kuba871
02.06.05, 15:30
Witam ponownie. Naszło mnie jako laika i jedynie pasjonata pytanie dość
ponure. Mianowicie, jakie są procedury w przypadku następującym: B747 - lot
FRA-MIA samolot w połowie drogi czyli gdzieś na środku Atlantyku, nagle coś
dzieje się z silnikami, powiedzmy niezlokalizowany wyciek ( jak w przypadku
AirTransat jakiś czas temu - Airbus wypompował z siebie całe paliwo ) i gasną
po kolei silniki. Co w tej sytuacji się robi, wiadomo, szukanie najbliższego
lotniska a kiedy go nie ma? Jak długo można lecieć ślizgiem ( jak Transat )
takim kolosem? Co się wtedy robi poza "Ojcze Nasz"?