Gość: aaalatawiec
IP: *.gizycko.mm.pl
03.12.05, 19:23
Witam,
chcialam poruszyc temat bezpieczenstwa na pokladzie samolotu (wprowadzono
zakaz wnoszenia ostrych narzedzi, nozyczek, pilniczkow itp). Zaczelam sie
zastanawiac nad tym jak nietrudno wniesc cos na poklad samolotu. Przechodzac
odprawe na lotnisku Heathrow w Londynie (niby takie procedury bezpieczenstwa)
2 przejscia przez bramke, niektorym zagladaja w buty, ale nikt nie wpadl na
pomysl, zeby sprawdzic co mam w kubku z kawa, nawet nie kazali mi go otworzyc,
a przeciez mogl byc silnie żracy kwas lub cos innego. W USA nikogo nie
wpuszcza do samolotu z napojem, kaza sie go wczesniej napic przy check in albo
wyrzucic. Widzialam sytuacje jak nakazli kobiecie napic sie wlasnego mleka z
piersi, ktore sciagnela do butelki dla dziecka na podroz. Ona protestowala, ze
nie moze bo to jej wlasne, ale gdyby tego nie zrobila kazaliby jej to wyrzucic
lub nie wpuscili na poklad. Tymczasem w Londynie po ataku terrorystycznym
nadal nie wzmocnili ochrony i nie sa wystarczajaco czujni. Nie wspomne juz o
Warszawie. Jakie sa wasze spostrzezenia?