: jast Re: And the winner is..... B-787 IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 07.05.05, 00:02
                              WuMike, ja mam szacunek do Ciebie, wiec to nic nie bylo osobistego. Ty jestes
                              jednym z niewielu na tym forum z ktorym mozna sie klocic na pewnym poziomie
                              intelektualnym ;-)
                            • jetlag1 Re: And the winner is..... B-787 07.05.05, 02:03
                              Licza sie tylko trasy atlantyckie, tu wiekszosc pasazerow.
                              Azja, jeszcze dlugo potrzeba zaby zapelnic miejsca.
                              Dlatego LOT sie tym nie kieruje.
                              • Gość: WuMike Re: And the winner is..... B-787 IP: *.gdynia.mm.pl 07.05.05, 12:31
                                Oczywiscie, ze w tej chwili licza sie tylko trasy atlantyckie ale za kilka lat
                                Azja bedzie - miejmy nadzieje - rownie atrakcyjnym rynkiem dla LOT-u.
                                Spokojnie. Ja nie rzucam slow na wiatr i skoro cos takiego napisalem, jest to
                                opinia nie tylko moja ale rowniez kogos, kto jest bardzo blisko calej sprawy.
                                • pax777 Re: And the winner is..... B-787 07.05.05, 20:26

                                  > Oczywiscie, ze w tej chwili licza sie tylko trasy atlantyckie ale za kilka lat
                                  > Azja bedzie - miejmy nadzieje - rownie atrakcyjnym rynkiem dla LOT-u.

                                  "Nadzieja" moze byc troche za malo aby inwestowac ekstra miliony w za duzy
                                  samolot. Cos mi sie wydaje ze ten twoj koles ktory jest "bardzo bliski" tej
                                  sprawy ma moze zbyt optymistyczne poglady na popyt na trasie i przegral z
                                  wiekszoscia zarzadu (jesli on wogole jest w nim) ktora jest rownie "bliska" tej
                                  sprawy i ma troche inne zdanie. Tak sie sklada ze w Polsce wiekszosc ludzi ma
                                  zdanie na kazdy prawie temat - czy to nie Pilsudski kiedys powiedzial ze kazdy
                                  Polak chcialby byc ministrem bez teki.
                                  • Gość: WuMike Re: And the winner is..... B-787 IP: *.gdynia.mm.pl 07.05.05, 23:16
                                    Oczywiscie, ze nadzieja nie jest tutaj karta przetargowa. Tym niemniej czlowiek
                                    jest blisko sprawy i byc moze rzeczywiscie sa nieco inne koncepcje i plany, w
                                    stosunku do zarzadu. Azja bedzie na pewno - a czy beda wieksze samoloty, tego
                                    nie wiemy na razie i nie ma co plotkowac, bo to sie rzeczywiscie staje powoli
                                    bez sensu.
                                    • 2paco a może by tak lepiej... 08.05.05, 04:54
                                      ..zastanowić się nad dwoma, trzema miejscami w azji ,do których według nas
                                      będzie jakiś sens latać..
                                      z tego co mi wiadomo, to najwięksi europejscy przewoźnicy mają już ugruntowaną
                                      pozycję na tych trasach i moga spokojnie przebić cenowo naszego przewoźnika..
                                      ceny LOTu są jakoś kosmicznie wygórowane z reguły. z taką polityką nigdy nie
                                      zapełnią swoich samoloów, a już na pewno nie airbusy..
                                • jetlag1 Re: And the winner is..... B-787 08.05.05, 03:10
                                  Lot ma problem zapelnienia 200+ paru miejsc na 767 poza sezonem na trasie
                                  ORD WAW.
                                  Z punktu gdzie jest kilkuset tysieczna polonia.
                                  Czy w Twoj "wtajemniczony" zna takie miejsce w Azji, gdzie nasi jezdza masowo.
                                  Lub beda jezdzili za pare lat.
                                  Daj cynk, znam paru bezrobotnych kontraktorow.
                            • 2paco Re: And the winner is..... B-787 07.05.05, 03:21

                              ja w kwestii formalnej - czy slowo demand nie ma krótkiego i jasnego polskiego
                              odpowiednika? trochę to takei dziecinne szastać angielskimi terminami na prawo
                              i lewo.. zwłaszcza że nie kazdy musi wiedziec, co to jest demand czy jakiś inny
                              obcy wyraz.
                              • Gość: WuMike Re: And the winner is..... B-787 IP: *.gdynia.mm.pl 07.05.05, 12:27
                                Pewnie ze ma, ale slowo 'zapotrzebowanie to troche wiecej pisania, a jak sie
                                akurat komus spieszy, to liczy kazda literke ;-)
                                • 2paco Re: And the winner is..... B-787 07.05.05, 15:54
                                  proponuję popyt ;)
                    • pax777 Re: And the winner is..... B-787 06.05.05, 23:09
                      > Planowanie na przyszlosc tez
                      > jest strategia przewoznika, nie tylko myslenie o terazniejszosci.

                      Zgoda. Sa wiec dwie mozliwosci. Albo LOT zamowil wlasciwy samolot i koniec
                      dyskusji albo mamy doczynienia z sabotazem, niekompetencja lub przekupstwem.
                      Poniewaz Boeing zdecydowanie wygrywa ostatnio kontrakty na samoloty dalekiego
                      zasiegu wiec trudno sie czepiac decyzji LOTu. Jak ktos ma konkretne dowody na
                      machlojki w LOT-ie to chetnie poslucham...
                      • Gość: WuMike Re: And the winner is..... B-787 IP: *.gdynia.mm.pl 06.05.05, 23:27
                        Nikt nie mowil o machlojkach. Wyglada wrecz na to, ze naprawde LOT tym razem
                        kierowal sie wlasnymi wzgledami, bez zadnych obcych sugestii.
                        Czasem stykaja sie rozne wizje w jednej i tej samej firmie - jedna jest taka, ze
                        LOT-owi wystarcza na dlugi czas 787 (-8, ew. -9) i ich capacity, druga mowi o
                        rozwoju i slusznosci decyzji kupna samolotu 300-miejscowego. That's all.
    • 2paco a tu jacy znawcy się kłócą.. 07.05.05, 03:24
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=23580834
      • hki Re: a tu jacy znawcy się kłócą.. 08.05.05, 13:22
        W kwestii kierunków azjatyckich. Turystyka w tamten rejon świata jest craz
        bardziej popularna także w Polsce. Kierunki które moglyby mieć oblozeie
        to:Indie-dwa porty do wyboru-Delhi i Mumbai, stawialbym na Mumbai z powodu
        centralnego polożenia; Tajlandia-Bangkok-LOT tam latal, zreszta jest to punkt
        wypadowy idealny dla calej Azji PLd-WSch; Chiny-Pekin-
        olimpiada,gospodarka,rozwój-to przyciąga. Zreszta nie trzeba byloby puszczać
        tam codziennie, wystarczylyby 3 tygodniowo do kazdego z tych miast. Mialem
        przyjemnośc atać do Azji z Laud,Alitalią,AEroflotem i oblozenie mieli znaczne
        za każdym razem.
        pzdr.
        • nocnylot Re: a tu jacy znawcy się kłócą.. 08.05.05, 14:02
          Bezwzglednie Bangkok i/lub Singapur. I dalej po Azji Thaiem lub Singaporem. W
          koncu to lotowscy partnerzy ze Stara...
          nl
          • hki Re: a tu jacy znawcy się kłócą.. 09.05.05, 14:31
            Szczególnie ze LOT ma tradycje lotów do Azji.Przyklad Laudy ukazuje, ze nawet
            polaczenia do Australii moga się oplacac-mają 10 lotów tygodniowo i sa jedną z
            trzech europejskich linii latajacych bezposrednio do Australii.
            • Gość: WuMike Re: a tu jacy znawcy się kłócą.. IP: *.gdynia.mm.pl 09.05.05, 14:48
              > Szczególnie ze LOT ma tradycje lotów do Azji...

              Raczej mial tradycje. Teraz LOT praktycznie na nowo bedzie musial zbudowac swoj
              wizerunek. Nie zapominajmy takze, ze przez te kilka lat sporo sie zmienilo i na
              rynku rzadza takie giganty, jak Singapore, Cathay Pacific, Emirates, czy Thai.
              Bedzie ciezko ale trzeba probowac.

              > Przyklad Laudy ukazuje, ze nawet polaczenia do Australii moga się oplacac-mają
              > 10 lotów tygodniowo i sa jedną z trzech europejskich linii latajacych
              > bezposrednio do Australii.

              To jest rzeczywiscie interesujace, ze im sie oplaca. Coz, nic, tylko brac
              przyklad...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja