Dodaj do ulubionych

Samoloty-rekordziści długości eksploatacji

31.08.02, 16:14
Wśród komunikacyjnych - zapewne DC-3, niedobitki jeszcze gdzieś latają.
Szanse na piękny wynik ma Boeing 707 w różnych mutacjach. Ostatnie z
wyprodukowanych C-130 Herculesów opuszczą pewnie służbę około stu lat po
oblocie prototypu, mimo wszystko wersja J ma z A wciąż dużo wspólnego.
Lepsze są chyba wojskowe, bo niby towar można byle czym wozić a walka stawia
wyższe wyamagania. Mustangi latały w którymś z państw latynoskich do 1984 (
Dominika ? ). B-52 mają przed sobą jeszcze długie lata służby, tak że jako
typowi może nie setka ale siedemdziesiątka-osiemdziesiątka może im stuknie.
Największym fenomenem jest jednak MiG-21. Rosjanie już chyba zapomnieli, że
takie coś u nich służyło. Natomiast w Chinach "21" czeka chyba jeszcze sporo
lat - i to w produkcji jako J-7 różnych wersji. Ciągle się go jeszcze
rozwija - powstają wersje z innymi skrzydłami, wlotami powietrza pod
kadłubem - ale jest to wciąż zmodyfikowany MiG-21... A prototyp wystartował w
1956...
Obserwuj wątek
    • joseph.007 Re: Samoloty-rekordziści długości eksploatacji 31.08.02, 18:30
      Może Piper Cub?
    • m..m Re: Samoloty-rekordziści długości eksploatacji 31.08.02, 21:49
      An-2
      Pierwszy lot w 1947, a do '98 produkownay w Mielcu. Niektore niedokonczone egzemplaze jeszcze stoja na hali jako
      masa upadlosciowa zakladu. Wciaz w eksploatacji,a trzy lata temu jeden z nich odbyl nawet podroz dookola swiata.
      Warto o nim pamietac, bo to tez kawalek polskiego lotnictwa
      Pozdrawaim
      M..M
    • michalgajzler Re: Samoloty-rekordziści długości eksploatacji 02.09.02, 11:50
      No to ja mam jeszcze pare przykładów samolotów wiecznie
      zywych;):
      - Ił-28 (oblot chyba w 1948 a wciąż lata, np. w Rumunii
      jest i chyba jeszcze ciągle lata egzemplarz wyprodukowany
      na licencji Chińskiej).
      - Tu-16 (chyba 1952, więc tez mu stuknęła 50-tka)
      - Mig-19 (a własciwie jego chińskie wersje takie jak
      np.J-6 albo A-5)
      -francuski MD-450 Ouragan (latał równo 40 lat od 1949 do
      1989 kiedy ostatnie egzemplarze wycofano ze służby w
      lotnictwie Salwadoru)
      -Mirage III(i 5) oblatany w 1956 roku
      -McDD F-4 Phantom II oblatany w 1958 i pozostający wciąż
      w służbie (też pewnie dociągnie do 50-tki;)
      - Canbrerra (oblatana w 1949 roku i jeszce do niedawna
      uzywana w wersji rozpoznawczej przez RAF- nie wiem czy
      jeszcze lata ale 50-tki dociągnęła także;)
      A co do DC-3 to niedawno w RPA zamontowano im nowe
      silniki turbosmigłowe i jeszcze latają dalej:)),
      oryginale wersje także wciąż latają (był nie dawno o nich
      artykuł w SP).
      pozdr.
      • joseph.007 Re: Samoloty-rekordziści długości eksploatacji 02.09.02, 12:30
        Jak już o pp. Chińczykach mowa, to przecież oni latają nadal na Tu-4, czyli
        kopii B-29, a to wszak jeszcze większe osiągnięcie niż ich Ił-28 bez radaru.
      • dreaded88 Re: Samoloty-rekordziści długości eksploatacji 02.09.02, 15:19
        michalgajzler napisał:

        > No to ja mam jeszcze pare przykładów samolotów wiecznie
        > zywych;):
        > - Ił-28 (oblot chyba w 1948 a wciąż lata, np. w Rumunii
        > jest i chyba jeszcze ciągle lata egzemplarz wyprodukowany
        > na licencji Chińskiej).

        Owszem, jako Harbin H5 fruwa jeszcze w Rumunii ale chyba też w regularnych
        jednostkach bombowych ChRL. Choć jest z nich najprawdopodobniej wycofywany.

        > - Tu-16 (chyba 1952, więc tez mu stuknęła 50-tka)

        W Chinach posłuży jeszcze ho-ho albo i dłużej :-)

        > - Mig-19 (a własciwie jego chińskie wersje takie jak
        > np.J-6 albo A-5)

        Patrz wyżej.


        > -McDD F-4 Phantom II oblatany w 1958 i pozostający wciąż
        > w służbie (też pewnie dociągnie do 50-tki;)

        Ciekawa była izraelska próba konwersji z końca lat 80. - silniki PW 1120, radar
        z F-16, konforemne zbiorniki...


        A jeszcze inne -
        F-104 dożywające do niedawna późnej starości we Włoszech, Grecji, Turcji i na
        Tajwanie.
        F-5 - przed nimi jeszcze sporo życia, w Ameryce Pd.
        • michalgajzler Re: Samoloty-rekordziści długości eksploatacji 02.09.02, 18:01
          Długowiecznych samolotów jest jednak sporo;). Właśnie
          przypomniały mi się dwa kolejne:
          - U-2 (chyba 1956)
          - A-4 (oblatany w 1954 a wciąż lata i to także w USA, też
          powinien dotrzymać 50-tki:)
          Pozdr.
          • dreaded88 Re: Samoloty-rekordziści długości eksploatacji 02.09.02, 18:15
            Co do 50-tki Skyhawka w aktywnej służbie to jestem zupełnie spokojny, bo
            ostatnio przecież Brazylia kupiła sobie do ex-francuskiego
            lotniskowca "Clemenceau" A-4 KU z Kuwejtu.
            Długo służyły Hawkery Huntery - jeszcze w latach 90. w Szwajcarii, Somalii i
            Libanie.
            Prognozy - F-15, 16, 18 , MiG-29, Su-27, Mirage 2000 będą zapewne
            długowieczne. Nawet jak wejdzie nowa generacja a później ewentualnie UCAVy -
            powędrują do uboższych państw.
            • michalgajzler Re: Samoloty-rekordziści długości eksploatacji 02.09.02, 18:25
              dreaded88 napisał:

              > Co do 50-tki Skyhawka w aktywnej służbie to jestem
              zupełnie spokojny, bo
              > ostatnio przecież Brazylia kupiła sobie do ex-francuskiego
              > lotniskowca "Clemenceau" A-4 KU z Kuwejtu.

              Faktycznie zapomniałem o tym!

              > Długo służyły Hawkery Huntery - jeszcze w latach 90. w
              Szwajcarii, Somalii i
              > Libanie.
              > Prognozy - F-15, 16, 18 , MiG-29, Su-27, Mirage 2000
              będą zapewne
              > długowieczne.
              Co do Su-27 to na pewno mozna być spokojnym. W końcu
              Chińczycy kupili sobie licencję, a zanim opanują
              technologię (pierwszy egzemplarz przez nich wykonany był
              tak zmontowany że Rosjanie chyba składali go jeszcze
              raz;) to minie trochę czasu. Potem zaś pewnie pare
              "skośnych" wersji powstanie;).
              Pozdr.
              • joseph.007 Re: Samoloty-rekordziści długości eksploatacji 02.09.02, 18:52
                Zapomnieliście jeszcze o MiGach 15 i 17 :-) Ci to już mają po pięćdziesiątce, a
                15 jako UTI lata jeszcze w Chinach i, zapewne, w Korei Pn. "Siedemnastki" na
                pewno pod koniec dziewięćdziesiątych latały jescze w Chinach i Albanii, a
                zresztą przecież nawet i u nas nie poszły znowuż spać tak dawno.
                • dreaded88 Re: Samoloty-rekordziści długości eksploatacji 02.09.02, 19:04
                  F-86 były wykazywane na stanie lotnictwa Boliwii i bodajże Hondurasu jeszcze na
                  początku lat 90.
                  Lockheed T-33 ( różne dziwne kraje, chyba do dziś ).
                  AT-6 Texan, pamiętający II wojnę, nawet RPA miała sporo jeszcze w latach 90.
                  F-8 Crusader w marynarce francuskiej.
                  • joseph.007 Re: Samoloty-rekordziści długości eksploatacji 02.09.02, 19:27
                    Skoro mowa o Texanach, to w Chinach (przepraszam że znowu o nich, ale to temat
                    jak rzeka Jangcy) dalej ponoć latają Jaki-11 w roli samolotów przejściowych. A
                    to przecież tak naprawdę modyfikacja myśliwskich Jaków z czasów wojny!
    • krzrodek Re: Samoloty-rekordziści długości eksploatacji 02.09.02, 12:50
      A polski rzad usiluje walnie sie przyczynic do sukcesu na tym polu Jaka 40.
      Niedawno przy progu pasa 33 na Okeciu jeden pan widzac ladujacy egzemplarz i
      ciagniety przez niego warkocz czarnych spalin wykrzyknal: _pali sie_! :)))
    • michalgajzler Z trochę innej beczki - czyli śmigłowce;)) 02.09.02, 19:43
      Ponieważ zeszliśmy głównie na dokonania ChRl;) to
      proponuję teraz trochę odejść od samolotów i poszukać
      najbardziej żywotnych śmigłowców;).
      Na razie przychodzą mi do głowy:
      - UH-1 (oblot chyba w 1955 albo 1956 a latać będzi
      ejeszcze dłuuuuugo bo Marines zamówili wersję UH-1Y)
      - Mi-6 (chyba 1957 rocznik)
      -Sikorsky S-58 (1954 albo 1955) i jego brytyjski
      odpowiednik Westland Wessex (lata tego jeszce sporo -
      jakiś czas temu na Discovery pokazywali jak ktoś
      przerobił S-58 specjalnie do lotów widokowych i wyciszył
      to bydlę;)
      -no i przede wszystkim Bell model 47. rekordzista
      absolutny rekordzista rocznik 1945 a na pewno jeszce lata:).
      • joseph.007 Re: Z trochę innej beczki - czyli śmigłowce;)) 02.09.02, 19:51
        Jeszcze kilka lat temu chyba w NTW było zdjęcie Mi-4 oblot chyba w 1947 ?) -
        salonki prezydenta Albanii :-DDD
        • michalgajzler Re: Z trochę innej beczki - czyli śmigłowce;)) 02.09.02, 20:07
          joseph.007 napisał:

          > Jeszcze kilka lat temu chyba w NTW było zdjęcie Mi-4
          oblot chyba w 1947 ?) -
          > salonki prezydenta Albanii :-DDD
          Chodzi ci o to zdjęcie po zdezelowaniu Mi-4 przez tłum w
          czasie rozruchów a Albanii:D ? Rozwaliło mnie to. A w TV
          też taki obrazek pokazywali;).
          • dreaded88 Re: Z trochę innej beczki - czyli śmigłowce;)) 03.09.02, 13:26
            A w naszych ulubionych Chinach Ludowych ichnie Mi-4 czyli Harbiny Z-5 też zdaje
            się jeszcze latają.
            A Mi-2 to pies :-) ? Może jeszcze nie jest wybitnie zasłużony ale chyba takim
            się stanie.
    • jarohu Re: Samoloty-rekordziści długości eksploatacji 03.09.02, 15:24
      Bardzo wszystkich przepraszam, przebijam !!! A CSS-13 ???? Przecież jeszcze
      latają - choćby u Niemczyckiego. Rekord absolutny - prototyp PO-2 powstał w
      roku 1926 - czyli 76 lat!!!
      • joseph.007 Re: Samoloty-rekordziści długości eksploatacji 03.09.02, 15:29
        No, to by było faktycznie niepobite :-) Ale to chyba chodziło o samoloty
        pozostające w jakiś sposób w faktycznej służbie, a nie kolekcjonerskie
        rodzynki? Chociaż kto wie, czy w niejednokrotnie tu przywoływanej ChRL dalej
        jakieś ucznie się na tym nie szkolają.
    • dreaded88 A jak to drzewiej bywało 03.09.02, 16:59
      Samoloty bojowe - parę lat i szlus, na złomowisko albo jako element do budowy
      stodół.
      W międzywojniu do rekordzistów należał np. Bristol F2b, wprowadzony w 1917 a
      służący w któryś z dominiów ( chyba Nowa Zelandia ) do 1932 a w ogóle ostatni
      egzemplarz skreślono w 1936.
      Fokkery D VII w Szwajcarii dosłużyły początku lat 30. a jakiś niedobitek
      dotrwał końca dekady w eskadrze meteo.
      Piękny wynik zaliczył też któryś z wodnosamolotów Hansa-Brandenburg, w Japonii
      ( produkowany jako kopia ) i jednym z krajów skandynawskich.
      W czasach nam bliższych - np. kariera Me-109 G jako licencyjny HA-1109 z
      sinikiem RR Merlin w Hiszpanii, służący do bodajże 1956.
      BTW - słynny film "Bitwa o Anglię" kręcono z wykorzystaniem sprowadzonych z
      Hiszpanii HA-1109 i CASA 2.111 ( chyba - czyli He-111 ) jako maszyn niemieckich.
      Ciekawa była koncepcja firmy Cavalier z USA z lat 60-70 modyfikacji służących
      jeszcze gdzieniegdzie Mustangów - w najbardziej zaawansowanej wersji przez
      zainstalowanie silnika turbośmigłowego i fotela wyrzucanego 0-0 !!!
      Junkersy Ju-52 też podobno latały jeszcze całkiem niedawno.
      • michalgajzler Re: A jak to drzewiej bywało 03.09.02, 17:48
        Właśnie przypomniał mi się kolejny ciekawy przykład z
        nietypowej służby samolotów. Fairey Swordfish konstrukcja
        która przeżyła swojego następcę;) - Alcobre.
        • dreaded88 Re: A jak to drzewiej bywało 03.09.02, 18:06
          A z dziwów - Egipcjanie trzaskali dawno temu samolocik pod wdzięczną nazwą
          Heliopolis Aircraft Works Gomhouria, będący Buckera Bu 181 z 1939. Jest chyba
          jeszcz w użyciu.
          • thrawn01 Re: A jak to drzewiej bywało 03.09.02, 21:15
            Z uwagą przygladając się dyskusji, przyszła mi na myśl
            Hiszpania, z jej po-IIWŚ wersjami HE111 i ME109, nie
            tyle może długotrwałość używania - ale pomysł produkcji,
            ale została już "wskazana" wcześniej przez szanownych
            przedmówców.
            Był motyw śmigłowcowy, więc może .... "koncepcja
            samolotu"
            "cytat" za NTW 9/02
            - myśliwiec obrony powietrznej kraju - propozycja
            amerykańskiej ATG - lekki samolot myśliwski,
            - czyż nie przypomina koncepcji lansowanych przed IIWŚ -
            lekkiego myśliwca obrony powietrznej - vide Polska,
            Japonia, Francja - wszystkim wtedy wydawało się, że to
            tak wspaniale mieć samolot - lekki, tani, możliwie
            szybko produkowany, którego głównym zadaniem miała być
            obrona terytorium kraju i bezpośrednia osłona
            (wsparcie?) wojsk lądowych a będący "przeciwwagą" (i
            chyba odpowiedzią ubogich "lotniczo") dla samolotów,
            jakbyśmy dziś powiedzieli przewagi powietrznej.
            Ciekawe czy chwilowa fascynacja czy trwały, przyszły,
            trend (w przypadku USA po 11sept. może możliwe?) - a być
            może odpowiedź na zapotrzebowanie polityków czy armii
            USA?
            pzdr
            • dreaded88 Re: A jak to drzewiej bywało 04.09.02, 15:17
              Rzeczywiście pomysł amerykański interesujący, rozpatrywałbym go właśnie w
              kontekście po-11-wrześniowym. Poza Stanami - i - bo ja wiem ? może Rosją ?
              Chinami ? Kanadą ? Australią ? ta koncepcja nie ma wielkich szans z uwagi na
              mizerne możliwości bojowe samolociku i jego prawdopodobną nieskutecznosć w
              walce z rzeczywistymi warriorami. Chyba że jako ersatz myśliwca dla b. ubogich
              czy takich, którzy nie mają się czego bać, ale nie chcą rezygnować zupełnie z
              obrony ( Ameryka Pd. ). Ewentualnie jakiś "volksjaeger".
              Może podobnie dałoby się przerobić samolot Margańskiego ?
              • joseph.007 Re: A jak to drzewiej bywało 04.09.02, 15:27
                Były całkiem niedawno (tj. w latach osiemdziesiątych) podobne koncepcje -
                lekkie samoloty m.in. do zwalczania smigłowców i ograniczonego wsparcia; np.
                brytyjska SABA (tylko projekt), albo USAński ARES (nawet latał). Czyżby
                renesans?
                • dreaded88 Re: A jak to drzewiej bywało 04.09.02, 15:57
                  Też pamiętam ową projektowaną klasę ( BTW - nasz Skorpion się w nią
                  wpasowywał ). Zupełnie nic się nie urodziło. Mniemam, że wpływ miał rozwój
                  środków plot bliskiego zasięgu - w rojach Mistrali, Igieł, Stingerów, Gromów,
                  pocisków zwykłych, zbliżeniowych i programowanych kal. 7.62-40 mm takie
                  samolociki raczej by się nie uchowały. Apache zawsze może schować się za górką
                  czy drzewkiem wystawiając tylko Longbowa - a samolocik co ma bidny zrobić :-) ?
                  Amerykańska koncepcja rozpatrywana organicznie, tak jak się narodziła - czyli
                  tania, prymitywna maszyna, o mikrym udźwigu, mogąca jednak zestrzelić porwany
                  samolot pasażerski albo rolniczy, do którego terrorizer naładował wąglika albo
                  mat. rozszczepialnych i leci nad LA czy NYC ma sens. Wątpię jednak, żeby się
                  bardziej rozprzestrzeniła sensownie ( bezsensownie może ;-).
                  • joseph.007 Re: A jak to drzewiej bywało 04.09.02, 16:09
                    Nie wiem, czy nie byłoby prościej wykorzystywać w tym celu istniejące samoloty
                    szkolno-bojowe, klasy np. Hawk, czy AlphaJet. Nadawałyby się do tych celów,
                    tańsze od myśliwców klasycznych na pewno by były, a przede wszystkim mają tę
                    zaletę, że już są.
                    • dreaded88 Re: A jak to drzewiej bywało 04.09.02, 16:19
                      I tak się poniekąd chyba robi, gdzieś czytałem, że Hawki RAF-u uzbrojone w
                      Sidewindery mogą w razie wojny służyć jako druga linia obrony powietrznej.
                      Amerykanie chyba nie mają jednak w produkcji żadnego nowoczesnego samolotu tej
                      klasy - bo Goshawk został mimo wszystko dużym kosztem dostosowany do wymagań US
                      Navy i przekonstuowywanie go w drugą stronę byłoby pewnie drogie. T-6 niezbyt
                      się nadaje a reszta, T-37 albo T-38 to już staruszki. Zresztą dość poważną wadą
                      konwencjonalnych treningowców jest za mała prędkość, niewiele wyższa od takiego
                      B-757 z komandem Al-Quaedy na pokładzie.
                      Co innego konstrowany od paru lat z Koreańczykami naddźwiękowy T-50, ale ten
                      może być kapkę za drogi.
                      • michalgajzler Re: A jak to drzewiej bywało 04.09.02, 16:29
                        dreaded88 napisał:


                        > Co innego konstrowany od paru lat z Koreańczykami
                        naddźwiękowy T-50, ale ten
                        > może być kapkę za drogi.

                        Służę ceną T-50 : 18-20 mln $ za sztukę w wersji
                        pozbawionej radaru (nTW 9/2002). Indie ostatnio mocno się
                        zniechęciły gdy BAE zaspiewało sobie do 21mln $
                        (początkowo była mowa o 18 mln$) za sztukę Hawka;).
                        Pozdr.
                        A widzieliście ostatnie przymiarki do Irydy M93M? Pod
                        skrzydłami modelu było soś co wyglądało na 2 AIM-9 oraz
                        RBS-15F. Pomysłowość mielca nie ma granic;). Ciekawe czy
                        MW się tą wersją zainteresuje. A podobno Iryda ma być w
                        Radomiu bo ją znowy oblatali.
                        • joseph.007 Re: A jak to drzewiej bywało 04.09.02, 16:32
                          Iryda nie jest wprawdzie rekordzistką jeżeli chodzi o okres eksploatacji, ale z
                          pewnościa jest blisko rekordu długości czasu opracowywania :-(
                        • dreaded88 Re: A jak to drzewiej bywało 04.09.02, 16:38
                          Ale węzły Irydy mają udźwig po 500 kilo a RBS waży prawie 600. Trzeba
                          przerabiać płat jak nic.
                      • thrawn01 Re: A jak to drzewiej bywało 04.09.02, 16:34
                        O Howk-ach RAFu - prawda, wraz z Harierami - ostatnia linia obrony powietrznej.
                        Co do pomysłu lekkiego samolotu - faktycznie - znacznie lepiej chyba by użyć
                        samolotów szkolno - bojowych (u nas całkowicie niedoceniana sprawa - wiem, że
                        Iskra niezbyt bojowa ale na śmigłowce czy np. samoloty szturmowe, kto wie), niż
                        tworzyć nowy sytem bojowy, ale jeśli kogoś stać na takie samoloty to tylko USA,
                        inne wymieniane kraje, raczej chyba nie.
                        Dalej podtrzymam swoje zdanie - albo faktyczne zapotrzebowanie rządu czy armii
                        albo gigantyczny blef mający nabrać naiwnych na ersatz samolotu.
                        Problem uzbrojenia - nie bardzo można sobie wyobraźić nowoczesny system rakiet
                        pow-pow na b. lekkim samolocie, uzbrojenie w Sadewindery czy podobne krótkiego
                        zasięgu naprowadzane na podczerwień - wobec problemu zwalczania terorystów na
                        np. porwanych samolotach pasażerskich (kontekst 11sept.) bezsensu.
                        pzdr
    • michalgajzler Jeszcze o F-5 17.09.02, 16:27
      USA odkupiły własnie od Szwajcarii 32 F-5F. Oj polata
      sobie ten samolot jeszcze długo nawet w kraju producenta.
      • dreaded88 Re: Jeszcze o F-5 17.09.02, 16:36
        Jako pozorant przeciwnika, nieprawdaż ?
        A poza tym to jeszcze w Hondurasie, Meksyku czy innej Kenii będą na F-5 latać
        chyba jeszcze wnuki obecnych pilotów :-)
        • michalgajzler Re: Jeszcze o F-5 17.09.02, 16:47
          dreaded88 napisał:

          > Jako pozorant przeciwnika, nieprawdaż ?

          Prawda:). I jeszcze je mają zmodernizowac zanim zaczną
          latać jako agresorzy (ciekawe jak je pomalują bo
          poprzednie F-5 agresorów miały malowania lekko fantazyjne;).
          > A poza tym to jeszcze w Hondurasie, Meksyku czy innej
          Kenii będą na F-5 latać
          > chyba jeszcze wnuki obecnych pilotów :-)
          :)
          • Gość: pesti Re: Jeszcze o F-5 IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 17.09.02, 18:30
            > dreaded88 napisał:
            >
            > > Jako pozorant przeciwnika, nieprawdaż ?
            >
            > Prawda:). I jeszcze je mają zmodernizowac zanim zaczną
            > latać jako agresorzy (ciekawe jak je pomalują bo
            > poprzednie F-5 agresorów miały malowania lekko fantazyjne;).

            moze Bin Laden Air Force??
            • Gość: TopGun Re: SR-71 IP: *.telia.com 18.09.02, 19:49
              Mial tam swoje rekordy,pulap,predkosc,no i tyle lat w nieprzerwanej sluzbie nad
              Baltykiem do Zatoki Botnickiej i z powrotem do Angli.Pamietacie jego pulap
              podrozny 30km a predkosc podrozna na tej wysokosci od 3000km/h do 5000km/h.
              Nigdy do niego komunisci nie strzelali bo niebylo czym,nigdy nie gonili tez
              niebylo czym.Codziennie latal i sluchal.To byly czasy zimnej wojny.Obecnie SR-
              71 czekaja na zadanie ,ale nie sa eksploatowane.
              • michalgajzler Re: SR-71 19.09.02, 11:05
                Gość portalu: TopGun napisał(a):


                > Nigdy do niego komunisci nie strzelali bo niebylo
                czym,nigdy nie gonili tez
                > niebylo czym.

                Strzelać to owszem, strzelali, tylko efektów żadnych nie
                mieli;). Swego czasu pokazywano w jakiejś gazecie zdiecie
                z takich "prób";).
                >Codziennie latal i sluchal.

                Raczej fotogarfował. Słuchały raczej RC-135 i EP-3E
                Pozdr.

                • dreaded88 Re: SR-71 19.09.02, 15:06
                  A podobnież KimIrSenowe Koreańce niegdyś strąciły Blackbirda za pomocą S-200.
                  Najlepsze jest to, że jako pisklę ów ptaszek miał być myśliwcem F-12...
                  • michalgajzler Re: SR-71 19.09.02, 15:54
                    dreaded88 napisał:

                    > A podobnież KimIrSenowe Koreańce niegdyś strąciły
                    Blackbirda za pomocą S-200.

                    Hmmm, jakoś nie bardzo wierzę koreańczykom;). Chyba nawet
                    na kursie spotkaniowym S-200 miałby problem (chyba by sie
                    trzeba spytać kogoś kto się na p-lot zna). Co innego
                    katasrtofy - parę SR-71 i A-12 w wypadkach stracono (cóż
                    za proste w pilotazu to to być nie mogło).
                    > Najlepsze jest to, że jako pisklę ów ptaszek miał być
                    myśliwcem F-12...

                    No ale skończyło się na 3(?) prototypach. Aha, z YF-12
                    bardziej spokrewniony był A-12 niż SR-71.
                    Pozdr.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka