Dodaj do ulubionych

Pilot - zawód bez przyszłośći!?

IP: *.area4.il.chicago.comcast.net 26.02.06, 12:33
Wyobraźcie sobie samolot pasażerski, ktorego załogę stanowią same
stewardessy. W tym samolocie nie ma kokpitu i nie ma pilotów. Samolot jest
pilotowany przez komputer, nadzorowany przez kontrolę ruchu powietrznego. Co
sądzicie o takiej wizji rozwoju lotnictwa cywilnego? Czy to odległa
futurologia czy bliska rzeczywistość? Przypominam, że bezzsłogowe samoloty
wojskowe już robią furorę w lotnictwie.
Obserwuj wątek
    • hki Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? 26.02.06, 12:51
      Prawdę powiedziawszy śmiem wątpic by w najbliższej przyszlości doszlo do
      wyeliminowania czynnika luudzkiego z pilotażu.
      Wypadki lotnicze zdarzają się zarówno z powodu winy maszyny,jak i czlowieka-
      przy braku kontroli jakikolwiek blad w oprogramowaniu, usterka moglaby
      doprowadzic do katastrofy.
      Mysle, ze ważna rzecza jest tez efekt psychologiczny- jakos pewniej czuje się
      wiedząc, że w kokpicie siedza dwie osoby i mają kontrole nad maszyna.
      • Gość: ZPL Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? IP: *.chello.pl 26.02.06, 12:59
        Myslę ze jak zwykle zwycięży czynnik ekonomiczny. To oszczędności na
        wynagrodzeniach, szkoleniach, etc..., pilotów przełoża się na decyzje
        producentów samolotów i linii lotniczych zamawiających te samoloty.

        A zawodność, czy niezawodność, to już sprawy czysto techniczne. O ile pamiętam,
        to nad bespieczeństwem ma czuwać kilka niezależnych systemów, a poza tym zawsze
        można będzie sterować samolotem prezez człowieka z ziemii.

        Może są jakieś statystyki wypadków lotniczych porównujące czynnik ludzki i
        sprzetowy?
    • Gość: jast Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 26.02.06, 20:48
      Raczej sie nie zanosi, przynajmniej w najblizszej przyszlosci zeby samoloty
      pasazerskie lataly bez pilotow. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jaki
      skomplikowany bylby proces certyfikacji takiego samolotu i jak skomplikowany
      software do takiego samolotu. I musialbys udowodnic ze to zawsze bedzie
      dzialac, w kazdych warunkach, w kazdej pogodzie, przy kazdej permutacji
      mozliwych technicznych usterek,itp. Prawdopodobnie to byloby po prostu
      logistycznie niemozliwe aby spelnic warunki certyfikacji. Nie mowiac o tak
      prozaicznej sprawie jak przekonanie ludzi aby wsiedli do takiego samolotu -
      obawiam sie ze bylyby z tym problemy. Ale marzyc mozna. Ja raczej sie nie boje
      o brak pracy dla pilotow liniowych przez nastepne powiedzmy 75 lat.
      • saturn5 Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? 26.02.06, 21:18

        > nie zapominajcie, ze najlepszym komputerem swiata jest ludzki umysl

        Ludzki umysl moze nie potrafi szybko mnozyc i dzielic ale ma jedna przewage -
        jest wysposazony w "inteligencje". Aby komputery zastapily czlowieka w kokpicie
        software musi osiagnac poziom "sztucznej inteligencji". To jest bardzo
        skomplikowane zagadnienie nad ktorym rozne osrodki badawcze pracuja i
        obietnica "sztucznej inteligencji" jest na razie tylko odleglym, nieosiagalnym
        celem. I prosze nie mieszac samolotow wojskowych z cywilnymi - te pierwsze
        podlegaja zupelnie innym standartom certyfikacji. Bezzalogowe mysliwce
        rzeczywiscie moga niedlugo latac - przynajmniej beda uzywane do bardzo
        ryzykownych misji.
          • Gość: DreamLiner Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? IP: *.compi.net.pl 28.02.06, 21:21
            Tak to moze wyglada z boku. Tak na prawde to piloci maja sporo roboty i
            zaprogranie komputera nie jest ich najtrudniejszym, ani najwazniejszym
            zadaniem... - zwlaszcza, gdy cos sie pop...li. A nawet nie wyobrazacie sobie
            jak czesto komputery i elektronika glupieje - wtedy musimy odlozyc gazety i
            zajac sie robota :-) Tak wiec ja, poki co, o prace sie nie martwie
          • saturn5 Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? 28.02.06, 22:43

            > Przecież już teraz główne zadanie pilota, to
            > zaprogramowanie komputera przed rejsem, później już tylko gazety czytają...

            no to masz rzeczywiscie pojecie o roli pilotow i po co oni tam sa. Przyjrzyj sie
            jak bedziesz miec okazje co sie dzieje na kazdym ich symulatorowym treningu
            (maja ich 2 na rok) to moze zrozumiesz o co chodzi.
            • martica Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? 01.03.06, 19:20
              przypomnial mi sie kawal, ktory krazy od jakiegos czasu po necie. ponoc
              wymyslili go piloci airbusa w zwiazku z rozwojem technologii w lotnictwie
              cywilnym <lol>.
              "jak bedzie wygladac zaloga przyszlosci? bedzie sie skladac z psa i pilota.
              zajeciem pilota bedzie karmienie i zabawa z psem, zeby ten nie usnal. pies zas
              ma za wszelka cene nie dopuscic do tego, zeby pilot dotknal cokolwiek."

              a tak bardziej na powaznie byla taka dyskusja na a.net, wiec mozna tam
              pogrzebac i poszukac.

              osobiscie nie sadze, zeby to bylo mozliwe, dlatego ze nie da sie zaprogramowac
              programu na wszystkie mozliwe zajscia i problemy w powietrzu. sa takie
              zdarzenia, ktorych sie przewidziec nie da. tu jest wlasnie przewaga ludzikiego
              czynnika nad maszyna - wspomniana juz wczesniej inteligencja i umijetnosc
              wyciagania wnioskow.nawet AI tego nie bedzie potrafic. jesl ktos mial mozliwosc
              rozmowy z pilotami po jakims incydencie powietrznym, to z reguly przewija sie
              jeden komentarz: 'pierwszy raz cos takiego mi sie zdarzylo'. czasem tez mozna
              uslyszec, ze nie bylo tego w ich podreczniku i musieli wymyslec rozwiazanie
              sami. maszyna bylaby w stanie to zrobic?

              a jak sie konczy zbytnie zaufanie w maszyny, to pokazuje przyklad airbusa i
              katastrofy podczas jednego z pierwszych lotow, kiedy maszyna 'nie rozumiala',
              ze piloci nie beda ladowac, tylko chca przeleciec nisko nad pasem.
    • capt_a320 Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? 10.03.06, 15:30
      Wszystko pieknie i technicznie jak najbardziej wykonalne, pozostaje tylko maly
      problem - jak dotad automatyczne ladowania mozliwe sa na lotniskach
      wyposazonych w ILSy. A co w przypadku podejsc nieprecyzyjnych, ktorych wbrew
      pozorom wykonuje sie calkiem sporo - smiem twierdzic, ze w niektorych regionach
      stanowia znaczny procent? Nawet GPS ciagle jeszcze nie zalatwia sprawy, a
      najbardziej zautomatyzowany samolot jakim jest Arbuz tez nie moze po takim
      podejsciu ladowac automatycznie. Ale chyba i yak wszystko rozbije sie o
      psychike ludzka - chyba niewielu jak na razie byloby chetnych aby byc
      przewiezionym przez automaty. Poza tym w koncu o wiele latwiejsze jest to do
      wprowadzenia na kolei, a tutaj ciagle maszynisci maja robote...
    • gregorz767 Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? 12.03.06, 12:11
      Piszecie tu o psychice pasaera, postepie technologicznym, niezawodnosci...
      wszystko to prawda. Bledy ludzkie sa przyczyna az 85% wypadkow w lotnictwie !!
      To nie technika zawodzi, ona sie moze i psuje czasami, ale w sposob niegrozny.
      Natomiast my, ludzie podejmujemy bledne decyzje zeby te awarie zniwelowac.
      Wlasnie nasza inteligencja, ktora nie zawsze jest poprawnie kierowana, wymusza
      na nas dzialanie `lepsze` niz komputera, co zazwyczaj zle sie konczy.
      Problem decyzji z ktorym nie radzi sobie komputer..? Juz to dziala w armii,
      jeden pilot z ziemi kieruje i nadzoruje do 5 samolotow bezzalogowych ! Jak sie
      nic zlego nie dzieje, to i on czyta gazete.
      Problemy techniczne sa na dzis do rozwiazania przy dzisiejszej technologii.
      Zasilanie, od akumulatorow poprzez ilosc wielorakich pradnic, po wiatrak
      wystajacy z kadluba, ich ilosc i roznorodnosc mozna mnozyc.
      Podejscie nieprecyzyjne... takie pojecie przy dzisiejszych GPS juz nie
      istnieje. Dokladnosc w pionie i poziomie jest w centymetrach.
      Jak ktos poprzednio juz zauwazyl, proces certyfikacji czegos takiego bylby na
      dzis nie do przejscia, ale to z powodu braku przepisow, a dzis nie ma jeszcze
      takiego co by sie odwazyl je stworzyc.
      Druga i chyba najwieksza przeszkoda jest ludzka mentalnosc. Strach przed
      lataniem wystepuje u wielu osob. A chyba na dzis by sie chyba nie zanalezli,
      nawet wsrod dzisiejszych odwaznych tacy co by sie zdecydowali zaplacic za taki
      lot. Jednak nic nie trwa wiecznie.
      Komputeryzacja zycia, automatyka na codzien i zmiany pokoleniowe zmieniaja
      swiadomosc.
      Reasumujac, moim zdaniem jest to kwesta czasu, ale taki moment na pewno
      nastapi. A kiedy.. to wrozenie z fusow. Technicznie moze to byc juz dzis, ale
      kiedy ktos na to wylozy pieniadze, nie majac pewnosci ze ktos inny wsiadzie do
      takiego samolotu...?. Zostawmy to dla naszych wnukow.
      • brtlmj Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? 12.03.06, 14:25
        > Piszecie tu o psychice pasaera, postepie technologicznym, niezawodnosci...
        > wszystko to prawda. Bledy ludzkie sa przyczyna az 85% wypadkow w lotnictwie !!

        Usun czlowieka z kokpitu i technika bedzie odpowiedzialna za 100% wypadkow...

        > To nie technika zawodzi, ona sie moze i psuje czasami, ale w sposob niegrozny.

        Technika zawodzi, i tylko tym dwom pan(i)om z przodu zawdzieczamy ze w
        wiekszosci przypadkow nie czytamy o tym na pierwszych stronach gazet.

        > Problem decyzji z ktorym nie radzi sobie komputer..? Juz to dziala w armii,
        > jeden pilot z ziemi kieruje i nadzoruje do 5 samolotow bezzalogowych !

        ...ktorych glowna zaleta jest cena i fakt ze jak sie rozbije to nie ginie czlowiek.

        > Podejscie nieprecyzyjne... takie pojecie przy dzisiejszych GPS juz nie
        > istnieje. Dokladnosc w pionie i poziomie jest w centymetrach.

        Moze jeszcze w cywilnym pasmie ? Wolne zarty...

        > Reasumujac, moim zdaniem jest to kwesta czasu, ale taki moment na pewno
        > nastapi. A kiedy.. to wrozenie z fusow. Technicznie moze to byc juz dzis, ale

        Technicznie na dzis to komputer bezpiecznie radzi sobie ze sterowaniem winda w
        terminalu i kolejka miedzy terminalami.

        Moze pocieszy Ciebie fakt ze nie jestes pierwszym, ktory tak mysli. Wojskowi juz
        kilka dekad temu sadzili ze era zalogowych mysliwcow sie skonczyla :-)

        Bartek
        • gregorz767 Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? 13.03.06, 04:41
          > Usun czlowieka z kokpitu i technika bedzie odpowiedzialna za 100% wypadkow...
          Swieta prawda, jesli beda latac tylko komputery to trudno winic cyklistow.
          > Technika zawodzi, i tylko tym dwom pan(i)om z przodu zawdzieczamy ze w
          > wiekszosci przypadkow nie czytamy o tym na pierwszych stronach gazet.
          Mysle ze jestes jednym z tych dwu panow, i to mlodym. Jak dorosniesz,
          zdobedziesz doswiadczenie to zrozumiesz ze nieomylnosc i poprawianie procedur
          (dla komputera algorytmow) jest problemem i przyczyna. Komputer da g..wno na
          wyjsciu jak na wejsciu dostanie g...wno. Ci dwaj moga dac g...wno nawet przy
          prawidlowych danych wejsciowych. Nieomylni mysla ze wiedza i umieja,
          doswiadczenie to miedzy innymi swiadomosc ze sie nie wszystko wie i umie. A ze
          dzis ci dwaj panowie musza cos robic... no coz, to jest filozofia wspolczesnego
          cocpitu i nic w tym nadzwyczajnego. Jesli jako pilot ladujesz z jakas usteka,
          to jak lekarz ktory ratuje zycie pacjentowi, nic szczegolnego, taka praca.
          > > jeden pilot z ziemi kieruje i nadzoruje do 5 samolotow bezzalogowych !
          > ...ktorych glowna zaleta jest cena i fakt ze jak sie rozbije to nie ginie
          czlowiek.
          Tak, bo to wojsko i misja. W `cywilu` ta zaleta bedzie to ekonomia, czyli zysk
          i ceny biletow.
          > > Podejscie nieprecyzyjne... takie pojecie przy dzisiejszych GPS juz nie
          > > istnieje. Dokladnosc w pionie i poziomie jest w centymetrach.
          >
          > Moze jeszcze w cywilnym pasmie ? Wolne zarty...
          Po pierwsze pisze o mozliwosciach technicznych, ktore sa, po drugie to nawet
          budowany przez Europe cywilny system Galileo ma miec lepsze mozliwosci. A co do
          udostepnienia na dzis tych centymetrowych dokladnosci prze armie, to kwestia o
          ktorej pisalem, kto na to dzis wylozy kase. Wiec nie zarty tylko rzeczywistosc
          i ekonomia.
          > Technicznie na dzis to komputer bezpiecznie radzi sobie ze sterowaniem winda w
          > terminalu i kolejka miedzy terminalami.
          bez komentarza, nie licuje ten Twoj kawalek z terscia nawet Twojego postu.
          > Moze pocieszy Ciebie fakt ze nie jestes pierwszym, ktory tak mysli. Wojskowi
          ju
          > z kilka dekad temu sadzili ze era zalogowych mysliwcow sie skonczyla :-)
          Moze w bajkach procesy dzieja sie z dnia na dzien, w zyciu wszystko trwa i sa
          dlugie okresy adaptacji i wspoluzytkowania starego i nowego. Chyba wiesz ze do
          dzis sa w uzyciu samoloty pasazerskie, latajace (nawet po Europie)
          wykozystujace 2 NDB + 2 VOR bez GPS, lub z systemem Omega. Pomimo ery FMS-ow,
          GPS-ow, wielu jeszcze uzywa starych technologii.

          Wyluzuj i poczekaj. A poki co zycze Ci spokojnej pracy do emerytury.

          G.


          • Gość: DreamLiner Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? IP: *.compi.net.pl 13.03.06, 10:45
            Mysle, ze wyeliminowac, to nas poki co nie wyeliminuja. Natomiast wraz z
            postepem technologii moga sie obnizyc kwalifikacje potrzebne do wykonywania
            zawodu, a co za tym idzie zarobki i prestiz... Podejrzewam, ze zawod pilota za
            kilkadziesiat lat moze sie zdegradowac. Bedziemy nisko oplacanymi
            odpowiednikami kierowcow, w dodatku pracujacymi o kazdej porze dnia i nocy.
            Takie trendy juz widac na zachodzie. Placa coraz mniej, wylatuje sie coraz
            wiecej godzin, trzeba sobie samemu placic za szkolenie na typ itd, itp...
            Mysle, ze to niestety dopiero poczatek :-(
            • brtlmj Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? 13.03.06, 14:02
              > Mysle, ze wyeliminowac, to nas poki co nie wyeliminuja. Natomiast wraz z
              > postepem technologii moga sie obnizyc kwalifikacje potrzebne do wykonywania
              > zawodu, a co za tym idzie zarobki i prestiz... Podejrzewam, ze zawod pilota za
              > kilkadziesiat lat moze sie zdegradowac.

              Cos w tym moze byc... przed wojna ponoc zawod maszynisty byl bardzo prestizowy.
              A teraz ? Ale nie sadze zeby to miala byc kwestia obnizonych kwalifikacji. Czy
              dzisiejszy pilot jest gorzej wyszkolony od tego sprzed czterdziestu lat ? A
              technologia poszla do przodu i to bardzo.


              Bartek
          • brtlmj Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? 13.03.06, 13:57
            > > Usun czlowieka z kokpitu i technika bedzie odpowiedzialna za 100% wypadko
            > w...
            > Swieta prawda, jesli beda latac tylko komputery to trudno winic cyklistow.

            Jestem sklonny postawic teze ze aktualnie mniej wypadkow zdarza sie z winy
            czlowieka, niz zdarzyloby sie z winy sprzetu, gdyby go czlowiek nie pilnowal.

            > > Technika zawodzi, i tylko tym dwom pan(i)om z przodu zawdzieczamy ze w
            > > wiekszosci przypadkow nie czytamy o tym na pierwszych stronach gazet.
            > Mysle ze jestes jednym z tych dwu panow, i to mlodym.

            Nie, ja latam dla przyjemnosci, co polecam i Tobie :-)

            Jak dorosniesz,
            > zdobedziesz doswiadczenie to zrozumiesz ze nieomylnosc i poprawianie procedur
            > (dla komputera algorytmow) jest problemem i przyczyna. Komputer da g..wno na
            > wyjsciu jak na wejsciu dostanie g...wno.

            Tak sie dziwnie sklada ze zawodowo siedze wlasnie w komputerach...

            > > ...ktorych glowna zaleta jest cena i fakt ze jak sie rozbije to nie ginie
            > czlowiek.
            > Tak, bo to wojsko i misja. W `cywilu` ta zaleta bedzie to ekonomia, czyli zysk
            >
            > i ceny biletow.

            Dla wojska 1 rozbity bezzalogowiec na 1000 misji (dane z sufitu) moze byc
            akceptowalny...

            > > > Podejscie nieprecyzyjne... takie pojecie przy dzisiejszych GPS juz
            > nie
            > > > istnieje. Dokladnosc w pionie i poziomie jest w centymetrach.
            > >
            > > Moze jeszcze w cywilnym pasmie ? Wolne zarty...
            > Po pierwsze pisze o mozliwosciach technicznych, ktore sa,

            Cywilny GPS nie ma takich mozliwosci technicznych, nawet teoretycznie.

            > udostepnienia na dzis tych centymetrowych dokladnosci prze armie, to kwestia o
            > ktorej pisalem, kto na to dzis wylozy kase.

            To juz jest "political fiction" :-)

            > > Technicznie na dzis to komputer bezpiecznie radzi sobie ze sterowaniem wi
            > nda w
            > > terminalu i kolejka miedzy terminalami.
            > bez komentarza, nie licuje ten Twoj kawalek z terscia nawet Twojego postu.

            A szkoda, bo to jest swietny przyklad. Wlasnie z tym sobie komputer swietnie
            radzi. Mozemy jeszcze dodac niektore linie metra. Innymi slowy - rozwiazania,
            gdzie prawdopodobienstwo nieprzewidzianych sytuacji jest bardzo niewielkie. W
            pociagu juz musi siedziec czlowiek.

            > > Moze pocieszy Ciebie fakt ze nie jestes pierwszym, ktory tak mysli. Wojsk
            > owi
            > ju
            > > z kilka dekad temu sadzili ze era zalogowych mysliwcow sie skonczyla :-)
            > Moze w bajkach procesy dzieja sie z dnia na dzien, w zyciu wszystko trwa i sa
            > dlugie okresy adaptacji i wspoluzytkowania starego i nowego.

            No, to czekajmy na pierwszy bezzalogowy mysliwiec. Czekalismy n-dziesiat lat,
            czekajmy dalej.

            > Wyluzuj i poczekaj. A poki co zycze Ci spokojnej pracy do emerytury.

            Akurat o moja prace jestem absolutnie spokojny. A Tobie zycze milych lotow,
            najlepiej za sterami :-)

            Bartek
            • Gość: jast Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? IP: *.arc.nasa.gov 13.03.06, 20:34
              Wczoraj moja corka leciala na trasie KJFK-KSFO,aby sie upewnic kiedy dokladnie
              samolot przyleci aby wiedziec kiedy wyjechac na lotnisko poszedlem na
              www.flightaware.com aby zobaczyc w ktorym miejscu ten samolot w tym momencie
              jest. Przyjrzalem sie trasie tego samolotu - w okolicach Chicago wykonal zygzak
              wyraznie w celu ominiecia pogody (radarowa pogoda tez byla pokazana). Wyobrazam
              sobie ze byla pewna rozmowa miedzy pilotem ktory ogladal pogode na swoim
              pokladowym radarze i kontrolerami na ziemi i ustalili ze pewna zmiana planu lotu
              bedzie konieczna. Nie bardzo sobie wyobrazam zautomatyzowanie czegos takiego.
                  • rubelek Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? 13.03.06, 22:34
                    ...I pewnie dlatecgo chciałbyś być niezastąpiony, niestety nie jesteś! Też mi
                    się wydaje, że "żywi" piloci będą eliminowani z samolotów. Zadecyduje o tym
                    ekonomia. Linie lotnicze zaoszczędzą krocie, na pensjach dla pilotów. Nam FA
                    nic nie grozi:)
                    • rak61 Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? 28.03.06, 22:57
                      W nowych samolotach są ekrany LCD, czy w fotelach, czy w suficie. Nic
                      prostszego niz wyświetlać na nich polecenia, które teraz wydają F/A łacznie z
                      tymi, które dotyczą ewakuacji. Gdyby nie przepisy certyfikacyje już by was nie
                      było w samolotach. Nie mówiąc o tym, że fistaszki i kawę mozna będzie sobie
                      kupić w pokładowym automacie. Problem z automatem pilotującym samolot jest
                      taki,że KAŻDY komputer, jaki by nie był będzie tylko relizował SWÓJ program, z
                      definicji NIE JEST W STANIE MYŚLEĆ!!! Realizuje on tylko takie czy inne
                      wyobrażenie o pilotażu jakiegoś programisty. Przykładem tego jest filozofia
                      Airbusa. Niegdyś obejrzałem wywiad z szefem pilotów A320 w Lufthansie.
                      Powiedział m.in."jest faktem, że jest kilka przypadków w roku, gdzie komputery
                      wbrew decyzjom załogi ratują samolot od katastrofy, ale nie mówi się o tym że
                      jest kilkadziesiąt przypadków rocznie, gdzie piloci wbrew poleceniom komputera
                      ratują ludzi i samolot". Polecam zwłaszca przypadek TAROM na Paryżem, gdzie
                      walka z komputerem przez załogę uratowała wszystkich przed spektakularną
                      katastrofą A310. Prototyp A340 spalił się na ziemi przez awarię syst.
                      elektrycznego itd.itp. Kilkanaście lat już latam na skomputeryzowanych
                      samolotach i miałem już dziesiątki przypadków całkowitego "ocipienia "
                      komputerów. Co gorsze w takich przypadkach nie ma procedur, komputery są przez
                      producentów uznane są za niezawodne, tu sytuacje ratuje doświadczenie i
                      lotniczy instynkt załogi. Jeśłi wierzysz w niezawodność łaczności radiowej to
                      skąd bierze się zakaz używania tel.komórkowych? Miałem sytuację, gdy zwykły
                      laptop pasażera zablokował łączność radiową. A wiesz co jest w stanie zrobić ze
                      strowaniem autopilota zwykły chiński Game Boy uruchomiony w trakcie podejścia?
                      Jesteś stewardem, dla którego cała wiedza o tym lataniu, to nalac kilentowi
                      kawy mniej więcej do filizanki a nie na spodnie. I próbuj nic chrzanić o
                      ewkuacji, bo jej nigdy nie przeprowadzałeś. Co stanie się ze zdalnie sterowanym
                      samolotem, gdy coś takiego się stanie jak całkowita utrata łączności? Jestem
                      inżynierem lotniczym i wiem coś na temat stopnia komplikacji(złożoności)
                      systemów i ich niezawodności. Po drugie błąd człowiek to również bład
                      mechanika, bład konstruktora, bład w procedurach szkolnia załóg, błedy
                      operacyjne linii, błąd kontrolera itd. Polecam tak czy inaczej rozwagę w
                      formułowaniu opinii bez znajomości tematu!
              • brtlmj Re: Pilot - zawód bez przyszłośći!? 13.03.06, 21:02
                > wyraznie w celu ominiecia pogody (radarowa pogoda tez byla pokazana). Wyobrazam
                > sobie ze byla pewna rozmowa miedzy pilotem ktory ogladal pogode na swoim
                > pokladowym radarze i kontrolerami na ziemi i ustalili ze pewna zmiana planu lot
                > u
                > bedzie konieczna. Nie bardzo sobie wyobrazam zautomatyzowanie czegos takiego.

                To akurat jest male piwko dla komputera. Problemem bylby za to na przyklad jelen
                na pasie startowym albo szybowiec nad lotniskiem. Oba przyklady z zycia,
                pierwszy czestszy niz sie wydaje...

                Bartek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka