Odladzanie samolotu - jak i po co?

IP: 212.190.74.* 28.11.05, 20:37
Wraz z nadejsciem zimy z uwaga przygladam sie przed odlotem ciekawemu
spektaklowi za oknem i stawiam pytania, na ktore nie mam odpowiedzi. Po co
tak naprawde odladza sie samolot - czy w powietrzu za chwile i tak nie
pokryje sie warstwa lodu? Jakich srodkow sie uzywa? Z czego powstaja te
wielkie biale kleby? Czym grozilby brak odlodzenia?
    • Gość: jast Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? IP: *.arc.nasa.gov 28.11.05, 21:36
      bo juz bylo wiele wypadkow i kupa ludzi zginela jak samolot byl pokryty warstwa
      lodu przy starcie. Nawet bardzo cienka warstwa lodu potrafi na tyle zmienic
      ksztalt skrzydla ze skrzydla przestaja wytwarzac dostateczna sile nosna. Po
      starcie samolot moze wlaczyc systemy anty-lodowe wiec sie nie pokryje "za
      chwile" lodem.
    • ann.k Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? 28.11.05, 21:45
      To czym się zlewa samolot to prawdopodobnie jakieś chemiczne świństwo na bazie
      amoniaku. Takie jak odmrażacz do szyb w samochodzie. A kłęby pary, dymu czy jak
      zwał to pewnie mają związek z tym, że to gaz. Może i w płynie, ale gaz.
      • pax777 Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? 28.11.05, 22:22
        zaden amoniak.

        Glownym skladnikiem plynow stosowanych w lotnictwie (sa 4 typy) jest glycol (nie
        znam polskiego nazewnictwa). Glycol po prostu obniza temperature zamarzania.
        Natomiast sam glycol nie usuwa szronu/lodu. Plyn natryskuje sie pod cisnieniem i
        o wyzszej temperaturze i kombinacja tych dwoch efektow (temp, cisnienie) usuwa lod.
      • nocnylot Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? 29.11.05, 21:50
        Ja tylko w kwestii formalnej - jaka ocene mialas z fizyki? :) Albo plyn, albo
        gaz. Nie istnieje cos takiego jak "gaz w plynie". Jest on wtedy po prostu
        plynem (ciecza). Kazdy gaz mozna uplynnic (przestaje byc gazem) i kazdy plyn
        mozna ugazowic (przestaje byc ciecza).
        nl
        • bwv1004 Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? 01.12.05, 15:12
          Ja tym bardziej w kwestii formalnej:

          w fizyce mianem "płyny" określa się ciecze i gazy. Oczywiście roztwór glikolu
          służący do odmrażania to ciecz.
        • ann.k Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? 10.12.05, 22:14
          A LPG to przepraszam, że co, że sroce spod ogona?
          • crannmer Sroce spod ogona 11.12.05, 14:08
            ann.k napisała:

            > A LPG to przepraszam, że co, że sroce spod ogona?

            Jesli masz na mysli potworek jezykowy pt. "plynny gaz", to niestety to zly
            przyklad jest. Mimo potocznego jego stosowania wyrazenie to jest bzdurne
            niezmiernie. Winno byc "ciekla/skroplona mieszanka propanu i butanu" albo
            skrotowo "ciekly/skroplony propan-butan".

            Skroplony gaz przestaje byc bowiem na czas skroplenia gazem. Niezaleznie od
            tego, czy chodzi o substancje w normalnych warunkach stale, ciekle, czy tez gazowe.

            Tak jak zamarznieta woda przestaje byc na czas az do odtajenia ciecza.

            MfG

            C.
    • Gość: jast Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? IP: *.arc.nasa.gov 28.11.05, 21:50
      Jak chcesz sie czegosc nauczyc o oblodzeniu w lotnictwie (wazny temat) to tu
      jest caly kurs dla pilotow (po angielsku).

      aircrafticing.grc.nasa.gov/courses.html
    • saturn5 Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? 29.11.05, 01:12

      > Czym grozilby brak odlodzenia?

      Czym? Smiercia.

      Wystarczy przypomniec sobie najgorszy tego typu wypadek Air Florida 737 ktory w
      styczniu 1982 zaraz po starcie runal do rzeki Potomak w Waszyngtonie. Doprawdy
      straszna to byla katastrofa bo pare ludzi sie uratowalo i plywalo nawet w rzece
      (pokrytej plywajacym lodem) probujac sie zalapac na helikopter ktory przylecial
      wylawiac rozbitkow. Niestety wiekszosc z nich utonala lub zamarzla zanim mogli
      chwycic sie kola ratunkowego. Do tej pory pamietam transmisje TV z tego wypadku
      (mieszkam w USA) i jak jeden dzielny pasazer podal kolo ratunkowe innej babce -
      sam juz nie zdazyl. Mnostwo jest o tej katastrofie na internecie - ja to
      pamietam jakby to bylo wczoraj. Linia lotnicza Air Florida juz nie istnieje.
      Glownym powodem bylo nie tyle oblodzenie skrzydel co oblodzenie wokol silnikow,
      oblodzenie innych waznych probnikow co spowodowalo ze silniki nie mogly rozwinac
      pelnej mocy. Dochodzenie wykazalo ze piloci mogli zauwazyc juz podczas startu ze
      cos jest nie tak i przerwac rozbieg ale tego nie zrobili. Szczegolow juz nie
      pamietam ale na internecie jak mowilem jest kupa na ten temat.
      • jetlag1 Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? 29.11.05, 02:02
        Ten nieszczesliwy wypadek byl katalizatorem do wprowadzenia przez FAA nowych
        przepisow dotyczacych eksploatacji samolotow zima.
        Ponizej temp 52F, powierzchnia skrzydel itp musi byc wizualnie i fizycznie
        sprawdzona czy nie ma na niej kontaminatorow.
        Jezeli sa, uzywa sie plyn typu Glycol type I, mieszany z woda i podgrzany do
        temp 175F, do usuniecia sniegu, lodu,szronu itp. (to bardzo paruje, wyglada jak
        gaz).
        jezeli sa wtedy opady sniegu, zamarzajacego deszczu itp. pokrywa sie
        powierzchnie plynem typu Antyiceing, to starcza na czas od wyjscia z bramy i do
        taxowania na pas startowy. zapobiega akumulacji opadow na powierzchni.
      • bwv1004 Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? 29.11.05, 15:02
        > Wystarczy przypomniec sobie najgorszy tego typu wypadek Air Florida 737 ktory
        w
        > styczniu 1982 zaraz po starcie runal do rzeki Potomak w Waszyngtonie.

        Jeszcze zaczepił o most zabijając parę osób w samochodach na moście.
        • Gość: jast Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 29.11.05, 19:18
          > Jeszcze zaczepił o most zabijając parę osób w samochodach na moście.

          tak, teraz to pamietam. W sumie chyba ani jedna osoba nie przezyla tej
          katastrofy - nikogo zywego nie wylowili z tej rzeki. To byl chyba piatek pozne
          popoludnie i ludzie wlasnie skonczyli prace i lecieli z zimnego Waszyngtonu do
          slonecznej Florydy .. co za ironia.
          • bwv1004 Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? 30.11.05, 01:17
            sześć osób wyszło z samolotu, z nich 5 przeżyło
            en.wikipedia.org/wiki/Air_Florida_Flight_90
            aviation-safety.net/database/record.php?id=19820113-0
            www.airdisaster.com/special/special-af90.shtml
            amelia.db.erau.edu/reports/ntsb/aar/AAR82-08.pdf
      • Gość: malkontent Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? IP: *.pata.pl 01.12.05, 08:23
        Dlaczego niby Air Florida to "najgorszy tego typu przypadek"? Bo był na żywo w
        telewizji?

        Oblodzenie było odpowiedzialne za wypadki z większą liczbą ofiar.
        • saturn5 Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? 01.12.05, 09:23
          >
          > Oblodzenie było odpowiedzialne za wypadki z większą liczbą ofiar.

          Mi nie jest znany taki wypadek. Jak wiesz .. to wal, zawsze lubie sie czegos
          nowego dowiedziec.

          • Gość: malkontent Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? IP: *.pata.pl 01.12.05, 09:27
            aviation-safety.net/database/record.php?id=19851212-0
            • saturn5 Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? 01.12.05, 10:19
              moze i masz racje, ale ja tego wypadku nie zaliczam do "czystego" lodu. Po
              pierwsze sam raport jest malo konkluzywny, nie ma tu takiej rzetelnej i
              jednoznacznej odpowiedzi jak w przypadku Air Florida 90. W przypdaku Air
              Florida znamy prawie kazda sekunde od poczatku i dlaczego kazdy instrument w
              tym samolocie dzialal tak a nie inaczej.
    • Gość: kuba_g Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? IP: 172.16.5.* 29.11.05, 17:13
      tutaj jest zdjecia, jak maszyna odladza prezydenckiego TU 154 M 102

      www.prohokej.station76.pl/galeria/displayimage.php?album=19&pos=42
    • Gość: hansklops Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.05, 13:09
      Samolot odladzany jest z wykorzystaneim środka, którego skład w głownej mierze
      oparty jest na glikolu. W Warszawie używa się Killfrostu. Dowożony on jest na
      lotnisko w beczkowozach, po czym przepompowywany do wielkich beczek stojących
      na płytach odlodzeniowych PPS-6 i PPS-10. Odlodzenia dokonują pracownicy LGSu z
      wykorzystaniem maszyny Elephant (pojazdem tym kieruje się z kabiny operatora
      umieszczonej na wysięgniku, bez potrzeby zatrudniania drugiego człowieka do
      kierowania pojazdem z szoferki). Elephant spręża Killfrost i pod ogromnym
      ciśnieniem wyrzuca go na elementy usterzenia płatowca. Czas działania środka do
      30 minut.
    • Gość: jast Re: Odladzanie samolotu - jak i po co? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 12.12.05, 01:00
      kurcze klocicie sie a nie ma o co. W przypadku odlodzania samolotu zadne -
      cieczo-gazy nie maja tu nic do gadania. Sa to zwykle zwyczajne ciecze.
Pełna wersja